Śledzie cynamonowe

Amatorem śledzia w oliwie jestem od ... sama nie pamiętam, ilu lat. Cebulka o odpowiedniej słodkości, poprawna małosolna jędrność śledziowych kęsów, błyskotliwość olejowa itd. Ach! Poezja!
Śledź może być tak prosto przyrządzony jak tutaj  http://www.kuchnia-slaska.pl/index.php/przepisy/led-w-oleju/ ale wielu zawodowców jak i amatorów kucharzenia ma swoje własne tajemnice przygotowywania tej prostej przekąski.

Celebrytą kuchennym być – marzy niejeden i/lub realizuje. Ja nie ale skoro siła złego na jednego, to i milczeć nie będę. Śledzie cynamonowe.

1.      Cynamon – 1 płaska łyżeczka
2.      Rodzynki – 10 dkg
3.      100 ml oleju roślinnego
4.      100 ml octu balsamicznego
5.      4 cebule
6.      4 solone śledzie (albo matiasy)

Octem balsamicznym zalać rodzynki i niech się „pławią” mocząc do rozdęcia.
Półplasterki cebuli przesmażyć na oleju bez przypalenia, nie doprowadzając do zbytniej miękkości.

Cebulę dodać do rodzynek w balsamicznej zalewie i połączyć z cynamonem

Wymoczone śledzie (lub niesłone matiasy) pokrojone na kawałki „na jeden kęs” ułożyć w słoiku warstwami naprzemiennie z cynamonową masą rodzynkowo-cebulową i pozostawić na przynajmniej dobę w ciszy i spokoju chłodnego miejsca.




Czy stare miasto to starówka?

Nie poznawszy historii własnej "małej ojczyzny" , znudzeni stałością oglądanych widoków, odrzucamy je jako nieważne, niepotrzebne, nie znajdujemy serdecznego zakamarka, w którym można by je przechować.
Co miał wspólnego Stefan Wiechecki-Wiech ze starym miastem w Warszawie? Nazwał je "starówką". Przez lata, od czasu, gdy od podstaw wzniesiono zabudowę tej części stolicy kompletnie zniszczoną podczas działań wojennych, następowały zmiany w "użytkowaniu" tego słowa, bowiem obecnie "starówki" używa się w odniesieniu do starego miasta nie tylko warszawskiego. W innych, nie tylko polskich ale i europejskich miejscowościach także - nadano mu więc szersze znaczenie.
W Tarnowskich Górach też takie stare miasto,to konkretny obszar chroniony jako układ urbanistyczny objęty kilkoma ulicami w centrum miasta. Zabudowa tego układu powstała w XVI wieku ale była przez kilka wieków zmieniana a sam układ wchłonął dwie dawne wsie : Lyszcze i Blaszynę.




Po powrocie z TCK


O Stowarzyszeniu Uniwersytet 3 Wieku w Tarnowskich Górach, wiedzą nie tylko słuchacze, prowadzący zajęcia oraz organizatorzy tej organizacji ale i rodziny tychże oraz czytelnicy lokalnej prasy i internauci śledzący stronę http://www.utwtg.wzstg.pl/

Coroczny koncert noworoczny Uniwersytetu tradycyjnie gromadził wielu widzów. Tym razem ogromne zainteresowanie nim budziło już na długo wcześniej przed nim obawę organizatorów o możliwości zapewnienia wszystkim chętnym widzom miejsc w sali widowiskowej TCK. I oto część spóźnionych niestety nie mogła pozostać na koncercie właśnie z braku wolnych foteli.  Relacje filmową i fotograficzną znaleźć można w Portalu.
Film: http://www.tg.net.pl/tarnovizja/index.htm
A zdjęcia tutaj http://www.tg.net.pl/foto/main.php?g2_itemId=43396.
Rezygnuję więc z umieszczania w tym wpisie fotografii ale napiszę kilka słów o wstępie do koncertu, o innym fragmencie uroczystości, którą swą obecnością zaszczycili starosta tarnogórski/a, pani Lucyna Ekkert oraz burmistrz miasta, Arkadiusz Czech.

Zatem, inne tarnogórskie stowarzyszenie działające już ponad 16 lat, „Śląski Dzwon Nadziei”, wystąpiło do Sejmiku Śląskiego o uznanie zasług dla województwa śląskiego czterech osób działających w naszym powiecie. I tak pani Gabriela Szubińska, prezes Stowarzyszenia,  za zasłużonych uznała w swoich wnioskach państwa: Piotra Mankiewicza, Rajnera Smolorza, Leokadię Wójcik, Józefa Zdebika. Kapituła podzieliła jej opinie i przyznała wszystkim czworgu Srebrne Honorowe Odznaki Zasłużonych dla Województwa Śląskiego, które zostały przed koncercie wręczone laureatom. Z przyjemnością rozpisałabym się szerzej o działalności każdej z tych czterech dobrze znanych (nie tylko mnie samej) osób, jednak zrobią to zapewne inni, także dziennikarze.
           

Zdjęcie: Leokadia Wójcik, syn Józefa Zdebika - Gustaw, Gabriela Szubińska, Barbara Dziuk, Rajner Smolorz.

Dlatego tylko na marginesie dodam, iż spontanicznego i dżentelmeńskiego gestu dokonał jeden z laureatów, Rajner Smolorz, wręczając spod sceny różę stojącej "na wysokości" pani Magdalenie Latacz. Moment był przedni, gdyż pani Madzia chwilę wcześniej zakończyła wirtuozerskie dyrygowanie orkiestrą słuchaczy, którzy brawurowo wykonali „Marsz Radeckiego".
           

Zdjęcie - pan Piotr Mankiewicz - takie zdjęcie to szczególna atrakcja, także ze względu na uroczysty strój śląski, radzionkowski, który twórca Muzeum Chleba na podobne okazje zwykł przywdziewać.



Odczarowywanie przeszłości

 
Gdy po II wojnie światowej zmieniano w Lądku (Landeck) nazwy ulic, lokali a także źródeł leczniczych z niemieckich na polskie, nie dziwiło to nikogo, bo przecież wówczas tereny Kotliny Kłodzkiej zmieniły „właściciela”. I tak na przykład źródłu nazwanemu pierwotnie imieniem Marianny Orańskiej nadano nową nazwę „Dąbrówka”. Także źródło Łąkowe zmieniono na „Chrobrego”.

W ostatnich latach następuje w tamtejszym uzdrowisku powrót do oryginalnych nazw, gdyż opisy lokowane w zabytkowych miejscach obiektach mają oprócz polskiego również niemieckie i czeskie brzmienie. A znane i słynne niegdyś historyczne postaci na nowo pojawiają się  tu i tam jakby reanimowane lub reinkarnowane.
Jest to mocny akcent niewątpliwie dla zwrócenia uwagi przyjezdnych, kuracjuszy i turystów na interesującą historię miejscowości.
           

Zdjęcie- Fryderyk II Wielki, związany nie tylko z Lądkiem ale i Tarnowskimi Górami, wrócił niedawno do kabiny kąpielowej, gdzie niegdyś w marmurowej wannie zażywał leczniczych kąpieli w uzdrawiającej wodzie.  




Koalicja na rzecz zdrowia

Czy 10% jest lepsze od 5%? Cukrzyca czy zdrowie?

Ponad 2,6 miliona osób w Polsce - to szacowana liczba chorych na cukrzycę, co stanowi 5% społeczeństwa. Niektóre prognozy przewidują wzrost tej liczby w ciągu kilku zaledwie lat do 10%. Przyczyną tego stanu rzeczy jest m.in. niezdrowy tryb życia Polaków a w efekcie np. otyłość czy nadciśnienie krwi. Potrzebne są zmiany.

Do nich zmierza Koalicja na Rzecz Walki z Cukrzycą, która powstała w 2009 r. Jej członkami są lekarze różnych specjalności oraz stowarzyszenia i instytucje działające na rzecz edukacji diabetologicznej a inicjatorem powołania jest Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej. Wśród członków znajdują się Polskie Towarzystwo Diabetologiczne, Polska Federacja Edukacji w Diabetologii, Dziennikarski Klub Promocji Zdrowia, Polskie Stowarzyszenie Diabetyków, Górnośląskie Stowarzyszenie Diabetyków oraz firmy: Novo Nordisk i Roche Diagnostics, Krajowy Komitet Przyjaciół Dzieci i Młodzieży z Cukrzycą oraz Fundacja „CUD” Cukrzyca u dzieci.




Cittaslow cd - Kalety kroczą wolnym krokiem ale do przodu.


A propos Cittaslow. Jedna z miejscowości znajdujących się w granicach powiatu tarnogórskiego, Kalety, rozpoczęła jakiś czas temu starania o przyjęcie do Międzynarodowej Sieci Miast Dobrego Życia "Cittaslow", a "namacalnym" tego dowodem jest przydzielenie Kaletom tak zwanego "opiekuna", zostało nim miasto Olsztynek, który w Sieci znalazł się w 2012 roku.

Jak długo będą trwały starania Kalet? Przypuszczalnie około 2 lat - tyle czasu zajęły one władzom Olsztynka i Ryna. Czy się uda samorządowi Kalet? Jeśli tak, oczywiście pogratulujemy, bo Kalety będą pierwszym miastem na Śląsku "złapanym w Sieć".

A tak na marginesie: wydaje się, że Kalety już kroczą po wyznaczonej przez siebie drodze w przyszłość. Tarnowskie Góry ciągle jej poszukują, trwa bowiem nadal budowa Strategii Rozwoju Miasta.



Architektura śląska, lecz nie tarnogórska a bytomska

W 2012 roku do Cyfrowej Biblioteki Bytomskiej Architektury wpisano 52 obiekty, w 2013 – 70 budynków. Ile autorzy tego projektu współfinansowanego przez Gminę Bytom zaplanowali na 2014 rok? A ile obiektów opracują? PODZIWIAM i czekam na kolejne efekty. www.architekturabytomia.org

I mocno żałuję, że Tarnowskie Góry nie zdecydowały się na liderowanie projektowi, który przecież rozpoczęty tutaj, w naszym mieście, mógł dotyczyć całego Śląska. Jednym z autorów projektu bytomskiego jest Marek Wojcik, który pracował przez kilka lat w tarnogórskim magistracie i wykonał kawałek dobrej roboty. Efekty jej do tej pory istnieją na stronach Montes Tarnovicensis, tygodnika Gwarek, chociaż niknęły ze strony internetowej Urzędu Miejskiego.     




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |