Już się cieszę na sobotę!

Moja koleżanka w rozmowie telefonicznej dzisiaj przed południem, czyli w piątek, powiedziała: - A ja właśnie szykuję się do wyjazdu w Beskidy.
I ja wyjadę - jutro, w sobotę ale bliżej, bo do Chorzowa. I nie tylko, bo nieco dalej też pojadę, tyle że "palcem po mapie", bo ...

Cóż to za malownicze nazwy! Cieszyńska Kraina, Leśna Kraina, Leśna Kraina Górnego Śląska,  Ziemia Pszczyńska, Zielony Wierzchołek Śląska, Morawskie Wrota, Perła Jury! I jakież okolice: Jura Krakowsko-Częstochowska, województwo opolskie i nieco dalej położona Kotlina Kłodzka i Jeleniogórska i reszta Dolnego Śląska, region świętokrzyski, łemkowszczyzna, Karpaty i … i… i… Jak to brzmi w uchu, jakie widoki przesuwają się przed oczami, jakich ludzi się tam spotka! Tam - oznacza w Chorzowie, w Parku Śląskim, podczas Targów Turystyki Weekendowej. Potrwają do niedzieli!

   

Zdjęcie - takich widoków już niewiele w naszym mieście - znikają zabudowywane, zasypywane, tracone bezpowrotnie.

Nic, tylko planować weekendy i nieco dłuższe wyjazdy, bo warto poznawać tę ziemię, bliską, nie bardzo odległą - jakieś 50, 100 czy 200 km. No, po największym zamachu beret może spaść zaledwie 300 km dalej a nie kilka tysięcy kilometrów.  

   

Zdjęcie - pobliski Kamieniec, pałac pełniący całkiem inną niż zakładana przez pierwotnych właścicieli funkcję.

A ja myślę, że w TG mieszkańcy mogą obejrzeć podczas weekendowego pobytu to co już pokazano jakiś czas temu, powtórzyć spacery po mieście i okolicy.

Ot, tak jak podczas tego spaceru sprzed 7 lat zobaczyć warto: gimnazjum realne (obecnie LO im. Staszica), zabudowę ulicy Krakowskiej, krajobraz po eksploatacji górniczej . Pisałam o tym tutaj, w maju 2009 roku.

http://www.tg.net.pl/blog/post/kosiba-lesiak/2127/Po-raz-drugi-w-niedziel





Jeśli nie poznasz swego miasta...

Jeśli nie poznasz swego miasta, miejsca, w którym żyjesz, to jakbyś w nim był obcy, nie stąd.
Z powodu okoliczności zwykłej - mija właśnie pierwsza dekada maja 2016, majowe dni z pierwszej dekady tego miesiąca sprzed .... 7 lat (!) krótko tu wspomnę.
Oto przypominam sobie, stałym czytelnikom mojego bloga i tym przypadkowym , iż minęła kolejna rocznica nadania tarnogórskiej bibliotece nazwiska Bogusława Lubosza, od tamtej pory patrona tej instytucji. A pisałam o tym wydarzeniu wówczas w swoim blogu tak:
http://www.tg.net.pl/blog/post/kosiba-lesiak/2109/Oywiumartwizapamita

I tak:
http://www.tg.net.pl/blog/post/kosiba-lesiak/2118/Po




Powody do poznawania biografii miasta - pogoda, weekend, UNESCO!

Namawiam, zachęcam, przekonuję!

Oj zrobił się ruch w mieście na skalę ponad lokalną i ponad powiatową. Bo oto ze stolicy województwa przybył marszałek sejmiku śląskiego, jak dowiedziałam się z bloga pana posła Głogowskiego. Przybyli i jeszcze w niedalekiej przyszłości zapewne kilka razy przybędą (czyli bywają) goście  wymiaru krajowego i europejskiego – eksperci, specjaliści, doradcy. A tych nie tylko prezes SMZT chętnie wita w imieniu Stowarzyszenia ale i pan burmistrz otwiera drzwi ratusza przed takimi gośćmi. Wszak to tylko samo dobro z takich wizyt wyniknie. Wiadomo wszem i wobec: terminy związane z procedurami wpisu na listę światowego dziedzictwa UNESCO tymi ruchami kierują.

W związku z tym oraz z doskonałą majową pogodą usposabiającą i dającą dobre warunki do przebywania poza zamkniętymi pomieszczeniami zachęcam, zapraszam, polecam zapoznanie się (lub przypomnienie sobie) z „biografią” TG  w otwartym terenie. To przecież życiorys naszego miasta dał asumpt do podjęcia przez Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej starań o wpis na listę UNESCO.
 I wspomnę tu „Szychtę na warpiach” sprzed … już 8 lat a za ówczesnym wpisem do mojego bloga to oto pobożne życzenie dotyczące górniczego krajobrazu tarnogórskiego:

Może uda się coś zrobić, by nie zniknął na zawsze. By służył naszemu miastu i jego mieszkańcom, bo on nie ma politycznych barw. On jest po prostu jeszcze jedną z wielu barwą Śląska.”

http://www.tg.net.pl/blog/post/kosiba-lesiak/1218/Do-szychty-na-warpiach

  

 




Rozpoczęcie, zakończenie ... Kwiecień, jak co roku.

Kwietniową porą od jakiegoś czasu w Klubie 22 odbywa się otwarcie sezonu motocyklowego. Bywałam oczywiście, bywałam. Ale nie w tym roku. Jednak ominąć lokalnego wydarzenia na skalę ponad lokalną nie wypada, więc ...



Zdjęcie tematyczne i tematyczna niespodzianka! Wstawiam link do jednego z moich wcześniejszych wpisów:

http://www.tg.net.pl/blog/post/kosiba-lesiak/993/Zaplanowany--motocykle
No i album: z 2008 r.
https://goo.gl/photos/SgK6xahjmb5UWqtv9

Kwietniowa pora to też ostatnie dni uczniów szkół średnich przed maturą. Widywałam, oczywiście, że widywałam abiturientów z teczkami zawierającymi świadectwa ukończenia szkoły; teraz zwą się maturzystami a przed nimi w najbliższej perspektywie już nie majaczy, ale wyraźnie pojawił się egzamin dojrzałości. A tutaj ilustracja z przeszłości:



Zdjęcie - maturzyści rocznik2008




Zamek nad Loarą? Pałac pod Otmuchowem czyli miasto dla ludzi

Obraz Botticellego znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie, inne dzieła sztuki ze wspaniałej kolekcji rodziny von Ingenheim są w muzeach lub w rękach prywatnych na całym świecie, o wielu słuch zaginął. Nie ma śladu po liczącej ponad 30 tys. woluminów bibliotece właścicieli pałacu w Rysiowicach. Takie losy, takie czasy …

Zdjęcie

Konstancja Róża –te piękne imiona nosiła ta, dla której w XIX wieku budowlę podobną do zamków nad Loarą przeznaczono. Ale podobno wzniesiono ją wcześniej, w wieku XVII a z jej budową miała związek inna przedstawicielka rodu von Ingenheim nosząca rzadkie dzisiaj imię – Eugenia.
  
 
Zdjęcie - Wyobrażam sobie, że wiosenna i letnia zieleń przystroi  niewielki park i zamek w piękniejsze barwy, niż marcowe pochmurne niebo. Pojadę przekonać się o tym niebawem. Teraz zamieszczam melancholijne w nastroju zdjęcia - szaro-bure; te barwne i jasne można znaleźć w Internecie pod hasłem "zamki, pałace, dwory"

Mauzoleum rodzinne zostało zdewastowane po 1945 roku, nagrobki z niemieckimi inskrypcjami pochodzące z tego budyneczku na obrysie koła i z małego cmentarzyka zgromadzono obecnie w kilku miejscach, dla uchronienia ich przed całkowitym unicestwieniem. Kamienna fontanna została poważnie uszkodzona. Cóż, powojenni gospodarze – państwowe przedsiębiorstwa, różnie sobie poczynały z dostojną budowlą i otaczającym ją parkiem. Od lat nowi właściciele, małżeństwo zapaleńców, prowadzą remont. Z trudnościami, ale nie rezygnują.Mocno zaciskam kciuki za powodzenie ich zamysłu

Park… Park nieduży ale o urozmaiconym terenie – są wzniesienia, jest kanał/kanalik wodny. Tylko patrzeć aż posiadacze modnych pojazdów zechcą tu trenować. Cała nadzieja w ogrodzeniu posesji i dwóch psich stróżach. Takiej minimalistycznej/minimalnej fizycznej ochrony, bo ta prawna jest w obu przypadkach, nie ma na tarnogórskiej hałdzie popłuczkowej – niwelowanie wzniesienia trwa według życzenia osób uprawiających sporty motorowe.
Czy „Miasto dla ludzi” to miasto realizujące życzenia każdej grupy/grupki mieszkańców, czy każdego mieszkanca z osobna według jego upodobania a bez uwzględniania WSPÓLNEGO dobra, WSPÓLNEJ przyszłości korzystnej dla całego miasta?




12 apostołów ale jednak 11

Nie pojadę latem do Hiszpanii, Chorwacji czy Egiptu. Od TG oddalę się jedynie na rzut beretem, bo planuję tylko krótkie trasy po Śląsku wzorem poprzednich.

Do miasteczka tkaczy trafiłam po śladzie Gerharda Hauptmanna, autora dramatu „Tkacze”, śląskiego noblisty, którego willę w Jagniątkowie odwiedziłam przed rokiem, a którego miejscem urodzenia był pobliski Bad Salzbrunn, obecne Szczawno-Zdrój. Kotlina Jeleniogórska to "zagłębie lniarskie” a len to tamtejsze dawne, naturalne bogactwo (chociaż nie węgiel), dzięki któremu rosła zamożność  mieszkańców zachodnich krańców  naszego regionu a sława muślinów, tiulów, woalów sięgała daleko stąd.    

  

Podcienia podcieniom nie równe – te w kamieniczkach podcieniowych przy rynku – murowane i przestronne, te w  domach tkaczy przy pobliskiej uliczce – drewniane i niskie, ciasne. Dla jednych i drugich warto nieco zboczyć chociażby z drogi do klasztoru w Krzeszowie, odwiedzić Chełmsko Śląskie -przedwojenny Schoemberg.

Zaledwie 100 lat minęło a z uczęszczanej przez letników miejscowości  zasiedlonej głównie przez rzemieślników (wśród nich tkaczy sprowadzonych tu przez cystersów z Krzeszowa), tętniącej gwarem bywalców licznych pensjonatów, domów gościnnych, gospód i karczm, pozostała prawie zapomniana wieś, do której z rzadka zaglądają turyści.  Zmiany na niekorzyść dla niej następować zaczęły po roku 1945, niestety.

  

A przecież gości, wędrowców, podróżników można tu skierować, także tych, którzy nie potrafią, nie mogą dowiedzieć się o Chełmsku z Internetu; internauci przyjeżdżają tu częściej niż inni (spotkałam takich, rozmawiałam z nimi). Zachęcam do podróży na zachód (ale niekoniecznie z granicę).

PS. Apostołów oczywiście było dwunastu. "Dwunastoma apostołami" nazwano domy, których jest ... jedenaście.




Rzecz o Eichendorffie krótka.

Lubowitz, Neisse, Breslau – miejscowości o niemieckojęzycznych nazwach;  Łubowice koło Raciborza, Nysa i Wrocław. Wszystkie trzy na Śląsku, którego terytorium kilkakrotnie w kilkusetletniej historii zmieniało państwowość. Mają one związek z Josephem von Eichendorffem - autorem powieści, wierszy, sztuk teatralnych, esejów.

Zapytałam kilkoro przechodniów, mieszkańców Nysy: „Gdzie jest Cmentarz Jerozolimski?” a później: „Gdzie jest ulica Eichendorffa, gdzie grób tego poety?”.  Niewłaściwych ludzi chyba pytałam, gdyż odpowiedzi nie otrzymałam od pierwszego napotkanego a i drugi i trzeci zapytany też pomóc mi nie potrafił. Zapytano mnie nawet: „A kto to jest, kim był?” Cóż… 

  

Zdjęcie
Dotarłam wreszcie do poszukiwanego przeze mnie cmentarza i tu już było łatwo trafić: wyraźne tabliczki kierowały we właściwe miejsce, w pobliże cmentarnego kościółka  – do miejsca pochówku Eichendorffa i jego małżonki, które przykryte jest płytą w kształcie otwartej księgi, a na jej stronach złotymi literami inskrypcje.

  

Zdjęcie
Pochodzący ze Śląska poeta epoki romantyzmu, żył w czasach Adama Mickiewicza, związanego z Zaosiem i Nowogródkiem na Białorusi i Wilnem na Litwie. Tego pierwszego postać i twórczość opisywana i opiewana, ten drugi - mało znany, Ślązak z urodzenia, miejsca zamieszkania i śmierci.  

PS. Jeśli nie znasz swego miasta, jak obcy w nim żyjesz.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |