Ach, ci mężczyźni!

Prasa medyczna podaje:

1. Stres doświadczany przez mężczyzn ma wpływ na postrzeganie przez nich kobiet. Zestresowani w przeciwieństwie do zrelaksowanych za atrakcyjniejsze uważają kobiety grubsze a nawet ze znaczną nadwagą niż te z wagą i sylwetką w normie. Wniosek, zdaniem brytyjskich naukowców, którzy przeprowadzili badania, jest następujący: mężczyźni idealizują dojrzałe cechy wyglądu w sytuacjach stresowych. A może damska "puszystość" uspokaja? 

2. Testosteron u młodych chłopców wytwarzany jest w mniejszych ilościach, gdy są oni otyli. Amerykańscy badacze w wyniku badań przeprowadzonych na grupie chłopców i młodych mężczyzn w wieku 14-20 lat stwierdzili, że nadwaga lub otyłość w młodym wieku mężczyzn mają wpływ na rozwój jader, prostaty i obniżaja nawet o 60% poziom produkowanego testosteronu. Co w efekcie ma ogromny wpływ na dalsze etapy życia mężczyzn. Także życia seksualnego.  




Niedziela dla Oberschlesien

Pana Michała Stawińskiego poznałam przy okazji  "współpracy" z jego firmą (Lunch Service). To było jakieś 5 może 6 lat temu (<img src=" src="file:///C:\DOCUME~1\Alicja\USTAWI~1\Temp\msohtmlclip1\01\clip_image001.gif" />. Zwracał na siebie uwagę ciepłym uśmiechem, niskim głosem, czarnymi, sięgającymi ramion włosami, ciemnym zarostem na twarzy i jeszcze ciemniejszymi okularami założonymi wysoko nad czołem i (ależ tych detali sporo) ... "wytwornymi, białymi palcami obutymi w pierścienie". Cytat z "Na ustach grzechu" Magdaleny Samozwaniec.

I kiedy kolejny raz zobaczyłam go w "Must be the music" jako solistę zespołu "Oberschlesien" odpowiadającego na pytanie któregoś z jurorów: "Skąd jesteście?" zrównoważonym tonem, coś jak "My som z Górnego Ślonska, z Piekor i łokolic", pomyślałam: "Bratnia dusza".    

Poruszył mnie "Oberschlesien" bezpośredniością, pewnością i wręcz dumą brzmiącą w twardych głoskach wypowiadanych, i wyśpiewywanych przez młodych mężczyzn słów. I zadziwiła ta kanciasta gwara/niegwara, która świetnie pasowała się do mrocznych, metalicznych dźwięków instrumentów
zespołu. Połączenie ciężkiej muzyki metalowej, "industrialnej", z twardą wymową, "z godkom", tutejszych, ludzi ciężko fizycznie pracujących, górników, hutników, to strzał w dziesiątkę.Trafili! Ku chwale Śląska!  

 




Carpe diem

             
Na początek słonecznego dnia po świetlistej nocy fraszka Jana Sztaudyngera

Carpe diem

Cóż bardziej nam życie umili
Niż zdolność chwytania chwili?




Przedświąteczne ruchy

W przededniu świąt listopadowych, przed 01 i 02 listopada, nasunął mi się temat ruchu. Oto populacja ludzka miast i wsi naszego kraju przemieszczać się już zaczęła w sposób zdeterminowany i wielokierunkowy jednakże preferując użytkowanie prywatnych samochodów osobowych nad grupowy transport kolejowy oraz autobusowy i busikowy. Uwielbiamy przemieszczać się indywidualnie, w pojedynkę, ewentualnie samowtór, no samotrzeć też albo samoczwart a ostatecznie samopiąt, ale już nie samoszóst czy samosiódm, bo gdzieś przecież w pojeździe trzeba zmieścić jeszcze znicze, wieńce, donice z kwiatami, świece, wiązanki, kwiaty, znicze, stroiki, zapałki i znowu znicze. I jeszcze świece, no i kwiaty w ilościach "ponad rozsądkowych", czyli bardzo tutejszych, nieeuropejskich..

        

Wróć! Samochody z wąskich uliczek starego miasta, z otoczenia ratusza, spod śródmiejskich instytucji różnorakich przemieszczą się pod bramy cmentarne. I jakkolwiek to zabrzmiało, mówię serio. W sposób zdyscyplinowany tym działaniem udowodnione zostanie twierdzenie co niektórych osób prywatnych i urzędowych, że miejsc do parkowania samochodów ci u nas dostatek. I "parcia" na rozwiązanie problemu parkingowego w TG od wielu lat nie ma i nie będzie może przez następne parę. 

       

Zdjęcie - o tej porze roku, chłodniejszej od minionego lata, w Kopule jest (przeciwnie do ulic) pustawo. Lokal zaopatrzony został w nowe meble, estetyczniejsze i wygodniejsze od poprzednich, na stolikach pojawiły sie pijedyncze jesienne kwiaty - świeże tulipany (!). To zmiany. Stała natomiast jest panorama tarnogórskiej starówki widoczna przez przejrzyste ściany,  jak ekspozycja muzealna, jednakże żywa i zmieniająca się. Odmiennie niż tutaj, w transparentnej "bańce", będzie lada dzień na miejskich cmentarzach, gdzie pustkę i spokój wypełnią tłumy ludzi i wielkie ilości kwiatów.   




Informacje kościelne, muzyczne, miejskie.

Zdawać relację, zapowiadać, informować.

Poprzedni proboszcz tarnogórskiej parafii ewangelicko-augsburskiej Szymon Czembor przejął pod swą duszpasterską opieką parafię w Szczytnie. Żegnaliśmy go z żalem, gdyż uczynił kościół otwartym. Otwierał bowiem jego drzwi nie tylko raz w tygodniu na nabożeństwo, dla swoich parafian, ale i dla mieszkańców, ich gości, przyjeżdżających do TG na zakupy lub w interesach oraz dla turystów. Latem we wtorki i piątki oprowadzał chętnych po kościele, dyskutował o religii i historii. I nie tylko, bo podjął współpracę z urzędem miasta, wprowadziwszy do świątyni wykonawców i słuchaczy corocznych koncertów muzyki organowej i kameralnej. Brał udział w "Gwarkach", "Muzealnej Nocy Świętojańskiej, działalności Uniwersytetu III Wieku itd.

       

    Zdjęcie - wprawdzie nie jestem zagorzałą zwolenniczką zawieszania banerów na zabytkach ale skoro muzeum ma swój na "Sedlaczku", to... O koncertach tarnogórskich wiedzą również w Bytomiu, o tutaj, na stronie internetowej bytomskich luteran jest informacja:  http://www.bytom.luteranie.pl/pl/aktu.htm

Następcą Szymona Czembora jest pastor Sebastian Mendrok z sąsiedniego Bytomia. Dość powiedzieć, że Tarnowskim Górom szczęście dopisało, gdyż nowy proboszcz kontynuuje rozpoczętą przez poprzednika działalność a nawet wzmacnia ją pozytywnie. Właśnie odbył się ostatni z tegorocznego cyklu koncertów muzyki organowej, które gromadziły w kościele co tydzień wielu jej amatorów, koneserów, słuchaczy. Ławki nie pozostawały ani jednego tygodnia puste a przybyli nie rozczarowali się ani razu wysłuchując trudnej przecież, aczkolwiek interesującej muzyki wykonywanej na organach i innych niecodziennych instrumentach. 

       

Zdjęcie - Baner wiszący we wnętrzu kościoła - 500 lat reformacji luterańskiej. W Bieczu i Gorlicach, które odwiedziłam tego lata, obchodzi się tego roku rocznicę 500 lecia urodzin biskupa Marcina Kromera. To wydarzenia starsze od nadania Tarnowskim Górom "metryki urodzenia" czyli herbu miejskiego (450 lat).




Jubileuszowy rok pani Ewy.

Poprzedni wpis był na temat zabawy, rozrywki. Ten będzie dla odmiany  o wieloletniej pracy a zdania będą krótkie, zwięzłe, niewymyślne ale obfitujące w przymiotniki.

Pracowita, pogodna, przyjazna. Pani Ewa Małota prowadzi niewielką kwiaciarenkę w pobliżu kościoła św. Anny, zaraz po przeciwnej stronie ulicy Gliwickiej. Jeszcze teraz, w słoneczne dni jesienne, przyjeżdża do sklepu na rowerze, otwiera drzwi, przez kilka długich godzin sprzedaje kwiaty, znicze, zapałki i inne przedmioty potrzebne odwiedzającym kościół i groby. Najczęściej tylko drobne sumy wpływają do jej kasy ale ona do każdego sprzedanego towaru, chociażby to było jedynie pudełeczko
zapałek, dodaje klientom bonus: świetlisty uśmiech i uprzejme słowa wypowiadane ciepłym głosem.

Mija właśnie 25 lat, Srebrny Jubileusz związku z tym miejscem obchodzi w 2012 roku i sklepik i jego właścicielka. Gratuluję, Pani Ewo, wytrwałości w pracy i życzę zadowolenia z następczyni, Pani córki, którą z pewnością będzie Pani wspierać poradą i pomocą. I, jestem pewna, przekaże jej Pani serdeczność adresowaną do klientów. Bo jest ona jak wizytówka Pani niewielkiej firmy, wizytówka tego miejsca znajdującego się za niegdysiejszą choć nieistniejącą już Bramą Gliwicką, mała wizytówka miasta.

        

Zdjęcie



We mgle i ciemności - kabaret

We mgle i ciemności zmierzali do celu ci, co widzieli go jasno.Dotarli do Gospody u Wrochema w Starych Tarnowicach, zasiedli na wygodnych krzesłach i uraczeni zostali strawą niematerialną aczkolwiek sycącą serca i ducha.

Wykonane zaraz w pierwszych minutach imprezy zdjęcie "skuchowego samlotu" wyszło niewyraźne (obiekt poruszał się z prędkością co prawda daleko mniejszą od ponaddźwiękowej, ale mimo tego skutkującą samorozedrganiem). Poprosiłam więc w przerwie występów o pozowanie statyczne. Udało się! Bez drgnięcia! Tu utrwalony w pojedynkę (z wyraźnym wskazaniem :) na gadżecik w barwach Tarnowskich Gór). Inne zaś zdjęcie pana Piotra, samowtór (ze mną), pozostawię w swoim archiwum ze względu na jego osobisty charakter

        

 Zamkowa Scena Kabaretowa po raz drugi stała się miejscem eksplozji humoru, satyry, żartów, piosenek, skeczów, dowcipów. A prowadzący program, czyli gospodarz imprezy, Piotr Skucha (jeden z założycieli kabaretu "Długi" !), taktownie, bezpretensjonalnie i wyraziście wplątywał swoje prezenterskie co nieco tu i tam.

"Kaczki z Nowej Paczki" oraz "Adin" to dwa kabarety, które przez prawie 3 godziny, w pierwszym dniu roboczego tygodnia, zamęczały i równocześnie wzmacniały swymi produktami śmiechotwórczymi steranych pracą i życiem widzów zamku Wrochema.   

       

Za miesiąc w Gospodzie u Wrochema będzie znowu zarządzał rozrywkowo po raz trzeci Piotr Skucha, który już zaprosił na scenę, jak się dowiedzieliśmy z wiarygodnego źródła, Jacka Poniedzielskiego i, za kolejny miesiąc, Piotra Bałtroczyka, a wraz z obu panami kabarety o tajemnych jeszcze nazwach.

Zdjęcie





strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |