Lokalna trąba


"Soap opera", opera mydlana, serial, cykl. Czy tygodnik „Gwarek” jest jedynie tablicą informacyjną albo słupem ogłoszeniowym czy miejscem na reklamy, jak sądzą niektórzy, zwłaszcza ci nie czytający od lat tego lokalnego czasopisma? Jak to jest, każdy sam się przekona, biorąc w ręce i przed oczy nasze papierowe medium. Pełni też 'Gwarek" rolę komunikatora, za pomocą którego (podobnie jak w gadu-gadu czy forum internetowym) następuje dwustronna wymiana haseł, informacji, newsów. Kierunek od mieszkańca via Gwarek do mieszkańca i z powrotem odbywa się w papierowej formie publicznie indywidualny przekaz tekstowy.

Oj, rozpętała się burza w samorządzie i to nie za sprawą wyostrzonych piór felietonistów ze strony 6, ale polityków lokalnych szczebla miejskiego, powiatowego i parlamentarnego też. Zanosi się na serial oświadczeń, wywiadów, listów. I tylko rozglądać się trzeba, z którego politycznego kierunku huragan albo ci też trąba się zbliży i mocno zawiruje, zamiecie, pomiesza. Obyśmy po kilku odcinkach zorientować się mogli who is who. Albo kto wiatr sieje.




Piątek, 13-tego, na regionalną nutę.

Muzyki słuchamy zazwyczaj w salach koncertowych, na stadionach, w klubach i dyskotekach, dzięki cudom współczesnej techniki - w domowych pieleszach, oraz w wielu innych miejscach, łącznie z tzw. „okolicznościami przyrody”. Melodię refleksyjną i wnikającą w umysł, której nuty zapisane zostały w formie słowa drukowanego, usłyszeć nam się uda po otwarciu styczniowego numeru miesięcznika „Śląsk”. Nuci ją na stronie 48. w artykule „pt. „Boruszowice – piękno utracone” pan Kamil Łysik; to jeden z tych, którym gra w duszy muzyka brzmiąca regionalnymi dźwiękami.

Czytając wyżej polecony tekst, wysłuchamy wariacji na temat harmonii i dysonansu architektonicznego w urokliwym zakątku powiatu tarnogórskiego, następnie zdecydujmy się Boruszowiec czy też „Boruszowice” odwiedzić z GPS-em albo biorąc koniec języka za przewodnika, żeby poznać i zaakceptować walory tego miejsca. I aby przekonać się, iż dżwięki muzyki pana Łysika nie brzmią fałszywie. A jeśli już to zrobimy, może zechcemy połączyć się z innymi w zgodnie brzmiący chórek, nucąc tę samą lokalną melodię.

Zacytuję tu zdanie, które sama odczytałam jako życzenia noworoczne: „Święty ku temu czas, by resztki leśnego kompleksu uchronić przed dalszą dewastacją, zachowując dla potomnych niepowtarzalny klimat i magię miejsca”.

Tekst Kamila Łysika: „Boruszowice – piękno utracone”




Pod opieką jabłek

„Na redukcję liczby udarów niedokrwiennych wpływają takie czynniki jak: abstynencja tytoniowa, BMI w granicach normy, regularne ćwiczenia fizyczne i zdrowa dieta. Wytyczne zalecają dietę ubogą w tłuszcze nasycone i sól oraz bogatą w błonnik czyli zawierającą dużo warzyw i owoców. Nie udowodniono, które warzywa i owoce są najbardziej korzystne w pierwotnej prewencji udarów.(...)”

http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/15084/1.html

Źródło: Stroke 2011, 42:3001-3002.

„Dieta bogata w jabłka chroni przed udarem”
Puls medycyny 07.11.2011




Między świętami, między remanentami

Wejście w nowy rok to nie tylko remanenty, zamknięte sklepy, mniejszy wybór towarów ale i leniwe (albo z rezygnacją) oczekiwanie na kolejne święto i kolejny długi weekend. Wyjazdy do Wiednia, Zakopanego, Szczyrku itd. Tak, przemieszczamy się z miejsca na miejsce. Samochody, autobusy, pociągi. 

    
Zdjęcie - miejsca ukochane, rodzinne strony, widoki utrwalone wydarzeniami minionych wieków, przestrzenie kojące umysł, barwy otulające zmęczone głowy...  Tereny po wyrobiskach górniczych, resztki szybów, wyniosłości Garbu Tarnogórskiego. Znane i nieznane. Pierwszy dzień Nowego Roku, poranek 01 stycznia 2012, to zapowiedź radości czy smutków kalendarzowych?

A tutaj, na miejscu, w Tarnowskich Górach? Przed tygodniem odbyła się ostatnia w ubiegłym roku sesja Rady Miejskiej. Zwykle na 4 dni przed sesją RM podawany jest na stronie UM porządek obrad oraz projekty uchwał. Porządek tym razem był krótki - 12 punktów a wśród nich 9 projektów dotyczyło finansów gminnych. Wysokość opłat za dzierżawę nieruchomości gminnych, wysokość zaciąganych przez Burmistrza zobowiązań, opłata targowa, zmiany w uchwale budżetowej, Wieloletnia Prognoza Finansowa Gminy itp.  Liczniki wyświetleń tych dokumentów znajdujących się na stronie BIP wcale nie przegrzewały się: 5, 7,1, zero...  Cóż, liczniki mogły zostać
uszkodzone przez  internetowe chochliki, ale póki co, takie są właśnie statystyki.
Kliknięć nie przybyło także po sesji.  Malizna, nędzostwo i bida. No!
Przynajmniej jest spokój i błogostan.
 




Pomiędzy wigiliami, z kolejnymi życzeniami.

Niniejszym podaję do łaskawej wiadomości Szanownemu Obywatelstwu Wolnego Miasta Górniczego Tarnowice i okolic, iż populacja ludzka globu ziemskiego wraz z tarnogórzanami wejdzie za niewiele już godzin w Nowy Rok kalendarzowy. Z okazji tej, jakże znamiennej, autorka bloga niniejszego, AKL, składa podziękowania Państwu za dotychczasowe względy i poświęconą jej internetowemu wydawnictwu uwagę. Ma też niezaprzeczalną przyjemność zaprosić Sz. Państwa Czytelników do darmowej lektury
przez dni, tygodnie i miesiące roku przestępnego, 2012.
 
Skromnie się pisząc, w dawnym stylu przełomu wieków XIX i XX, wzmiankowana wyżej blogowiczka łączy życzenia pomyślności po tarnogórsku, najszczerzej i najserdeczniej.
 
Alicja Kosiba-Lesiak



Od Carnalla do... dokąd?

Niedawno wymieniłam z pewną osobą kilka zdań na temat restauracji "Carnall" przy ulicy Szymały. Cieszyło mnie, że właściciel niewielkiego budyneczku nadał lokalowi nazwę od nazwiska Rudolfa Carnalla, a także to, iż budynek odrestaurowano, nadając mu zbliżony do pierwotnego wygląd. 
Pobliska ulica Teofila Królika miała wcześniej za swego patrona właśnie naszego górmistrza, którego nazwisko pojawiło się ponownie w roku (jeszcze) bieżącym, po chyba 70-letniej przerwie, w nazwie innej, nowej ulicy. Jak się to stało, że tarnogórzanie 
jakby na dziesiatki lat zapomnieli o, nie zawaham się powiedzieć, autorze drugiego boomu przemysłowego Wolnego Miasta Górniczego, nie będę dociekać ale ubolewam. Nie podejrzewam jednak, aby podejmowano próby wymazania wielkich dokonań tej i innych osób z przełomu XVIII i XIX wieku. 

Do rzeczy. Krótko po wspomnianej wyżej radosnej rozmowie przyjeżdżając obok rzeczonego "domku Carnalla", zauważyłam brak tablicy z dotychczasową nazwą lokalu, zaś na rogu budynku widać reklamę z inną nazwą. Brzmi tak egzotycznie, że nawet mi się podoba, mimo że obca na starówce "srebrnego miasta" (według informacji dla turystów). Przenosiła mnie przez kilka godzin z przestrzeni miejskiej w przestrzeń otwartą raz to płaską, raz wyżynną, kawową. Taka moda na przemalowywanie się, ubodabnianie, make-up zagraniczny. Podobnej zadziwiającej teleportacji doświadczyłam
wcześniej w naszym parku wodnym, wśród ślicznych, przekolorowych masakrycznie plastikowych papużek i jaszczurek. Tylko się cieszyć! Cieszyć się? 

Mam nadzieję, że nie stracimy kolejnego charakterystycznego miejsce, brzmienia, detalu odróżniającego nasze miasto od innych na mapie Polski i Europy. Tej pozytywnej indywidualizacji, odzyskania utraconych, niepowtarzalnych walorów i wyróżnienia (się) Tarnowskich Gór, na przyszły rok życzę mieszkańcom, a także panu posłowi Tomaszowi Głogowskiemu, z okazji jego jutrzejszych urodzin.

 http://entenring.akcja.pl/grundler.html  
http://www.tg.net.pl/indianer/==historia_14.htm
http://www.montes.pl/Montes_1/montes_nr_01_16.htm




Po zdrowie do krawca.

Odzież człowieka może reagować na stan zdrowia swego właściciela. SmartShirt to rozumne ubranko! Jeśli nie jutro, to w niedalekiej przyszłości bliska ciału koszula będzie zgadywać zachcianki organizmu ludzkiego. Nieprawdopodobne? A już podobno realne, jak donoszą media!
 O tym w "Pulsie medycyny", artykuł pt: "Po zdrowie do krawca"   http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/15271



strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |