Poniedziałek na skraju kraju.

Oto piękny obrazek: zieleń, przestrzeń, błękit, słońce, zapachy i dźwięki niesione przez fale powietrza czystego i ciepłego. Oto dobre miejsce na postój, relaks, na spokój. Trzeba się czasem zatrzymać. Ale to nie znaczy, że trzeba stać w miejscu.




Światowa siódemka

17 kwietnia, obchodzono  Światowy Dzień Chorych na Hemofilię. Na chorobę tę choruje na świecie ok. 400 tysięcy osób, nie jest więc choroba częstą ale nie da się jej całkowicie wyleczyć.

 W tym miesiącu, 07 maja, Światowy Dzień Astmy, na którą podobno na świecie cierpi aż ok. 300 milionów ludzi a jest ona jedna z głównych chorób cywilizacyjnych. Jej przyczyną coraz częściej są alergie a sprzyja jej rozwojowi zanieczyszczenie środowiska i wysoki poziom higieny (!) a także palenie papierosów, w tym przez kobiety ciężarne. Dolegliwości  znacząco pogarszają komfort życia.  To nie tylko duszności, to też zaburzenia funkcjonowania układu krążenia, zaburzenia snu i wynikająca z tego absencja w szkole i pracy.

„Już czas przejąć kontrolę nad astmą” – to hasło wiodące tegorocznego Światowego Dnia Astmy.




Widoki i dźwięki

Pomyślałam sobie, że skoro w moim blogu znalazły się zdjęcia obiektów i miejsc uroczych, ślicznych, czarujących słodkich to niechże dla przeciwwagi i równowagi pojawia się tu zdjęcia ... Hmmm... też prawdziwych miejsc. Tarnowskie Góry Interesujące inaczej.
Oto jedno z takich miejsc, może wartych odwiedzenia, bo znikających. Spacer na majowe weekendy.

             

Zdjęcie - szklak śląskiej zabudowy miejskiej. Ciekawe, czy już taki ktoś wymyślił. Spacer zapyziałymi, zaniedbanymi, wypełnionymi niedzisiejszymi klimatami podwórkami kamienic o "wyrychtowanych" fasadach, "wyszykowanych "głównych wejściach, z obramowanymi skomplikowanymi gzymsami, mógłby przynieść zaskakujące doznania. Ach, te wszystkie  chlywiki, komórki, fiśle, szopy, lauby ... 
Smutne czy ...?
..........................................................................
To widoki, a dźwięki? Oj, też tarnogórskie i też śródmiejskie. Było ich dzisiaj, oj, było. Kto nie słyszał niech żałuje i pilnuje następnej okazji. Polskie Trio Perkusyjne koncertowało w sali pod renesansowym stropem naszego muzeum, którą wypełniły przez godzinę nie tylko dźwieki ale i mnóstwo instrumentów, wśród nich nieco dzien widziane i słuchane przez zwykłych zjadaczy chleba i konsumentów muzyki. Jakie to były brzmienia - dało się słyszeć a jakie instrumenty - słuchacze mogli dotknąć po koncercie.
           

Zdjęcie - po koncercie: lewe skrzydło stanowili młodzi muzyczni melancholicy, prawe - zdominowane przez prowadzącego koncerty pana Jacka Wolańskiego, natchnione zostało duchem radosnej wiosny. Takie ciekawe spotkanie muzyczne, obecność utalentowanych i wypełnionych fantazją uroczych młodych ludzi, było w naszym muzeum niezwykle interesującym wydarzeniem. Zapraszamy ponownie i życzymy powodzenia w kontynuowaniu studiów i kariery! 



Przewrót w dietetyce? Z jajami???

Jaja są OK! Szczegóły?
W Bostonie, na konferencji Experimental Biology 2013poinformowano o badaniach, które prowadzono przez sześć tygodni a następnie 12 tygodni. Dotyczyły grupy kobiet i mężczyzn  konsumującychcodziennie dwa jajka na śniadanie a w drugim przypadku – trzy. Wyniki badań sugerują, że jaja kurze mogą być korzystne dla osób z chorobą niedokrwienną serca. Czyżby dietetyczna rewolucja? Czy jaja staną się trendy???





Kogo to ja widzę???

Drugie miejsce.
 AŻ (!) drugie miejsce.
Plac Gwarków przy kościele farnym pw. św. Piotra i Pawła po mszy za Ojczyznę w dniu 03 Maja "przydeptany" został tradycyjnie stopami wielu ludzi. I mogę powiedzieć, że zjawili się ci i owi, że przemawiali jak co roku upoważnieni, że deszcz nie zaburzył całości poważnych, wysokiej rangi uroczystości, jak w przeszłości bywało. Na koniec jedynie pokropił nabożnie i uroczyście obecnych na kocich łbach przed pamiątkowymi tablicami mieszkańców oraz władze, niczym ksiądz kropidłem na nabożenstwie i odesłał pobłogosławionych przez naturę do domów i innych miejsc przeznaczenia.

           

PS. Dwóch związanych z naszym miastem i powiatem obywateli w randze "wice" można było po raz pierwszy spotkać prezentujących się w nowych rolach na 3-cio Majowych uroczystościach. To Panowie Imiennicy: wicewojewoda śląski Andrzej Pilot i wicestarosta tarnogórski, Andrzej Elwart.    



W deszczu przed słonecznym świętem majowym

Jutro 3 dzień maja. 3 Maja.
Dzień, który stanowi w Polsce datę znamienną, corocznie wyraziście akcentowaną i fetowaną centralnie, regionalnie, lokalnie. Przez polityków, władze, działaczy, zwykłych obywateli wreszcie. Czy na Placu Gwarków po mszy za Ojczyznę stawią się władze, politycy, urzędnicy, funkcjonariusze a także mieszkańcy - nie trzeba dywagować, bo to pewne. Możemy jednak być ciekawi, która grupa będzie liczniejsza - ta z obowiązku służbowego czy ... ta druga. No, ale to zależy głównie od pogody, prawda?
           

Zdjęcie - zimowy dzień wiosenny 2011 roku - dzień 3 maja.

A propos obecności polityków i władz, naszło mnie właśnie wspomnienie pewnej wizyty w TG. Otóż, na zaproszenie posła Tomasza Głogowskiego gościł w mieście i na zamku Wrochema jakoś tak przed miesiącem Ambasador Republiki Chorwacji w Polsce i Konsul Honorowy Republiki Chorwacji w Krakowie. O wydarzeniu tym media "spisały" co trzeba, sprzęt utrwalający obraz i dźwięk wypełnił się stosownymi cyferkami. A co ja na to? Mnie bardzo się spodobało jedno pytanie zadane podczas dyskusji, bo nie odnosiło się do uroków klimatycznych i walorów wybrzeża Chorwacji, jak inne "padłe". Tarnogórski przedsiębiorca zapytał Ambasadora, czy ten widziałby możliwość podjęcia współpracy między przedsiębiorcami Chorwacji i TG. Rzeczowe pytanie, nieprawdaż? Odpowiedź? Odpowiedź ... też padła.

Był i detal damski. Z panią Prezydent Zabrza, Małgorzatą Mańką-Szulik, kobietą-wzorzec, można rzec, w różnych aspektach, zdołałam zamienić kilka zdań poza formalnie. Od kilku lat jej menadżerskie poczynania na skalę lokalną dają rezultaty widoczne też poza granicami Zabrze. Zaledwie 91 lat to miasto liczy (gdzież mu tam do 450 lat TG!) ale rozdęło się mocno i rośnie w siłę. To widać, to słychać, to czuć. Być może Tarnowskim Górom też się uda, choć w dołkach startowych zostały za innymi... Ale widać po działaniach w naszym ratuszu, że władza się rozpędza. 
 
PS. Jeszcze jedno przyniesie ze sobą 3 Maja: w tym dniu Portal Powiatu Tarnogórskiego tg.net.pl dokona "odsłony" wydania z numerem "4000". Gratuluję Redakcji i życzę po tarnogórsku - szczerze i serdecznie: pomyślności w przyszłości i w internecie.
Tak więc w dwóch wydarzeniach będę uczestniczyła: w  tym narodowym - jako obywatelka, w portalowym - jako blogerka.



Spacer iluminowany

Owszem, owszem, i ja zachęcam do odwiedzania dwóch głównych atrakcji TG: kopalni srebra i sztolni Czarnego Pstrąga. Do tych miejsc można dotrzeć spacerem, rowerem lub innymi sposobami. A później już tylko w spokoju poświęcić się oglądaniu zakamarków, wyszukiwaniu cieni dawnych górników albo Skarbnika lub czarnych pstrągów (?).

Na tegoroczną zaś "Wielką Majówkę" i inne majowe dni sugeruję spacer w podobnie  mrocznej jak podziemia wyrobisk i sztolni scenerii, bo w zapadającym zmroku lub już w ciemnościach majowego wieczoru.  

 Oto „Spacer iluminowany” trasą pieszą (lub „jezdną”), nadający się do przeróbki na różne warianty:

        

1.      Dworzec kolejowy – budynek błyszczy świetlną iluminacją w nocy a odnowiona fasada pyszni się przez cała dobę od niedawna, po remoncie, a już ponad 150 lat istnieje. Dworzec jest w światłach nocy ... śliczny! A obok - wzniesiono budynek dworca autobusowego, nowy. Jest.
           

2.      Starostwo, obecnie Urząd Miejski – przed kilku laty wyremontowany budynek dopiero co oświetlono skromnymi ale efektownymi środkami. Mały park, fontanna, pobliskie budynki – to miejsce z klimatem przeszłości, choć „liftingowane” mocno, z makijażem współczesności.

3.      Ulica Piłsudskiego w kierunku Krakowskiej – idąc wzdłuż oświetlonych witryn sklepowych, pod snopami świateł lamp ulicznych, poczujemy się jak na przełomie XIX i XX wieku, gdy mijane budynki powstawały. Warto przejść na przeciwną stronę ulicy, aby łatwiej i z większą przyjemnością cieszyć oczy ciepłem i chłodem świateł.

4.      Ulica Krakowska – w tunelu utworzonym przez kamienice łatwo wyobrazić sobie zawieszone na stalowych linach lampy uliczne niegdyś tu kołyszące się nad głowami przechodniów. Pozostały już tylko na starych zdjęciach i pocztówkach ale istnieją jeszcze namacalne ich ślady, bo oto kilka haków i bloczków pozostało na murach budynków. A więc: głowa do góry, tam też są Tarnowskie Góry!
           

Zdj5.      Rynek; ratusz, kościół ewangelicki i podcienia kamieniczek są nocą iluminowane. Całość zabudowy możemy oglądać wędrując wokół rynku ale i siedząc wygodnie w ogródkach kawiarnianych czy nawet wewnątrz „Kopuły”. Przywołajmy wówczas na myśl „Panoramę Racławicką”, malowidło znajdujące się we wrocławskiej Rotundzie. Tamten znany i znakomity obraz zamknięty w betonowych ścianach, nieruchomy i milczący jakże interesujący i odwiedzany przez tłumy. Oraz ten nasz obraz, miejski, oglądany przez transparentne ściany lokalu – „Panorama Tarnogórska”. Z żywymi aktorami – przechodniami, z trójwymiarową scenografią – zabytkowymi budynkami, z głosami ulicy, uprzykrzonymi gołębiami, zapachami wiosennych kwiatów i drzew. Szczególnie urokliwa w majowy wieczór, gdy widok  oświetlonych budynków pozwoli nam zrelaksować się, pomyśleć o przeszłości miast i jego przyszłości, uśmiechnąć się tak zwyczajnie, do siebie. Spacery po naszym mieście łatwo jest powtarzać a wieczorne wiosenne i letnie światła, stłumione dźwięki, wilgotne powietrze i uwalniające się zapachy z pewnością przyciągną nie jeden raz na starówkę, na rynek, jak magiczne unoszące się fluidy. 




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |