Sobota na wysokich obrotach

Wczoraj, w sobotę, w CKU przeegzaminowałam przed południem przepisowo grupę jednolitej płci. „Pani ich chyba kocha” – pan Andrzej Kanclerz wyciągnął taki wniosek przeczytawszy moje wpisy blogowe nt. szkoły. Nie zaprzeczam a potwierdzam i liczę, iż bumerangiem uczucie moje wróci do mnie napełniając mnie szczęściem i błogością.Pozdrawiam semestr IV już! 

Bardzo poważny i znany kolekcjoner pan Gerard Trefoń http://zobacz.slask.pl/index.php?id=prasa0607 ma wiele szczęścia – współpracuje artystycznie i menedżersko z  panem Franciszkiem Żurawką w zamku nakielskim. Szczęściarz też z niego, gdyż jako mój sąsiad w szopce tarnogórskiej otrzymał od karykaturzysty to, czego ten mi poskąpił (Mirek! Ty pieróński giździe! Karę dla Ciebie już przewidziałam - 1000 całusów!).  Moje odwiedziny w Nakle były już kolejnymi; tym razem spotkałam tam również  poznaną tamże wcześniej  Bożenkę Nitkiewicz z Katowic. Jest zagorzałą miłośniczką „małych ojczyzn” najogólniej rzecz biorąc i z tej przyczyny podróżuje to tu to tam ze swoim aparatem fotograficznym poznając interesujące zakątki i ludzi. Zawód Bożenki - strażak. No nie, przesadziłam trochę, wynokwiłam - ma ona informatyczny związek ze strażą pożarną w bardzo głównej komendzie. Fajne, co? 

Dziwię się. Serio, dziwię się. Wiek co najmniej 21 a nie 18 lat winny osiągnąć osoby wysłuchujące tekstów edytowanych przez Tarninę. Choreografia, scenografia, gestykulacja, artykulacja, muzyka wreszcie - jeden, jedyny wydźwięk dominuje w Tarninie od czasów powstania jej zygoty, przekazany jej w genach od ojców. No cóż, e-rotyzm oto temat, za który kocha, jak mniemam, ich publika i oni sami się... Podoba mi się też.


ten tekst nadaje się jako jedyny do publikacji bez poprawek :-) a "Historia srebrem pisana" po poprawkach literacko-ilustracyjnych podlega teraz nakładowi uczuć -Jan Drechsler-autor na tronie, Mirek Ogiński - ilustrator z ciężarem bajek rosyjskich w życiorysie i Andrzej Kanclerz - co tu gadać


nieprzebrane tłumy potencjalnych nabywców książki Drechslera (do UM nie wpłyną pieniądze ze sprzedaży, bo...)


 ???

Sporo zmian noworocznych i tarnogórskich.. . Jedno tylko się nie zmieniło a jednak zmieniło: w starym roku był POseł Głogowski tarnogórzanin i w nowym roku jest POseł Głogowski - tarnogórzanin rozmnożony




Tymczasowo

W głodówkę miał przejść od jutra mój strajk milczenia blogowego, jednak wieczór promocyjny Janka Drechslera doprowadził do tymczasowego zerwania mojej solidarności z górnikami w zakresie protestów. Oto cytaty a jednak nie cytaty z korespondencji mojej z x-em sprzed  wieczoru srebrnego u Mazika:
Ja: „ ... obawiam się, że miejsca nie styknie do nos, roztomiły karlusie. Toż dowej pozór na jakoś ryczka do mnie, chopeczku
On: „byda dowoł pozór na rycka i ją obsztaluja do Ciebie a jak ni to ci wezna na kolana abo na pukel jakbyś nie miala placu do fotki”

Weszłam do "Innego Śląska" z Mirosławem Ogińskim pod ramię na znak ułaskawienia go po dokonaniu karygodnego aktu szopkowego.  On sam nieco później z ogniem w oczach głęboko przeżywał fakt puszczenia go z torbami przez UM. Już pali się do odwetu.

Filaku i Ogiński! Rysować i pisać nie umiecie, panowie! Lepszi łod wos w tyj robocie som bergmuny na grubie. Niezależne źródła twierdzą, że obrazek przeczy pierwowzorowi a tekścik zrozumie utopek jakiś abo co inkszego. No ja, no ja, wyście ino do wykszyj władzy łaskawi, jo to wjim.


Nie jestem przygotowana na dalsze represje ze strony dwóch muszkieterów(Mirosław Ogiński-rysunki, Mieczysław Filak-teksty). Co dobrego/złego zmalowane jeszcze zostanie przez akwarelystę? Co napisane piórem poety?


akt zapobieżenia pęknięciu autora książki przez rozpierające go: geniusz jankowy i dumę drechslerową. Poważni przedstawiciele władz samorządowych opanowują autorskie boczki ale ja nadal jestem "taka mala" i w jego cieniu na dodatek.

 icon_lol




Bomba w reumatyzm

Podsumowania, przeleciało, minęło, rozliczenia takie i inne farfocle słychać i czytać można gdzie ucho przyłozyć i oko zaczepić o czasie przeszłym ubiegłorocznym. A dla kontrastu moje: wyścigowa bomba w górę! inna bomba zaczęła tykać z opóźnionym zapłonem!  całość eksploduje za 12 miesięcy. Pracując czy nie, chcąc czy nie chcąc zostaniemy rażeni odłamkami, czy się nam to należy czy poza przydziałem, wygramy lub przegramy.

Są przemielacze i ludzie do przemiału. Decyzje i działania zależeć będą od tych pierwszych a efekty spadną na drugich. Istnieje jeszcze grupa środka: stylizowana, skoncentrowana, scementowana. Może jej członkowie zauroczeni własną twórczością ze wszech miar godną podziwu i zapewne podziwianą nie tylko przez nich samych, wyznaczą sobie cel na bieżący rok: wspierać będą ci artyści, literaci, dziennikarze, twórcy ów roczek, aby starzał się wolniej, mniej boleśnie i niekoniecznie komicznie chociaż z humorem; wraz z nami, niestety.


Zakładanie rąk zamiast wprawienie ich w ruch to jeden minus (off-line). Drugi to cofnięcie i ukrycie ich za plecami (escape). Do roboty więc! Precz wdzięczenie się i zaloty (białe rękawiczki dla niepoznaki lub może dla (z)ręcznego wysublimowania?).


Zabić ćwieka trzeba umieć bez rozlewu krwi i intryg ale z premedytacją :-). Lista fundatorów: www.tarnowskiegory.pl
.................................................................
 icon_cool
................................................................
Choroby reumatyczne
WARTO WIEDZIEĆ

Terminem „CHOROBY REUMATYCZNE” - tzw. reumatyzm - objętych jest szereg schorzeń jak m.in. reumatoidalne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, toczeń trzewny, twardzina, dna moczanowa i inne. Dotyczą nie tylko stawów i mięśni lecz i innych narządów: nerek, wątroby, serca, naczyń krwionośnych.
Ze względu na słabo zaznaczone objawy mogą być lekceważone a niosą ze sobą szereg realnych zagrożeń zdrowotnych. Główne objawy to bóle okolic stawów i mięśni ze zmniejszeniem ich ruchomości .

Podstawowe badania laboratoryjne::
v RF – czynnik reumatoidalny (rheumatoid factor)
v Odczyn Waalera-Rosego
v CRP – białko specyficzne ostrej fazy
v kwas moczowy
v CK – kinaza kreatynowa (CPK)
v OB – odczyn Biernackiego (szybkość opadania krwinek)
v ASO – miano przeciwciał przeciw streptolizynie O
v specyficzne przeciwciała i antygeny




Przepis na...

Przed świętami osobniki ludzkie obojga płci z zakamarków nieraz głębokich wydostają przepisy i receptury zawierające charakterystyczny wspólny składnik.
I tak np. ciasto irlandzkie przygotowuje się dodając do niego whisky (słyszałam o modyfikacji z wódką, której nazwy dla uniknięcia reklamy nie podam a jedynie posłużę się oryginałem tj. Suomi).
Łatwo dostępny drób poddać można obróbce według babci Victorii z zastosowaniem kilku gatunków podobnych do w/w specyfików zwanych nieraz medykamentami lub polepszaczami.
Przepisy skrywa się niejednokrotnie przed innymi z różnych względów. Decyzją przemyślaną udostępniam oto przepis absolutnie perfekcyjny, bo nie wymaga użycia polepszaczy.

Oto przepis na udany 2008 rok:

- bierzemy 12 miesięcy, oczyszczamy je dokładnie z goryczy, małostkowości i lęku
- do tego dodajemy trzy duże łyżki humoru, łyżeczkę tolerancji, ziarenko ironii i odrobinę taktu
- następnie całą masę polewamy duuuuużą ilością miłości
- po czym rozkrawamy każdy miesiąc na 30 lub 31 części, a w szczególnym przypadku na 28 ewentualnie 29 części – tak, aby zapasu wystarczyło dokładnie na cały rok.
- gotową całość przyozdabiamy bukietem uprzejmości i podajemy codziennie z radością
oraz ogromną filiżanką dobrej, orzeźwiającej wiary w ludzi
- każdym dniem roku delektujemy się z osobna, dzieląc go na kawałek z pracą oraz dwa kawałki z pogodą i wypoczynkiem.
 icon_razz




Pan X i inni.

Ciągle jeszcze o „sztandarowaniu” z 28.bm.
Poważni ludzie, naprawdę poważni a jak dzieci, jak niedorostki się zachowują, no wiecie, wiecie... Życzenia noworoczne składałam kolegom radnym i na powrót otrzymywałam od nich zblizone lub zmodyfikowane. Podobno w celu ich spełnienia należy trochę w nie uwierzyć, oczywiście wybiórczo.
„Oby się panu w Nowym Roku dobrze działo”. Moje życzenia dokończył sam adresat: „Tak, tak. wiem,  w dzień wisiało, w nocy stało” – bez nazwiska; imienia też nie wymienię, ani inicjałów nawet. Podobno wąsy są znakiem dobrego zdrowia więc: „Niech przez cały Nowy Rok będzie z ci do twarzy z wąsami ” – to moje. A ze strony odbiorcy życzeń, innego kolegi – „smyranie” wąsami po moim policzku. Nie samorządowe te konwersacje noworoczne ale świadczą o zdrowiu fizycznym, psychicznym i poczuciu humoru osób wypełniających ważkie zadania.


Podobno w grupie łatwiej. Czy para to już grupa?


parlamentarzyści sejmowo-senaccy Głogowski/Misiołek


profesorowie Lubos i Dzielicki w pogodnych nastrojach.


okulary umożliwiają ostrzejszy ogląd otoczenia – nawet gdy znajdują się prawie z tyłu czaszki

„Dla mnie ważna jest jedna pozycja” – usłyszawszy to zdanie za plecami wooollllnoooo, aby niczego nie spłoszyć, odwróciłam się o 180 stopni. Trzech panów rozmawiało na tematy damsko-męskie, tego domniemywałam. Błąd! BŁĄD!! Ogromny błąd. Heraldyka, wydawane pozycje dokumentujące historię miasta, herbarze itp oto tematy rozmów grupy trzech.


Arkadiusz Kuzio-Podrucki ma po swojej prawej ręce wysokiego stanowiskiem samorządowca, Piotra Szczęsnego a ten z kolei wysokiego, wysokiego, dobrze widocznego Dariusza Woźnickiego. 
............................................................................................................

Dzisiaj rano tj. w niedzielę, w Parku Wodnym, w kawiarni na piętrze, w pobliżu nowego ekspresu znalazłam żagielek i choineczkę-drobineczkę. Dobre i te marne ozdoby świąteczne i nieświateczne, bo okraszone uśmiechem miłej pani kawiarki (prawie z „Pana Tadeusza”). Potwierdzam: uśmiech i ekspresowe przygotowanie kawy nieco osładzają gorycz podniesionej niedawno ceny ulubionego mojego napoju energetyzująco-błogostanowego.


Cudów pomyślności, mnóstwa życzliwości, zdrowego i rozsądnego spojrzenia na to, co będzie się działo w 2008 roku życzy szczerze przed nocą sylwestrową sobie i czytelnikom bloga. Ala/Alicja icon_rolleyes UWAGA! Zwracam się do tych, których ubiegłoroczne życzenia nie spełniły się. Proszę, zamiast nich przysyłajcie tym razem pieniądze, markowe perfumy np. Cerruti 1881 lub opłacony pobyt na Cyprze wraz z biletem lotniczym w obie strony najlepiej w czasie polskiej zimy! icon_lol


Sztandarowe zadanie

„Panie komendancie, panie komendancie!” - to przywoływanie było niepotrzebne zaiste –poprawki przy galowych mundurach, szarfach, sznurach, krawatach, białych rękawiczkach, dłonie komendanta straży miejskiej wykonały z prawie ojcowską czułością. Wypuszczał przecież spod swych skrzydeł pierworodne trojaczki pocztu sztandarowego. Postacie strażników miejskich rwały ku sobie moje oczy a serce przepełniły radością. Przez kilka godzin wyróżnieni strażnicy w chłodzie murów kościelnych, duszności ścian ratusza trzymali postawę godną wykonywanego zaszczytnego obowiązku (na bezdechu prawie a chorąży w dotkliwym obciążeniu – na przyszłość należy zapewnić obecność lekarza w pobliżu, może się zdarzyć przypadek odlotu pocztowca na skutek hipowentylacji lub przeciążenia! Ostrzegam!).


Księża miejscowi i przyjezdni, katoliccy i innych wyznań, wikariusze i profesorowie, w odzieży roboczej (sutanny i koloratki) i świątecznej (jasne i błyszczące ornaty), w kościele i w sali sesyjnej, dostojni i uszczęśliwieni, o poważnych obliczach i rozluźnieni.


Burmistrz Arkadiusz Czech nieco zwolnił - w czasie debat sesyjnych niejednokrotnie podkręcał tempo wypowiadanych słów i gestów. Wczoraj tworzył ze sztandarem kompozycję zrównoważoną, spowolnioną dumą i zadumaniem. W wiekopomnej chwili udowodnił sprawność rąk i bystrość oka, gdy „klupał” młotkiem w pamiątkowy gwóźdź na drzewcu. Zastępcy burmistrza, pani Sekretarz i Skarbnik, Przewodniczący RM Piotr Szczęsny i, o ile dobrze pamiętam, 15 radnych to drużyna fundatorów. Wszystkie nazwiska wykaligrafował na trwałe w metalu grawer.
Mowy, przemówienia, wypowiedzi itd...


Czyj to krawat?

PS.
Podążajcie moim śladem! Zanim konwulsje rozpadowe ogarną mury zamku w Nakle Śląskim, przyjmą one chętnie amatorów tematów zimowych i kolorów. Malowidła prymitywistów i inne eksponaty są megasuperowe! Profesjonalną magiczną mocą fotograficzną pani Bożena Nitkiewicz wykonywała zdjęcia w „Barwach Śląska”, przygnana tu przypadkowym powiewem intuicji dziennikarskiej. Wraz z panem Franciszkiem zapraszamy Panią ponownie noworocznie!


Zgadywanka – co to leży, co to wisi?


Pan grafik profesjonalny Wojciech Sokolnicki www.extrafotka.pl parzyście rowerzyście (!) przybył ze Stroszka od strony Chechła (!). Zesztywniałych od kilkustopniowego mrozu palców po rozgrzaniu termosową herbatką rumową użył też w celu fotograficznym. Odwiedzajcie Tarnowskie Góry częściej w Nowym Roku!




...i na dobranoc.

Na dzień dobry -  mroźny poranek a po nim już przed godziną 8-mą elfy, elfiki, elfiątka z zakłóconą zwiewnością ruchów po 3 sesjach grudniowych, kilkunastu posiedzeniach komisji, protokołowaniu, kserowaniu, myciu filiżanek, przekładaniu papierów i słonych paluszków. 
Na przedpołudnie – msza w kościele o pustawych ławkach; frekwencję poprawiła obecność duchowieństwa przy ołtarzu
Na południe – męskie garnitury w czerniach, szarościach, może był granat i brąz, trafiła się b.ciemna zgniła zieleń i krawaty of course. Damskie stroje - czerń z połyskiem lub mat dominowały, też we fryzurach, drobne pobłyski biżuterii, obcasy koniecznie wysokie wywrotowe.


Na popołudnie – ciąg dalszy sesji po przerwie: ciężko, ciężej, klaps.  
Na dobranoc – piwko z sokiem w ilości nieprzewidzianej i z dużą ilością męsko-damskiej konwersacji na tematy polityczno-bezsensowne i rozmyślnie flirtujące. Jutro będzie spowolniony dzień.


sałatka nicejska to podstawa diety Jakuba Chmiela - zamierza przed Nowym Rokiem zrzucić 10,6 kg (moja interpretacja) skądkolwiek. Element płynny należał do AK-L




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |