Dzień wyzwolenia

Czy kobieta chce lub może wyzwolić się spod hegemonii mężczyzny? Czy sama decyduje o losie mężczyzny, który chciałby się wyzwolić ze związku z nią? Czy świadomie i dobrowolnie staje nad garami i przy piekarniku? Czy marzy o aborcji, eutanazji, resuscytacji, konwersji, rekreacji, fiksacji, globalizacji, erekcji, windykacji, reinkarnacji itp.?
.....................................................................................................


Przed południem jedna z powiatowych Pań (Zarząd Powiatu) wraz z Burmistrzem wzięła się za wielomilionowej wartości zadanie. Jeszcze się uśmiechają, jeszcze trzymają w tajemnicy a radnego Sznajdera już zaczęła na wyrost boleć głowa.
.....................................................................................

Po południu - gala, pełna sala i takie różne wyznania: geniusz kobiety?


Czyja to biżuteria? Może w dowód małżeńskiego uczucia została sprezentowana małżonce na drodze jej życia.


Historyczny i romantyczny motyw działań politycznych. Czyj to pierścionek?


Niezapomniane chwile lokowane są i szczelnie zamykane w torebce – czyjej?


III wiek to odległa przyszłość Pani Prezes Barbary Dziuk. Teraz koordynuje, reprezentuje, kontynuuje działalność uniwersytecką w Tarnowskich Górach.


Sprawność werbalna i czytelność wypowiedzi – to atuty Pani prof. Genowefy Grabowskiej, Posłanki do Europarlamentu, poruszającej się oszczędnie i dystyngowanie w tematach europejskich i na scenie auli Centrum Kształcenia Ustawicznego w Tarnowskich Górach.


Może kapeluszy u nas brak a więc zadbano o egzemplarz w jednym z odcieni koloru czerwonego. Pani Poseł Nelly Rokicie jest w tym kolorze rewelacyjnie! (Odwrócony dnem w dół przywoływał dziwne skojarzenia)

Z panami sprawa dość podejrzana. Gdy zaczął się pierwszy wykład męski, zrobiło mi się dreszczowo-chłodno. Przeszłam do samochodu i przejechałam do domku, gdzie pies z dużym opóźnieniem zauważył mój powrót. Wieczór był niezapomniany a to z uwagi na goszczące znamienitości wykładowcze.
.......................................................
Brrr... chyba mnie grypsko bierze, czuję dreszcze już ze 3 godziny. A miał być dzisiaj efektywny wieczór.
..................................................................................................
Po skończonym tańcu panowie i panie dziękują sobie wzajemnie za trele-morele, dyrdymały, ble ble całe i odchodzą pod przeciwną ścianę. Panie kłaniając się demonstrują sytuacje demonstracyjne a panowie w rewanżu wykonają dyg i krygując się siadają na schodach w otoczeniu butelek. To zupełnie z innej bajki!
............................................................................


Ależ Emma narozrabiała – należy jej się porządny klaps.


Dzień harmonii

Jak uszczęśliwić kobietę? Ależ to bardzo proste, panowie ...

Zasady postępowania:

A. Należy tylko być:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.

Ważne też są inne cechy.
B. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym do zrobienia dla niej wszystkiego [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.

C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie być zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu niż danej kobiecie
c) pozostawić kobiecie swobodę ale okazywać troskę i zainteresowanie, gdzie była i co robiła
d) ubierać się w garnitur ale być gotów przenosić ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała, tak niezbędne do życia, lusterko i szminkę.

D. Ważne jest aby nie zapominał jej:
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.


Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowana przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.
.........................................................................................................


Zdjęcie 2 – coś mi się do główki przykleiło :-(

A teraz druga strona medalu.
Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
1. seksu i
2. jedzenia
Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta, czasami, siły naszych pan.
.......................................................................................................................
Wniosek :
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją roszczeniową postawę! Z poważaniem. Autor reklamacji nie przyjmuje.

END


Zdjęcie 3 – Ileż ja mam na głowie!


A może zaordynować choremu pieskowi jakąś cudowną wodę? Psinka dziś nosków nie całuje.


Goździkowa kobieta.

Ma być przedświątecznie. Realia goździkowego dnia zakosami idących kobiet z rajstopami w jednej a paczką kawy w drugiej dłoni przypominają się jeszcze niejednemu mężowi. Ten czy ów z mocnym zapachowym „Mojatykochana” wycmoka sąsiadeczkę, obściska koleżaneczkę, zaślini rączkę szefowej już za dwa dni. Muzykant w złotej brokatowej marynarce zakrzyknie „Jesteś szalona” . Wyżelowana główka zaciągnie „Jesteś aniołem” a rozhuśtany język chlaśnie „Bara bara”. Ależ to sielanka!

Równość, wolność, braterstwo. Ja chcę goździka! Nie, wcale nie muszę dostać go od kogoś, ja chcę go dostać w kwiaciarni do kupienia. Ale nie takiego genetycznie modyfikowanego po crossing over. Tylko takiego ówczesnego – pachnącego. Już nie ma pachnących goździków. I nie ma europejskiego święta, nakazowej bezpretensjonalności i ... jednak szacunku dla kobiety. Jest równość, wolność, braterstwo.
A moją suńkę kto zechce, niech całuje w nos. I tyle.

icon_twisted


Panie Sławku! Przypominam, proszę przypomnieć sobie o płci Pana współpracownika/współpracownicy czyli niegodnej zapomnienia Pani Sylwi! Jestem pewna, że w obu aspektach - zawodowym i osobistym - potrafi Pan trzymać klasę. Pozdrawiam!


Ładna parka zabawia sie z pieskami, prawda? Skąd ta scenka? Pani Aniu, Darku, Martusiu, Ryśku! Budowlanka! Odezwać się proszę i pozdrawiam! Pięęęękna wystawa! Tarnogórskie reliefy, medaliony, maszkarony.


Artyści

Jeśli Mirek jest chory i Zadra została usunięta, to żaden aniołek czy archaniołek nie zechce głosem z inter-przestrzeni zgłosić swej obecności. No cóż , pisarze, poeci, prześmiewcy, rysownicy ... Nie klawisze im w głowie a raczej pióra, piórka, rylce, węgiel, pędzle, farbki i takie tam zabawki ulotne używane przez nich na chwałę własną. A kobietom, dziewczynom, białogłowom, laluniom nie łaska chociaż: „Hello, baby!” na blogu?

"Lewitując w blogosferze" autor - Konrad Dulkowski
http://www.polskatimes.pl/365,17839.htm




Relaksowo

Dzisiaj rano w basenie pływał obok mnie młody mężczyzna. Później leżał obok w bąbelkach. Widywałam go już wcześniej. Zapamiętałam. Brunet, smukły, sportowa sylwetka, nie anaboliczna, 185 cm wzrostu, tatuowane ramiona i łydki. Interesujący. Postanowiłam się z nim umówić. Udało się – przed 9-tą w szatni. Rozglądałam się, nie widziałam, zrezygnowałam. Za tydzień znowu na niego zapoluję – zgodził się przecież na zrobienie fotek jego tatuażom. Nie, nie. Nie odpuszczę!


nie tatuaż a fryzura męska nareszcie; z Klubu 22
.......................................................................

Na starówkach wielu europejskich miast dużych i mniejszych władze wydzierżawiają lokale za symboliczne 1 euro! Nie wszystkim jednak, gdyż przywilej ten mają przedstawiciele rzadkich, ginących zawodów o niewielkich dochodach: zegarmistrz, kaletnik, szewc, cholewkarz, wytwórca pieczątek, rymarz, snycerz itp. I jaka to ciekawostka dla turysty. I jaka to zasługa dla miasta, dać chleb powszedni rodzinie rzemieślnika. Oczywiście na obustronnie ustalonych warunkach – my od ciebie 1 euro, ty nam wizerunek miasta poprawiasz.


doooo pieczątek, dooo pieczątek! Komu stempelek, komu numerek? Komu? Miły pan ze sklepu w Przesmyku między ulicą Ratuszową a Rynkiem.
...................................................................

A takie kwiaciarki? Ileż to mogą zarobić? 50 złotych dziennie? Za 10 stokrotek czy 5 różyczek albo 7 tulipanów 5 złotych to dużo? Przechodząc obok nich zatrzymam się, kupię, zabiorę na obiadowy stół do domku, na biurko w robocie, koleżance w pracy, żeby zapomniała o rozlanym mleku. Trochę kolorków, wrażliwości, zapachów ze starówki tarnogórskiej – taki gadżet, symbol, pamiątkę może do zasuszenia weźmie turysta, zakochany czy lokalny szowinista.
Dyć niech stojom z kwiotkami w kiblach, dyć niech łoni we magistracie dadzom im fajnisty szand. I bydom gryfne kwiociarki choby w Ojropie a na rynku na Górach. Obleczone we kiecki, jakle łod omy abo inakszy nowet, we dżinksach abo we mini, no niy? Beztóż pódźcie tukej gibko a biercie te 3 abo 4 kwadrat mytry we maju eli we Gwarki.


co to, gdzie i po co? Gdy rozwiązana zostanie zagadka, będzie nagroda - dłoń pani radnej lub - czekoladka :)
.................................

Pani Gabrieli Horzeli - Szubińskiej uśmiech nie opuszcza cały dzień, a to poważna i szacowna osoba . Zadba zapewne o „epokowy” wygląd artystów z jej lub bożej łaski dopuszczonych do zaszczytu odtwarzania postaci historycznych i fikcyjnych w charytatywnym spektaklu „To ja, Twoja Marysienka”. Moje uszanowanie, Pani Gabrielo! Powodzenia, trzymam kciuki. www.tarnowskiegory.pl

icon_lol


Michale!

Michałku, Michu, Miśku! Wielce szanowny i zacny artysto – satyryczny i rysowniczy. Wybacz Pan, Panie Graczyk, zawodzę Pana z sił opadłszy. Miast poskrobać staromodną stalówka po arkuszu (?) papieru, próbuję stuku – puku w klawisze.
Narzędzie rysownika w Pana rękach spisało się tak doskonale, jak i instrument klawiszowy (sic!) pana Andrzeja Terleckiego. Szum rozmów, muzyka e-Scotta Joplina, „What a wonderful world” Tolusia, zapach kawy i ...dym papierosów w Klubie 22. Ot, co lubię! A o czym dokończę jutro!
Panie Michale! Przypominam! Rano o godzinie 6-tej czekam na Pana w Parku Wodnym! Pobudka o 5-tej!


Krawat godny muzyka – pan Andrzej Terlecki.


Nie poddamy się nastrojowi satyrycznemu” – poważni panowie dwaj.


Małgosia Burzka-Janik – bardzo odważnie w pojedynkę przyjęła rolę gospodyni imprezy. Asekuruje ją aktorsko - Toluś Skupiński.
..................................................

Przeprowadziłam swoistą indagację i dotarłam do brakującego elementu: Mirek Ogiński nie podał osobiście cegły znakomitości rysowniczej, gdyż trapiony jest ostatnio upadkami zdrowotnymi. Mireczku! Bez Ciebie i bez tańców czyli powaga imprezy NaTynku nie została zakłócona. A z innej beczki: może przymierzysz się do projektowania Krakowskiej i wrzucisz do mojej skrzyneczki mailowej ze 3 wizjonerskie projekty w akwarelce lub czymkolwiek? Byle nie suurrealistyczne! A podejrzewam, że i redaktor naczelny tg.net.pl przyjrzy im się z zainteresowaniem. Czekam!/y?.


grać, śpiewać, rysować, recytować; to umią i to robią czyli Andrzej x 2 :Terlecki i Skupiński.
............................................................

Sekować mnie się nie godzi! Pewne usta natarczywie wypominały mi, iż (w chwili zauroczenia rysownikami, satyrykami i – do kompletu - VIP-ami lokalnymi) przed miesiącem przyobiecałam oddać się happeningowi. Jakiemu? Rozemocjonowana wówczas aukcją karykatur z szopki tarnogórskiej zgodziłam się – moje plecy miały posłużyć jako sztalugi lub blejtram Michałowi Graczykowi. Taki niby rezolut ze mnie był ho,ho. Żaden obraz, malunek, rysunek czy rysuneczek typu waterproof nie został jednak zamieszczony na moich plecach, gdyż możliwe, że imputowanoby mi, czego obawiałabym się w środowisku lokalnym, czyn par excellence ...tragikomiczny (?). Czyż nie tak?

Na dziesięć minut przed 22-gą kuchnia w Wiśniowym Sadzie nie przygotowywała już posiłków ale miło było nam zobaczyć w przelocie wprawdzie ale ! ale! Naczelnego Menedżera Jacka Swobodę, który krótkim poleceniem: "Siądźcie tam!" usadził nas, jak się patrzy. Pozdrawiam, Jacku!

[ czytaj więcej.. ]


Z powagą


Z należytą powagą należy odnosić się do treści wyrażanych publicznie a dotyczących tematów publicznych, społecznych i...politycznych. Brrr... Tak się dzisiaj poważnie piątkowo nastawiam. I otóż, 1. projekt Krakowska, 2. otyłość, 3. trzydniowy zarost posła Pawła Kowala.
Może jednak z przymrużeniem oka?

Zaczynam od... Wielki Post - dobry czas na odchudzanie.
...........................................................................
.........................
Wydanie nr 20 (163) 19 grudnia 2007 http://www.pulsmedycyny.com.pl
OTYŁOŚĆ? TO SIĘ LECZY!
Sekcja: Informacje Data publikacji: 2007-11-14

Mimo iż otyłość została uznana za chorobę, wciąż pokutuje przekonanie - nawet wśród samych lekarzy -że to jedynie defekt kosmetyczny i tego się nie leczy. Do tego część lekarzy jest otyłych. A kiedy ktoś nie widzi problemu u siebie, nie umie na ten temat doradzać. Często lekarze w ogóle nie podejmują tego tematu, bo obawiają się, że pacjent "odbije piłeczkę" zwracając uwagę na tuszę lekarza i ten nie będzie wiedział, co na to odpowiedzieć - mówi Lucyna Ostrowska, kierownik Podlaskiego Ośrodka Leczenia Otyłości w Białymstoku.
Największe z dotychczasowych badań epidemiologicznych dotyczących nadwagi i otyłości IDEA (International Day for the Evaluation of Abdominal Obesity) dostarczyło wstrząsających wyników. Wśród przebadanych w 63 krajach 168 tys. osób w wieku 18-80 lat nadmierną masę ciała stwierdzono u niemal dwóch trzecich. Nadwagę wykryto u 40 proc. mężczyzn i 30 proc. kobiet, otyłość odpowiednio u 27 i 24 proc. Ponieważ badanie przeprowadzono na pięciu kontynentach, powszechne występowanie nadwagi uznano za problem ogólnoświatowy. Spory odsetek osób otyłych stwierdzono w Chinach czy krajach afrykańskich, co dowodzi, że zacierają się różnice pomiędzy krajami biednymi i bogatymi.

Otyłość jest problemem społecznym, a na leczenie związanych z nią chorób wydawane są horrendalne sumy pieniędzy - przekonują autorzy badania. W ubiegłym roku tylko w Stanach Zjednoczonych było to 120 mld dolarów. Alarmujący raport międzynarodowego zespołu kardiologów i diabetologów opublikowano w październikowym wydaniu Circulation (2007, 116: 1942-1951). Z dr Lucyną Ostrowską, kierownikiem Podlaskiego Ośrodka Leczenia Otyłości, na temat roli lekarza pierwszego kontaktu w leczeniu otyłości rozmawia Monika Wysocka.

Dlaczego otyłość nadal jest tematem tabu w wielu gabinetach lekarzy poz?
- Pomimo iż otyłość została uznana za chorobę, wciąż pokutuje przekonanie - nawet wśród samych lekarzy - że to jedynie defekt kosmetyczny i tego się nie leczy. Do tego część lekarzy jest otyłych. A kiedy ktoś nie widzi problemu u siebie, nie umie na ten temat doradzać. Trudniej się wtedy rozmawia z pacjentem, jest się mniej przekonującym. Często lekarze w ogóle nie podejmują tego tematu, bo obawiają się, że pacjent "odbije piłeczkę" zwracając uwagę na tuszę lekarza i ten nie będzie wiedział, co na to odpowiedzieć.

Jakie błędy najczęściej popełniają lekarze w rozmowach z otyłymi pacjentami?
- Rozmowę na temat otyłości zazwyczaj redukuje się do paru oczywistych stwierdzeń, typu: musi pan schudnąć, trzeba mniej jeść i więcej się ruszać. To wszystkie zalecenia, jakie padają. Takie sugestie nie wystarczą, by poradzić sobie z tym problemem. Wielu pacjentów, którzy do mnie trafiają, skarży się, że usłyszeli właśnie tylko takie banały. Są oburzeni i zniechęceni. Pytają mnie, dlaczego, skoro otyłość uznana jest za chorobę, ten problem jest tak lekceważony. Bo co to znaczy mniej jeść? Z czego trzeba zrezygnować? W jakich ilościach jeść, by sobie nie zaszkodzić? Pacjenci mają wiele dylematów, jak choćby to, czy ograniczenie jedzenia nie spowoduje, że zaczną mieć kłopoty zdrowotne. Uznanie otyłości za chorobę sprawia, że lekarz będzie myślał o zaproponowaniu leczenia - jak to ma miejsce np. w nadciśnieniu czy cukrzycy.

Od czego lekarz w przychodni poz powinien zacząć pracę z otyłym pacjentem?
- Uznanie otyłości za chorobę powoduje, że tę chorobę trzeba najpierw zdiagnozować. Niektórym może to się wydać dziwne, ale nie wszyscy otyli jedzą dużo. Dlatego w pierwszej kolejności trzeba się przyjrzeć, skąd ta otyłość się wzięła. W tym celu konieczny jest wnikliwy lekarski wywiad, ustalenie, jak było wcześniej: w okresie dzieciństwa, w okresie dojrzewania, a w przypadku kobiet - w czasie ciąży. Trzeba ustalić, czy zbyt wysoka waga nie jest następstwem terapii sterydowej, ponieważ niektóre leki wziewne, przyjmowane z powodu alergii sprawiają, że chorzy tyją. Przyczyną może też być niedoczynność tarczycy. A może to wina samego pacjenta, który od czasu do czasu sięga po leki uspokajające, po leki psychotropowe, okresowo przyjmuje leki histaminowe, które zwiększają łaknienie? Może to jest młoda dziewczyna lub kobieta wchodząca w okres menopauzy, które mają źle dobrane leki hormonalne? Naprawdę możliwości jest wiele i najpierw trzeba ustalić przyczynę otyłości.

Jaki jest następny krok?
- Bez względu na to, jaka jest przyczyna otyłości, absolutnie konieczna jest porada dietetyka. Często zdarza się, że otyłość nie jest kwestią nadmiernego jedzenia - wielu pacjentów w okresie statycznej otyłości je mało, a mimo to osiąga nadmierną wagę. Dzieje się tak, bo metabolizm ustawił się na niewłaściwym poziomie. Wtedy radzenie pacjentowi, żeby mniej jadł, nie wystarczy. Dietetyk musi usiąść z pacjentem, przyjrzeć się, co on tak naprawdę je, co zestawia w posiłkach. W tym celu pisze się dzienniczek żywieniowy, bo tylko tak można ustalić, co należy z tej diety wyeliminować. Zalecenia muszą być konkretne: co jeść, jak często, w jakich ilościach.

A co może doradzić lekarz pierwszego kontaktu, zanim włączy się dietetyk?
- Najprostszą poradą jest to, że można jeść wszystko co do tej pory, tylko w mniejszych ilościach, np. zmniejszyć porcje o połowę. Oczywiście zawsze należy namawiać pacjenta na to, by więcej się ruszał, ale powiedzenie: "proszę się więcej ruszać" jest obraźliwe dla takiego pacjenta. Trzeba powiedzieć konkretnie: proszę spacerować 30 minut dziennie, jeździć na rowerze zamiast samochodem, jeśli to możliwe jeździć na rowerze stacjonarnym, chodzić regularnie na basen. Musimy zaproponować coś konkretnego i prowadzić pacjenta krok po kroku.

...co oznacza zapewne częste wizyty...
- Do każdego pacjenta trzeba znaleźć drogę osobno, ocenić, czy potrzebuje nadzoru, czy wręcz przeciwnie. Mam pacjentów, którzy mówią mi, że odchudzają się dla mnie - mobilizuje ich, że na każdej kolejnej wizycie muszą się czymś wykazać. Niektórzy jednak nie lubią być kontrolowani. Dlatego ja zawsze pytam wprost, czy pacjent jest w stanie poradzić sobie sam. Wtedy ustalamy, że jeśli redukcja masy ciała będzie postępowała satysfakcjonująco i nic niepokojącego nie będzie się działo ze zdrowiem, to nie musimy się spotykać zbyt często. Ale jeśli pacjent uważa, że sam sobie nie poradzi - trzeba się z nim spotykać nawet co dwa tygodnie.

Oprócz diety i aktywności fizycznej lekarz dysponuje też możliwością leczenia farmakologicznego.
- Tak, ale najpierw chcę wyraźnie zaznaczyć, że raczej nie polecamy parafarmaceutyków, bo one są po prostu przy dłuższym stosowaniu nieskuteczne. Farmakologię stosuje się u wybranych grup pacjentów i taką decyzję może podjąć tylko lekarz. Myślimy o niej u osób, które mają wskaźnik BMI 30 i więcej, czyli u otyłych, zwłaszcza gdy mają dodatkowe choroby. Ale również u osób z nadwagą (BMI 27 i więcej), które mają niepowodzenia w leczeniu. Dotyczy to zwłaszcza osób z tkanką tłuszczową w okolicy brzusznej (obwód pasa: u kobiet powyżej 80-88 cm, a u mężczyzn powyżej 93-102 cm) oraz dziewcząt z zespołem policystycznych jajników i kobiet wchodzących w okres menopauzy. U tych osób stosujemy leczenie farmakologiczne, nie zwalniając ich oczywiście z diety i aktywności fizycznej, bo farmakoterapia jest jedynie leczeniem wspomagającym.

Co konkretnie można zaproponować otyłemu pacjentowi?
- Dysponujemy różnymi grupami leków, a lekarz jest zobligowany do tego, aby dobrać leki indywidualnie, w zależności od problemów, jakie ma pacjent. Na przykład na kłopoty z nadmiernym jedzeniem obiadokolacji, z przekąskami, pojadaniem - zalecamy leki działające centralnie i powodujące zasycanie (sibutramina). Osobom, które mają preferencje smakowe do wybranych składników i np. przejadają się produktami zbożowymi typu chleb, naleśniki, kluski, bułeczki, słodkie bułki, można pomóc podając leki zmniejszające wchłanianie cukrów prostych (akarboza). Osoby, które mają nadmierną ilość tkanki tłuszczowej brzusznej i podejrzewamy u nich insulinooporność, powinny zażywać biguanidy. Dla pacjentów z preferencjami tłuszczowymi - uwielbiających golonki, boczki, pasztety, kiełbasy - przeznaczone są preparaty zmniejszające wchłanianie tłuszczu w świetle jelita (orlistat). One mogą jednak powodować oleiste stolce i plamienie z odbytu, bo ograniczają wchłanianie nawet do 30 proc. spożytego tłuszczu. Jeżeli jedynym błędem żywieniowym popełnianym przez pacjenta jest podjadanie postresowe lub jedzenie kompulsywne, podajemy mu leki z grupy serotoninowych. Jeśli zdarzają się problemy z zaparciami i zaleganiem pokarmu, proponujemy leki prokinetyczne albo zwyczajnie zalecane przy zaparciach. Są też pacjenci z zaburzeniami termoregulacji (przez co mają skłonności do tycia i problemy z redukcją masy ciała) - u nich możemy zastosować sibutraminę. Choć największą grupą są pacjenci mający problemy z ilością pochłanianego jedzenia (zwłaszcza obiadokolacji), którzy chcieliby zażywać preparaty zasycające, warto pamiętać, że wachlarz możliwości, jest dużo szerszy i zindywidualizowany.

Kiedy konieczne jest odesłanie do specjalisty?
- Gdy pacjent odchudzał się już wielokrotnie i ma tzw. efekt jo-jo. W czasie krótkiej wizyty lekarz poz sobie nie poradzi - taka osoba jest już kompletnie zdemotywowana, stosowała już 5-10 różnych diet, chudła i tyła na zmianę, ma obniżoną spoczynkową przemianę materii, wobec tego dieta musi być bardziej restrykcyjna, a jednocześnie bardziej zbilansowana, żeby nie stworzyć niedoborów żywieniowych. Bo trzeba pamiętać, że nie odchudzamy się na miesiąc, ale na całe życie, a w każdym razie na długo. Kolejna, całkiem spora grupa pacjentów, to osoby, które chciałyby rzucić palenie, ale boją się, że przytyją - ta sytuacja wymaga specjalistycznej pomocy, "ustawienia" takiego pacjenta, bo zwalczamy dwa nałogi naraz. Podobnie przy zaburzeniach hormonalnych: tak jak cukrzyków odsyła się do poradni diabetologicznej, tak i w tym przypadku konieczny jest specjalista. Reasumując: wysyłamy do specjalisty w przypadku, gdy mamy do czynienia z osobą mocno otyłą, a już szczególnie wtedy, gdy występują u niej dodatkowe choroby. A kiedy lekarz poz może, a nawet powinien poradzić sobie sam? - Kiedy do jego gabinetu zawita pacjent z nadwagą. To czas na działania profilaktyczne. Trzeba wyraźnie powiedzieć pacjentowi, że już jest moment, kiedy musi bardzo uważać na to, co je, że nie wolno mu podjadać i generalnie musi się pilnować.

Jaka jest rola farmaceuty w walce z otyłością?
- Farmaceuci stoją często na samym początku drogi pacjenta z nadwagą czy otyłością w walce z tą chorobą. Przyznam nawet, że chorzy rozmawiają z farmaceutami chętniej niż z lekarzami. Jednak choć farmaceuta może polecić im leki OTC, dodatki lub suplementację żywności, według mnie nie są to najtrafniejsze sposoby walki z tą chorobą. Leczenie otyłości to bardzo indywidualna sprawa, dlatego zanim chory zacznie brać jakiekolwiek preparaty, najpierw powinien trafić do lekarza, który go zbada, zbierze wywiad, oceni jego stan kliniczny. Tylko wtedy można powiedzieć, czy taki chory powinien przyjmować błonnik, czy wręcz przeciwnie - w jego stanie klinicznym to niewskazane. Podobnie z chromem, który jest pierwiastkiem śladowym i który łatwo przedawkować. Doradzanie otyłym pacjentom bez wcześniejszego skierowania do lekarza jest dla mnie błędem w sztuce farmaceutycznej - można bowiem pacjentowi zaszkodzić. Rola farmaceuty powinna, moim zdaniem, polegać na informowaniu, że pacjent powinien zwrócić się do lekarza, który zaprogramuje i dopasuje leczenie do jego indywidualnych potrzeb. Natomiast nie do przecenienia jest to, że farmaceuta ma bezpośredni kontakt z pacjentem, widzi go, rozmawia z nimi - a pacjenci bardzo to lubią. Byłoby idealnie, gdyby farmaceuci potrafili w tym odnaleźć swoją rolę - często są bowiem pierwszym ogniwem informacyjnym. To oni powinni pacjentowi tłumaczyć, że otyłość czy nawet nadwaga jest problemem, że należy ją leczyć i że nie da się z tym uporać w ciągu tygodnia, a branie przypadkowych preparatów może mu tylko zaszkodzić.

Ale co jest szkodliwego np. w ziołowych herbatkach reklamowanych jako preparaty wspomagające odchudzanie?
- Preparaty typu Figura 1, Figura 2 zawierają m.in. środki przeczyszczające. Działają na zasadzie zwiększonej perystaltyki, częstszych wypróżnień. Zaparcia są oczywiście problemem dużej części chorych na otyłość, ale bezkarnie nie można tych preparatów polecać. Niewiele osób wie, że zawierają one także np. senes, który przy dłuższym stosowaniu doprowadza do zaburzeń perystaltyki, co może skończyć się nawet hospitalizacją, że nie wspomnę o tym, iż jego długotrwałe zażywanie uzależnia. Preparaty, które w końcówce nazwy mają "slim" działają odwadniająco, a także zwiększają wypróżnienia. Efekt jest taki, że pacjent faktycznie początkowo chudnie dwa, trzy kilo, jednak jest to utrata w szczególności beztłuszczowej masy ciała i utrata wody - co w krótkim czasie łatwo odbudować, sprzyja to efektowi jo-jo. Trzeba też zrozumieć, że nie ma preparatów dla wszystkich. Na przykład L-karnityna - aminokwas, który posiadamy naturalnie w organizmie, podany u osób otyłych podejmujących wzmożoną aktywność fizyczną, ułatwia transport trigliceroli do mitochondriów (przyspiesza więc procesy spalania). Nie ma takich właściwości u osób, które nie ćwiczą lub robią to sporadycznie. Łykanie tych preparatów bez konsultacji lekarskich doprowadza także do tego, że gdy zdesperowany brakiem efektów pacjent trafia w końcu do specjalisty, nie chce już zażywać żadnych preparatów OTC, uważając je za nieskuteczne, nawet gdy lekarz widzi wskazania do ich zastosowania.

Autor: Monika Wysocka
Artykuł opublikowany w numerze: 17 (160), Puls Medycyny. 2007 www.pulsmedycyny.com.pl
Data publikacji: 2007-11-14



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |