Pojedynek...

... na obiecanki w ochronie zdrowia trwa. Słowa, parole, words – padło ich wiele ze strony wcześniejszej ekipy rządowej, lecz prof. Religa roztaczał perspektywę poprawy dopiero za chyba 7 lat. Niedawno co najmniej tyle samo obietnic usłyszeliśmy ze strony pani minister Kopacz, bo otóż po latach chudych już od 2010 roku zapanują tłuściutkie jak bibilijne krowy. Zarobki lekarzy rychłe i wysokie zapewnią w tym pojedynku wygraną obecnej minister. Na dodatek dama obiecuje dać więcej. Więcej niż podobno żądają związki zawodowe. Obiecywanie, wmawianie, hipnotyzowanie, kodowanie. No cóż, jak się dobrze obieca, to nie trzeba niczego dawać. Albo nie ma z czego dać, bo największym problemem Ministerstwa Zdrowia jest znalezienie pieniędzy na te podwyżki.

Taaaak... hipnoza i kodowanie.

Idąc trotuarem chodnika przemożną jakby siłą pchnięta zostałam w drzwi sklepu, gdzie za szybą lady mrugnęła do mnie grahamka. Mniej dziwne by było, gdyby przedstawiciel rodzaju męskiego miast mnie w jej kierunku spoglądał czyli przykładowo rogal. Parka z rogala i grahamki nie od parady byłaby – otoczona ramieniem rogalowym leżałaby ona żona, czy narzeczona w oczekiwaniu na konsumpcję związku świeżo upieczonego. Tymczasem miast miłosnych karesów spotkało ją unicestwienie w procesach fizjologicznych i zgoła nieromantycznych, bo na mym talerzu śniadaniowym. Czy w wyniku zalotów epuzera (rządu) do panienki na wydaniu (służby zdrowia) utylizacji poddani zostaną zahipnotyzowani, bezsilni pacjenci?




O choroba!

Zamiast pojechać na "Lecą żurawie" w Magazynie Pizza Club - dramat zapamiętany przeze mnie w czerni i bieli z lat jedynie słusznego kierunku, albo jasełka do Domu Kultury w Miasteczku Śl. – moja koleżanka Irena Lukosz-Kowalska kieruje nim z wielkim sercem od wielu lat, pojechałam do weterynarza. Martwi mnie od ponad tygodnia nosek suńki cichutkiej i mądrej. Piesek pieskie ale niebiańskie z pewnością życie prowadził wraz ze mną ale teraz to życie jest zasmarkane, zakichane, zasmucone. Dla niej i dla mnie solidarnie.
UWAGA! Prezentowane zdjęcie jest bardzo drastyczne! Proszę odesłać sprzed ekranu dzieci i osoby niewrażliwe na cierpienia istot żywych!


 do niedowiarków i niepewniaków  z kamiennym sercem pytanie: ”Pomożecie?” i apel: „Pomóżcie!”


w scenografii gwiazdkowej i płaszczyku pooperacyjnym suńka nie spała przez wszystkie noce świąteczne ale nie sama

Kurczę blade!
Wirus grypy ptasiej H5N1 na widok mat, plastikowej odzieży ochronnej, pułków służb sanitarnych powinien był natychmiast „pitnąć” a tego nie zrobił. Niektórzy podejrzewają, że choroba ta jest chorobą polskich premierów (w przeciwstawieniu do międzynarodowej choroby tropikalnej prezydentów), bowiem wiosną 2006 Marcinkiewicz obejmując rząd postawił na nogi odpowiednie służby z powodu łabędzia z Torunia. Obecnie kurzęce strefy zapowietrzone ogłoszono z okazji objęcia premierostwa przez Tuska.


jeszcze z wczorajszego spotkania polityczno-towarzyskiego: panowie w czarnych garniturach (i czarnych skarpetach?) - Przew. R Powiatu, senator Misiołek, poseł tarnogórski Głogowski, Przew. R. Miejskiej


 też wczoraj - mniej macho, bo kolory nie wieczorowe (też wójt Tworoga E. Gwóźdź i mój dawny kolega St. Pichura)


Pani Aniu! wyglądała pani wczoraj ślicznie z córcią! Panie Naczelniku, nie zamierzałam Pana zaskoczyć, przepraszam.




PO świętach.

„Nie, nie fotografuj mnie; podejdź tutaj; zrób nam zdjęcie; napisz o mnie w blogu; a po co to Pani? – takie i inne wołania, syczenia, poburkiwania, zachęcanie kierowano do mnie na spotkaniu noworocznym organizowanym przez Platformę Obywatelską powiatu tarnogórskiego. Dzisiaj wieczorem Poseł Głogowski i senator Misiołek oraz Przewodniczący Rady Miasta Piotr Szczęsny i Przewodniczący Rady Powiatu Andrzej Fiała, starosta Józef Korpak, burmistrz Arkadiusz Czech, burmistrzowie sąsiednich miast, radni Rady Miasta, powiatu, Rad Dzielnic i jeszcze... odmawiam wyliczania, stawili się w garniturach (a inni w swetrach)


Oby nam się wszelkie dobra mnożyły, jako mnoży się  rodzina posła Głogowskiego


Płynność wymowy, falowanie ciała, przejrzystość przekazywanych treści – takich atrybutów należy panu staroście Korpakowi zazdrościć i naśladować.


Bezpośredniość i naturalność kontaktowania się z otoczeniem oto co dobrego spotyka nas ze strony burmistrza Czecha. Spóźnił się na otwarcie spotkania, mowy nie wygłosił. Dzięki temu udało mu się jednak w bliskości mamusi maluśkiej  córusi, czyli pani Ani Głogowskiej, pomarzyć troszkę o przyszłym może wnusiu, może synusiu...


zabrzańska rodzina w męskim składzie Urbańczyków opanowała ale nie internowała posła Głogowskiego


Pan starosta już nie jest tak oficjalny jak przy rozmowie z senatorem Misiołkiem i uśmiecha się do pani doktor Popowicz i Pana Przewodniczącego Fiały otwarcie i wręcz gorąco.


radnych jest dwóch a narzeczona jedna. Chmielowa czy Olesiowa? Ależ ten Jakub zdążył schudnąć od 28 grudnia (patrz wpis z tego dnia)


Przewodniczący Piotr Szczęsny uśmiecha się dzisiaj, chociaż zwykle zapracowany zapomina o tym szczególe mimiki twarzy. Czy ten uśmiech to zasługa wsparcia męskiego, ściany za plecami czy moich fluidów?


ta trójka jest szczęśliwa, zdrowa, młoda – swoboda ich uśmiechów tego dowodzi. Hej, Wy w Spichlerzu , pozdrawiam Was!


to także zadowolona trójka młodych (2x Urbańczyk, 1x Przybycin). Pozdrawiam Was serdecznie!


 icon_lol




Sobota na wysokich obrotach

Wczoraj, w sobotę, w CKU przeegzaminowałam przed południem przepisowo grupę jednolitej płci. „Pani ich chyba kocha” – pan Andrzej Kanclerz wyciągnął taki wniosek przeczytawszy moje wpisy blogowe nt. szkoły. Nie zaprzeczam a potwierdzam i liczę, iż bumerangiem uczucie moje wróci do mnie napełniając mnie szczęściem i błogością.Pozdrawiam semestr IV już! 

Bardzo poważny i znany kolekcjoner pan Gerard Trefoń http://zobacz.slask.pl/index.php?id=prasa0607 ma wiele szczęścia – współpracuje artystycznie i menedżersko z  panem Franciszkiem Żurawką w zamku nakielskim. Szczęściarz też z niego, gdyż jako mój sąsiad w szopce tarnogórskiej otrzymał od karykaturzysty to, czego ten mi poskąpił (Mirek! Ty pieróński giździe! Karę dla Ciebie już przewidziałam - 1000 całusów!).  Moje odwiedziny w Nakle były już kolejnymi; tym razem spotkałam tam również  poznaną tamże wcześniej  Bożenkę Nitkiewicz z Katowic. Jest zagorzałą miłośniczką „małych ojczyzn” najogólniej rzecz biorąc i z tej przyczyny podróżuje to tu to tam ze swoim aparatem fotograficznym poznając interesujące zakątki i ludzi. Zawód Bożenki - strażak. No nie, przesadziłam trochę, wynokwiłam - ma ona informatyczny związek ze strażą pożarną w bardzo głównej komendzie. Fajne, co? 

Dziwię się. Serio, dziwię się. Wiek co najmniej 21 a nie 18 lat winny osiągnąć osoby wysłuchujące tekstów edytowanych przez Tarninę. Choreografia, scenografia, gestykulacja, artykulacja, muzyka wreszcie - jeden, jedyny wydźwięk dominuje w Tarninie od czasów powstania jej zygoty, przekazany jej w genach od ojców. No cóż, e-rotyzm oto temat, za który kocha, jak mniemam, ich publika i oni sami się... Podoba mi się też.


ten tekst nadaje się jako jedyny do publikacji bez poprawek :-) a "Historia srebrem pisana" po poprawkach literacko-ilustracyjnych podlega teraz nakładowi uczuć -Jan Drechsler-autor na tronie, Mirek Ogiński - ilustrator z ciężarem bajek rosyjskich w życiorysie i Andrzej Kanclerz - co tu gadać


nieprzebrane tłumy potencjalnych nabywców książki Drechslera (do UM nie wpłyną pieniądze ze sprzedaży, bo...)


 ???

Sporo zmian noworocznych i tarnogórskich.. . Jedno tylko się nie zmieniło a jednak zmieniło: w starym roku był POseł Głogowski tarnogórzanin i w nowym roku jest POseł Głogowski - tarnogórzanin rozmnożony




Tymczasowo

W głodówkę miał przejść od jutra mój strajk milczenia blogowego, jednak wieczór promocyjny Janka Drechslera doprowadził do tymczasowego zerwania mojej solidarności z górnikami w zakresie protestów. Oto cytaty a jednak nie cytaty z korespondencji mojej z x-em sprzed  wieczoru srebrnego u Mazika:
Ja: „ ... obawiam się, że miejsca nie styknie do nos, roztomiły karlusie. Toż dowej pozór na jakoś ryczka do mnie, chopeczku
On: „byda dowoł pozór na rycka i ją obsztaluja do Ciebie a jak ni to ci wezna na kolana abo na pukel jakbyś nie miala placu do fotki”

Weszłam do "Innego Śląska" z Mirosławem Ogińskim pod ramię na znak ułaskawienia go po dokonaniu karygodnego aktu szopkowego.  On sam nieco później z ogniem w oczach głęboko przeżywał fakt puszczenia go z torbami przez UM. Już pali się do odwetu.

Filaku i Ogiński! Rysować i pisać nie umiecie, panowie! Lepszi łod wos w tyj robocie som bergmuny na grubie. Niezależne źródła twierdzą, że obrazek przeczy pierwowzorowi a tekścik zrozumie utopek jakiś abo co inkszego. No ja, no ja, wyście ino do wykszyj władzy łaskawi, jo to wjim.


Nie jestem przygotowana na dalsze represje ze strony dwóch muszkieterów(Mirosław Ogiński-rysunki, Mieczysław Filak-teksty). Co dobrego/złego zmalowane jeszcze zostanie przez akwarelystę? Co napisane piórem poety?


akt zapobieżenia pęknięciu autora książki przez rozpierające go: geniusz jankowy i dumę drechslerową. Poważni przedstawiciele władz samorządowych opanowują autorskie boczki ale ja nadal jestem "taka mala" i w jego cieniu na dodatek.

 icon_lol




Bomba w reumatyzm

Podsumowania, przeleciało, minęło, rozliczenia takie i inne farfocle słychać i czytać można gdzie ucho przyłozyć i oko zaczepić o czasie przeszłym ubiegłorocznym. A dla kontrastu moje: wyścigowa bomba w górę! inna bomba zaczęła tykać z opóźnionym zapłonem!  całość eksploduje za 12 miesięcy. Pracując czy nie, chcąc czy nie chcąc zostaniemy rażeni odłamkami, czy się nam to należy czy poza przydziałem, wygramy lub przegramy.

Są przemielacze i ludzie do przemiału. Decyzje i działania zależeć będą od tych pierwszych a efekty spadną na drugich. Istnieje jeszcze grupa środka: stylizowana, skoncentrowana, scementowana. Może jej członkowie zauroczeni własną twórczością ze wszech miar godną podziwu i zapewne podziwianą nie tylko przez nich samych, wyznaczą sobie cel na bieżący rok: wspierać będą ci artyści, literaci, dziennikarze, twórcy ów roczek, aby starzał się wolniej, mniej boleśnie i niekoniecznie komicznie chociaż z humorem; wraz z nami, niestety.


Zakładanie rąk zamiast wprawienie ich w ruch to jeden minus (off-line). Drugi to cofnięcie i ukrycie ich za plecami (escape). Do roboty więc! Precz wdzięczenie się i zaloty (białe rękawiczki dla niepoznaki lub może dla (z)ręcznego wysublimowania?).


Zabić ćwieka trzeba umieć bez rozlewu krwi i intryg ale z premedytacją :-). Lista fundatorów: www.tarnowskiegory.pl
.................................................................
 icon_cool
................................................................
Choroby reumatyczne
WARTO WIEDZIEĆ

Terminem „CHOROBY REUMATYCZNE” - tzw. reumatyzm - objętych jest szereg schorzeń jak m.in. reumatoidalne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, toczeń trzewny, twardzina, dna moczanowa i inne. Dotyczą nie tylko stawów i mięśni lecz i innych narządów: nerek, wątroby, serca, naczyń krwionośnych.
Ze względu na słabo zaznaczone objawy mogą być lekceważone a niosą ze sobą szereg realnych zagrożeń zdrowotnych. Główne objawy to bóle okolic stawów i mięśni ze zmniejszeniem ich ruchomości .

Podstawowe badania laboratoryjne::
v RF – czynnik reumatoidalny (rheumatoid factor)
v Odczyn Waalera-Rosego
v CRP – białko specyficzne ostrej fazy
v kwas moczowy
v CK – kinaza kreatynowa (CPK)
v OB – odczyn Biernackiego (szybkość opadania krwinek)
v ASO – miano przeciwciał przeciw streptolizynie O
v specyficzne przeciwciała i antygeny




Przepis na...

Przed świętami osobniki ludzkie obojga płci z zakamarków nieraz głębokich wydostają przepisy i receptury zawierające charakterystyczny wspólny składnik.
I tak np. ciasto irlandzkie przygotowuje się dodając do niego whisky (słyszałam o modyfikacji z wódką, której nazwy dla uniknięcia reklamy nie podam a jedynie posłużę się oryginałem tj. Suomi).
Łatwo dostępny drób poddać można obróbce według babci Victorii z zastosowaniem kilku gatunków podobnych do w/w specyfików zwanych nieraz medykamentami lub polepszaczami.
Przepisy skrywa się niejednokrotnie przed innymi z różnych względów. Decyzją przemyślaną udostępniam oto przepis absolutnie perfekcyjny, bo nie wymaga użycia polepszaczy.

Oto przepis na udany 2008 rok:

- bierzemy 12 miesięcy, oczyszczamy je dokładnie z goryczy, małostkowości i lęku
- do tego dodajemy trzy duże łyżki humoru, łyżeczkę tolerancji, ziarenko ironii i odrobinę taktu
- następnie całą masę polewamy duuuuużą ilością miłości
- po czym rozkrawamy każdy miesiąc na 30 lub 31 części, a w szczególnym przypadku na 28 ewentualnie 29 części – tak, aby zapasu wystarczyło dokładnie na cały rok.
- gotową całość przyozdabiamy bukietem uprzejmości i podajemy codziennie z radością
oraz ogromną filiżanką dobrej, orzeźwiającej wiary w ludzi
- każdym dniem roku delektujemy się z osobna, dzieląc go na kawałek z pracą oraz dwa kawałki z pogodą i wypoczynkiem.
 icon_razz




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |