Leki w czasie ciąży

http://pulsmedycyny.pl/2581729,13166,leki-w-czasie-ciazy

Jesteś w ciąży? Zwracaj uwagę na to, jakie leki przyjmujesz i czy powiadomiłaś o nich swojego lekarza. Czytaj również skrupulatnie ulotki dołączone do opakowań z lekami.

Najczęściej przyjmowanymi przez kobiety ciężarne lekami są tez grupy przeciwbólowych i przeciwgorączkowych, działające przeciwdepresyjnie oraz leki przeciwgrzybiczne. Ze względów etycznych nie testuje się nowych leków  na kobietach ciężarnych , dlatego nie wiadomo czy i jaki jest ich wpływ na płód, jego uszkodzenie lub obumarcie ani  na zgon noworodka wkrótce po urodzeniu.  Dlatego aby zapobiec takim przypadkom, zarówno lekarze i same kobiety ciężarne powinni być bardzo ostrożni i ograniczyć przyjmowanie leków podczas ciąży do niezbędnego minimum.

Artykuł : Puls Medycyny

 




Larisch, Koschutzki na naszej ziemi

Na godzinę przed otwarciem lokalu nie odmówiono mi podania kawy! Z przyjemnością wypiłam ją siedząc pod parasolem we wzrastającym przed budynkiem "Restauracji pod Platanami" w Wilkowicach ogródku kawiarnianym. To drobne wydarzenie przypomniało mi hasło, które pamiętam z czasów "dziecięctwa" mego: "Klient nasz pan".

       


Młody a równocześnie kompetentny menadżer (maniery wysokiej klasy maitre d'hotel), nie tylko posługiwał się komputerem, przyjął moje niewielkie zamówienie ale i zainteresował się innymi gośćmi i udzielił informacji o posiadłości. Męski personel restauracji ... no, no! Plusik! Plus! Za takt, wdzięk, bezpretensjonalność, profesjonalne zachowanie i
młodzieńczą ... męskość. Następną wizytę w dawnej posiadłości Larischów i Koschutzkich zaplanuję w celu rzetelnego przetestowania tamtejszej kuchni. Na pierwszy rzut oka, ucha i nosa... fajnie, fajniście, fajowancko.

Restauracja w majątku dawnej szlachty śląskiej działa chyba bez zakłóceń. Restaurowanie parku, pałacu i przyległych zabudowań daje pozytywne rezultaty.
Wniosek: stare, zabytkowe obiekty mogą dobrze spełniać funkcje turystyczne, gastronomiczne, gospodarcze (nadal działa tamtejszy młyn zbożowy), przedsiębiorcy
uzyskują oczekiwane efekty swej działalności, poszukujący pracy - zatrudnienie, lokalne dziedzictwo historyczne zostaje zachowane. Takiej opieki właścicieli oczekiwałabym a tym, z majątku Larischów gratuluję.

Odwiedzę znowu Wilkowice, Laryszów, Rybną. I zachęcam do odwiedzin. Samochodem, autobusem, na rowerach, konno i w powozach albo pieszo. Rzut beretem z zamku rycerza Adama Wrochema.

       

Zdjęcie - inny, okazały pałac w naszym powiecie, Rosenthala i Donnersmarcków, znalazł się na pamiątkowych pudełkach przygotowanych przez Beatę Hetmańczyk. Małe obrazki a wielkość budowli oddają całkiem dobrze. Kolejny cel odwiedzin. Może pałacyk w Wilkowicach doczeka sie pamiątek z własnym wizerunkiem.



Spać! Spać! Spać! A rano na badania!

To lubię! Maj przechodzi obok, czerwiec z uśmiechem wciska się w szpary każdego domu, a sny przy nocnych dźwiękach przyrody spadają na nas łatwiej i szybciej.

Czy tak jest naprawdę? Samotna tułaczka przez kilka bezsennych godzin nocnych niejednemu dała się we znaki. A jakie są tej bezsenności konsekwencje? Wiemy coś o tym, wiemy... 

Artykuł Iwony Kazimierskiej "Serce potrzebuje snu". Puls Medycyny
http://pulsmedycyny.pl/2614553,44467,serce-potrzebuje-snu
.....................................................................................................

Laboratorium medyczne ANALITYK od 01.06. do 31.08.2012
przeprowadzi akcję promocyjną badań laboratoryjnych dla emerytów
.

Na podstawie legitymacji emeryta seniorzy z powiatu tarnogórskiego będą mogli wykupić szereg podstawowych badań analitycznych z 50% zniżką. Również niektóre badania specjalistyczne objęte będą 20% zniżką. Akcję laboratorium przeprowadzi po raz 4-ty. 

                     Na badania można zgłaszać się:
1.  do laboratorium w przychodni przy ul. Piłsudskiego 16, I piętro,
od poniedziałku do piątku w godzinach od 7:00 do 11:00, w sobotę od 8:00 do 10:00.  
2. do punktu pobrań laboratoryjnych w przychodni przy ul. Szwedzkiej 2
od poniedziałku do piątku w godzinach od 7:30 do 9:00



                                                  Wykaz badań z 50% rabatem:
1. morfologia krwi + OB
2.parametry krzepnięcia krwi (czas i zawartość protrombiny, INR)
3.glukoza i amylaza (diastaza) we krwi
4. profil lipidowy (cholesterol całkowity, trójglicerydy, HDL, LDL)
5. próby wątrobowe AspAT, AlAT, bilirubina
6. próby nerkowe: kreatynina, mocznik, kwas moczowy
7. analiza ogólna moczu

                                                      Badania z 20% rabatem:
1. TSH - hormon tyreotropowy
2. PSA - białko gruczołu krokowego (prostaty)
 
Informacje:
- pod numerami telefonów; 32-285-63-92 oraz 600-942-192
- pod adresem mailowym
:
biuro@analityk.slask.pl
- na stronie www.analityk.slask.pl








Bajka o zaufaniu

... A kiedy dziewczynka z czerwoną torebką po raz nie wiadomo który otworzyła drzwi domu, zobaczyła siwą, skurczoną postać. Dzisiaj zdecydowała się pytać.

- Dlaczego masz, Kochana, takie duuuuuże oczy? Przecież ledwo co widzisz, bo mgła przesłania ci źrenice.
- Żebyś mogła patrzeć w nie co rana z tą miłościa, którą nawet przez tę mgłę widzę.
- Dlaczego masz takie duuuuże uszy, Mileńka? Przecież nie słyszysz nawet moich nawoływań.
- Żebyś mogła je głaskać delikatnie, jeśli tylko masz na to ochotę.
- Dlaczego nasz taki duuuuży, wystający nos, Najdroższa? Przecież niewiele zapachów do niego wnika.

- Żebyś muskała go czasem swoim nosem, gdy podchodzisz do mnie.

 A kiedy dziewczynka zadała te pytania i usłyszała te odpowiedzi, pomyślała, że przez wiele minionych lat nic się właściwie nie zmieniło. Obrazy są tak samo barwne, dźwięki tak samo czułe, a zapachy najbliższe. I dotyk najcieplejszy. A istota, którą przytula co dnia, jest ciągle tak samo ufna. Jak nikt inny w świecie.  

      

Zdjęcie




Hipokrates dzisiaj żywy

"Dobrze jest, gdy lekarstwo jest pokarmem a pokarm lekarstwem".

Przeczytałam te słowa Hipokratesa na małej ulotce reklamującej miód. Pomyślałam: „Fajny chłop ze starego Hipka!”. Krótkim zdaniem pobudził moją fantazję i stało się: teraz, wiosną, czuję "nosem" wyobraźni przyszłe letnie i lipcowe zapachy kwitnących lip. Czekam na tę porę, gdy iść będę polnymi drogami, między nielicznymi już wzgórkami szybów i szybików, między rzadkimi już warpiami, które teraz, często bywa, dla mieszkańców i tych przyjezdnych, są niewiadomego pochodzenia niepotrzebnymi kupami ziemi.

Miód lipowy, akacjowy, gryczany, spadziowy, wielokwiatowy (i inne jego rodzaje) to naturalny produkt znany w lecznictwie od ponad 4 tysięcy lat. Jak w minionych tysiącleciach i teraz z kwiatów lip przydrożnych pszczoły nektar zbiorą i miód przygotują a ja kwiaty pachnące wysuszę w płóciennych woreczkach. W jesienne i zimowe wieczory zapachy i słońce znad pól i warpii jak znalazł; uleczą nerwowe i zmęczone tkanki. A gościowi z Bytomia, Dąbrowy Górniczej, Krakowa czy Zabrza powiem: "Wróć tutaj latem. Do naszego urokliwego miasteczka z nie tak starą ale ciekawą historią. Z jeszcze pofałdowanym ale już prasowanym żelazkiem maszyn budowlanych krajobrazem. Nie spóźnij się!".

        
      Zdjęcie pochodzi sprzed dwóch lat. Okolice ulicy Staszica, Kamiennej, Wodociągowej. Dołki i wzgórki być może dzisiaj już nie istnieją, zasypane, zrównane z miernym poziomem zero. Kto je dzisiaj znajdzie, może uważać się za ... ma niezłą wyobraźnię. Ostrowiec i TG - w obu miejscowościach wydobywano rudy żelaza. W obu zostały resztki warpii. I tyle słów, jak tu:
- Szkoda, bo bezpowrotnie odchodzi część tradycji naszego regionu, która zapisała się głęboko w jego historii - przyznaje archeolog Kamil Kaptur i dodaje, że z kopalni zlokalizowanych w pasie od Mychowa po Goździelin korzystały huty w Mychowie, Czętocicach, Kuźni, Ostrowcu i Bodzechowie."
http://www.mmostrowiec.pl/artykul/gina-naziemne-czesci-dawnych-kopalni-rudy-zelaza

 




Pociąg albo kolejka do książek

Tak całkiem trendy biblioteka w Kopule to chyba nie jest. A moim zdaniem pomysł trafiony. Ot, 3 regały a na nich stanęło na początku około 300 książek. Teraz jakby wyraźnie mniej; około setki? Nie widać przy nich kolejek czytelników. Wiem, bo w Kopule co dwa, trzy dni zasiadam na krótko i na kawę. Obserwuję sobie jak w fotoplastykonie przesuwające się obrazy i obrazki rodzajowe, statyczne lub animowane. Scenografia to kamieniczki i kamienice, ratusz, rynek, studnia i inne. Aktorzy, to współcześni mieszkańcy i przyjezdni. I jasna rzecz: gołębie. Wiosenny powrót do tej tarnogórskiej Panoramy Racławickiej cieszy mnie, choć kwiatów jak w ubiegłym roku o tej porze w ogródku kawiarnianym jeszcze nie ma.

       
Zdjęcie - 20 maja 2011 roku. Sadzonki sezonowych kwiatów i krzewów pojawiły się w ozdobnych skrzyniach na płycie rynku w ogródku kawiarnianym, jak w żyjących z turystyką za pan brat i z turystyki miejscowościach.

 Ale... nie to..., nie o tym... Trzecią torbę książek, które przekazała do biblioteki pani Gabriela Szubińska przyniosłam (dołożyłam kilka własnych) i przy tej okazji zobaczyłam, jak to działa. Do regałów podszedł młodzieniec ( na moje oko ok. 30-tki), polukał, posmotrił, postukał palcem w grzbiety książek, jedną wyjął spomiędzy wielu, wymaszerował z nią w parze, na ławce pobliskiej usiadł i dalejże obracać jej kartki. Stop! Od tej, wybranej, czytelnej widać najbardziej, zaczął lekturę. Działa!  
       
        
  

Zdjęcie - przyciągające wzrok obrazy z zimowej wystawy uczniów naszej szkoły artystycznej poznikały. Znikają też książki z półek biblioteki pod kopułą. Widać, że księgozbiór zgromadzono interesujący. Zdradzę, że zniknęło kilkanaście książek na temat seksu. Wiem, bo sama je w torbiszczu przytaszczyłam. Ich lektura wpłynie zapewne na procesy prokreacyjne w naszym mieście. Właściciel lokalu, Portal Powiatu Tarnogórskiego oraz Burmistrz TG Będą mogli przypisać sobie zasługi w poprawie wyników demograficznych, jak mniemam. Gratulować?




Z Dąbrowy Górniczej do TG. Bez granicy.

Grupa dorosłych i dzieci z Dąbrowy Górniczej. Byli w kopalni i skansenie, spacerowali pod murami kamienic na rynku, aż stanęli pod winiarnią Sedlaczka. Wysoki młody człowiek
wszedł do muzeum z dwójką najmłodszych wycieczkowiczów.
- Dzieci chcą oglądać w muzeum wystawę wanien i ubikacji - wyjaśniła młoda kobieta czekająca na ich powrót. -  Gdzie jest tu w pobliżu jakaś restauracja? Dzieci chcą coś zjeść. Gdzie jest dworzec? Dzieci chcą obejrzeć lokomotywy.

       

Senne, opustoszałe w sobotnie popołudnie (godz. 14:00) ulice. Wskazałam drogę na dworzec i wymieniłam pobliskie lokale gastronomiczne: tzw domek Goethego czyli "Kałamarz", domek Rudolfa von Carnalla czyli "Carnalla", "Wiśniowy Sad", "Kurną Chatę", "Rymera 6", "Brick"... Zapomniałam o restauracji meksykańskiej i azjatyckiej. Znamienne?

Odeszli. Czy wrócą? Myślę, że tak. I chociaż nie byli z dalekiej Florydy albo z niemieckiego partnerskiego Bernburga, ani też z partnerskiej powiatowi Tucholi, ucieszyła mnie ich u nas obecność. Cóż, Tarnowskie Góry nie reklamują się tak intensywnie jak inne śląskie miasta, pobliskie ośrodki górnicze, młodsze od tarnogórskiego i nie "srebrne" przebijają je w promocji własnej. A jednak! Spotkani "turyści" usłyszeli gdzieś przecież o naszym mieście, przyjechali z konkretnymi informacjami, z planami na kilkugodzinny pobyt.
Odległość kilkunastu czy kilkudziesięciu kilometrów jest w obecnych czasach niewielka. W ciągu popołudnia łatwo przemieścić się do nas z Bytomia, Zabrza, Gliwic, Katowic. Pisałam o takich gościach z sąsiednich miast na blogu kilkakrotnie. Zwiedzają, robią zdjęcia, płacą za bilety wstępu, za lody, naleśniki z owocami czy roladę w lokalach. A my ich tu zapraszajmy i zatrzymujmy. Niech zaludniają wyludnione ulice starówki.
       
        

Zdjęcie - dzieci. To dzieci przyprowadziły dorosłych do TG.





strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |