Ochronić! Tabliczką, szalikiem, przeszczepem

Drzewa. Spotkać je na naszej drodze nie jest trudno, choć się nie przemieszczają. Wyznaczają im miejsce ludzie lub siły przyrody. Usunąć je z drogi lub z pola wiedzenia też nie problem; i tu maczają najczęściej swe palce ludzie i siły przyrody. O ile narzędziami przyrody są żywioły, to ludzie posługują się papierem. Papierem? Tak, na nim zapisywane są wykoncypowane (abo wynokwione) akty prawne – wyroki zmieniające te żywe organizmy w szczątki przydatne ludziom do pracy lub zabawy.

Nie tylko usuwanie i unicestwianie przyrody udaje się ludziom; da się w naszym otoczeniu zobaczyć  i docenić dbałość o jej składniki żywe i nieożywione, ich ochronę, afirmowanie. Ale i przeoczenia, lekceważenie też nie jest rzadkie. Lepiej jednak robić to pierwsze i zaopiekować się drzewem. Jak? Widujemy czasem niewielkie zielone tabliczki z białym orzełkiem i napisem „pomnik przyrody”  przytwierdzone do pni drzew. Widujemy? Nie? Za wysoko umieszczone?
Jak można zaopiekować się wartościowymi drzewami? Oto przykłady.
 

Zdjęcie 1 – Tabliczki. Posiadają je lipy otaczające wianuszkiem kopiec na hałdzie szybu Rudolfina w Bobrownikach. Podobna jest na lipie (zwanej przez niektórych „dębem Sobieskiego”) przy kościele św. Marcina w Starych Tarnowicach. Inne na pniach lip w parku w Rybnej, jeszcze inne i tu i tam.

 

Zdjęcie 2 – przy chłodnej aurze okutać ciepłymi szalami wrażliwy pień

 

Zdjęcie 3 – wzmocnić artefaktem lub transplantować tkankę obcą.    




Temat ociekający wodą

Kąpiel w sztolni, deszcz jesienny, wodociągi miejskie, kopalnia „Bibiela”. Młyny, kuźnice, tartaki wodne. Transport urobku pod ziemią, płuczki na jej powierzchni.  Itd.  Wspólny mianownik? WODA! Woda życia doda ale też … odebrać może je.

    

Zdjęcie - Plac Akademicki, Bytom

Przenoszę się tu i tam na mapie Śląska - od Górnego do Dolnego, w górę, w dół, na lewo, na prawo, niedaleko od Tarnowskich Gór, łapię „zmoknięte” obrazki . Niektóre wyraźne, inne domyślne.  „Śląsk ocieka wodą”  - słowa profesora Jana Miodka. Każdy według własnego uznania może określić, czy to prawda czy tylko/aż przenośnia. Więcej o wodzie w „Harmiderze”:  http://www.tg.net.pl/harmider/==przyroda_25.htm.

    

Zdjęcie - Rynek, Gryfów

Jednym wyda się temat wody interesujący, innym znany aż nazbyt, aby poszerzyć o nim zasób swych wiadomości. Ja zrobię inaczej: pokażę kilka fontann w śląskich miastach i miasteczkach, aby zachęcić mieszkańców i gości Tarnowskich Gór do odwiedzenia miejsc z fontannami właśnie w naszym mieście. Ile ich jest? Gdzie się znajdują, od kiedy, jak wyglądają? 

    


Zdjęcie - park Zdrojowy, Lądek Zdrój

     

Zdjęcie z Tarnowskich Gór




Dawno, dawno temu... O studni bajka.

Dwa imiona związane z Prudnikiem i z … poszukiwaniem podziemnych bogactw wiążą niejako tamto miasto z naszym. O ile w Tarnowskich Górach legendarnym znalazcą kruszcu srebra był chłop Rybka, to w Prudniku odkrywcą nieznanej dotąd żyły wody był Wawrzek – tak mówi  tamtejsza legenda. Inne podobieństwo? Owszem. Na tarnogórskim rynku znajduje się studnia (pozostałość po wcześniej drążonym szybie górniczym), w pobliżu rynku prudnickiego również studnia istnieje. O wielkim i nieszczęśliwym uczuciu Wawrzka i Wiewióry przeczytać można z tablicy zawieszonej na ścianie domu naprzeciw studni. Figury obojga kochanków stanowią malownicze uzupełnienie (i chyba też wizytówkę) prudnickiej starówki – Wawrzek siedzi na skraju cembrowiny studziennej a Wiewióra spogląda na niego ze ściany stojącej nieopodal kamienicy.

 

zdjęcie - I na koniec tego wpisu wisienka: fundatorem figur Wawrzka i Wiewióry oraz autorem legendy o nich jest …  zakonnik – franciszkanin, który takim trwałym sposobem pożegnał się z miastem przed kilku laty.    




Gwarki - Gwarkiada. Pochód - parada

W srebrnym mieście Tarnowskie Góry - "Gwarki"  we wrześniu. W złotym mieście Złoty Stok - "Gwarkiada" w czerwcu. Tu i tam bazą święta miasta jest górnictwo i pozostawione dziedzictwo kulturowe a forma ... Cóż, dostosowana do oczekiwań współczesnych żyjących.
......................................................................................

Poszły konie po betonie czyli przemaszerowali muzycy Tarnogórskiej Orkiestry Dętej od Bramy Krakowskiej (wirtualnej) do rynku. Tak organizator tegorocznych „Gwarków” - Tarnogórskie Centrum Kultury, rozpoczął obchody święta naszego miasta, które trwać będzie do dnia trzeciego - niedzieli i kulminacyjnego punktu święta - pochodu czyli parady  w pięciu częściach.  
Sukces pierwszej (tej w 1957 roku) i drugiej edycji święta udowodnił, iż „ludzi cieszy możliwość "dotykania" historii, która pokazała im się na ulicach.” http://www.tg.net.pl/indianer/==historia_18.htm

Skoro cieszy to niech i naucza, dlatego ku pożytkowi i zabawie przedstawiam tu wybrane postacie czyli skróconą wersję swoistego „Who is Who”. Niechże będzie mini-przygotowaniem przed spotkaniem mieszkańców odtwarzających postaci z historii Swobodnego Miasta Górniczego z gośćmi.

  

- Rycerz Adam z Tarnowic (XIV w.)
- Der Ritter Adam von Tarnowitz (14.Jh.)
- The Knight Adam of Tarnowice (14th century)

Chłop Rybka – przypadkowy odkrywca kruszcu srebra (ok. 1490 r.)
- Der legendäre Bauer Rybka - der zufällige Entdecker vom Silbererz (um 1490)
- Rybka the peasant (from the local folklore) – accidental discoverer of the silver ore (about 1490 AD) 

- Rycerz Piotr Wrochem (XVI w.)
 
- Der Ritter Peter Wrochem (16.Jh.)
  - The Knight Piotr Wrochem (16th century)

Założyciele miasta (XVI w.): książę Jan II Dobry Piast śląski i margrabia brandenburski Jerzy Hohenzollern von Ansbach.
- Die Gründer der Stadt (16.Jh.): Herzog Johann II. der Gute, Schlesisch Piast und Margraf Georg Hohenzollern von Brandenburg-Ansbach
- The City Founders (16th century): Duke John II The Good – the Silesian Piast and the Brandenburgian Margrave George von Hohenzollern-Ansbach

                    
Skarbnik – legendarny strażnik podziemnych skarbów
- Der Schatzmeister – der legendäre Wächter von unterirdischen  Schätzen  
- The Treasurer – the guardian of the underground treasure (from the local folklore)

Starszy Kopacki (XVI w.). Gwarkowie- właściciele kopalni i górnicy (XVI – XVII w.)
- Der Althäuer (16.Jh.). Die Gewerken – Inhaber der Gruben mit den Bergarbeitern (16./17.Jh.)
- The Senior Miner – the Digger Supervisor (16th century). Gwarkowie – mines‘ owners together with miners (16th - 17th century)


Zbuntowani górnicy i straż miejska (1534 r.)  
- Rebellierende Bergknappen und die Stadtwache (1534)
- Rebellious miners and the town guard (1534 AD)

Walenty Roździeński z poematem „Oficina ferraria” (1612 r.) i hutnicy
- Walenty Roździeński mit seinem Poem „Officina ferraria“ und
die Hüttenarbeitern (1612)
- Walenty Roździeński with his poem "Oficina ferraria" and foundry-workers (1612 AD)

Burmistrz Jakub Gruzełka i mieszczka Goske (XVII w.) – fundatorzy kościoła św. Jakuba (obecnie św. Anny)
- Der Bürgermeister Jakob Gruselka und die Bürgerin Goske (17.Jh.) – die Gründer der Jakobskirche (heute St. Anna)
- Jakub Grusełka – the mayor of the town and townswoman Goske (17th century) – St. Jacob’s (at present St. Anna’s) Church founders

Burmistrz Stanisław Szymkowicz (XVI w.)
- Der Bürgermeister Stanislaus Szymkowic (16.Jh.);
- Stanislaw Szymkowic - Mayor of the Town (16th century)         

Dworscy muzykanci (XVI w.) - Zespół Muzyki Dawnej „Tibiarum Scholares” z Toszka
- Höfische Musiker (16.Jh.) - das Ensamble der Alten Musik „Tibiarum Scholares“ aus Toszek
- Court musicians (16th century) - Folk music band „Tibiarum Scholares” from Toszek




Mury były i pozostały

Ten i ów owszem, ale nie wszyscy tarnogórzanie wiedzą (co zresztą nie jest obligatoryjne), że nasze miasto nie miało nigdy murów obronnych, gdyż znaczenia militarnego mu nigdy nie przypisano. Skupione ciasno zabudowania otoczone były prawdopodobnie przez wał ziemny umocniony faszyną. Ta zaś w pewnym stopniu, oprócz utrzymywania „w kupie” skarp nasypów, pełniła funkcję ochronno-obronną.
 

A prawdziwe mury znajdziemy w Szydłowie.
Pisałam już jakiś czas temu o ratuszowej wieży bez ratusza (jest w dolnośląskim Strzelinie) a teraz wspomnę ratusz bez wieży – właśnie w Szydłowie. Przed kilku laty miejscowe władze przygotowały plany rewitalizacji ratusza i rynku za, bagatela, 10 mln zł ale… Na ich mocy ratusz miał odzyskać wieżę. Marne widoki, oj marne, na realizację zamiarów a to m.in. za sprawą skomplikowanych stosunków własnościowych. Wprawdzie właścicielem rynku jest gmina Szydłów ale ratusza – już prywatny przedsiębiorca, któremu niedawno spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” (poprzedni właściciel) sprzedała budynek (sprawa w prokuraturze)... Ciekawe, co?

Zaś pewne są losy zamku i posadowionych głęboko w gruncie murów obronnych tego miasta – „polskiego Carcassone”. O ten tytuł podobno spierają się z szydłowianami paczkowianie.  Warowny charakter ma też do tej pory istniejąca synagoga, co widać na pierwszy rzut oka. Murom jak i zamkowi obronnemu nie grożą zawirowania, gdyż zamek i synagoga kulturą się bronią, a mury … ze swej natury drgnąć się łatwo nie pozwolą. Szydłowianom więc życzę – trwajcie wraz z miastem długo jeszcze! 

  




Dla kogo?

Dla kogo przeznaczone są takie miejsca? Kto do nich przybywa, kto żyje w nich? Czy i komu należy je pozostawić?
Spośród jeszcze pozostałych miasteczek żydowskich odwiedziłam kilka. Szczekociny, Pińczów, Szydłów, Chmielnik. Każde po raz drugi. Do innych dawnych sztetli w Małopolsce jeszcze nie trafiłam wcale, albo nie powtórzyłam wizyty a planuję, to m.in. Dąbrowa Tarnowska i Bobowa. Uzupełnię „w terenie” wiedzę o nich, zajrzę w miejsca pominięte przy pierwszej wizycie z braku czasu lub informacji o nich.

  

Zdjęcie – synagogi w Szczekocinach, Szydłowie i Pińczowie

Bogata kultura, zwyczaje, tradycje pozostawiły do tej pory ślady na mapie województwa świętokrzyskiego, pomimo tragicznych okoliczności, które miały miejsce podczas II wojny światowej i po mniej. Nawet 50 i więcej procent przedwojennej ludności niektórych miasteczek stanowili starozakonni. A teraz?
Połamane macewy, zrujnowane synagogi lub takie, które zmieniły pierwotne przeznaczenie, pomniki pamięci – to pozostało po przedwojennej i wcześniejszej społeczności żydowskiej żyjącej w sąsiedztwie przedstawicieli innych narodowości osiedlających się w Polsce przez stulecia.

  

Zdjęcie – macewy wmurowane w cokół pomnika w Szczekocinach, wmurowane w ogrodzenie synagogi w Pińczowie, ustawione we wnętrzu synagogi w Szydłowie.

A jednak te miejsca nie są opuszczone – przybywają tu goście z kraju i zagranicy w poszukiwaniu atrakcji turystycznych, potomkowie dawnych mieszkańców i obecni mieszkańcy, którzy nagle odkrywają w sobie ciekawość miejsc do tej pory omijanych z lekceważeniem lub ludzi przez lata niedocenionych.

  

Zdjęcie – w małopolskiej synagodze krótkie i spokojne lecz wspaniałe w swej wymowie spotkanie: muzealnik pełniący rolę gospodarza i opiekuna zabytku i poszukiwacze minionego czasu (w tym wykonująca tę fotografię AKL)    

Odkrywanie przeszłości odbywa się tam w poważnym, nieraz melancholijnym nastroju. Ale są i drobne radości: pyszne pipki z kopytkami i kugel w restauracji "Staropolska" w Chmielniku. Właściciel lokalu przejął kilka przepisów żydowskich potraw od zlikwidowanej jakiś czas temu restauracji "Cymes". Podaje się te smakowitości obok potraw polskich i oczywiście ... włoskich.

  

Zdjęcie: coś uroczego - przemiła kelnerka z restauracji 'Staropolska" w Chmielniku; coś trwałego - pomnik :) gęsi - na gęsiach Chmielnik stoi :); coś nietrwałego - przepyszne faszerowane gęsie szyjki - mniam mniam.




Kopiuj-wklej! Drewniane kościółki.

Szlak architektury drewnianej prowadzi przez niewielkie i maleńkie śląskie miejscowości, takie punkciki na mapie, które rozsypane blisko siebie udają piegi podobne jeden do drugiego. Podobne tak, że … pogubiłam się stojąc pod kolejnym drewnianym kościółkiem. O, ten udaje poprzedni! Przecież ma chyba taką samą dzwonnicę, zupełnie identyczne soboty rozpostarte jak przykrótki fartuszek nisko nad podłożem. I tutaj cmentarzyk wokół świątyni, też otoczony ogrodzeniem!

Kończyce Małe i Wielkie, Kaczyce, Kaczyce Dolne i Górna, Studzionka, Wisła Mała i Wielka i Karolinka – miło brzmiące nazwy. Tablica informacyjna z mapą posiada napis: „Gmina Zebrzydowice. Witajcie w naszej Gminie!”Zawitałam, dziękuję! Podoba mi się!
  

Zdjęcie - jeden? A może dwa lub trzy?

PS. „Kopiowanie-powielanie” kościółków udało się zadziwiająco, bo i w naszym Miasteczku jest baaaardzo podobny, jak te przy granicy czeskiej. Jedź! Sprawdź! Dotknij! To nie bajka! Są tu i tam – świadectwa naszej historii!  




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |