Dzień Babci - 21 stycznia i Dzień Dziadka - 22 stycznia

Jeśli święto, to wzmocnione podwójnie - Dzień Babci i Dzień Dziadka, dzień po dniu. Spotkaniom i życzeniom, wspomnieniom i dobrym emocjom niech towarzyszy słońce na niebie i w sercach.
Przy tej okazji przypomniałam sobie o fotografiach rodzinnych. I o artykule, który znalazł się jakiś czas temu w naszym lokalnym tygodniku, w Gwarku. Może jak iskierka roznieci on u niektórych czytelników ogień zainteresowania losami krewnych w przeszłości. Także u tych, których los rozrzucił po świecie daleko od rodzinnego domu i miasta.

 


Kolęda kiedyś, kolęda teraz... C+M+B/K+M+B

Kiedyś… Kiedyś księża chodzili po domach, aby pobłogosławić je. I to właśnie udzielenie błogosławieństwa domostwom, a nie spotkania i rozmowy z parafianami, było celem odwiedzin duszpasterskich.



Zdjęcie - ksiądz Piotr Kalka podążający wraz z ministrantami na kolędę - 11.01.2010. To ci dopiero była zima! Ale chłopcy tęgie głowy mają i czapek nie zakładają.

Obecnie coroczne odwiedziny domów (kolęda) wiążą się m.in. z zapisaniem na drzwiach mieszkania trzech liter: C, M, B oddzielonych od siebie krzyżykami (lub K+M+B).Zwyczaj umieszczania za pomocą święconej kredy tych trzech liter (jako inicjałów imion Królów lub Magów) na drzwiach nie jest wcale tak bardzo stary, gdyż upowszechnił się w Europie podobno dopiero w XVIII wieku, natomiast
jako odwołanie do Chrystusa zaczęto popularyzować dopiero w połowie XX w.

Interpretacji zapisu tych liter dokonanych przez niejednego a raczej szereg profesorów, biskupów, księży (oraz świętego Augustyna też) jest sporo a to z powołaniem na skróty łacińskich słów jak np. Christus Mansionem Benedicat albo Cogito - Matrimonium – Baptismus czy Gathaspa, Melchior, Bithisarea (Kacper, Melchior, Baltazar) a nawet Króluje, Mieszka, Błogosławi i Królem Moim Bóg.

Czy źródłem są pogańskie zwyczaje z czasów starożytnego Rzymu, gdy to pewien rodzaj egzorcyzmów w formie napisów na drzwiach i murach domostwa miał ochraniać mieszkańców, tego nikt nie może być pewien, tak jak i tego, czy najpierw były litery C, M, B a później imiona czy też odwrotnie, jak niektórzy sugerują.

Duszpasterskie kolędy w toku, Święto Trzech Króli za nami a więc dwie fotki na ten temat

Zdjęcie




Zaśnieżyło albo i nie.

Z zimą, ze śniegiem, z mrozem to jest tak, że są albo ich nie ma. Na przełomie 2014 i 2015 święta Bożego Narodzenia, sylwester i dzień Nowego Roku były niepolskie, tak bym to ujęła. Nie w zimowej szacie mijały te dni.

Jest jakoby zima. Hmmm…. Spojrzałam w moje komputerowe archiwum zdjęciowe i wypatrzyłam: zima na przełomie lat 2010 i 2011, ulice Tarnowskich Gór zasypane, trudności w poruszaniu się samochodami i na piechotę nawet w ścisłym centrum miasta. I w takich to „okolicznościach przyrody” wysłałam do urzędu miasta pisemną ”… propozycję sposobu utrzymania, a właściwie odśnieżania, miejskich ulic. Ujęty w plan, powinien zostać włączony do warunków umowy z wykonawcą, któremu Gmina zleci zimowe utrzymanie miasta” Z tabelkami, wykazami, zdjęciami itd.  – 7 stron. Uff! Odpowiedź otrzymałam w terminie administracyjnym, a jakże. Drugi raz tej samej zimy z początku 2011 r. zapaści śniegowej nie było. Przyda się być może choć część moich propozycji w przyszłości.  

Przy tej wyżej wspomnianej zimowej okazji przypomniałam sobie również  zaszłość nieczęsto powtarzająca się w przyrodzie: częściowe głębokie zaćmienie słońca w dniu 04.01.2011. Zdjęcia w tych warunkach nie potrafiłam wtedy dobrego zrobić (teraz też nie potrafiłabym); pan Maciek Goryl, nasz tarnogórski utalentowany fotograf/ik z pewnością nie miałby z tym zjawiskiem atmosferycznym problemu. Życzę mu więc podobnej okazji i scenografii naszego starego miasta i nie tylko.


Zdjęcie: zima 2010/2011




To tu, to tam ale jednak na Śląsku; deptak deptakowi...

Podróże, nawet te krótkie czasowo i dystansowo, kształcą. Potwierdzam to własnoręcznie, wystukując klawiszami klawiatury te słowa. Gdy odwiedzam mniejsze i większe miejscowości Śląska, mniej lub bardziej od mojego miasta oddalone, wypatruję szczegółów, które mogłabym porównać do podobnych w Tarnowskich Górach. Analizuję amatorsko „całokształt” zurbanizowanych terenów w regionie dla konfrontacji z naszym, lokalnym „całokształtem” miejskim. Bywa, że tylko … kontempluję, wchłaniam, delektuję się (lub degustuję?), rozczulam się albo współczuję, aby po jakimś czasie odnieść konkretne tematy obserwacji poczynionych gdzieś tam, gdzieś, do tarnogórskich zaszłości.

 I tak stwierdzam, co następuje: w Polanicy i w Tarnowskich Górach w podobnym okresie czasu przeprowadzono współfinansowane w ramach różnych funduszy europejskich prace mające na celu rewitalizację fragmentów starych centrów miast. Gdzież się tam mierzyć Polanicy z Górami! Toż to podlotek jeszcze z tego uzdrowiska przy naszym okrzepłym w wieki i historię mieście. Ale deptak to polaniczanie mają, że ho ho! I to zdublowany, bo po obu stronach Bystrzycy. Z parkingami, zatoczkami widokowymi, mostkami, ławeczkami, kamiennymi gazonami i takimiż "donicami" na drzewa itd, itp. A nawet z modnymi tabliczkami w nawierzchni. Tak jak na naszej Krakowskiej. No, może nie zupełnie tak, jak na naszym deptaku... Hmmm...



Zdjęcie 1

Zdjęcie 2




Ludzie w grupach i populacji

Koniec! Koniec roku! Koniec starego i początek nowego!
 Co będzie się działo, jedni wiedzą, drudzy są ciekawi, innych niewiele przyszłość obchodzi. Z różnych powodów.

W ostatnich kilku dniach odwiedziłam nie bardzo odległe od TG miejscowości, gdzie spotkałam ludzi zajętych pracą, aby nie pracować a świętować mogli inni ludzie. Czy pracą jest kolędowanie i kwestowanie?  Ucieszyło mnie spotkanie z „młodocianymi” kolędnikami  z parafii w Polanicy-Zdrój, którzy wraz z siostrą zakonną, ich opiekunką, śpiewając kolędy przeprowadzali zbiórkę na cele misyjne. Chętnie na moją prośbę składnie odśpiewali na kurortowym deptaku nad Bystrzycą Dusznicką jedną z polskich kolęd a ja w zamian nie ociągając się włożyłam datek w otwór ich skarbonki. Podążając za nimi jakiś czas obserwowałam, że ich wyćwiczony mały chórek kierował na siebie uwagę słuchaczy i widzów i otwierał ich portfele.


Zdjęcie - Pomyślności w Nowym Roku życzę po tarnogórsku - szczerze i serdecznie! I niech te życzenia na czas dotrą na drugi kraniec Śląska!

Druga grupa dojrzalszych już, aczkolwiek nadal młodych mężczyzn, „atakowała” recytowaną domorosłą poezją i niezbyt zgodnie brzmiącymi dźwiękami  wydawanymi przez ich gardła lokale i sklepy uzyskując podobny efekt finansowy. Przy czym całość wywoływała wyrozumiałe uśmiechy odbiorców i uwagi typu: „Poprawcie się do przyszłej gwiazdki!” ale monety trafiały do jednego z kapeluszy.


Zdjęcie - Oby się Wam dobrze działo w Nowym Roku! Tego życzę Wam z Gór Tarnowskich.

A skoro o ludziach mowa, to wbrew odbieranemu wrażeniu, liczba ludności w naszym kraju zmniejsza się wyraźnie od dziesięciu lat a przewidywana jest w przyszłości kontynuacja tego zjawiska. Podobnie jak i na całym globie ziemskim podobno. Śląskie duże miasta jak np. Bytom, Chorzów, Częstochowa, Jastrzębie Zdrój, Gliwice, Katowice, Ruda Śląska, Sosnowiec, Zabrze przodują w tej tendencji  a rekordzistą jest Bytom, który stracił 25% mieszkańców.  Za 35 lat noworodek z data urodzenia 01 stycznia 2015 roku będzie jednym z około zaledwie 33 milionów Polaków zamieszkujących w kraju.

Zdjęcie - na paczkowskim rynku ludzisków ani na lekarstwo za to autów dostatek, bo w Paczkowie o parkingi wokół ratusza zadbano.




W wigilijny dzień ...

W drodze do stołu wigilijnego, w drodze na pasterkę, w drodze do serc bliźnich otwartych na wielkie doznania jutrzejszego dnia Bożego Narodzenia nie można zapomnieć o uczuciach drobnych, istotach mniejszych, miejscach mijanych na drodze ludzkiego życia. Stanęłam na rynku Wrocłąwia w czas jarmarku świątecznego, w radosnym tłumie ludzi, w barwnej ferii świateł, wartkim wodospadzie dźwięków nie zapominając o moim mieście w ten uroczysty czas. Rozdzielałam podziw, zadumę, serdeczność, refleksję, żale i inne emocje między te dwa miasta śląskie, które jedną klamrą spina czas i minione lata.


Zdjęcie
O ile wrocławski grudniowy rynek bezsprzecznie góruje wyszukaną i urozmaiconą miejskością nad tarnogórskim, mocno zagubionym w stylu rustykalno - piknikowym (?), o tyle to właśnie tarnogórski obdarzam gorącym, serdecznym uczuciem, które jest ślepe na niedociągnięcia i braki spostrzegane przez innych. 

Zdjęcie. O porannej godzinie w kawiarni Coffee Planet, z witrynami otwartymina płytę rynku i budowle je otaczające; Muzyczny Parapet to dobry punkt widokowy. Urocza pani Zuzia serwująca z młodzieńczym wdziękiem i niezaprzeczalną kompetencją do mojego stolika nowomodny brunch przypomniała mi pewną młodą dziewczynę, też jak i ona brunetkę...  

Niech się nam święci czas Bożego Narodzenia

a świat i nasi bliźni

niech zostaną obdarzeni przez jasność gwiazdy betlejemskiej

radością, szczęściem i błogosławieństwem bożym. 





Dwa i dwa, i dwa, i dwa ...

Dzisiaj oświetlono ulicę Krakowską nowymi wiszącymi lampami, imitującymi (lub naśladującymi) te historycznie tu rozwieszone przed setką może lat na hakach, bloczkach, podciągach. Jednym się podobają innym nie. Mnie ucieszył fakt, iż zrezygnowano z niefortunnego pomysłu sprzed kilku lat umieszczenia na naszym wąskim deptaku rzędu stojących latarni. Byłaby to karkołomna próba skazana w zarodku na fiasko, a przecież wypróbowane wzory sprawdzają się, trzeba korzystać z tych z przeszłości. Ostatecznie jeden z drugim poszli po rozum do głowy czyli po stare pocztówki, zdjęcia i namacalną "obecność" pozostałości prostych zawiesi i urządzeń podciągowych na murach kamienic no i mamy. Jak bombki na choince zawisły nad jezdnią=chodnikiem lampy. Jest ich dużo więcej, niż było tych oryginalnych i stąd jasność, jasność i jeszcze raz jasność... Fakt, że głośno zapowiadane wydarzenie włączenia światłości jakoś tak boczkiem i cichcem (no, z fajerwerkami i falstartem) się wkradło na Krakowską ale widać i jest. 

Polacy lubią narzekać. No bo jak sobie taki Polak ponarzeka na innych Polaków (nie tylko na tych w kraju lecz i za granicą), to zaraz sam czuje się dowartościowany. Tak jakby nikt na niego nie narzekał, pomyślałby kto.  W ciągu ostatnich kilku dni jarmarku świątecznego na rynku też słyszało się było narzekania i nie powiem, że tak całkiem było to bez powodu. Ale tutaj, w moim blogu będę chwalić. Tym razem rękodzielników z TG i okolic (rym wyszedł, rym! :).


 Zdjęcie - Beatka Hetmańczyk z wykonanymi przez siebie bombkami choinkowymi. A właściwe z … dwiema bombami… No, no! Każda blisko serca i każda z serdeczną pasją wytworzona.


Dwójka romantycznie pozujących młodych ludzi z Wielowsi (PPHU „Krzysztof”), prezentujących własną twórczość czyli rękodzieło artystyczne, nie tylko stolarskie.


Zdjęcie – Dwie znane osoby – państwo Czaplowie z Orzecha dotarli pod tarnogórski namiot, gdzie wcale się nie kryli lecz skupili na odwiedzaniu kramów.

Zdjęcie - wspólną z Krzysztofem Łozińskim fotkę urozmaica barwa nie zimowa wszak lecz letnia, bo jagodowo-śmietanowa.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |