Niszowy weekend?

Pani Zosieńko! Wczoraj radość moja zaskoczyła mnie samą tak jak i wiadomość telefoniczna o Pani funkcji: Pani Zosia Wichary została wybrana Przewodniczącą Rady Słuchaczy Centrum Kształcenia Ustawicznego w Tarnowskich Górach. Uff... Niech się schowają panowie słuchacze albo inaczej - chwała im za wybór Pani, kobiety, na „dyrygenckie” stanowisko. Nie feminizuję wcale tego faktu ale...czy kobiety mają satysfakcjonującą liczebnie reprezentację we władzach? Nie tylko wśród słuchaczy CKU; no bo proszę sobie tylko policzyć (w główce, kalkulatorem, w komórce) udział procentowy płci żeńskiej na przykład w Radzie Miejskiej czy Powiatowej.
Teraz piszę z rozmysłem: „Gratuluję funkcji! Życzę owocnej pracy (społecznej jednak)! Niech Pani czerpie wiele satysfakcji z tego wyróżnienia! Pozdrawiam Panią i żałuję, że nie mam okazjonalnego zdjęcia .
..........................................................


Pani Alicja Marcol, moja imienniczka, maluje nie tylko na zamówienie. Wyobrażam sobie, że wraz z małżonkiem, Andrzejem, otwiera tubki z farbami i oboje spędzają przy pędzlu małżeńskie malarskie godzinki w milczeniu a może pogadując. Zdjęcia pochodzą z wczorajszego otwarcia wystawy malarskiej Państwa Marcolów w galerii Gerarda Trefonia „Barwy Śląska” w Nakle.
............................................................................


Też wczoraj ale „Inny Śląsk”, Krzysztof Mazik i inne nazwiska, inne kolory, inne farby. I mężczyźni zróżnicowani charakterologicznie, artystycznie, wizualnie i ..... Hmmmmmm..... No, no, no. Dzisiaj pole do popisu dla czytelników – proszę o podpisy. Małe he,he, he...
......................................................

icon_rolleyes

Dzisiaj: pod lauby!? PodNad!? KtoChce!? Komuwdrogę...!?
.....................................
Dzisiaj: Może „Magazyn” muzycznie ...?
...........................................................................
icon_cool


Bajka

DZIEŃ 1 - piątek, godzina 17:00
O zachodzie słońca, gdzieś daleko w polach dwie dziewczynki trudziły się poszukiwaniami brata. Brzmi jak bajka, prawda? Brygida i Urszulka umęczyły się z pewnością starając się znaleźć Dominika – wspaniałe trojaczki! Na polnej drodze porzuciły różowy rowerek! Brnąc w zaoranej roli przecinały szarość pola. Czy znajdziecie brata przed zmrokiem? A może braciszek czeka już przy oświetlonym stole, ugoniony, zadyszany, zabłocony? Czy uda się wam wyczyścić buty z mokrej ziemi? Ciężka, lepiąca glina porządnie ciąży i mocno zmęczy nieduże rączki przy czyszczeniu bucików. Do wody, do mycia i szorowania, łobuziaki kochane! Nie dla mamusi to zajęcie a dla takich małych huncwotów przecież! Do roboty!


wschód słońca, luty 2008. Pozostałości nadziemne po szybach i szybikach na terenach powydobywczych srebra. Unikatowe, prawdopodobnie nawet jedyne w Europie. Warpie; a dla mnie "rogaliki"

DZIEŃ 2 – niedziela, godzina 12:00
Czapusie, kurteczki, butki mocno przemoczyła mżawka. Dziewuszki w ławce kościelnej kręcą główkami, rzucają spojrzenia... cichutko! Grzeczne panienki. „Jak to jest z wami – pytam – czy moknąć chcecie w drodze do domu? Gdy msza się skończy do auta was zabiorę i suchą nogą przez błota traficie do mamusinego fartuszka”. „Z braciszkiem wracać chcemy. On teraz ministrant przy ołtarzu”. Braciszek - trojaczek poważny, włosy świeżo przystrzyżone, buty wyczyszczone, głowa do góry. Zerk, zerku, zerkusiu na siostrzyczki, bez uśmiechu, w modlitwie, skrupulatny, przy dzwonkach się uwija. Niedzielnie, postnie, mokro.


Niewesoło. Arogancka zamiana - nieodkryta atrakcja turystyczna i przyrodniczą pokryta zostanie równą wartwą odpadów z domostw tarnogórzan. Lutowe popołudnie 2008

DZIEŃ III – niedziela 2, godzina 12:00
Wróbelki w różowych czapeczkach siedzą znowu w ławce kościelnej. Szczuplutkie, wesolutkie. „Anioł Pański ... niech się stanie...” Słońce przez otwarte drzwi wpada na podłogę, promyki przez kolorowe szybki łaskoczą szyjki, pobłyskują, w oczka wpadają, mrużyć je trzeba. Jasno i ciepło. Kolorowe barwne szybki. Pachnąco na wietrze. Jaka będzie wiosna, jakie lato? Rowerowe wyścigi Dominika z Urszulką na tylnym kole. A Brygidka na drzewie! Patyk w ręce, gruszka podniesiona pod drzewem, kot w ramionach, bieganie, zbieranie polnych kwiatków, buszowanie w opuszczonym domostwie. Pagórki i zapadliska do zabawy, do berka, na kryjówki... Teraz szaaa. Ornat proboszcza w drzwiach zakrystii! cdn


Latem na ławeczkach nadrzewnych zasiądą...może dzieci, może obserwatorzy fauny i flory a może nie daj Boże...
icon_neutral


Droga prowadzi w bajkowy świat.


Żarłacz

Dobrowolnie wpływasz żabką w paszczę może kaszalota, może rekina; jesteś zupełnie bezbronny i natychmiast somnambuliczny koszmar na ciebie spada. Twój omamiony wzrok prześlizguje się po upiornie snujących się sylwetkach, nie zatrzymując na nich. Przepływające obok ciebie w tej samej gigantycznej paszczy rybki, również cię omijają błędnymi oczami. Słychać tylko wasze szurania, metaliczne stukania i trzy po trzy gadanie. To wszystko w takt żałobnej muzyki z głośników, która udaje popowe przeboje. Wyciągasz ramię i sięgasz na regał, głębiej w gardło potwora. Nie, nie zostaniesz pozbawiony ani biżuterii ani ramienia chociaż może to zaakceptowałbyś. Zadajesz sam sobie pytanie : „Trza dać z uśmiechem czy weźmie sam podstępnie?” A on wypluwa po sekundzie twoją rękę z przyklejonym do niej batonikiem, flakonikiem, melonikiem. Taka przyjazna bestia i już. Supermarket.


dla kontrastu panie z saloniku prasowego przy rynku. Ależ miłe! Wczoraj zostawiłam tam zakupiony Dziennik Zachodni a dzisiaj jeszcze na mnie czekał. Dziękuję, serdecznie pozdrawiam i życzę słońca wschodzącego codziennie!
............................................................


te dwie młode dziewczyny będą bić, walczyć, atakować. Co, gdzie , kiedy? W Japonii, karate, na mistrzostwach. No wiecie! Mistrzostwa świata! Czy te oczy mogą pobić? Chyba nie... Ale może tak...? Szczęśliwego powrotu, dziewczęta!
......................................................


teraz śpi. Śpi po przebudzeniu ze znieczulenia. Śpi po zabiegu w lecznicy dla zwierząt w Zbrosławicach. Po wykonaniu zdjęć płuc (rentgenowski aparat cyfrowy! świetny sprzęt), decyzja: odsysanie treści wydzielającej się w zatokach. Dr Piotr Hoin na własnych „ręcach” moją sunię kołysze, niesie, przytula do serca. Śpij, maluszku zmierzwiony, na zdrowie. Niech twój języczek się schowa w pyszczku, pa, do zobaczenia!


Trefny dzień?

Nie, nie będzie dzisiaj źle, choć to 13-ty dzień miesiąca. Nawet tzw. ludzie jak kocięta będą mruczeć przy zabawie, jak szczenięta odsłaniać brzuszki pod łaskotkami, jak wróbelki ćwierkać towarzysko. A ze słoneczka do Tarnowskich Gór spłynie po promieniach myśl wiosenna, myśl ożywcza i życzliwa. Będzie lepiej!
Bo... np. Femina w TCK, film w „Magazynie Pizza”.

Motto na dzisiaj dla ważniaków i debeściaków (za Sztaudyngerem).

PIERWSZY Z NAKAZÓW
Nie kochaj siebie samego
Wynajdziesz coś godniejszego.


Wczoraj do laboratorium ta dziewuszka wniosła w niebieskich oczkach czar młodości! W zamian otrzymała płyn znieczulający dla niemowląt i bezbolesny automacik – nawet nie wypuściła smoczka w czasie badania krwi. Nadusiu! Zrób pa, pa!


Tatuaże! Dziewięć lat zacięcia kolekcjonerskiego i tyleż lat nakłuwania cielesnego. No, no... całkiem interesujące różki, pyszczki i czaszeczki. Co w planach na następną 10-ciolatkę? Dziękuję za wczorajszą sesję zdjęciową! Pozdrawiam!


. DZISIAJ! jest megahitowo! Wiosna pierwsza klasa!


Oschle i sztywno

Choroby tarczycy - WARTO WIEDZIEĆ

Choroby tarczycy często pozostają nierozpoznane. Stany te ze względu na słabo zaznaczone objawy niosą ze sobą szereg realnych problemów zdrowotnych.

Niektóre objawy chorób tarczycy:
- wzrost stężenia TG i LDL
- zaburzenia jelitowe (zaparcia)
- zaburzenia miesiączkowe u kobiet i zmniejszenie płodności
- obniżenie i wahania nastroju, spadek zainteresowania otoczeniem
- zaburzenia sercowo-krążeniowe, podwyższone ciśnienie tętnicze
- męczliwość, osłabienie mięśni, kurcze mięśni
- przyrost lub spadek masy ciała
- utrata włosów głowy , tułowia i kończyn, sucha skóra
- ochrypły głos
- obrzęki wokół oczu
- inne mało swoiste

Podstawowe badania laboratoryjne:
- poziom TSH we krwi ( hormon tyreotropowy przysadki mózgowej)
dodatkowo:
- FT4
- FT3
- profil lipidowy
- poziom glukozy

............................................................... Miasto zasypia spokojnie we mgle wieczornej.


Jan, Jasiek, Janiczek i inni

Ooooo nie! NIE! Odmawiam kategorycznie! Tekstu dzisiaj nie będę płodzić! Zdjęcia przemówią dzisiaj zamiast słów! Opisy, podpisy, nazwy, nazwiska, imiona, stanowiska, tytuły, funkcje, role, kostiumy itd. Reszta... resztę wygarnę później. I tyle mi dynda :) O godzinie 18-tej należało być w TCK samemu i zobaczyć, posłuchać, zabrzęczeć charytatywną monetą dla hospicjum, zapamiętać. Ja byłam, zapamiętałam aktorów, twórców, dziennikarzy, publikę i ....BIS!, Bis, bis wołam!

Charakteryzacja doskonała: wąsy jak "żywe". Pan Starosta Józef Korpak i Przewodniczący RM Piotr Szczęsny

W chorobie synowie wspierają Króla a medyk mu ...pomaga.

Sam ale nie jedyny; reprezentant tarnogórskiej grupy Terne Roma. Ach, te czarne oczy!

Królewskie dzieło wytworzone rękami mistrza Zdebika. Tort, nie tort, podziwiać należy i ... oblizywać się można.

Szcześliwi rodzice królewscy wraz z dorodnym potomstwem.

Królowa Marysieńka z ukochaną córcią Kunegundą.

Czy to naprawdę właściwe wyjście, szlachetni panowie?

Powagi i poważnych kolorów wymaga akt ucałowania pierścienia nuncjusza papieskiego: Krzysztof Łoziński i pokorna (?) blogerka.

Młode pokolenie Sobieskich wraz z Panią Cecylią Machulską.

Maria i Jan. Szlachetność urodzenia bije z ich postaci.

Modlitewnik nuncjusza wskazuje właściwą drogę.

Pędzel w ruch! I któż to pod pędzlem?

Państwo Burmistrzostwo Czechowie w kolejce do wejścia na salę widowiskową i do ... puszeczki na datki.

Pani Natalia Rajska wspierana przez Silną Grupę.

Zamknięcie spektaklu, podziękowania, odczytanie nazwisk - to nie ostatni ruch pani Prezes Szubińskiej. Gratuluję sukcesu, Pani Gabrielo.

Zabawa była przednia. Chociaż to czas postny, cel zbożny rozgrzeszy publiczność (po 25 złotych za bilet płacili podobno nawet aktorzy, czy to prawda?)

Zmęczona i szcześliwa (jej plecy podpiera ściana). Pani Koptyńska dla hospicjum poświęciła lata pracy.

Szum skrzydeł husarskich nie przeraził odważnych mężów.

icon_rolleyes


Nazywam się Marysieńka!

Mówiła mi wczoraj Pani Szubińska: „Taka jestem zmęczona, że już nie wiem, czy jam jest Gabriela czy Marysieńka. Prób tyle za mną, za nami, w głowie się kołace... A spektakl już w poniedziałek!”. TCK, godz. 18-ta.


Tam gdzie Marysieńka ze swoim Jaśkiem Sobieskim winem się raczyli, tam zasiada Pani Gabriela Horzela-Szubińska z Panią Natalią (pięęęękny szal, Pani Natalio!!!)
.......................................................................................................................

Oleńko, Skarbeńko! Taaaka odważna dziewczynka! Co to? Dostałaś gazik w nagrodę? Za taką odwagę w laboratorium? Nie za mało nawet jak na taką niedużą kobietkę? Następnym razem lepiej zadbamy o wspaniałą pacjentkę. Pozdrawiają Cię Panie z laboratorium „Analityk”! I Twoją Mamusię też!


Dodam jeszcze, że bliźnięta wcale się nie bały, taki wspaniały wzór w Tobie miały.
...............................................................................................................

Duuuużo kwiatów u pana Antoniego Żurka z Ogrodu Śląskiego w Świerklańcu na półkach, na ścianach, w skrzynkach, pod sufitem. No i panie - też jak kwiatki; solenizantki prawie a nie świętujące, bo pracujące. Zaskoczona zostałam okazjonalną doniczuszką z pierwiosnkami – szef obdarowywał do wyboru, do koloru nie tylko pracownice (te całował w policzki) ale jak się okazało i klientki (bez ciepłych całusów).
Powodzenia w nowym sezonie ogrodowym!


Powaga to atrybut solidnego pracodawcy; a ciepły uśmiech na dodatek dla wszystkich na cały dzień.
................................................................................

Niedziela, południe, pogodnie, słonecznie i ... No, no, zapomniane światełka nie takie małe znowu, bo lampy wzdłuż ul. Gliwickiej niedzielnie i poświątecznie (Dzień Kobiet wczoraj!) wołają: „Zgaś nas, zgaś! Jak nie zgasisz, miasto zapłaci, niech mu tam, kilkaset złotych czy kilka tysięcy złotych z budżetu... Chyba drobiazg, no nie?” Vattenfall nr alarmowy 911 – zgłosiłam, godzina 14:48. Sprawdzę.


niekoniecznie trzeba błyszczeć tysiącami (albo milionami?) lumenów w biały dzień; można błysnąć osobistą biżuterią - czyje to pierścionki?
...............................................................................

icon_cool


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |