Leczenie ma być sprawiedliwe.

Czy kobiety są leczone zgodnie z obowiązującymi zaleceniami i według tych samych standardów co mężczyźni, gdy chodzi o choroby sercowo-naczyniowe? Chociaż niektóre fakty świadczą o tym, że tak się nie dzieje, to jednoznacznie wyjaśnić tego stanu rzeczy się nie da.  Tak twierdzi dr hab. n. med. Anna Posadzy-Małaczyńska z Katedry i Kliniki Hipertensjologii, Angiologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Problem ten wynika prawdopodobnie z panującego wśród lekarzy przekonania o mniejszym stopniu zagrożenia kobiet tymi chorobami niż mężczyzn. Zwrócił na to uwagę rzecznik Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Z czego wynika zagrożenie kobiet chorobami kardiologicznymi? W wyniku utraty estrogenów po menopauzie znika ochrona hormonalna i dlatego wówczas u kobiet czterokrotnie częściej niż u mężczyzn spotyka się nadciśnienie tętnicze, tendencję do tycia, zaburzony metabolizm glukozy i lipidów oraz krzepliwości krwi. Dodatkowo zauważono wpływ nadciśnienia podczas ciąży na przyszłe rokowania u kobiet w zakresie powikłań sercowo-naczyniowych. Zaś cukrzyca typu 2 do siedmiu razy częściej zwiększa ryzyko zachorowań kardiologicznych u kobiet, podczas gdy u mężczyzn tylko dwukrotnie.




A w Bytomiu, na rynku ...


Na naszym rynku wolnym od 01 października od „Kopuł” jest przestrzeń, po której hulają sobie drepcząc i ... robiąc co fizjologiczne tu i tam, do woli gołębie a ławki obsiadają ci i owi. Zniknął transparentny lokal o formie architektonicznej prawie tak kontrowersyjnej jak szklana piramida w Luwrze lub Centrum Pompidou  albo Sydney Opera House i szereg innych budowli na świecie. 

           

Zdjęcie - zwykła informacja ale i "ostatnie pożegnanie" z klientami a także, niespodzianka, podziękowanie właściciela.  

Na rynku w pobliskim Bytomiu większość parasoli należących do tak zwanych (nawet przez oficjeli) ogródków piwnych zniknęła albo stoi mocno skurczona. Wolę jednak "letnie ogródki kawiarniane". Ale dalej. Otóż, można tam nadal, jak latem, napić się piwa z plastikowych pojemników nazywanych dumnie "kuflami jednorazowymi", a zakupionego w drewnianych budkach. Te lokale gastronomiczne nie gwarantują jednak możliwości pozostawienia fizjologicznych produktów przemiany materii w tzw. toaletach, gdyż takowych pomieszczeń nie posiadają. A fizjologia? To już nie właścicieli problem, tylko klientów.

           

Zdjęcie - nie każdy przedkłada plastikowe naczynia nad szklane czy fajansowe. Ławy bez oparcia też nie każdemu leżą w gustach. A co do desek na ścianach lokalu ... cóż, co sie komu podoba.

Na bytomskim rynku kawałek płachty zwanej banerem, z jakimś dziwacznym, trudnym do zidentyfikowania nadrukiem, przysłania część wejścia oraz secesyjnych drzwi pięknej kamienicy, w której znajduje się miejscowe biuro informacji turystycznej. Czy każdy obserwator po oględzinach
"scenografii" przysłoniętego wejścia do instytucji miejskiej rozpozna, co baner przedstawia? Nie wiem. Ilu zaciekawionych przyglądać się będzie plakatom, tablicom i napisom również w tym miejscu się znajdującym? Nie potrafię zgadnąć.  Przechodzień, widząc mnie skupiajacą uwagę na witrynie biura zjadliwym w tonie głosem niepytany poinformował mnie, że władze miejskie reklamują tutaj jedną ze szwajcarskich firm produkujących czekoladę. I dlatego Bytom jest najmilszy. I już.

           

Zdjęcie - za duży baner, zaklejone plakatami, kartkami, karteluszkami witryny odrestaurowanej kamienicy szpecą i są dobra/złą (niepotrzebne skreślić) wizytówką użytkownika czyli urzędu miasta.




Duchy w GCR-ze.

O uczestnikach i organizatorach oraz publiczności amatorskiego przedstawienia na temat fragmentu historii miejsca znanego obecnie dzięki znajdującemu się w nim obiektowi pod nazwą Górnośląskie Centrum Rehabilitacji z pewnością ktoś kompetentny i upoważniony napisze w odpowiednim czasie dłuższe i wyczerpujące sprawozdanie. Ja natomiast w tym miejscu zrobię inaczej czyli krótko wypunktuję.

Ale wcześniej fotka. Zmiany zaszły nie tylko na terenie parku repeckiego ale i w centrum miasta. Przykładowo teren dawnych wyrobisk górniczych pokryty został budynkami, dachami, ogrodzeniami, instalacjami, asfaltem i betonem. Na zdjęciu - widok na ratusz i kościół ewangelicki z ulicy Skośnej.
           

A teraz do rzeczy:

1.      „W salonie muzycznym markizy Blanki Henckel von Donnersmarck” – tytuł
2.
     Gabriela Horzela- Szubińska – pomysłodawczyni i autorka scenariusza
3.   Dwie pianistki i sopranistka – Ewelina Wolniszewska, Ilona Żerko, Ewa Koniczek
.
4.     
Duchy markizy Blanki i pokojowej – Barbara Dziuk, Lidia Wandzik.
5.     
Dwie młodziutkie siostry i niespokrewniony z nimi młodzieniec – tancerze (amatorzy), których nazwisk nie zapamiętałam ale zapewne staną się niedługo znane w szerokich kręgach nie tylko tarnogórskich
5.     
 Narracja – Stanisława Szymczyk
6.     
Organizatorzy - Stowarzyszenia „Śląski Dzwon Nadziei” oraz „Uniwersytet III wieku”
7.     
Miejsce i czas - GCR w Reptach Śląskich (dawniej park jednego z pałaców Donnersmarcków) sala widowiskowo-kinowa, na której zasiadła publiczność w osobach pacjentów, słuchaczy Uniwersytetu III Wieku, tarnogórzan i innych dnia 02.10.br.

      

Zdjęcie - to moim zdaniem gwiazdy/gwiazdeczki inscenizacji:młodzież artystyczna. Cudowne, iskrzące oczy dziewcząt i ten ujmujący uśmiech amanta filmowego. No i talent! Talent taneczny, niezaprzeczalny!




Pilnujmy marzeń ...

A kiedy zło ma pełne szkło
Kiedy głupota rży
I mają plan by ruszyć w tan
Cofajmy się i:

     Pilnujmy marzeń
     żeby sen miał po co przyjść
     Pilnujmy marzeń
     dusza musi z czegoś żyć
     Pilnujmy marzeń

A kiedy nam do serca bram
stukają podłe myśli
i CKM przykryty bzem ustawia u drzwi
Gdy nie ma szans
i opór zgasł
babcia Nadzieja śpi
Zostawmy te idee w szkle
cofajmy się i :
  
     Pilnujmy marzeń ...

A kiedy nam u serca bram
ustawią miodu dzban
i z winem kran do czterech ścian
podłączą już nam
Różowy film z muzyką free
wyświetli miły miś
i poda nam gotowy plan
na szczęście od dziś

    Pilnujmy marzeń ...


(Anrzdej Poniedzielski)




Ile wiemy o PBSz?

  Minął wrzesień, a wśród 30 jego dni zdarzyły się i te mocno zaznaczone w kalendarzu i te słabo w nim widoczne. Niewielu zapewne wie, że 22 września obchodzony był na świecie Międzynarodowy Dzień Świadomości Przewlekłej Białaczki Szpikowej.Prawie każdy zaś słyszał o białaczce ale nie o rodzajach białaczki, czynnikach ryzyka zachorowania na tę chorobę. O tym, że co roku w Polsce pojawia się 350 nowych przypadków zachorowań wiedzą chyba tylko jednostki.  

PBSz (przewlekła białaczka szpikowa) wykrywana jest w Polsce dwukrotnie rzadziej niż w takich krajach Europy jak Francja, Włochy, Niemcy. Przyczyną tego stanu rzeczy jest m.in. brak lub zbyt rzadkie wykonywanie podstawowego badania diagnostycznego jakim jest morfologia krwi.




Na ulicy Krakowskiej czyli w Bytomiu i Tarnowskich Górach

 „Cafe Amor” przy ulicy Krakowskiej 2. Nie to nie pomyłka. Kawiarnia pod taką nazwą mieści się nie w naszym mieście a w Bytomiu a mimo tego ma w sobie coś tarnogórskiego. I to wcale nie chodzi o nazwę ulicy. Oczywiście tarnogórska i bytomska ulica (jednak) Krakowska to dawne trakty miejskie, które prowadziły podróżnych do Krakowa lub sprowadzały ich stamtąd. Również i wspólny dla starówek klimat z przełomu wieków XIX i XX. Przez witrynę „Cafe Amor” widzę fasadę przeciwległej kamienicy z jej gzymsami, reliefami, maszkaronami, zaś wnętrze lokalu zachowało stare sklepienia i ceglane mury ale i wzbogaciło się o wiszące na ścianach tablice z widokami starego Bytomia. Podoba mi się tu. A palona na miejscu kawa smakuje wyśmienicie. Co to „Bytomski kusik”? Spróbować trzeba samemu.

           

Zdjęcie - egzemplarz tarnogórskiego czasopisma historycznego "Montes Tarnovicensis" przywędrował na stolik bytomskiej kawiarenki. Z ulicy Krakowskiej na ulicę Krakowską.

Na naszej ulicy Krakowskiej niedługo mają stanąć ławki. Czy takie jak na pobliskiej ulicy Tylnej? Ślicznie tę drugą wyremontowano, bo brukarze nieźle sie na kolanach natrudzili i ostatecznie plan naszych władz miejskich został zrealizowany. Bardzo się cieszę z nowego, "jaśniejszego" wyglądu tej wąskiej uliczki śródmiejskiej.

 Jeden z moich znajomych sondował swoich znajomych pytając, czy będą mieli ochotę przysiąść na wąskiej ławeczce jak w tramwaju, tyłem do niego i poprowadzić przez ramię rozmówkę popatrując na mijające ich o metr czy dwa auta zmierzające na parkingi. To całkiem interesująca, industrialna sceneria: kamienna nawierzchnia pod nogami, mury kamienic tuż tuż i nasze ulubione samochody, bez których nie potrafimy się obejść, w zasięgu ręki. Ale czy to jednak nie koncepcyjna pomyłka?
A może raczej zmyłka?
           





Czas mija, kultura trwa

  Na tarnogórskim rynku rozkwit kulturalny. Kolejny mały jubileusz w Muzeum w Tarnowskich Górach (to statutowa nazwa tarnogórskiego muzeum); w minioną niedzielę miał miejsce 90-ty „Koncert pod Renesansowym Stropem”. Odliczyłam miesiące i ... wypadł znowu wrzesień jako miesiąc przyszłorocznego setnego koncertu.

           

Zdjęcie - klawesynista/klawikordzista (?), Arkadiusz Bialic i skrzypaczka Jadwiga Lis, wsparci przez niezawodnego pana Jacka Woleńskiego zaprezentowali unikatowe wykonanie muzyki czasów króla Jana III Sobieskiego. Koncert okazjonalny czyli na okoliczność 330. rocznicy obecności polskiego króla w naszym mieście i tej samej rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej.  

Ten miniony, niedzielny koncert przywołał w mojej pamięci wspomnienia polityczne. Przypomniałam sobie bowiem, że przed kilku laty powstało zagrożenie, iż ten ówczesny, jubileuszowy, 50-ty koncert nie dojdzie do skutku a cykliczna, wówczas 10-ty rok odbywająca się impreza kulturalna nie będzie już organizowana. Było, minęło. Dzięki „obronnej reakcji” grupy mieszkańców teraz mamy, co mamy czyli co miesiąc kilkadziesiąt osób publiczności (a bywa, że i ponad setka) oraz coraz to innych artystów koncertujących dla zaspokojenia kulturalnych apetytów tarnogórzan.   
         

Zdjęcie - publiczność po koncercie mogła uzyskać informacje o unikatowym instrumencie (klawikord), na którym muzyk wykonał z towarzyszeniem skrzypiec, melodie baroku.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |