Letnia noc bezsenna

Bo ja myślałam, że wszystko będzie się samo kręcić. Ale nie... los nie spuszcza mnie z oka natomiast dodatkowo on właśnie wpuszcza mnie w obieg. Znalazłam się na rynku przed godziną 17-tą a tam Janków i użytkowników ulic dostatek, bowiem Dzień Kultury Ulicznej staną ramię w ramię ze Świętojańską Nocą Muzealną. Ta druga przesunięta została się o kilka dni, jednak jej nie ubyło. Przed muzeum tarnogórskim grupy muzyczne i taneczne, wojowie i aktorzy, artyści i legendziarze, gołe ramiona i skórzane spodnie, deski, płachty, farby, mundury, broń biała i palna, dredy, znajomi, VIP-y, goście i tubylcy.


 mój ulubiony model w przyległościami. W czasie krótkiego spotkania z malowniczą grupą – Apache z romantycznooką towarzyszką i biszkoptowym czworonogiem na schodach ratusza - zdałam sobie sprawę, iż w pewien sposób stałam się dokumentalistyką życia tarnogórskiego, mniej formalnego więc z tej przyczyny „żywszego”. Dokumentuję też życie mego ulubionego modela, bowiem załączam kolejne zdjęcie z 4 chyba naszego bliskiego spotkania 3 stopnia. Ja zwykle ślę POZDROWIENIA! Bardzo serdeczne „głaski” dla aksamitnego blondyna! 


 – wiele hałasu o nic :-( , nie, poprawka! Trzeba hałasować, ściągnąć uwagę, być zapamiętanym – huk wystrzału z działa i chmurę dymu zapamiętamy do przyszłego świętego Jana, kiedy to Bracia Kurkowi znowu przytaszczą żelazną paszczę (jako i zapamiętamy erupcję emocji i ostatniej sesji RM. Czy można liczyć na przyszłoroczną portórkę?) CDN Fotki! http://picasaweb.google.pl/analityk.akl/NocMuzealna27062008 I TUTAJ ZNAJDZIECIE FOTKI!!!

..........................................
świętojańska Noc Muzealna - 27.06.2008



Rządy władców

Królowie złoci! Książęta prześwietni! W Was nadzieja i ostoja tego Miasta! Wasze rządy: Jana Przymierzonego z  Hahnowa i Arkadiusza Podruckiego herbu Kuzio chwalone przez podwładnych będą po wsze czasy, jako że w zgodzie je sprawujecie. 

Janku, dziękuję serdecznie za zaproszenie na wykład; Panie doktorze Podrucki! Władcy Śląska, gdyby żyli, czołobitność swą okazaliby Pana dziejopisarstwu. Ucieczka w przeszłość od rzeczywistości nie osłabi a wzmocni uciekinierów z teraźniejszości a wśród nich mnie samą.  


Po lewej - substytut Jana Hahna czyli Mirek Ogiński (bliźniak zarostowy). Po prawej - dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki, który dzisiejszego wieczoru prowadził wykład "Władcy Śląska"


Opiekunowie Galerii "Barwy Śląska" w Nakle - Stanisław Trefoń i Franciszek Żurawka wykonują odpowiedzialną czynność po zakończeniu wykładu - zamykają zgromadzenie pożegnawszy ostatniego gościa. Puste krzesła w dużej liczbie widziałam już dzisiaj na sali sesyjnej kołysanej jak okręt wzburzonymi falami. Kto schodzi z pokładu ostatni? Zwykle robi to kapitan.




Intrygująca przyszłość

Kiepska wiosna. Flirtuj, ile się da. Daleko od szefa.
To krótkie hasła z mojego horoskopu. Nie znam horoskopu Piotra ale z pewnością przyszłość przyniesie sporo nowego. Sesja niezwykle męcząca przeniesiona została na jutrzejszy dzień za sprawą już pierwszych punktów porządku obrad: ustalenie kolejności punktów obrad, trudne w ocenie projekty uchwał Burmistrza, obecność licznych gości zabierających głos (przedstawiciele "Solidarności", niepartyjni, niezwiązkowi itd ).


Oto przedstawiciele władz, nie samorządowych ale związkowych; bardzo aktywni ale oszczędni w słowach i gestach.

Teraz out-uję się i po prostu zrobię coś ważnego - spam...


Kilka kwiatków i mężczyzna. Ten widoczek poprawił mi nastrój przed nocą i jutrzejszą sesją. Cóż, trzeba się pogodzić z losem.




Pomimo sesji

Czuję się dobrze. Pomimo tego, że poranny świergot skrzydlaczków-lataczków przerywany jest co chwilę przez warkot silników; pomimo tego, że w rzeźkim, chłodnym powietrzu oddziałują na mnie pola elektromagnetyczne sprzętów codziennego użytku; pomimo tego, że po wejściu w ulice mojego miasta wokół pojawią się ludzie wrodzy mnie i miastu. Jestem optymistką i za Czesławem Niemenem wierzę, że ludzi dobrej woli jest więcej. A nawet Ci z mniejszości w większości :-) poprostu tylko nie rozumią wszystkiego.

Czuję się dobrze. Pomimo kilkudniowej pracy przed zbliżajacą się Sesją Rady Miasta. A dzisiaj na Sesji można będzie wiele zrozumieć. Obrady jej są dostępne dla ogółu podobnie jak i posiedzenia Komisji RM, co jest zapewnione odpowiednimi zapisami w Statucie Miasta (jest na mojej stronie www.alicjakosibalesiak.tgory.pl oraz stronie tarnogórskiego BIP-u). Obecnych i nieobecnych zapraszam na spotkania ze mną w Biurze RM lub w Biurze Poselskim Tomasza Głogowskiego. Poznamy się i dowiemy wiele od siebie wzajemnie oraz "wypracujemy wnioski" oraz podejmiemy wspólne działania. Tak jak to się odbywa w społeczeństwie obywatelskim i samorządnym.






Za dużo.

„W okolicy Tarnowskich Gór sa piękne lasy, ale zamiast do lasu, zawieźli mnie do sarkofagu” – mniej więcej takie mistyczne słowa wyrzekł Stanisław Gawłowski, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska. To nie omyłka –  naocznie i namacalnie zapoznał się Pan Sekretarz Stanu (nie mylić z innymi sekretarzami) z problemem likwidacji niebezpiecznych odpadów po Zakładach Chemicznych. Powiedziano już dużo w tej sprawie, czy trzeba mówić więcej? Zrobiono już dużo; z pewnością nie za wiele.

W Biurze Poselskim Posła Tomasza Głogowskiego prasa (DZ, Gwarek), radio (Piekary), telewizja (Silesia) w osobach swych wysłanników otrzymały odpowiedź na szereg pytań dotyczących nie tylko tychże Zakładów ale i gigantycznej inwestycji tarnogórskiej – budowy oczyszczalni ścieków.


od lewej do prawej młodzież dziennikarska wielomedialna. Senator Misiołek pominął mnie w rozgardiaszu przy powitaniu, kierując swą dłoń do... wiem już w tej chwili, jaki preferuje elektorat - z dużo młodszej dziennikarskiej grupy wiekowej; nie mojej. Senator przed kilkoma miesiącami zrobił na mnie doskonałe wrażenie swymi kompetentnymi wypowiedziami.


od lewej do prawej: powiat - przewodniczący, powiat - starosta, parlament - poseł, ministerstwo - sekretarz, województwo - wicewojewoda, parlament - senator 


Noc Kupały dopiero nastanie a kwiat paproci został już chyba znaleziony. Widziałam przecież noszącą go dla ozdoby przemiłą Świętojankę. Ani ona ani kwiat nie rozproszyły powagi spotkania i nie zmieniły jego celu. (...w tym miejscu świętojańską nocą pojawi się kwiatu foto... Szukajcie)


 nieformalne służbowe rozmowy kuluarowe




Pokonkursowy.


Podsumowanie konkursu, którego wyniki planowałam ogłosić w dniu moich imienin brzmi następująco:

Jury konkursowe składające się z dwóch osób – trzecia zgłosiła wcześniej i usprawiedliwiła absencję – po poważnych obradach w dniu 21 czerwca 2008 roku ogłosiło wyniki pierwszego tarnogórskiego prywatnego konkursu blogowego AKL:

UWAGA: trzeciego miejsca nie przyznano

UWAGA: drugie miejsce nie zostało przyznane

UWAGA! UWAGA! UWAGA! Pierwszej nagrody nie przyznano!!!

Powód: brak zgłoszeń uczestników.
...........................................................................
..............
Szczególnie podziękowanie kieruję do Panów: Marcina Rudolla, dzik0, Zadry, Manfreda. Dżentelmeneria Szanownych Panów jest na najwyższym poziomie, gdyż rozumiem, że nagrodzeni za udział we wcześniejszych i skromniejszych edycjach mojego konkursu, nie wzięliście udziału w obecnej edycji czerwcowej, oddając pole do popisu innym.

Niestety. Nie znalazł się poza wyżej wymienionymi żaden miłośnik, a chociażby zainteresowany naszym miastem. Żaden rodzic nie zachęcił dziecka do wykonania malunku, rysunku, naklejanki. Nikt z młodzieży nie potrafił napisać na modłę choćby SMS-a, albo maila kilkudziesięciu słów o mieście, myśląc o jakiejś miłej sercu tarnogórzance. Dorosłym nie wyrywała się dłoń do klawiatury, aby wspomnieć zapierający oddech, nagły podziw na widok reliefu na starej, odnowionej właśnie kamienicy. Dla wspomnienia zapachu krzewu, który już dawno nie rośnie przy wypieczonym słońcem murze.
Czy nikt nigdy nie przeżył w tym mieście żadnej szczęśliwej chwili? Czy naprawdę nie ma niczego w TG, co można podziwiać albo pokochać? Nie. Nie wierzę. Niepowodzenie konkursu składam tylko na karb nadmiernej skromności tarnogórzan i na to, że mimo starań tg.netu wiadomość o konkursie i jego nieskomplikowanych zasadach nie dotarła do wszystkich. Zaś ci, co mimo wszystkich niedogodności, kochają to miasto, nie chcieli o tym mówić. Rozumiem. Miłość nie mieszka na ustach, tylko w sercu.










Świąteczny

Każdy kto miał życzenie życzyć Piotrowi Szczęsnemu życzenia (udało mi się wynokwić albo wymodzić :-> taki słowny zlepek-przylepek) z okazji urodzinowej, mógł to zrobić po mszy świętej w prześlicznie odrestaurowanym kościele (szacunek doczesny dla księdza proboszcza za jego wspaniałe dzieło gospodarskie a bobrowniczanom niech będzie na wysokościach zapisana zasługa za hojność przy remoncie kościoła). Niektórzy nie mogli się doczekać swej kolejki – podejdą w przyszłą niedzielę. Nieobecni na mszy mogą uścisnąć dłoń jubilatowi w czasie drugiego dnia obchodów Dni Bobra.

Msza święta w rocznicę urodzin - 22.06.08

Dzisiejsze święta:
- solenizanta w rodzinie i nie tylko
- bobra - w Bobrownikach

Drugi Dzień Bobra 22.06.2008

- fyrtka - w Świerklańcu
- tenisa - w parku miejskim
Turniej tenisa - 22.06.2008

Relacja radnego Łukasza Garusa: Dnia 22.06.2008 r. zakończył się turniej tenisa ziemnego o puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej w Tarnowskich Górach. W turnieju wzięło udział 16 zawodników z Tarnowskich Gór i okolic. Mecze rozgrywane były na kortach w parku miejskim przy ul. Wyszyńskiego. Turniej wygrał Michał Bednarski z Zawiercia, który w finale pokonał tarnogórzanina Marka Kuczkę 6 : 3 , 6 : 1. Mecz obfitował w długie wymiany z głębi kortu, były również i odważne zagrania przy siatce. Mecz był ciekawy, zawodnicy grali na wysokim poziomie i z wielkim zaangażowaniem. Puchary za pierwsze i drugie miejsce w imieniu Przewodniczącego Rady Miejskiej Piotra Szczesnego wręczali Wiceprzewodniczący RM: Łukasz Garus i Krzysztof Łoziński. Nie mogło zabraknąć też niestrudzonej fotoreporterki radnej Alicji Kosiby- Lesiak

............................................... Podsumowanie: moja psinka towarzyszyła mi bezkolizyjnie: na rowerowej przejażdżce, wśród bobrów, tenisistów, festynowiczów. Europejka i tyle. PS. Jutro dostanę w kość - posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Prawnego. Może powinnam zabrać na nie mojego futrzaka? Zwierzęta podobno łagodzą obyczaje. www.alicjakosibalesiak.tgory.pl


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |