Podobieństwa i różnice ale jednak Sląsk! I już!

Która rocznica? Tysięczna! Tak, tysiąc (liczbowo: 1000) lat w 2017 roku minie od bitwy w obronie Niemczy, miejscowości obecnie drobniutkiej lecz o dłuższej historii niż Tarnowskie Góry! I bardzo dramatyczne historii. Ale to inny temat.
 

Podobieństwa i różnice? Obie miejscowości leżą na Śląsku, aczkolwiek jedna na Górnym a druga na Dolnym.  Obie mają rynek lecz nasze miasto - o kształcie zbliżonym do trapezu a Niemcza tzw. ulicówkę (z zaparkowanymi samochodami). Obie odwiedził Johann Wolfgang Goethe, tyle że w różnych okresach swego życia. Dawny układ ulic  starej części urbanistycznej zachował się lecz nasze miasto nie miało charakteru obronnego, więc i murów obronnych nie miało a w Niemczy są ich pozostałości , że ho, ho! W obu kościoły ewangelickie są, a jakże, ale tylko nasz jest czynny. I tak dalej.

 

Zdjęcie
Pogodna nie dopisała, gdy wjechałam w miasto w grudniu, żałowałam, gdyż nie udało mi się wiele zobaczyć.  Ale już za kilka miesięcy  zrobię poprawkę: uroczystości milenijne to nie lada turystyczna gratka – będę więc w tej mikro-stolicy powiatu dzierżoniowskiego, którą to funkcja i tytułem Niemcza zostanie uhonorowana w 2017 r.




Niebezpieczeństwo! Figura!

   No nie wiem, sama nie wiem... Wnoszę, że jako jedyna kręcę nosem, mylę się, a podobno wszystkim wokoło podobno się podoba. Jaki temat? Prosty, dobrze widoczny i bliski mieszkańcom TG: lokowanie figur gwarków (czy górników-nie ma pewności) w przestrzeni miejskiej. Całkiem niezły pomysł. Zaczęło się od gwarka umieszczonego w połowie XX w. na ścianie ratusza, później była dłuuuuga przerwa i od 2013 roku leeeci.
   Z magistrackiego założenia figury gwarków/górników miały witać gości przybywających do miasta i wskazywać im drogę do centrum i najatrakcyjniejszych miejsc.Figur gwarków miało być mnóstwo na wzór krasnali wrocławskich. We wszystkich dzielnicach Tarnowskich Gór (w śródmieściu mamy już cztery). Różnica? Wrocławskie krasnale są mikre a postaci swych nie kryją, zaś nasi gwarkowie - całkiem słusznych gabarytów i jakoś tak krygują się, wykręcają, spojrzenia w twarz ludziom i pozowania do zdjęć unikają… Hmmm….
 

„Świeżaka” odmiennego od trzech innych, bo wyprostowanego zamierzałam już kilkakrotnie sfotografować na Kaczyńcu. Ale jak, no jak?! Jeśli chcę go ująć en face, to w tle jest (rzeknę raz i delikatnie) mało estetyczny budynek. Z lewego profilu? Lepiej – w tle niedawno wyremontowana kamieniczka. Od zaplecza? Czemu nie ale fotografować plecy to tak jakoś nie bardzo chętnie.  
   No to selfie albo friendie: policzek przy policzku, dłoń na dłoni ale… I nielegalnie , i niebezpiecznie Rondko bowiem niczym wyspa nie jest połączone mostem-zebrą z chodnikiem. Po skrzyżowaniu chodzić nie będę, bo narażam się na kontakt bezpośredni z pojazdami a monitoring albo złośliwy obserwator z okna komóreczki komórką mnie utrwali w chwili kroczenia – wykroczenia i mandacik gotowy. 
   Może i
wy nie podchodźcie do figury – przepisy ruchu drogowego złamiecie i na niebezpieczeństwo na własne życzenie się narazicie!
Nadzieja w urzędnikach, że dubla prowokującego do łamania przepisów nie będzie w przyszłości. Na pewno jakoś to załatwią, bo o bezpieczeństwo pieszych dbałość mają, jestem pewna.
 

Zdjęcie




I gra Orkiestra, a nie usłyszeć jej nie sposób!

JEST!
Jest po raz 25!
Srebrny Jubileusz niech błyszczy ku chwale organizatorów i uczestników i pożytkowi potrzebujących i obdarowanych! Dzisiaj i aż do końca świata i jeden dzień dłużej! Bo WOŚP jest potrzebna i już!
I... I... I tak dalej!





Dobra wróżba z Dobromierza

Rok 2017 będzie dobry! Ja to wiem! Pomimo szeregu przykrych zaszłości, które miały miejsce w minionym, będzie dobry! Dlaczego tak uważam? Oto dowód!

Przypadek sprawił, że w mojej grudniowej powrotnej drodze ze Śląska na Śląsk odwiedziłam wieś (dawniej przez ponad 5 wieków miasto) Dobromierz - dawny Hohenfriedeberg! Czyż nazwa nie jest dobrą wróżbą?

I co dalej? Przy głównym placu Dobromierza, Placu Wolności (formalna nazwa rynku), weszłam na kawę do baru piwnego (!). Naprawdę! Niespodzianka! Wskazała mi go jako jedyny miejscowy lokal gastronomiczny zapytana pod ratuszem kobieta.

Więc?Pomimo mrocznych perspektyw, nie chmielowy a kawowy wywar zaserwował mi według mego zamówienia uprzejmy, czarujący i zaskakujący w całokształcie mężczyzna. Podsumowanie:
- nie tylko mogłam zaspokoić swą wymyślną kawową zachciankę przed godziną otwarcia baru
- nie tylko rozmawiałam przez 3 kwadranse na temat historii Dobromierza i miejsca, w którym bar funkcjonuje (Gasthof und Restaurant)
- nie tylko w dwie godziny przy mroźnym wietrze przemaszerowałam kawał zbocza wzniesienia, na którym posadowiono
Hohenfriedeberg (obejrzałam ratusz, kościół, figurę Nepomuka, kamieniczkę z oryginalną posadzką (siedzibę gminnego ośrodka kultury), pałac (resztki jego) itd.

 

Ale… I to jest hit! Suprise! Zaskoczenie! W momencie pożegnania pan Jan zdjął ze ściany swojego baru jedną z reprodukcji starych zdjęć zajazdu, na miejscu którego stoi jego skromny bar i wręczył mi ją! Oto podsumowanie żywej, spontanicznej promocji miejscowości przez mieszkańca Wysokiej Góry Pokoju.  To ci dopiero prezent! I jak tu nie byc przesądnym - dobra wróżba w Dobromierzu i już! Dziękuję z całego serca!

A więc powtarzam: będzie dobry rok, bo są ludzie związani serdecznymi więzami z miejscem, w którym żyją, pracują, budują je. Nawet jeśli nie urodzili się w nim a przybyli z konieczności lub wyboru, opuściwszy swe strony rodzinne. Spotkanie z nimi wróży dobry rok. W pokoju.

 







Szczęśliwych powrotów!


W Prószkowie. Proszę nie poprawiać! Może być też Proskau ale z pewnością nie Pruszków.

Ulice Zawadzkiego, Daszyńskiego, Korfantego i von Eichendorfa dobrze się mają. Żadnej z tablic informacyjnych z wypisanymi na nich nazwiskami nie zamalowano a fizycznie również miejsca te istnieją. Jest też Osiedle Leśne, ulica Zamkowa, Grunwaldzka i – uwaga: Pomologia. Zestaw nazw specyficzny. Zauważcie nie tylko sąsiedztwo nazwisk znanych z historii osób ale „Pomologię”, która wszak działem sadownictwa jest, ale w Prószkowie…dzielnicą.
 

Zdjęcie - interesujące i estetyczne

Takie niespodzianki napotkać można w tym miasteczku, oj tak. Co jeszcze? No, proszę: kto by chciał mieszkać w zamku lub pałacu albo przynajmniej w takim obiekcie pracować? Niejeden chciałby ale nie przydarzyło mu się, ot co! A przecież są tacy, co w prószkowskim zamku-pałacu (znowu coś ciekawego: dwa w jednym) mieszkają - to podopieczni domu opieki społecznej. A pracują zatrudnieni w tej powiatowej jednostce budżetowej tutejsi mieszkańcy.
 

Zdjęcie - szeroka droga ku jasnemu celowi dla prószkowian.

Jest jeszcze temat fajansu, piwa, akademii rolniczej itd. Małe miasteczko z ciekawą historią i, mam nadzieję, dobrymi perspektywami na przyszłość, czego prószkowianom w Nowym Roku szczerze życzę.

Tarnogórzanom zaś życzę spokojnego życia przez najbliższe 365 dni z dbałością o spuściznę dziejową miasta, dzięki której niech nam ono rośnie w prestiż i sławę ku pożytkowi naszemu!  I jeszcze szczęśliwych powrotów w mury naszego Swobodnego Miasta Górniczego (zwanego Wolnym :) życzę!

 

Zdjęcie - Niepytana na pytanie "co to?" odpowiadam: zima, grudzień 2012, przed godziną ósmą rano. Gdzie? To widać.




NAJLEPSZE ŻYCZENIE - najkrótsze przesłanie świąteczne

To będzie świąteczne przesłanie. Krótkie:
jesteś ze Śląska, tu mieszkasz? Zostań tu na Boże Narodzenie a jeśli spędzisz święta gdzieś poza domem, wracaj tu w zdrowiu, radośnie i w spokoju ducha - tu będzie Ci najlepiej po świętach. I w Nowym Roku!
  
Zdjęcie - najlepsze życzenie - najkrótsze przesłanie: wracaj za rok do świątecznego blasku, jak wracają nocne motyle do świateł.



Co jeszcze grudniowego? Co zimowego?

... Szopki. Wyrzeźbione, namalowane, ruchome, ożywione, siermiężne, wykwintne, wyśpiewane i jakie tam jeszcze. Kolejny element plenerowej, grudniowej instalacji miejskiej.
 

Na rynku w Gliwicach pusty jeszcze żłobek i figury świętej rodziny i trzech "króli" (a właściwie "mędrców") zgromadzono u stóp ratusza. Oświetlone, kolorowe, odgrodzone płotkiem od reszty rynku i przechodniów.
 

Nieopodal szereg zgrabnych stoisk handlowych, już szczelnie w większości pozamykanych, bo przecież jarmark bożonarodzeniowy trwa tu do 18-tej, a minęła właśnie godzina 19-ta. Ooo! W tym jeszcze sprzedawane są wędliny, kosze wiklinowe, w tamtym grane wino! Przyjemnie stanąć pod straganem, w mocnym świetle padającym z jego wnętrza, wziąć w dłoń ciepły od grzańca kubek, przyglądać się kamieniczkom podcieniowym, iluminowanemu ratuszowi, błyszczącym kamieniom nawierzchni placu.

Szopki w innych miejscach zapewne też już w przygotowaniu a nawet gotowe – w kościołach, witrynach sklepów, ogrodach przydomowych, na balkonach. Świąteczna scenografia miejska skompletowana? Zróbmy spacer, sprawdźmy – będzie ciekawszy, niż przesiadywanie w czterech ścianach.

Zdjęcie




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |