Gwóźdź do pamięci

Lista radnych na biurku Pani Kierownik Biura RM leży niczym omijany bezdomny pod płotem, nie wpada w oko nachalnie. Niezręcznie jest Pani Basieńce podkładać ją komu trzeba - a trzeba radnym, którzy zadeklarowali na sesji przed kilkoma miesiącami wpłatę DOBROWOLNĄ na cel prestiżowy – oto radni ufundują INSYGNIA WŁADZY SAMORZĄDOWEJ niezbędne szacownym ojcom miasta do pełnienia urzędu.

Lista niczym blada dziewoja wyglądała nieśmiało w swej dziewiczości opuściwszy Salę Sesyjną ratusza, bowiem krótko, rzeczowo i spontanicznie radni złożyli wówczas podpisy wraz z podaniem (na wyczucie) sumy pieniężnej.

Obecnie delikwentka dogorywa w męczarniach:
- wyleżana, wyprażona, wypalona żarem tropiku w Biurze RM
- przekładana, podkładana, odkładana smukłymi, urzędniczymi, dłońmi Pani Kierownik gdzie nie bądź
- pouzupełniana, podopisywana, pociaprana gwiazdkami, odnośnikami, dopiskami
- uległa, poległa, zaległa zapomniana m.in. przez spełniającą ten właśnie proceder grafologiczny (kajam się z pokorą oczekując dnia najbliższej sesji 29.08. – przed jej rozpoczęciem dokonam wpłaty deklarowanej sumy)

PS. Wiadomość z ostatniej chwili. Zamówiony sztandar jest właśnie w haftowaniu! Ufundować można gwóźdź do jego drzewca trwale identyfikujący skromnego darczyńcę.




Nie na "powrozie", nie na "karze" ale "szolą"...

Przyjazd pięciorga w różnym wieku, z przewagą płci żeńskiej, osób nie musi być dla gospodarza najazdem Hunów ani zadaniem pod nazwą: co z nimi począć. Są jednomyślni: życzą sobie zwiedzenia zabytkowej Kopalni Rud Srebronośnych celem potwierdzenia internetowych informacji.

Chcieli:
1. być przegnani jak gwarkowie zgięci wpół przez mokre, oślizłe i ciemne chodniki,
2. pokołysać się w stalowych łodziach szczekając zębami z zimna i strachu przed utratą palców dłoni,
3. nasiąknąć niczym gąbki wiadomościami o srebrze, o ile to możliwe „godanymi po naszymu” nie „mówionymi po gorolsku”

Nie chcieli:
1. spotkać się z odmową wydania ze stu złotowego banknotu reszty do 3,50 zł za prawo fotografowania – kasjerki nie zaopatrzono w odpowiednią ilość bilonu,
2. przeczekiwać w pozycji stój/idź/rozłaź się na własnych kończynach dolnych w skansenie maszyn parowych przez 30 minut do zjazdu – brak ławek na terenie skansenu; chwała Dyrektorowi za rezygnację z opłaty! Co z osobami mniej sprawnymi ruchowo i krążeniowo?
3. nie móc zapoznać się z harmonogramem pracy muzeum przy drzwiach wejściowych - dość zużyte tabliczki można zobaczyć w jednym miejscu przy ogrodzeniu.

Udało się sprawnie zrealizować „chciejstwo” pod profesjonalną opieką Pana Norberta Kasprzyka – dzięki za śląską gwarę i historyczne elementy przeplatane aktualnościami tarnogórskimi! Jest Pan z głębi duszy miłośnikiem ziemi tarnogórskiej zarówno przynależnym organizacyjnie jak i po założeniu stroju gwarka o zapachu odległym o 40 m od powierzchni.

Bez szczególnej dezaprobaty zrealizowali też „niechciane”, gdyż generalnie było OK, Dyrekcjo! Dowód w załaczeniu -fotka.

PS. Zagadka: czy gen. Jerzy Ziętek ("Chop z kryką") zszedł w podziemia naszej kopalni po drabinach, schodami czy zjechał windą?




Rozmowy męskie intymne (?)

pisane 15.08.2007 godz. 20:50

W przedświąteczny wieczór przy stoliku kawiarnianym strong meni prowadzili rozmowę prywatną jednakże przeznaczoną dla otaczającego audytorium. Uwagę miłośników piwka z krupniokiem przyciągnęło ekspresyjnie wygłoszone samochwalcze zdanie. Wyrafinowana informacja ze sfery intymnych zapewne spowodowała u jednych „podsłuchaczy” zintensyfikowanie orga-/-nowej aktywności fizycznej, może rozpęta erotyczną burzę mózgów u innych lub chociaż pozostawi piętno zaciekawienia w pamięci. Nieoczekiwanie staliśmy się obiektem skutecznego oddziaływania marketingu: reklamować towar należy głośno, gdzie się da i nawet z przesadą a zwróci się na niego uwagę.

Przedsiębiorca warszawski w towarzyskiej, rozcieńczonej Paulanerem rozmowie, zapytał mnie o istnienie strefy rozwoju gospodarczego lub tp w naszym regionie, nie spotkał bowiem zbyt intensywnej informacji na ten temat. Oczekiwał widocznie, że światła reflektorów jego auta odbiwszy się od ogromniastych tablic przy obwodnicy spowodują oślepienie go przez dwujęzyczne napisy „Welcome to TG! Zapraszamy do tarnogórskiej strefy rozwoju gospodarczego! ”. Że prasa lokalna obsesyjnie będzie drukować ogłoszenia o wsparciu samorządu. Że lokalne radio, regionalna TV dokonają zmasowanych bombardowań jego zmysłów natrętnymi reklamami. Że strony www. miasta i powiatu ... itd.

Takie oryginalne działania marketingowe chyba nie często mają miejsce na lokalnej niwie. Wprowadzone są chyba informacje typu very soft - nie do zauważenia. Dla wygody nie reklamuje się głośno towaru, jak magazynów, biur, obniżonych podatków, gruntów, bo może potencjalni nabywcy i tak sami je odnajdą a nawet sami je zorganizują; tak, zapewne w przyszłej pięciolatce lub za granicami powiatu. I tam zostawią swoje pieniądze ku korzyści i uciesze gospodarzy.

A przecież bywalcy tarnogórskich kawiarni są przykładem dobrej roboty - skutecznie przyciągają uwagę wyrazistą informacją i mówcie nawet, że prostacką, reklamą swego towaru.
icon_cool


Życzliwość potrzebna od zaraz

Kiedy wchodzę do Biura RM widzę prześliczne oczy i uśmiechy anielskie a przyjazne „ Dzień dobry” jest pewnikiem. Szmer szperania w dokumentach, rozmowy telefoniczne, odpowiedzi na pytania takich i owakich wśród naturalnie tu kwitnących kwiatuszków: „proszę, dziękuję, oczywiście, może pomóc, przepraszam za...”; to oficjalna ale i ujmująca atmosfera stworzona przez pogodnie opanowaną Panią Urszulkę z udziałem dwójki czasem spłoszonych, zwiewnych elfów. Ucharakteryzowana na współczesną wersję żony Rubensa posągowa władczyni Pani Basieńka rozpyla aerozole powagi z romansowym uśmiechem Sophii Loren.

Życzliwość poszukiwana od zaraz także poza drzwiami Biura Rady Miejskiej! Poszukiwana w biurach, wydziałach, instytucjach itd. W zamian za nią oddam własną życzliwość w dobrym stanie choć z dużym przebiegiem. Zaakceptuję prostolinijną pomoc w zamian za snujące się za mną fluidy cierpliwości. Odrzucam adrenalinę, jest substancją stresu i strachu a nie sukcesu, co wmawiają łowcy materialnych apanaży otępiałym ofiarom cywilizacji. Ty też wspomóż się raczej endorfinami - pokochaj bliźniego.

Kolejki interesantów chcących wymienić dowód osobisty znikną za 4 miesiące, w końcu roku. Ciężkie zbroje cierpliwości hamują teraz kipiącą beznadziejną ich bezsilność. Czy zakiełkuje na wysokościach urzędów życzliwość i pomysłowość, które uszczęśliwią tych cierpiących żądnych europejskiego ID Card?

Pytanie dla czytelnika: w którym miejscu istnieje czynne, dostępne bez stopni wejście do wspomnianego budynku UM? Osoba, która pierwsza udzieli pozytywnej (!) odpowiedzi może liczyć na 20% zniżkę na płatne badania podstawowe w laboratorium ‘Analityk” dla siebie i osoby towarzyszącej.

Przyjmijcie wyrazy wsparcia od osoby życzliwej otoczeniu!



Oczarowanie/zaczarowanie

Kto zna sposób, aby Karłuszowcowi (budynki i park) przywrócić blask świetności i ożywić ku pożytkowi kulturalnemu, edukacyjnemu i może biznesowemu Tarnowskich Gór? Przeprowadzona dzisiaj przez radnych RM i urzędników UM wizja lokalna willi Donersmarcków przy ul. Ogrodowej zachwiała moją pewnością co do tego, czy przetrwa ona kolejną zimę. Czy opiekuńcze ręce właściciela, gospodarza zapewnią temu urokliwemu budynkowi i parkowi kolejne lata pełnego splendoru żywota czy tylko obmierzłej wegetacji? Filmowe pajęczyny oplotły moje ramiona a spróchniały strop scenicznie skrzypiał, gdy niczym biała dama w otoczeniu świty zacnych mieszczan i rajców wizualizowałam niegdysiejsze wnętrza budowli.
Sza... Niezauważenie wyniosłam z wnętrza kawałek tynku sypiącego się ze ścian. Może stanie się zaczarowanym talizmanem?




Pamiątka z wakacji: wielki imitator - borelioza i ...

Jakże trudno niejednokrotnie zinterpretować zachowania czy działania obcych, polityków, biznesmenów, hazardzistów, wrogów, dzieci itd. Bywa, że Obcy niby filmowy Nostromo wtargnie do wnętrza pojedynczego organizmu lub gromadnie występujących stworzeń. W przypadku osłabionych sił odpornościowych „targetu” (hit neologizmów?) zmieni opanowywane organizmy ku własnemu pożytkowi a rozpaczy cierpiących i bezsilnych.

30 lat - to tylko trwanie pokolenia – tyle będzie prowadzony monitoring odpadów po Zakładach Chemicznych, 300 lat – zabawka epok – po takim czasie VIP-y kładący jakiś kamień węgielny przypadkowo wykopią zbrylone pierwiastki, 3000 lat – to już brzmi poważnie – może nastąpi ostateczna utylizacja „ekskrementów" potwora tarnogórskiego. Każda z tych liczb ma inne znaczenie w procesie składowania odpadów niebezpiecznych niezależnie od tego, czy dotyczą one Zakładów Chemicznych „Tarnowskie Góry” czy innego ich wytwórcy lub posiadacza. Skarb państwa, starostwo, gmina – te i inne instytucje związane są z problemem ochrony środowiska poprzez obecność w nim obywateli, mieszkańców, właścicieli domowych zwierzątek, hodowców i rolników, ekosystemów żywych i nieożywionych. To rzeczywisty związek, w którym trzeba rzetelnych, prawdziwych działań, nie imitowanych, nie pozorowanych, czasami ... nie znalazłam gładkiego synonimu.

Imitowanie początkowo łagodnych, lekceważonych zwykle objawów to domena choroby lata o obcej nazwie BORELIOZA. Jej diagnostyka jest bardzo trudna, ponieważ odpowiedź immunologiczna może przebiegać inaczej niż typowy schemat. Główne problemy jakie spotyka się w diagnostyce laboratoryjnej boreliozy są efektem strategii życiowych tej specyficznej bakterii. Strategie te skutkują rozwojem stanu przewlekłego boreliozy nieraz dopiero po 10 czy 20 latach od zakażenia. Choroba bywa ciężka i obejmuje prawie cały ustrój człowieka. Skutki pozostawienia niebezpiecznych odpadów bez podjęcia prawidłowej terapii przy imitowaniu jedynie procedur leczniczych, dadzą się poznać po wielu latach – jako ciężka i przewlekła choroba organizmu naszego miasta.

.............................................................................
„Gwarek" maj 2007 Borelioza jest przewlekłą, wielofazową chorobą układową z towarzyszącymi objawami - skórnymi, stawowymi, kardiologicznymi czy neurologicznymi, które często są charakterystyczne także dla innych chorób. Dlatego rozpoznanie boreliozy nie jest łatwe. Wywołuje ją bakteria beztlenowa – krętek z rodziny Spirochetaceae – Borrelia burgdorferi przenoszona na człowieka przez kleszcze. W Polsce notuje się około kilkuset zachorowań rocznie od marca do października, najwięcej w województwie warmińsko-mazurskim i na Podlasiu – mówi Iwona Iwaniszyn-Popowicz, specjalista pediatra.
Do zakażenia dochodzi podczas bezpośredniego kontaktu zakażonego bakteriami kleszcza z człowiekiem i przedostania się jego śliny lub wymiocin pod skórę człowieka. Nie wolno więc smarować przyczepionego do skóry pasożyta tłuszczem, benzyną bądź zmywaczem do paznokci, gdyż drażnimy wtedy jego drogi oddechowe i prowokujemy jego wymioty w miejscu ukąszenia – przestrzega pediatra. Co ciekawe, sam moment ukąszenia jest bezbolesny – kleszcz znieczula bowiem skórę, gdy się do niej przyczepia.

Wczesne prawidłowe usunięcie pasożyta znacznie ogranicza ryzyko zakażenia; należy go usunąć w ciągu 12 do 24 godzin – zauważa dr Iwona Iwaniszyn-Popowicz. Dodaje, że najczęściej do zakażenia dochodzi przez kontakt z nimfami, małymi, trudnymi do zauważenia i najbardziej agresywnymi formami rozwojowymi kleszczy, żerującymi od maja do sierpnia. Na ataki kleszczy najbardziej narażeni są ludzie zawodowo związani z lasem ale też turyści i dzieci spędzający czas na terenach porośniętych drzewami i krzewami.

Nie każda ukąszona przez kleszcza osoba (tylko 40-70 %) pamięta ten fakt, i nie u wszystkich ukąszonych (tylko u 50-80 %) pojawiają się zmiany skórne w postaci rumienia wędrującego. Ten okres wylęgania wynosi średnio 3-30 dni. Jednak w przypadku braku zmian skórnych inne objawy wczesnego stadium zakażenia mogą wystąpić po wielu miesiącach a stadium późnego – nawet po kilku latach – wyjaśnia pediatra.

W pierwszym etapie choroby pojawiają się też objawy grypopodobne. W drugim etapie (2-5lat) obserwuje się m.in. dolegliwości stawowe, objawy skórne, zapalenie mięśnia sercowego, zaburzenia widzenia. W trzecim – niedowład kończyn, zaburzenia czucia, psychiczne, pamięci, bóle mięśniowo-stawowe, przewlekłe zmęczenie.

Warto też zwrócić uwagę na objawy przewlekłej postaci boreliozy, na przykład: podwyższona temperatura, poty, dreszcze, fale gorąca z nieznanych powodów, przybieranie na wadze lub chudnięcie, zmęczenie, zaburzenia snu, wypadanie włosów, drętwienie kończyn bądź języka, mrowienie, zaburzenia smaku, widzenia i słuchu, bóle różnych narządów, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, zaburzenia koncentracji, zmiany nastroju, utrata popędu płciowego i inne. Z uwagi na tę różnorodność objawów borelioza nazwana została „wielkim imitatorem” – imituje inne choroby.

Zapobieganie chorobie to przede wszystkim unikanie ukąszenia przez kleszcze poprzez noszenie odpowiednich ubrań (długi rękaw, długie spodnie, zakryte buty – wszystko w ciemnych kolorach), omijanie terenów z wysoką trawą i krzakami. Nie należy też siadać na zwalonych pniach. Warto natomiast stosować na skórę środki chemiczne odstraszające kleszcze (repelenty). Po powrocie do domu ze spaceru po zarośniętym terenie rodzice powinni sprawdzić skórę całego ciała swoich dzieci – podkreśla lekarka – nie zapominając o własnej skórze i skórze towarzyszących psów.

W laboratoriach wykonuje się testy standardowe w kierunku boreliozy metodą ELISA – informuje Alicja Kosiba-Lesiak, kierownik Centrum Diagnostyki Laboratoryjnej „Analityk”. Wykrywają one przeciwciała IgG i IgM już od 4-8 tygodnia po zakażeniu, co umożliwia podjęcie stosownej terapii. Jednak zawsze wyniki powinny być interpretowane przez lekarza z uwzględnieniem stanu klinicznego pacjenta oraz uzupełnione badaniami weryfikującymi.




Na start

Witam Panie Zbyszku,
namówił mnie Pan na „blogowanie”, znosić mnie więc będzie Pan przez jakiś czas. Trudno-darmo, stało się. Konsekwencje moich blogowych uczynków niech nie spadną tylko na mnie, podzielę się nimi z Panem. Nie znam jeszcze Pana fizycznie (?) lecz wiem, że jedna z cech charakteru (lub ducha) zaprowadziła Pana do skutecznego finału w podjętym przedsięwzięciu. Jest to cierpliwość – szlachetna i kulturalna odmiana u...ciążliwości.

A teraz Wy,
Czytelnicy, Mili i ... inni, Łaskawi i ... obiektywni, Rzeczowi i ... zabawowi,

WITAJCIE i przyjmijcie życzliwie blogową deflorację. Zostańcie ze mną na jakiś czas i przeczytawszy mą prozę dnia powszedniego, napiszcie, zatelefonujcie, za-SMS-ujcie, bowiem wsłucham się, wczytam się, odpowiem, wykonam (:-? - spróbuję).

Postacią transparentną w pełni nie stanę się za posrednictwem bloga lecz oto przedstawiam koniec ubiegłego tygodnia. Nie wierzę własnym oczom !!!

2007-08-03 godz. 19:30
to nie może być piątek! W piątki przecież zwykle niewiele osób telefonuje, niektórzy rozpoczęli jeszcze w czwartkowy wieczór weekendowy wypoczynek... Kanikuła, summer time, wakacje… Pacjenci laboratoryjni zdrowieją przed weekendem I kierują swe kroki za miasto nie do przychodni zdrowia.
Dlaczego więc ja od godz. 5:30 jestem na nogach? Dlaczego przede mną jeszcze sporo roboty przy komputerze i z lekturą może do późnego wieczoru?
Oto wykaz dzisiejszych piątkowych odbytych czynności
1. pobudka 5:30 i dalej „wypas” psa na pobliskiej łące - właśnie sąsiad wyprowadzał w tymże celu jałówki (nie zaznały jeszcze uroków rozpłodu i mleczności - to najsłodsza część ich żywota),
2. zadałam paszę zwierzęciu ;-) i uraczyłam się omalże ambrozją w niebiańskiej scenerii tj. maślanka z ziarnami i suszonymi owocami na tarasie przy wschodzie słońca (dziś chmurne lecz nastrojowe niebo )
3. wejście w outlooka, kilka wydruków, pakowanie torby ( Nie! Dzisiaj 3 torbiszcza. A jakże , nie wyłamię się z rutyny.)
4. Wyyyyyjjjjjjjaaaazzzzzzzddddddd! Kierunek praca – w drodze telefony.

Przeliczyłam:
Ř 9 razy weszłam i tyleż wysypałam się z samochodu
Ř 11 miejsc odwiedziłam w zaplanowanych i nie sprawach
Ř 25 numerów telefonicznych wybrałam z czego jedna rozmowa
zawierała wątek flirtu
Ř 14 połączeń odebrałam ( dwie rozmowy bezużyteczne a jedna
irytująca)
Ř 5 spraw służbowych sfinalizowałam
Ř 3 sprawy prywatne też, w tym oddałam się w ręce fryzjerki
Ř 4 razy przytuliłam psa

Wczorajsze spotkania i rozmowy telefoniczne z urzędnikami UM i radnymi przygotowywały grunt pod poniedziałkowe nadzwyczajne posiedzenie wyjazdowe połączonych komisji RM. Zadanie: zająć stanowisko w sprawie zwałowiska nr 1 obejmującego wiele ton odpadów niebezpiecznych.

Dzisiaj wieczorkiem uzupełnię korespondencję – Pan Burmistrz czeka na moją interpelację (czyżby?).

Pozdrawiam!
Pa.



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |