Mózg chory na kolano

Dzisiaj 21.10. - dzień wyborów. Każdy z nas ma możliwość wpłynąć na przyszłość. Należy tylko dotrzeć do lokalu wyborczego i wykonać określone czynności. Czy ja ich dokonam, to się jeszcze okaże, gdyż na moją teraźniejszość i krajową przyszłość rzutować będą skutki jednego z dni przedwyborczych tj. 19.10.br. Spędziłam go mniej więcej tak: 1. Przejazdy samochodem (czy ktoś nazywa jeszcze ciasnego Maluszka 126p samochodem?) w różne miejsca ok. 8 tras, ok. 2 godziny 2. W pracy przyklejenie do fotela przy biurku na jakieś 3 godziny 3. Dwa posiedzenia dwóch rozgadanych komisji RM - 4 godziny Razem suma godzin odsiadki: prawie 9 słownie: dziewięć godzin.

Powyższy siedzący harmonogram dziennych zajęć powiela się już od ponad dwóch tygodni z pewnymi modyfikacjami. Były sygnały ostrzegawcze, a jakże. Jęki i wołanie o pomoc i rozsądek dobiegające od strony komórek, tkanek, organów i układów nękanego złym traktowaniem organizmu odrzucałam niemiłosiernie w zakamarki i najciaśniejsze kąty owładniętego pracoholizmem mózgu.

Generalny efekt: przeciążyłam się pasywnością i brakiem ruchu (czy to fizjologicznie możliwe?). Około godz. 20-tej lekarka całodobowej pomocy medycznej przy ul. Bytomskiej, dr Sobol-Kluz, odebrała mi nadzieję na aktywność w najbliższych dniach. Oględziny i wywiad stwierdziły, co następuje:
1. pogorszenie mobilności
2. cierpienia bólowe i dźwięki towarzyszące ( sssssssyczenie wydobywało się z ust połączonych widocznie jakimś przewodem z kolanem)
3. gabaryty stawu kolanowego powiększone prawie o 100%
4. gorączka uogólniona ze szczególnym uwzględnieniem rzeczonego stawu.

Siedzę więc i leżę od piątkowego wieczoru w domu. Dzięki wsparciu życzliwej kuli łokciowej jestem w stanie sunąć od ściany do ściany. Leki p/zapalne i inne, antybiotyk, żele i okłady lodowate (zamiast na kolano powinnam stosować na głowę chyba) pozwolą mi dotrwać do poniedziałku i wizyty u ortopedy. A może nastąpi cudowne ozdrowienie ? Na to liczę.

Mam jednak jeszcze jeden ogromny kłopot – zaburzona estetyka wyglądu. Oto co najbardziej pogrąża kobietę w czarnej rozpaczy.

icon_rolleyes

Godz. 14:30. Udział w wyborach potwierdzony został podpisem złożonym w lokalu wyborczym, obecnością również głosującego świadka i fotografią.




Młoda para

Oboje wysocy, smukli, o jasnych pogodnych twarzach, w sportowych strojach (jeansowe spodnie i czerwone kurtki), jakby dla siebie stworzeni – idealna para zakochanych. Około godziny 16.30 zobaczyłam ciemnowłosą dziewczynę i młodzieńca o krótko obciętych włosach. Poruszali się energicznie i zgodnie w zgranej parze, niczym tańczący tango, pozostając w niewielkiej od siebie odległości. Robili zdjęcia budynku domu przedpogrzebowego cmentarza żydowskiego przy ul. Gliwickiej. Zaciekawili mnie nie tylko swoją urodą ale i z powodu miejsca i wykonywanej czynności. Przejechałam jednak mimo ciekawości, gdyż przyczyny obiektywne – głównie przepisy ruchu drogowego - uniemożliwiły mi zatrzymanie samochodu w tym miejscu.

Nomen omen, nic dwa razy się nie zdarza ale los tak chciał, że po 30 minutach spotkałam ich ponownie na jednej z uliczek w pobliżu rynku. Zatrzymałam, zapytałam – wiem. Otóż na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków kompletują dokumentację związaną z wpisaniem do rejestru zabytków istotnego miejsca historycznego Tarnowskich Gór.

Dobra wiadomość nr 1 – budowla, kirkut, macewy pozostaną chronionym obiektem.
Dobra wiadomość nr 2 – rozpoczęty został prowadzony przez starostwo remont dachu (etap wirtualnego istnienia czyli połać dachu jako niewidoczny gaz unosi się nad budynkiem) ...... wiadomość nr 3 – może ten element dziedzictwa kulturowego, religijnego, historycznego zostanie w ostatecznym rezultacie uratowany przed zmianą stanu fizycznego stałego w stan gazowy. Może znajdą się też środki finansowe i ludzie, którzy zechcą w procesach „reinkarnacyjnych” wspomóc działania władz powiatu.

Zdjęcie 1 – jacyż oni piękni, zdrowi, szczęśliwi
Zdjęcie 2 – co nam zostało z tych lat...




Rozmnożenie

„Kochajcie się i rozmnażajcie” - takie życzenia chętnie składam narzeczeńskim lub świeżo poślubionym parom. One za moją namową czy z własnej inicjatywy robią jedno lub drugie albo łączą w stadle obie czynności (w obecnych czasach o to trzecie jest trudno).

Wizerunki kandydatów do parlamentu rozmnażają się w tempie szybszym i liczbie zwiększonej czyli „mocniej, szybciej, więcej” im bliżej wyborczego „oczka” to znaczy 21 października. W singlach czy duetach, grupowo, formalnie, rodzinnie, uroczyście, w krajobrazie, w pracy, z deklaracjami, ze wstawiennictwem znanych, wyższych, lepszych i nawet świętych, z barwami narodowymi i partyjnymi. Rozmnożenie wszelakiego sortu.

Jest jedno nietypowe rozmnożenie wizerunku: różowiutkie, malutkie, żeńskie, „głogowskie” . Na dodatek stronnicze, bo na stronie 7-ej tygodnika Gwarek. O wagę dziecięcia chyba można było zapytać szczęśliwego i umęczonego szczęściem ojca dzisiaj na czacie. Ja nie zrobiłam tego; będąc w pracy o tej porze zwykle wpadam ze zmęczenia pod biurko.

Zdjęcie - Nie jest kandydatem na ojca - został już nim niedawno. Jest kandydatem na posła - był nim przez 2 lata. Na zdjęciu odżywia się w pośpiechu między domową kąpielą dziecka a kolejnym spotkaniem kampanijnym - schudł podobno ... kg (może tyle ile waży córcia?)




Zadowoleni z „Gwarków”? Wkurzeni na wybory?

Opiniotwórczą funkcję pełnią panie ekspedientki ze sklepów na rynku – to nie ulega wątpliwości. Gwarki chwaliły – że takie bezpieczne, spokojne, bez kufli latających i burd, że czysto na ulicach itd. Inni też zadowoleni, starsi i młodsi zgodnie – Śląsk, Stuligrosz itp. Kombi – wersja po przejściach - nie zawiodło, super. Gwiazda Brodka tez nie zawiodła – na miarę idola, zmusiła część publiki do wyjścia z rynku przed zakończeniem koncertu. Misski – to pewniaki, dużo ruchu i było czego posłuchać na zapleczu, oj było. Po-chód! Po- chód! Po-chód! Udany! Usłyszałam też negatywne wypowiedzi – bez różnorodności byłoby nudno.

W temacie – nie, przepraszam! Na temat, w sprawie, nadchodzących wyborów też ukształowały się własne opinie (przyznaję, że zróżnicowane). Wyraz ich znajdujemy w mediach jako sponsorowane spoty wyborcze, talk shows gadających głów, rozmowy telewizyjne i radiowe z przechodniami, pisaninę etatowych felietonistów prasowych i inne. Obserwacje pań dokonywane przez wystawowe szyby z widokiem na ratusz znajdują też swe odbicie w przycinkach związanych z władzami lokalnymi. Jakże podobne są to podsłuchanych przeze mnie zdań dotyczących uczestników sprintu na ul. Wiejską. Podam niektóre:

- „Rada Miasta zawsze była radą dzielnic a nie całego miasta” – „Każdy z nich tam na górze patrzy tylko własnego interesu” - „Nasze miasto nie zasługuje na złe traktowanie przez ... ludzi” – „Czymu my momy być ino chopcami do bicia?” - „Mieszkańcy powinni wziąć sytuację w swoje ręce.” – „W końcu wszystkim się ten bajzel obmierznie”

Każdy kto jest związany uczuciowo z TG, z Naszym Krajem (a nie jak mówią niektórzy z niechęcią: z tym krajem), kto tu ciężko pracował dorabiając się uczciwą pracą, kto z niepokojem myśli o przyszłości miasta i kraju, w którym przytula głowę do nocnej poduszki, zrozumie prawdę takich słów. Zrozumie, przemyśli i odda swój głos w wyborach

Jestem optymistką, wierzę w dobre intencje ludzi i ich życzliwość dla tych, w których imieniu działają. Ktoś powiedział, a ja zapamiętałam mniej więcej to : „O wartości człowieka świadczy sposób w jaki traktuje tych, na których mu nie zależy”.

Zdjęcia kilku kandydatów do sejmu i senatu umieściłam we wcześniejszych wpisach blogowych na różne tematy.


Dobre widoki na dzień dobry




Życzenia na dobranoc

I Tarnogórskie Forum Gospodarcze – 12.10.2007. Powiat Tarnogórski
Strój: formalny aczkolwiek nie uroczysty, kolory jasne w mniejszości, dresów i obuwia sportowego brak.
Uczestnicy: płeć męska przygważdżająco liczebniejsza
Wystąpienia: Przewodniczący Loży Katowickiej BCC, Burmistrz (!), Starosta (!!!), Poseł (!) zagłuszani przez gawędziarzy
Dyskusja: pytania, odpowiedzi, uwagi na temat i nie, pogaduchy
Kuluary: napoje zimne i gorące, przekąski i słodycze, materiały informacyjne, papierosy, uśmiechy, uściski, żarciki, domysły, interesy.

Dobrej, spokojnej nocy, miłych snów...
O strefie aktywności gospodarczej zaspokajającej głód miejsc pracy...
O drogach z wystarczającą przepustowością...
O rozwoju miejscowego budownictwa mieszkaniowego...
O wysokim poziomie edukacji powiatowej...
O spełniającej swe zadania lokalnej ochronie zdrowia...
O miejscach wypoczynku i sportu...
O..., o..., o..., o...,

To wszystko ziści się już jutro - gdy minie noc. Już jutro - po wyborach. Już jutro – po wybudowaniu drogi S11. Już jutro, za miesiąc, za rok, niedługo. Będzie naprawdę dobrze, mądrze, pięknie. I have a dream.

Zdjęcia:
1. Janusz Specjał (BCC) i Burmistrz Czech – aktywni w strefie przed konferencyjnej
2. Poszukiwanie idealnych rozwiązań – Tomasz Głogowski i Łukasz Garus
3. Trzymamy się dobrej tradycji – na kogo kolej? icon_confused




Praca społeczna (efektowna, efektywna)

Dzisiejsze zebranie (...) przeszło moje oczekiwania. Frekwencja prawie stuprocentowa szokowała liczebnością uczestników. Młodzież brylowała w stosowaniu zdobyczy techniki, starsi prześcigali się w emanowaniu doświadczeniami. Laptopy porażały ekranami, palmtopy paliły się w dłoniach, notebooki świeciły wyświetlaczami, komórki grzały się od ciepła małżowin usznych. Burza mózgów żywiołem swym niszczyła i tworzyła idee, pomysły, plany, wytyczne, założenia i co by tam nie było jeszcze. Strona internetowa wchłaniała cisnące się do niej na gorąco informacje, dokumenty, zdjęcia. Notatniki świszczały przerzucanymi kartkami, długopisy osuszały się z tuszu, grafitowe pręciki ołówków kruszyły się i łamały. Dyskusja, konwersacja, rozmowa, wymiana poglądów, krystalizacja planów, precyzowanie wniosków itd., itp ... dużo, wiele, ogrom...

Jeśli czyjaś relacja, wypowiedź, opowiadanie ma kształt ponad wymiarowy, jest rewelacyjnie entuzjastyczna lub niewyobrażalnie malownicza, mówi się: „Podziel to wszystko przez dwa”. A może przez 3, lub 4, lub 5...? Ile w tym wszystkim prawdy?

Natomiast prawdą jest, iż dzisiaj krótko po godz. 19-tej żeński potomek Tomka Głogowskiego był poddany wieczornym ablucjom. Wiem to z ust zapędzonego do Tesco ojca (informacja zdobyta została między stoiskiem prasowym a ciasteczkowym).

Prawda – paskudny rezultat przepuszczalności dachu TCK - 05.10.2007– Zdjęcie 1
Prawda – uporządkowany w każdym calu druh – 30.09.2007 – Zdjęcie 2
Prawda – pamięć o narodzie żyje. Młody pacjent (ok. 25 lat) wie cokolwiek o związkach Teofila Królika z TG! Zna też jego miejsce pochówku! „Mieszkam przecież w TG od urodzenia” – intonował to zdanie z wyczuwalną dumą. Rośnie we mnie radość przy takich spotkaniach. Życzę Panu zdrowia, Młodzieńcze!




Potrzeba wypoczynku, potrzeba sukcesu

Wczoraj po południu przekazałam wyniki badań młodemu pacjentowi (ok. 30 lat) wyjeżdżającemu za granicę. Prosił o wskazówki co do interpretacji wyników – nigdy wcześniej nie wykonywał żadnych badań w laboratorium. Zrobiłam kilka uwag a równocześnie wskazałam na potrzebę wypoczynku, wyciszenia – jego dość oryginalny wygląd, zachowanie i przeprowadzona krótka rozmowa, nie tylko wyniki badań, do tego mnie skłoniły. Przyznał, że trzeba mu relaksu ale najbardziej chciałby móc rankiem chodzić boso po trawie. Mieszka w bloku. Proste życzenie, małe marzenie a realizacja wydaje się tak odległa. Zdjęcie 1 – godz. 6:30 przymrożone rośliny zachęcają do głaskania ich pędów.

Realizacje większe to w naszym mieście rozwój szkolnictwa dla dorosłych. Nie tylko średnie uzupełniające, ponad średnie, wyższe już nawet ale i poza wyższe. Uniwersytet III wieku to kolejna forma edukacyjna realizowana przy udziale władz powiatu. Sukces...

Różowe okulary i mocne nerwy potrzebne są do rozwiązania problemów ochrony zdrowia. Jak krajowej skali strajki i wypowiedzenia lekarzy rzutować będą w ostatecznym rozrachunku na istnienie naszego lokalnego szpitala? Życzę sobie i mieszkańcom TG pozytywnego rozwiązania „tej ciąży” a władzom powiatu mądrości w partnerskich trudnych rozmowach, dobrych doradców i życzliwego otoczenia. Mam nadzieję, że poradzą sobie. A my, mieszkańcy i pacjenci czekamy na sukces.
Zdjęcie 2 – Starosta Korpak - doświadczony w negocjacjach (trzymam mocno kciuki!) przygotowuje się do przecięcia węzła gordyjskiego (wrzesień br – otwarcie galerii Na Tynku). icon_cool




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |