Na kółkach i na klawiszach, na rynku.


Zacznę od grupy większej. Przybyli z Lublińca, zmierzali ... w dal. Tu na tarnogórskim rynku ustawili 15 rowerów przy studni oraz ogrodzeniu ogródka kawiarnianego "Kopuły" czyli "wjechali do letniego salonu tarnogórskiego"
           

Malowniczy zespół usportowionych słuchaczy uniwersytetu III wieku ze stolicy sąsiedniego powiatu, Lublińca, zrobił wrażenie nie tylko na mnie ale i na innych gościach zasiadających przy stolikach w południe niedzielne. W planie – 100 kilometrów na dwóch kółkach. Zunifikowane koszulki w wyrazistym kolorze z identyfikującymi zespół napisami.
           

Trzy panie wcale nie ustępujące kondycją męskim uczestnikom przejazdu cyklistów. Baaaardzo mi się podobali. W całokształcie. Szerokiej i bezpiecznej drogi!

           

Grupa mniejsza to dwójka młodych ludzi grających na akordeonach „Solo i w duecie” (na zdjęciu bez instrumentów), mieszkanka Tarnowskich Gór – Agnieszka Bagińska i mieszkaniec Zbrosławic Michał Kubarski oraz wprowadzający publiczność w rytmy muzyki rzadko słuchanej, Jacek Woleński,/ byli gośćmi cyklicznego, już 89 Koncertu pod Renesansowym Stropem . Barok, muzyka współczesna, na góralską modłę i inne utwory wcale nie o biesiadnym, piknikowym czy wycieczkowym charakterze wirtuozersko wykonali młodzi muzycy przy gorącym aplauzie publiczności. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów muzycznych w kraju i na świecie! Tarnogórzanie potrafią! 




Niedziela aktywna; 3 koncerty w jednym i 15 lublinieckich rowerów.

Nooooo! Niestety! Chochliki internetowe czeredą gromadnie wypełzły z kryjówek, aby pokiereszować, pokiełbasić, pogmatwać precyzyjnie utkane nitki wątku i osnowy mojego niedzielnego wpisu. Literki i cyferki tekstu i zdjęc rozsypały się, pomieszały jak popiół z makiem Kopciuszkowi przed balem.
 Szukam, sklejam, układam. Lada godzina znajdę i pokażę, co zmajstrowałam. 



Na Placu Wolności w tym dniu czerwcowym.



O walorach iluminacji ulicy Krakowskiej pisać tu nie będę. Dość, że dzięki kolorowym światełkom dostrzeżono nocą to, co na codzień z obojętnością pomijał wzrok mieszkańców i przyjezdnych – fasady kamienic, posągi, maszkarony, reliefy i inne detale architektoniczne na nich. Udało się w Dniu Samorządu Terytorialnego naszym lokalnym władzom wreszcie wydobyć zza kurtyny milczenia i jakiejś mistycznej mgły zabudowę śródmiejską z przełomu XIX i XX wieku. Ten proces „odsłaniania” przebiega wolniutko od kilku zaledwie lat. Zwiedzającym pokazuje się zwykle kopalnię srebra, sztolnię „Czarnego Pstrąga” i rynek z fragmentem wychodzącej od niego ulicy Gliwickiej. No i może jeszcze Plac Gwarków. Teraz „objawiło się” dawne starostwo na ul. Sienkiewicza i Krakowska (w trakcie „przepoczwarzania”). Mam nadzieję, że inne ulice z zachowanymi jeszcze kamienicami z okresu tarnogórskiego drugiego boomu górniczego zostaną dostrzeżone przez ... kogo trzeba i pokazane wszem i wobec, jak powiadają.



           



Zdjęcie - kamienica przy ulicy... ??? Ścisłe centrum miasta, odnowione drzwi zapraszają do skromnego wnętrza.

 

Przemiany zachodzą też w parku miejskim; „park na warpiach” w bieżącym roku zakończy 110 lat istnienia. Ulokowane w nim obiekty architektury parkowej wymagają, wierzcie mi, wymagają łatania, reperowania, konserwowania. I daj im, Boziu, zdrowie na następne 110 lat! Niech się szlachetnie starzeją a nie szykują na wysypisko śmieci.    



Zdjęcie

Acha! Urzędnicy zapewne starali się przeprowadzić obchody święta płynnie i ciekawie dla publiczności lecz nie bardzo się udało. Zamierzałam wziąć udział w koncercie TG Big Bandu, oratorium „Wniebowzięci” i mappingu. Sorry, ale 45 minutowe opóźnienie programu zmogło mnie. I część tych, którzy przybyli wraz z dziećmi na ostatni punkt programu – pokaz świetlny o 22:30. Złościli się mocno tacy, którzy musieli pędzić do ostatniego autobusu albo pociągu po beznadziejnym wyczekiwaniu na lasery na Placu Wolności. Ja „odpadłam” ok. 23:10 nie obejrzawszy widowiska. Ale to przecież nie o mnie chodziło. Cóż, nie wszystko się organizatorom udało. W przyszłości będzie lepiej.

Zdjęcia - z mapingu nie bedzie, bo liczne są w Portalu Powiatu Tarnogórskiego czyli tu: http://www.tg.net.pl/foto/main.php?g2_itemId=40351.

Takoż i filmy są . No, powalające ani poznawcze, jak słyszałam, to widowisko nie było, a przecież podobno nie tanie (mimo sponsoringu), ale coś sie dzieje w mieście.



           

Zdjęcie - zapowiadałam, że zdjęcia z mappingu nie będzie. Jest inne - fragment iluminowanej zabudowy ulicy Krakowskiej.




Brunetki, blondynki...


Przedstawicielka blondynek - Ewa Wachowiak.
Reprezentantka brunetek – Aleksandra Łozińska.
Sojusz, partnerstwo, solidarność płci żeńskiej zaowocowały koleżeńską współpracą dwóch pań w zakresie rękodzielniczej twórczości. Przybyłej publiczności podobały się wszystkie trzy: Ewa, Ola, twórczość. Okoliczności i umiejscowienie: wernisaż w "Kałamarzu".

           

Zdjęcie

Rodowód techniki decoupage – francuski; motywy – ogólnoświatowe; wykonanie – w śląskim mieście górniczym. Wstęp i zakończenie – z uśmiechami, wystawa – różne różności, wypowiedzi – oficjalne i private, prozą i wierszowane, gadka i plotka, usztywnione i z podtekstami erotycznymi, głośno wygłaszane i do ucha szeptane. Wernisaż – zaakceptowany, wystawa – przyjęta przychylnie, artystki – zweryfikowane pozytywnie.
SUK- CES! GRATULACJE!  

           
   Zdjęcie - Beata Hetmańczyk wspierała duchowo swoje "uczennice", Ewę i Olę,  podczas ich pierwszego wernisażu. To jeszcze jedna kobieta - oj, niewątpliwie kobieta z walorami, widoczna w krajobrazie artystycznym Tarnowskich Gór.
 




Fraszka, nie dedykacja.


Rada dla dobrego pasterza

A kiedy strzyżesz owieczki,
Opowiadaj im bajeczki ...

Jan Sztaudynger

           

Zdjęcie - to już jeden z ostatnich wiosennych obrazków z miasta Tarnowskie Góry, dzielnica Śródmieście-Centrum. Łąka, stara grusza, krzew bzu i krowa a za nią bażant. To dawne pola górnicze. Chyba niezbyt wielu mieszkańców tych w TG urodzonych i tych, którzy osiedli tu w latach funkcjonowania samorządów,  przedstawicieli władzy lokalnej, pracujacych w mieście urzędników i funkcjonariuszy wie, jakie było i jest miasto? No, jak wielu? A czy wiedzą, w co zmienią je w nieodległej przyszłości? Jaki kształt nadadzą?  




Chwalić? Krytykować? Otmuchów? TG?


Owszem, są tacy, którzy widzą na Krakowskiej dziury, krzywizny, braki (a jakże) i wytykają, narzekają, urągają. „To świetnie – powiedział jeden z moich znajomych – ale czemu nie krytykowali tej dziury wcześniej, gdy była tycia? Trzeba było wówczas larum wołać, naprawic, usunąć. A teraz? Gdy z niej krater wulkaniczny powstał, gdy rozpadlina jak arktyczna szczelina, gdy pustka jak Czarna dziura, niech sposób znajdą, alternatywę naprawy podadzą, konstruktywnie doradzą, a oni tylko swoje ble ble ble.”

No i co ja takiemu mam odpowiedzieć? „Wymądrzasz się i tyle! Jest jak jest i już.”
           

Zdjęcie - wokół otmuchowskiego ratusza, w pobliżu kościoła oraz wzdłuż chodników samochody. Na rynku. Jednostka samorządu terytorialnego postawiła na transport osobowy – taka polityka lokalna widać. W TG jakoś sobie władza z parkingiem dla tych bezproduktywnych czterokołowców radzi i z rynku usuwa do pobliskich, wąskich uliczek. Którego burmistrza krytykować? Którego? 

PS. Ale, ale. O "instalacji" postoju taksówek pod kościołem ewangelickim ktoś mi wczoraj napomknął. Nie słyszałam, nie widziałam. W przeszłości (chyba przed 50 laty) już taksówki parkowały przy wejściu głównym kościoła. Taki chwyt polityczny to był podobno. A w TG wówczas funkcjonowało ich 8!  




Kobieca v----a ante portas!


W badaniach skuteczności preparatu będącego żeńskim odpowiednikiem v----y wzięło udział (na zasadzie wolontariatu!) 200 kobiet. Na czym badania polegały? Ich szczegóły zapewne dociekliwi internauci znajdą w sieci. Zaś ja w tym miejscu podam informację "z pewnego źródła", że zaobserwowano jedynie niewielkie skutki uboczne u niektórych badanych, to jest ból głowy lub zaczerwienienie skóry twarzy i szyi.

Postać leku? Jakże wygodna – tabletka! Wnioski z badań? „Imponujące i bardzo obiecujące” – podają amerykańscy naukowcy. Kiedy w sprzedaży? Cierpliwości! W 2016 roku.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |