Poniedziałek po wodzie.

Niedawno pisałam o dziewczynie, dzisiaj dla odmiany o chłopaku. Obie płcie wiążę wspólnym tematem: młodzież. A więc młodzieniec: sylwetka, smukła i wysportowana , oczy i włosy ciemne a cera lekko słońcem opalona, uśmiech... No, ten dziewczęcy czy młodzieńczy robi zawsze na mnie wrażenie. Dalej: uśmiech ratownika w Parku Wodnym był jasny, szczery i budzący zaufanie. Generalnie, młody człowiek zadał kłam powiedzeniu: "Ach , ta dzisiejsza młodzież to nic dobrego!" Sposób w jaki przeprowadził ze mną krótką rozmowę  (na temat służbowy), jego opanowanie, profesjonalizm i ... uprzejmość (!) zbudowała mnie bardzo. Dobra wizytówka miejskiej instytucji. No i całość walorów zewnętrznych i wewnętrznych młodzieńca równoważy
ciężar plastikowych "precjozów" wypełniających wnętrze nowoczesnej budowli starego miasta górniczego.

       
Zdjęcie - bardzo lubię nasz tarnogórski Park Wodny. Chociażby dlatego, ze ma wspólna nazwę z parkiem miejskim - Parkiem na Warpiach. Oba też zajmują dawne tereny powydobywcze, gdzie znajdowały się szyby, szybiki, odkrywki.

Przed "Gwarkami" nastąpi przerwa technologiczna w funkcjonowaniu miejskiego krytego akwenu. Oczyszczone zapewne z mikrobów i innych osadów zostaną plastikowe pnącza, piórka ptaków i skóra czworonogów, "zaplombowane" ubytki wyszczerbionych styropianowych skałach, źdźbłach bambusów z pióropuszami palmowymi itp. Powrót do czystości i utrwalenie egzotycznej sztuczności niedługo przed Gwarkami. Acha! Nie widziałam informacji, plakatu, ulotki dla przyjezdnych i miejscowych, zaproszeń do miasta. Sezon wakacyjny, ogórkowy, zapewnia spokojny i cichy wypoczynek klientom i pracownikom. A kopalni, sztolni, miejskiej starówce, gdzieś tam daleko, daleko położonym również. Spokój, spokój ponad wszystko!         




Czarny scenariusz gwarecki/gwarkowski

Czarna myśl mnie nachodzi: Dni Gwarków w Roku Jubileuszowym mogą się nie udać! Dlaczego? Z braku gości! Tak, tak! Podejrzewam, że zdominowane zostaną przez  Urodziny Miasta Katowice obchodzone w podobnym terminie. To 147 urodziny i kolejne doroczne święto Katowic, na które stołeczne miasto wojewódzkie zwołuje rzesze gości, reklamując się mocniej, dłużej i głośniej niż czyni to nasze Wolne Miasto Górnicze.  Nie będzie gości, to nie będzie i pieniędzy, które zasilić mogłyby portfele gospodarnych tarnogórzan. I kasę miejską, to się wie!  

Ponad cztery wieki  historii TG wydać się mogą niejednemu „malizną”  wobec reklamy, szumu medialnego, zapowiedzi, jakie Katowice od miesięcy robią na temat swojej imprezy. Teraz trochę pesymizmu:  to widać przeznaczenie prowincjonalnych miejscowości - przysiąść w tylnych rzędach. Ale i trochę optymizmu, bo zgodnie z przysłowiem: usiądź w kącie a znajdą cię. Siadam więc cichutko, w bezruchu i trwam: godzinę, dzień, tygodnie, miesiące... Już lata czekam… A życie obok pędzi, gna. A wraz z nim inne miasta…  Aaa, kotki dwa.

Zdjęcie




Plac braterstwa narodów

Za przyczyną uroczej młodej osóbki wpadłam w nastrój iście uduchowiony. Śliczne błyszczące oczy i połyskujące ciemne włosy, uśmiech zawodowy ale ciepły, sylwetka smukła i kształtna choć drobna, głos przyjazny a ruchy gibkie i pewne. To miły dodatek do włoskiego dania w restauracji "Carnall". Porcja spaggetti słuszna a w kopcu makaronu niby we wnętrzu Wezuwiusza cząstki łososia, brokuły i jeszcze rukola okrywająca zbocza. Malowniczy obrazek italski w polskim mieście przed domem niemieckiego geniusza górniczego z widokiem na miejsce po żydowskiej synagodze.

Nie tylko smakowitości kuchni w dawnym domku Rudolfa von Carnalla przy ulicy Szymały (dawniej Carnallstrasse) trafiły w mój gust ale także krótka lecz miła i rzeczowa rozmowa z młodą kelnerką na temat XIX-wiecznego gospodarza. Duży plus dla właściciela lokalu i personelu. No, trochę żałuję, że pręty wysokiego ogrodzenia uniemożliwiają oglądanie znad obiadowego talerza lub filiżanki kawy zabudowy placu, gdzie jeszcze niewiele ponad 70 lat temu stała tarnogórska synagoga. Ale nie można mieć wszystkiego.  

                 

Zdjęcie - w którą stronę potoczą się losy tej kamienicy? Jeszcze niedawno obok prywatnych właścicieli udziały we wspólnocie mieszkaniowej miała gmina Tarnowskie Góry. Ale czy to coś zmienia? 




Niespodzianka/rutyna

To nie była niespodzianka, a rutynowa sprawa, ale miła - otrzymałam kolejny newsletter z TCK (ma często aktualizowaną stronę internetową www.tck.net.pl). Ta indywidualna forma przekazywania zainteresowanemu wiadomości stosowana jest również np. przez Pałac w Rybnej. Newsletter z TCK przyniósł kolejne informacje o "Gwarkach" (może o "Dniach Gwarków", bo nazwa często się zmienia). Wieści na ten sam temat zamieszczane są od dłuższego czasu w Portalu Powiatu Tarnogórskiego, a niedawno pojawił się w nim ostateczny program obchodów.

A propos wakacje. Szczęśliwym urlopowiczom, których plany wakacyjne skierują na Mazury, polecam Giżycko, które w roku swego Jubileuszu ładny kapitał nie tylko promocyjny, bo i materialny, zbija, że hej. Wakacje nad Bałtykiem? Jasne jak słońce! Na Kaszubach? Niebójsie! Też popływamy! A Pałuki? Egzotyczna nazwa i przepiękne pojezierze z Kcynią brzęczącą dukatami jubileuszowymi. I jeszcze ... Legutko poszukać, oczy szeroko otworzyć i znaleźć inne cuda, perły, skarby krajowe.


Zdjęcie: Zakład przyrodoleczniczy "Wojciech" (pierwotnie "Maria"), łazienka z marmurową wanną, w której kąpiele lecznicze brał m.in. król pruski Fryderyk II Wielki, dostępna jest obecnie w cyklu kuracyjnym dla przybywających do uzdrowiska.

W tym sezonie wygrali ci, którzy zdecydowali się pobyć w różnych interesujących i pięknych miejscach Polski i w dobie kryzysu dali zarobić rodakom a nie firmom "z nikąd", które kasowały klientów za Grecję, Egipt, Kubę a później odesłały ich do diabła i same padają jak muchy przy całkowitym ignorowaniu sprawy przez organy państwa powołane do kontroli.

Podobnie jest w księgarniach: pełno zagranicznego "beleczego", bo przecież w Polsce nikt nie potrafi pisać książek. Dlatego anglojęzyczny "pisarz" musiał napisać o Koperniku w brytyjskim Daily Mail, że to pruski astronom. A
najlepsze bajki dla polskich dzieci piszą Japończycy, dlatego te się tu sprzedaje i to drogo. Polscy "bajkopisarze" u nas mogą za niezłe pieniądze pisać i piszą ustawy i uchwały a dyplomy honorowe wypisują dyletanci. Czasem wtórni analfabeci, czyniąc tym dyshonor sobie i tym uhonorowanym..


Dla monarchów i zwykłych ludzi. Najstarsze śląskie uzdrowisko nosiło nazwę zapisaną w 1325 roku jako Landeck. Później Bad Landeck i Landeck in Schlesien, aby po wojnie zostać Lądkiem. 




Żar i pożar

Podczas gdy mieszkańcy TG skwarzyli się na rozżarzonej patelni ulic śródmieścia, temperatury dodawał pożar starego, zaniedbanego budynku na skrzyżowaniu ulic Tylnej i Strzeleckiej. Dowiedziałam się, że wczoraj również w tym samym miejscu wozy strażackie gasiły ogień. Dzisiaj powtórka. Kłęby dymu dynamicznie kłębiły się nad dachem zrujnowanej budowli a ekspresji całokształtowi wydarzenia dodawał smród uwędzonej wersalki. Czyżby leżący na tapczanie leń (i jego papieros) był sprawcą pożaru?

         


Koniec lata - koniec akcji profilaktycznej.

Wakacje letnie weszły w swój ostatni miesiąc. Sierpień to również ostatni w tym roku, trzeci miesiąc trwania promocyjnej akcji dla emerytów i rencistów powiatu tarnogórskiego prowadzonej przez laboratorium "Analityk".
  
Na podstawie legitymacji emeryta/rencisty można wykupić szereg podstawowych badań analitycznych z 50% zniżką.
Natomiast badania TSH i PSA objęte będą 20% rabatem 

                     Na badania można zgłaszać się do:
1.  laboratorium w przychodni przy ul. Piłsudskiego 16, I piętro,
od poniedziałku do piątku w godzinach od 7:00 do 11:00, w sobotę od 8:00 do 10:00.
 
2. punktu pobrań laboratoryjnych w przychodni przy ul. Szwedzkiej 2
od poniedziałku do piątku w godzinach od 7:30 do 9:00

Informacje: pod numerem telefon 32-285-63-92 i komórkowym 600-942-192 oraz na stronie internetowej www.analityk.slask.pl, email:biuro@analityk.slask.pl



Lody! Lody dla ochłody!

Z ususzonego chleba razowego oszczędna gospodyni może w upalne lato przygotować zimny deser: lody chlebowe. Lody z chleba!!! Dacie wiarę? Nie przeciągam sprawy i opisuję:

1. jedną laskę wanilii wrzucić do 1/2 litra śmietany kremówki (36%), postawić na małym ogniu i mieszając doprowadzić śmietanę do zagotowania. Wyjąć wanilię a śmietanę odstawić do wychłodzenia.
2. trzy żółtka ubić na pianę, dodawać stopniowo  jedną szklankę miękkiego cukru trzcinowego ("brązowego").
3. następnie ubijając masę trzepaczką powoli wlewać przestudzoną śmietanę a na koniec wolno wsypywać dwie szklanki ususzonego i startego razowca.
4. garnek z masą przełożyć do kąpieli wodnej i gotować mieszając ale nie dopuszczając do wrzenia, aż masa zgęstnieje (co trwa ok. 10 min)
5. przelać masę do metalowej formy, ostudzić i wstawić do zamrażarki
6. gdy lody zmrożą się "w połowie", wyjąć z zamrażarki i ubijać, aby nie było w nich grudek, po czym włożyć z powrotem do zamrażarki i zamrozić na dobre.
 
Cóż za interesujący lodowy deser! Przepis pochodzi z kuchni żydowskiej. Żałuję, że Piotr Bikont zamieszczając w swojej książce przepis na lody razowe czyli chlebowe nie wskazał miejscowości w Polsce, gdzie można byłoby ich popróbować.  

     
Zdjęcie: temperatura podwyższona a jednak obniżona czyli pełny consensus: szarlotka na ciepło z lodami waniliowymi.



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |