Fitness ginekologiczne

Jedna pani drugiej panie przy stoliku kawiarnianym w kurorcie nie bardzo znanym opowiadała:
"A wiesz, kochana, to spa jest specjalnie zaprojektowane w celu uzyskania dobrej kondycji damskiej miednicy" (miałam trudności z wyobrażeniem sobie w łazience czy pralni męskiej miednicy ale po chwili zorientowałam się w anatomiczno-fizjologicznym aspekcie słuchanej dyskusji)

"I słuchaj, kochana, to jest takie fitness - spa ginekologiczne, no wiesz przecież!" (jakiś mięśniowy trening kondycyjny "czycóś"? - znowu marszczę brwi nad sprawą)

" No i, kochana, szefowa spa, pani doktor Ro...jakaśtam w czasie kuracji po badaniach lekarskich ogólnych i, no wiesz, takich tam kobiecych, ustala terapię... itd..."
To tekst na nastepny odcinek, i tyle.

Zażywny wąsacz z sąsiedniego stolika poważnie i głośno wyraził opinię: "Tyle mówi się o egalitaryzmie społecznym i tez nawet płciowym a ja do tej pory nie słyszałem o istnieniu spa profilowanego na męskie potrzeby".
.............................
Płeć płcią różni się ode płci ale mnie teraz nasunęła się na myśl deklarowana równość płciowa w zakresie samorządowym i koleżeńskiem. Taka równość podobno pożyteczna jest też w interesach. Ale czy aby tak jest napewno...?
PS. Ustale dopiero po przemysleniach, czy ideę równości/jedności płci warto popierać.



O warpiach i ludziach - w dowolnej kolejności

Dziękuję za obecność... nie - inaczej zacznę.

Dziękuję za dostrzeżenie idei, pomysłu, problemu, czy jakkolwiek by to nazwać ale tego, co przyświecało wycieczce po warpiach następującym osobom:

- najpierw Panie:
1. Gabrieli Horzeli-Szubińskiej - bliższej memu sercu niż Śląski Dzwon Nadziei, któremu prezesuje, a który stał się dla mnie dzięki Niej bardziej wyrazisty, tak jak i podziemia Szybu Staszic
2. dr Iwonie Popowicz-Iwaniszyn - pediatrze z wykształcenia i powołania oraz weterynarzowi z zamiłowania a tarnogórzance z wyboru

- teraz Panowie:
1. Posłowi Tomaszowi Głogowskiemu, który zanim otrzymał ode mnie zaproszenie wykazał ogromne zainteresownie tematem przekazany na moim blogu,
2. Jankowi Hahnowi - miłośnikowi i popularyzatorowi ziemi tarnogórskiemu oraz Radnemu Rady Miasta
3. Jarkowi Ślepaczukowi - młodemu Wiceprzewodniczącemu Rady Miasta, przybyłemu wraz z małżonką i kilkuletnim synkiem
4. Ryśkowi Bednarczykowi - autorowi wielu tekstów o Naszym Mieście i bezinteresownemu poszukiwaczowi faktów historycznych
5. Mietkowi Filakowi, który utożsamił się głęboko z krajobrazem, historią i przyszłością Tarnowskich Gór
6. Romkowi Wolszańskiemu - przyszłemu magistrowi, kolekcjonerowi nagran wytwórni Amiga, któremu ukochane coraz bardziej stają się Tarnowskie Góry, nie tylko z tego powodu, iż jest wnukiem Gabrieli Szubińskiej.

 Dziękuję Panu Burmistrzowi za przysłany mi osobisty w treści list z urzędowymi symbolami.

Dziękuję Bożence Nitkiewicz z Katowic zachwyconej naszym mniejszym od stolicy Śląska miastem, której nieobecność spowodowana została w ostatniej chwili ważną przyczyną.

 Dziękuję wszystkim tym Kolegom Radnym, Tarnogórzanom i Czytelnikom, którzy wyrazili chęć lub choćby zamierzali uczestniczyć w Szychcie Na Warpiach i godce po noszymu ale obiektywne trudności uniemożliwiły im to. Wszyscy oni, a raczej Wy wszyscy, zrozumieliście potrzebę zintegrowania się i podjęcia wspólnych działań w interesie Miasta. "Srebro wpisane w historię" - tekst Indianera: www.tg.net.pl/indianer/
lub www.tg.net.pl/harmider/promocja2.htm
...............................................................
To pisałam ja, Alicja Kosiba-Lesiak; w tej chwili nie jako Radna RM ale mieszkanka Tarnowskich Gór. A terozki godom Wom, boroki - dyć pora do roboty, nie do godki!
............................................
PS. Panie Zadro, w komentarzu swoim do wczorajszego mojego "wyczerpującego/wyczerpanego" :) wpisu napisał Pan, co cytuję: "Inny z powodu tego małego jubileuszu – i pewnie ja sam - dmuchałby w fanfary i walił w werble. A Pani o ...warpiach." A ja Panu powiem, Panie Zadro, tak: furda rok blogowania! Werble na cześć setek lat warpii i tarnogórskiej historii!!! Niemniej z wrodzoną bezpretensjonalnością napiszę Panu również - dziękuję za pamięć, doniosłe i przyjazne słowa, wyrażenie zrozumienia dla intencji mego blogowania i dziękuję za towarzyszenie mi komentarzami przez...przez ... proszę o czas, bo chcę dokładnie policzyć.




Po szychcie

Nos na klawiaturze, literki na literkach, mroczki i mruczki. Po szychcie na warpiach i niespodziewanie w Szybie Sztaszic odmawiam posłuszeństwa - nie zrobię wpisu. Odmówię jednak pacierz i zasnę spracowana.

Aby otworzyć ALBUM FOTOGRAFICZNY należy kliknąć w miniaturę zdjęcia

Szychta na warpiach - 09.08.2008



Krajobraz z gór/Gór?

Moja suczka przez ponad rok była zakichana ale radośnie romansująca z Wisusem z sąsiedztwa mimo swego zasmarkanego noska. To obraz przeszłości.
Teraźniejszość przedstawia sie jako zakichanie z zasmarkaniem ale bez zakochania.
W przyszłości zakochać się będzie mogła tylko platonicznie, gdyż chłopaków wybił jej z głowy a właściwie wyciął skalpelkiem chirurg/demiurg wykonując 3 zabiegi w 1. Rzekł z namysłem do niej lub do siebie przy pomocy mózgowego ośrodka mowy: "Lubię cię, maleńka, zrobię więc dla ciebie tyle, ile potrafię i zostawię pamiątkę po sobie". Cięcia operatora wykonane na brzuszku ominęły serce szczęśliwie. Zabieg się udał. Serduszko zostało nietknięte a w nim słodkie uczucie do przestrzeni powietrznych i wodnych oraz ludzi (generalnie - wszystkich).

Tarnowskie Góry mają serce (nie tylko ja wiem o nim). Czy ludzie (generalnie, bez podziałów na: oryginały i kopie, kasty i rasy, partie i kabarety etc  ;) pozwolą im je zachować?




Ludzie

Dlaczego miałabym nie lubić ludzi?

To tak, jakbym nie lubiła sama siebie.

Ulentowana muzyczka (rodzaj męski – muzyk) z anielskim uśmiechem.


Młodociany adept piłki nożnej o stanowczym spojrzeniu.



Młoda kobieta silnego charakteru i "różowego" usposobienia.

 
Mężczyzna motocyklowy zdecydowany i przyjazny .

Czy tarnogórzanie także lubią innych i siebie samych? Mijają się, przecinają wzajemnie swoje ścieżki, przemierzają kilometry bliżej lub dalej od siebie. W naszym mieście często nie widzą siebie nawzajem i jeszcze czegoś, co powstało rękoma innych ludzi a może nawet ich własnymi rękoma. Tego czegoś, czego ja dotykam, zanim zniknie. Zatrzymajcie się i dotknijcie i Wy. Może nie zniknie?

W którymś z wcześniejszych wpisów umieściłam fotografię ornamentowanego wspornika balkonu. Nie odgadnionego wówczas, tajemniczego. A teraz, w parce z drugim wspornikiem znikającym nie tylko o zachodzie słońca może jest łatwiej rozpoznawalny? Może łatwiej też trafić pod balkon pięknej kamienicy tarnogórskiego starego miasta?

  




Do szychty na warpiach!

Zapraszam wszystkich, którym bliska jest idea zachowania istniejących jeszcze reliktów pogórniczej działalności naszych przodków, na pieszą, rowerową i samochodową wycieczkę po terenie, gdzie są rozlokowane warpie oraz hałda popłuczkowa.

Godzinny, wspólny pobyt na trasie ok. 2 kilometrów wśród krajobrazu ukształtowanego tarnogórską historią, zakończony zostanie w plenerze skansenu maszyn parowych lub w przypadku deszczu w stylowym wnętrzu restauracji „Nad Aniołem” na terenie kopalni zabytkowej. Miło mi będzie spotkać się z wszystkimi zainteresowanymi
                                w sobotę dnia 09 sierpnia br. o godzinie 17:00
                     
przed wejściem do Kopalni Zabytkowej Rud Srebronośnych.

Chwila relaksu w niebanalnym krajobrazie pośród sympatycznych ludzi związanych z tym miastem, czujących i tworzących jego klimat, nikomu przecież zaszkodzić nie może. Tym bardziej, że hałda i warpie wkomponowane od stuleci w obszar Tarnowskich Gór stanowią część historii miasta, będąc dziś jego naturalnym dobrem. Ochronione przed zrozumiałą ale nieco chaotyczną ekspansją budowlaną, rozumnie zagospodarowane, mogą stać się w przyszłości bazą dla rozwoju turystyki i źródłem dochodów z jej obsługi.

Część podobnych terenów dawno temu przekształcono w tarnogórski Park Miejski. Inni wizjonerzy w niedawnej przeszłości udostępnili zainteresowanym do zwiedzania podziemne chodniki, sztolnie i wyrobiska. Włożyli w to heroiczny trud, którego efektem są niezliczone wycieczki ludzi ciekawych podziemnego świata. Ten naziemny świat, nierozerwalnie z tamtym podziemnym związany nie wymaga takiego heroizmu.

Może uda się coś zrobić, by nie zniknął na zawsze.
By służył naszemu miastu i jego mieszkańcom, bo on nie ma politycznych barw.
On jest po prostu jeszcze jedną z wielu barwą Śląska.

Trasa:
Kopalnia Zabytkowa – droga wśród pól w pobliżu Szybu „Żmija” (ewentualnie nasyp dawnej kolejki wąskotorowej) – ulica Staszica – skrzyżowanie z ulicą Wodociągową – ulica Wodociągowa – skrzyżowanie z ulicą Małą – ulica Mała – skrzyżowanie z ulicą Szczęść Boże – ulica Szczęść Boże do Kopalni Zabytkowej – Restauracja „Nad Aniołem” (lub miejsca pod parasolami) z wodą mineralną dla ochłody (100 osób na koszt warpii:). Okolicznościowe dyskusje, fotki, uśmiechy i uściski w interesie warpii.

Pożądany ekwipunek wycieczkowy: własne nogi, rowery, niehałaśliwe motocykle, samochody (moje autko będzie do dyspozycji tych, co na azjatyckie wyroby się nie boczą).

PS Proszę zdecydowanych na udział w szychcie na warpiach o potwierdzenie swej obecności pocztą elektroniczną imiennie lub anonimowo pod adresy:

Blog na Portalu Powiatu Tarnogórskiego: alicja@tg.net.pl

Strona radnej: akl@alicjakosibalesiak.tgory.pl

Każdy gość czy uczestnik będzie mile widziany, także ten nie zapowiedziany.


Pozdrawiam
Alicja Kosiba-Lesiak




Gothic w ekspansji

Przed trzema dniami spotkałam trzech młodzieńców (3 i 3 ) z ciężarem bagażu zaplecznego oraz wrażeń najświeższych. Wracali z Bolkowa, gdzie po raz 15-ty, jak się od nich dowiedziałam, odbyła się impreza typu gothic czyli Castle Party 2008.


Dzisiaj o godzinie 20:00 w klubie "Magazyn" na Osadzie Jana gotysze, ich fani, ciekwscy i tacy różni zejdą się, zjadą, zjawią. I mnie szefostwo Klubu zaprosiło. Około północy będzie się działo i hałasowało w skali masakrycznej :( . Czy powinnam tam pójść ???

 03.08.2008. godz. 11:15.am  Odświeżona ruchem osobistym, wypieszczona wodą filtrowaną, zrelaksowana prasówką nad kawką przyznaję, co następuje: niestety, przeszkody obiektywne uniemożliwiły mi nocne wejście do gotyszowego Magazynu, bo przysnęłam i... zaspałam. Masz ci los. Może ktoś z obecnych tam ostatniej nocy przyśle swoje zdjęcia z imprezy, abyśmy mogli wspólnie uzupełnić album? Zapraszam, proszę i obiecuję, że podam lub nie dane autora fotek (według życzenia). To może być jedna ze wspólnych prac tarnogórzan, w zgodzie ze wszystkimi i dla wszystkich, no nie?

Po kliknięciu myszką na fotce, fotuchnie maleńkiej OTWORZY SIĘ ALBUM ZDJĘĆ GOTYCKICH/GOTYSZOWYCH (?) do uzupełnienia.

Gothic w ekspansji lipiec/sierpień 2008




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |