Kobieca v----a ante portas!


W badaniach skuteczności preparatu będącego żeńskim odpowiednikiem v----y wzięło udział (na zasadzie wolontariatu!) 200 kobiet. Na czym badania polegały? Ich szczegóły zapewne dociekliwi internauci znajdą w sieci. Zaś ja w tym miejscu podam informację "z pewnego źródła", że zaobserwowano jedynie niewielkie skutki uboczne u niektórych badanych, to jest ból głowy lub zaczerwienienie skóry twarzy i szyi.

Postać leku? Jakże wygodna – tabletka! Wnioski z badań? „Imponujące i bardzo obiecujące” – podają amerykańscy naukowcy. Kiedy w sprzedaży? Cierpliwości! W 2016 roku.




Szansa na sukces; bez szansy.

Udało się! Wartość projektu ponad 9 mln 700 tys., w tym dofinansowania Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego dla beneficjenta to prawie 4 mln złotych! Pomógł też Regionalny Program Operacyjny. Dolny Śląsk - nie do opowiedzenia. Do zobaczenia!
           
Juz niedługo zacznie funkcjonować nowy hotel uzdrowiskowy w starym kurorcie w Hrabstwie Kłodzkiem. Prace ruszyły energicznie.
           

Czy w TG dano szansę temu budynkowi? Nie ma go już i nie będzie przy ulicy Pyskowickiej. No chyba, że wpadnie komuś do głowy wykonać jego współczesną replikę. Podobne wykonano, np. pensjonat "Słowacki" w Busku. Zamek Królewski w Warszawie ...




Landeck z Tarnowitz i Sławomir Pietras z Barbarą Piasecką-Johnson

Ponad wszelką wątpliwość Lądek i Tarnowskie Góry mają wiele wspólnego. Pomijam kilkusetletnią przynależność do państwa niemieckiego i krótką do polskiego. Przemilczam działalność wydobywczą kopalin stałych i ciekłych: srebra i wód mineralnych. O maszkaronach tutejszych i tamtejszych powtarzać się nie będę. Z wielkich ludzi historii, którzy odwiedzili Landeck i Tarnowitz wymienię tylko Johanna W. Goethe i cara Aleksandra I.
            

Zdjęcie

 Jeszcze jeden wspólny szczegół mają oba miasta: pana Sławomira Pietrasa. A jakże! Odwiedził on nasze miasto jakiś czas temu a szczególnie zapamiętał z tych odwiedzin pałacyk w Rybnej. „Taki zielony budynek, w parku” – wspominał w rozmowie za mną po wygłoszonej przez siebie prelekcji, co miało miejsce we wnętrzach  „Zdroju Wojciech”. Tematem cyklicznych spotkań dyrektora Pietrasa z kuracjuszami są znani, słynni, wielcy Polacy. Gromadzą te spotkania z miesiąca na miesiąc coraz większą publiczność oraz, jak się dowiedziałam, cieszą się wzmagającą popularnością nie tylko ze względu na przedstawiane osoby ale i na sposób, w jaki czyni to prelegent. Swoboda, elokwencja, dykcja, postawa – to niewątpliwe atuty bywałego w światowym towarzystwie człowieka związanego od lat z kulturą i sztuką z wysokiej półki. Tym razem bohaterką spotkania w Lądku Zdroju była Barbara Piasecka-Johnson.

            

Zdjęcie




Głowa do góry! My z TG!

Czy uwierzymy własnym oczom, jeśli zobaczymy nieznaną nam fotkę, malunek, filmik z podpisem "W Tarnowskich Górach"? Zdecydowana większość "internowanych" w internecie powie: "To pochodzi z Meksyku. Albo: widziałem to w Gruzji. Lub: na 100% to Kolonia.

Efekt dyskryminacji naszego miasta? Jest młodsze a wiec gorsze od innych? Często koncentrujemy się na sobie i jeździmy do Chorwacji, Egiptu, Chin, Meksyku, bo tamtejsze krajobrazy są piękniejsze, zabytki starsze a ludzie bardziej interesujący. Nie szukając Tarnowskich Gór, tracimy je materialnie i pozwalamy znikać z naszej świadomości. Nieświadomi utraty wartości kulturowych i finansowych?

"Tarnowskie Góry - głowa do góry". To hasło, które przed kilku laty wymyślił Marek P. dobrze ilustruje wernisaż wystawy Beaty Hetmańczyk w "Kałamarzu", 15 maja. Głowy, twarze, oblicza utrwalone w kamieniach, umieszczone na elewacjach tarnogórskich kamienic - maszkarony, stały się tematem wystawy jej prac plastycznych. Są, trwają, istnieją. Na papierze, na obrazach. I na ścianach kamienic tarnogórskiej starówki.

Na wernisażu obecny był radny powiatu tarnogórskiego, Zdzisław Czapla z małżonką - tu pod wizerunkami maszkaronów autorstwa Beaty Hetmańczyk. Galerię Kałamarz odwiedził też zastępca burmistrza, pan Piotr Skrabaczewski (poza kadrem). Obecność przedstawicieli władz lokalnych na tej imprezie kulturalnej (i nie tylko takiej) była dowodem na ich zainteresowanie tematem zachowania dziedzictwa architektonicznego naszego regionu. Widać już też realne efekty dbałości władz o odtworzenie i konserwację obiektów, pozostałości przeszłości, które powinny zostać zachowane.

Lądek Zdrój. Miejscowość o siedmiuset letniej historii, oddalona od TG o prawie 200 kilometrów, ma swoją legendę, górniczą tradycję i jak nasze miasto kamiennie twarze patrzące ze scian budynków na przechodniów i otoczenie.




Poniedziałek na skraju kraju.

Oto piękny obrazek: zieleń, przestrzeń, błękit, słońce, zapachy i dźwięki niesione przez fale powietrza czystego i ciepłego. Oto dobre miejsce na postój, relaks, na spokój. Trzeba się czasem zatrzymać. Ale to nie znaczy, że trzeba stać w miejscu.




Światowa siódemka

17 kwietnia, obchodzono  Światowy Dzień Chorych na Hemofilię. Na chorobę tę choruje na świecie ok. 400 tysięcy osób, nie jest więc choroba częstą ale nie da się jej całkowicie wyleczyć.

 W tym miesiącu, 07 maja, Światowy Dzień Astmy, na którą podobno na świecie cierpi aż ok. 300 milionów ludzi a jest ona jedna z głównych chorób cywilizacyjnych. Jej przyczyną coraz częściej są alergie a sprzyja jej rozwojowi zanieczyszczenie środowiska i wysoki poziom higieny (!) a także palenie papierosów, w tym przez kobiety ciężarne. Dolegliwości  znacząco pogarszają komfort życia.  To nie tylko duszności, to też zaburzenia funkcjonowania układu krążenia, zaburzenia snu i wynikająca z tego absencja w szkole i pracy.

„Już czas przejąć kontrolę nad astmą” – to hasło wiodące tegorocznego Światowego Dnia Astmy.




Widoki i dźwięki

Pomyślałam sobie, że skoro w moim blogu znalazły się zdjęcia obiektów i miejsc uroczych, ślicznych, czarujących słodkich to niechże dla przeciwwagi i równowagi pojawia się tu zdjęcia ... Hmmm... też prawdziwych miejsc. Tarnowskie Góry Interesujące inaczej.
Oto jedno z takich miejsc, może wartych odwiedzenia, bo znikających. Spacer na majowe weekendy.

             

Zdjęcie - szklak śląskiej zabudowy miejskiej. Ciekawe, czy już taki ktoś wymyślił. Spacer zapyziałymi, zaniedbanymi, wypełnionymi niedzisiejszymi klimatami podwórkami kamienic o "wyrychtowanych" fasadach, "wyszykowanych "głównych wejściach, z obramowanymi skomplikowanymi gzymsami, mógłby przynieść zaskakujące doznania. Ach, te wszystkie  chlywiki, komórki, fiśle, szopy, lauby ... 
Smutne czy ...?
..........................................................................
To widoki, a dźwięki? Oj, też tarnogórskie i też śródmiejskie. Było ich dzisiaj, oj, było. Kto nie słyszał niech żałuje i pilnuje następnej okazji. Polskie Trio Perkusyjne koncertowało w sali pod renesansowym stropem naszego muzeum, którą wypełniły przez godzinę nie tylko dźwieki ale i mnóstwo instrumentów, wśród nich nieco dzien widziane i słuchane przez zwykłych zjadaczy chleba i konsumentów muzyki. Jakie to były brzmienia - dało się słyszeć a jakie instrumenty - słuchacze mogli dotknąć po koncercie.
           

Zdjęcie - po koncercie: lewe skrzydło stanowili młodzi muzyczni melancholicy, prawe - zdominowane przez prowadzącego koncerty pana Jacka Wolańskiego, natchnione zostało duchem radosnej wiosny. Takie ciekawe spotkanie muzyczne, obecność utalentowanych i wypełnionych fantazją uroczych młodych ludzi, było w naszym muzeum niezwykle interesującym wydarzeniem. Zapraszamy ponownie i życzymy powodzenia w kontynuowaniu studiów i kariery! 



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |