Nowy wpis o czystej wodzie

   Tarnowskie Góry na wodzie stoją, a wiedzą o tym ci, którzy w piwnicach wodę znajdują.Wiedzieli też dobrze górnicy i gwarkowie, których ... krew zalewała, gdy woda w szyby i chodniki się lała. O wodzie potoki słów wylano dzisiaj.

   Było formalnie, oficjalnie, służbowo. Spóźnioną mnie ominęła część uroczystości otwarcia oczyszczalni ścieków. Pod dachem ale między ażurowymi ścianami, kilkadziesiąt osób trwało w skupieniu nad słowami wypowiadanymi przez lokalnych, regionalnych i krajowych oficyjeli. Przejście szlakiem krętym lecz określonym przez i między powstałymi tu obiektami, umożliwiło mnie i innym przypomnienie sobie stanu sprzed kilku lat - był to wówczas wczesny etap budowy oczyszczalni ścieków. Teraz finał. Technologicznie zaawansowany, estetyczny i  ... pachnący.

PS. O akcentach humorystycznym tej uroczystości może opowiem przy innej okazji.

       

 Najpierw ludzie - Oni, Im, o Nich. Wykonawcy, koordynatorzy, projektanci, kierownicy budowy, inzynier kontraktu, inspektor nadzoru budowlanego, inwestor, operator, prezesi, wiceprezesi, kierownicy i inni

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając myszką na miniaturce zdjęcia

Przekazanie do eksploatacji Centralnej Oczyszczalni Ścieków w Tarnowskich Górach




Widoki tarnogórskie

 Wrocław ma swoją Panoramę Racławicką - interesujący choć nieruchomy obraz, zamknięty w betonowej rotundzie (zdjęcie poniżej).

       

Zaś na skrzyżowaniu historii i współczesności, na Rynku, tarnogórzanie mają Panoramę Tarnogórską; „żywe” obrazy w urokliwej staromiejskiej scenografii można obserwować przez transparentne ściany Kopuły.


        
Miłe oku gościa kawiarnianego są podcieniowe kamieniczki, studnia, blaszane bryły kruszcu mokre od spływającej po nich wody (nowoczesna rzeźba autorstwa profesora Wernera Lubosa), zrywajace się do lotu gołębie (nie należy ich karmić), przechodzący rynkiem ludzie. Niedaleko zaś, w pobliskich uliczkach starówki zobaczyć można zgoła inne lokalne widoczki tzw. "landmarki tarnogórskie inaczej". 

       
Kakofonia wielkości, kolorów, kształtów, chaos, nieukryta tandeta szyldów, reklam, ogłoszeń. Pan Burmistrz zapowiedział wprowadzenie porządku w tym zakresie na starówce. To dobrze, już wielki czas. Jestem optymistką - będzie lepiej.
"Demokracja" i "samorządność" przez 20 lat podwyższyły poziom ... brzydoty fasad niejednej pięknej budowli. Władze niektórych miast (też śląskich) doprowadziły poprzez przyjęcie aktów prawa lokalnego, współpracę z właścicielami nieruchomości, pracę nad świadomością mieszkańców do tego, że ich miasta stały się ładniejsze od naszego, a Tarnowskie Góry zostały w tyle za innymi. I nic tu nie zmieni nadany im tytuł Perły Śląska 2011. Świadczy on natomiast o tym, że my, tarnogórzanie, kochamy nasze miasto, jesteśmy z niego dumni, potrafimy o nim dobrze mówić i "zewrzeć szyki" w walce o jego dobrą sławę (i głosować). Stąd wynik plebiscytu, jakże wspaniały, jest jednak zaskakujący. 




Strategicznie i rozwojowo do 2022 roku.

Gdy przeczytałam (krótką) dyskusję na temat Strategii Rozwoju Miasta do 2022 roku na forum tg.net. skonstatowałam, że to zaledwie kilka wypowiedzi ją stanowi! Na 60 tys. wchodzących miesięcznie do Portalu internautów! Malizna! I na dodatek w wypowiedziach smuteczki, gdyż tych kilkoro forumowiczów nie było zadowolonych z brzmienia dokumentu. Cóż, mają do tego prawo. Ci zaś, którym Strategia przypadła do gustu, pojawili się symbolicznie, jednoosobowo. Ale i ta Jedynka nie podała argumentów na poparcie swej przychylności. Cóż, ma prawo.

Jeszcze nie podsumowano poprzedniej Strategii, przyjętej przez Radę Miejską w 2006 roku (do 2015). W każdym razie ja nie słyszałam o oficjalnym podsumowaniu założeń tego dokumentu, o ogłoszeniu zakończenia realizacji zadań w nim nakreślonych. A może coś przegapiłam?

Mieszkańcy moją możliwość wypowiedzenia się na piśmie (pocztą zwykłą lub elektroniczną) w sprawie nowej Strategii do końca bieżącego miesiąca; mogą przedstawić sugestie, projekty. Krótki czas władze na to wyznaczyły, ale dla chcącego
.... Zapewne obywatele naszego Wolnego Miasta Górniczego skorzystają z możliwości wpływu na sprawy miasta i zabiorą głos. Czy zaplanowane zostały spotkania, debaty z mieszkańcami? Tego nie wiem. Formalne zapowiedzi publicznych dyskusji nie pojawiły się dotychczas w mediach. A może to tylko ja znowu coś przegapiłam? Ciekawa jestem, ilu mieszkańców napisze, wygłosi, przedstawi opinie na temat tego strategicznego dokumentu.

PS. Strategię przeczytałam - 50 stron. Pewne fragmenty zakreśliłam, pytajniki dla pytań postawiłam, przecinki uzupełniłam lub usunęłam ... Eeee ... może się "czepiam"?




Dzwon i serce

Wykonanie zadań z "długodystansowego" cyklu pod kryptonimem "Pomoc" zameldowano skromnie, oceniono wysoko, przypieczętowano gratulacjami, dyplomami, odznaczeniami. O tym wszystkim, co działo się podczas uroczystości i koncertu z okazji 15-lecia działalności Stowarzyszenia "Śląski Dzwon Nadziei"
przeczytać będzie mozna w prasie i internecie. Ze swej strony powiem tylko tyle, że nie dało się policzyć, ile razy wymieniono nazwisko pani Gabrieli Horzeli- Szubińskiej. 

ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając na miniaturce zdjecia (poniżej) 

Śląski Dzwon Nadziei - 15 lat działalności.



O rozgrzewce zdań kilka.


W parku nie tak często jak wiosną spotyka się teraz spacerujące do późnego wieczora pary. A park miejski jaki jest, każdy widzi - uporządkowany, oświetlony, zadbany, zachęca do przebywania w nim - to zasługa Urzędu Miejskiego. Istnienie zaś parku samo w sobie, jest rezultatem działań proekologicznych tarnogórzan, tych sprzed stu lat. Ich pionierskiej kreatywności.

Do rzeczy. W parkowych "okolicznościach przyrody" natura daje znak, że zaczęła się zimna pora roku. Oto nie słychać już głosów wieczornych ptaków, ale bywa, że pomrukujący silnik samochodu, podgrzewający uczucia jesiennych randkowiczów. Nie o każdej dziewczynie czy chłopaku można rzec: "hot woman", "hot man", stąd małe są raczej szanse na ogrzanie własnym ciepłem/"gorącem" ich ciał alejki parkowej, czy 2 metrów kwadratowych ławeczki. 

PS. Ubyło kilku, kilkunastu stopni Celsjusza powyżej zera, ubywa i grosza w portfelu, gdyż wzrastają wydatki na paliwo posiadaczy aut parkujących w parku.      

     
      
Zdjęcie - tarnogórscy wizjonerzy sprzed wieku zdecydowali się ochronić warpie.  




Hollygoory

Podczas najbliższego weekendu do TG przyjedzie mila warszawianka (z małżonkiem) znana mi do tej pory tylko z korespondencji mailowej. Czym się pochwalić, co pokazać w naszym małym mieście obywatelom milionowego miasta, jak zainteresować, zająć, zachwycić?

Tarnowskie Góry na wodzie stoją a więc:
1. przejażdżka łodziami w mokrej sztolni Czarnego Pstrąga, albo spacer suchą nogą po starówce, lub spacer i przejażdżka łodziami w zabytkowej kopalni srebra,
2. wędrówka w dolinie Dramy albo między bukami rezerwatu Segiet,
3. zamek, pałacyk, kościół(ki), restauracyjki, kawiarenki, i inne.
W mieście i powiecie jest tych starszawych i z "mocną" historią obiektów niemało, czasem przez tutejszych niezauważonych i niedocenionych. Są tereny miejskie o nie ogrodowej a naturalnej przyrodzie. Mam wykaz, tylko wybrać.
 KLIK! Lubię to!

A propos wody. Jest tu też coś nowoczesnego, na poziomie stołecznym, europejskim, światowym: park wodny. Precyzyjny opis jego wnętrza znalazł się w artykule tygodnika "Gwarek". Tzw. Sala basenowa, jak z amerykańskiej baśni filmowej, wykonana według projektu artysty i autora scenografii filmowych, z miasta stołecznego Krakowa. Rekomendacja świetna. Więc: dużo bambusów, papug, jaszczur/ka (niby komodyjski smok), mur pruski (ponoć z Zabrza) w porcie nad jachtami (albo kutrami), skalny wodospad z wymarłego kambodżańskiego miasta (z pnączami) i afrykańskie flamingi. I jeszcze plaże, palmy, liście oraz pod pogodnym, błękitnym niebem, na/d spokojnej powierzchni mórz południowych obiekty: prom, wiszące szalupy, biały kuter rybacki i łódź - atrakcja dla dzieci. Melanż tropików ze śląskim, morskim klimatem, w którym pasażerowie tarnogórskiego promu mogą się rozkoszować widokami i szumem morza. Po prostu raj! Taka moda. 
 KLIK! Lubię to!

Czy mamy oto zapowiedź nowego kierunku rozwoju Tarnowskich Gór? W stronę filmów i egzotyki? Czy  powstanie u nas kolejna wersja Parku Jurajskiego, dolina dinozaurów, Wodny Świat (Za-światek
<img src=" src="file:///C:/DOCUME~1/Alicja/USTAWI~1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif" width="15" height="15" /> dla każdego/szarego tarnogórzanina? Z pierwszego zasianego na lokalnym gruncie scenograficznego ziarna wyrosnąć mogą filmowe Hollygory. Głupie? Niegłupie?
 CLICK! I like it!


       

Zdjęcie - dokąd prowadzi te droga?


Nagradzanie, wyróżnianie

"To powinno być radosne święto" - te słowa powtarzano dzisiaj wielokrotnie w nawiązaniu do zajść chuligańskich, burd, które miały miejsce w Warszawie. Tarnogórzanie mieli to szczęście, że w mieście uroczystości odbyły się bez przeszkód, z należytą powagą i przy sprzyjającej pogodzie. A mimo tych okoliczności nie/wiele osób uczestniczyło we mszy w intencji Ojczyzny i podobnie po mszy pozostało na uroczystości pod murami kościoła pw. św. Piotra i Pawła. Poczty sztandarowe, orkiestra, oddział wojska, przedstawiciele policji i innych służb mundurowych, reprezentanci władz miejskich i powiatowych, urzędnicy, media, parlamentarzyści, członkowie ugrupowań partyjnych i gdzieś z boku pojedynczo lub w małych grupkach kilku(nastu)(dziesięciu) mieszkańców. I co jeszcze? W obrębie Placu Gwarków chyba tylko 5 flag powiewało na kamienicach.
Słowa o patriotyzmie, dumie narodowej, pamięci padły, cytowano poezję i prozę, zaprezentowano zdania proste i złożone, rzeczowe i ... skomplikowane, śpiewano patetycznie i grano majestatycznie na instrumentach. Były też akcenty barwne - kwiaty, szarfy i odzież, oraz wreszcie elementy radosne - uśmiechy. Obchodzono święto w naszym mieście uroczyście, ale ... nie nazbyt radośnie; odbywały się jakby bardziej "z urzędu", trochę poza mieszkańcami.
Uroczyście i urzędowo było też wieczorem, w pałacyku w Rybnej, gdzie przebiegało
honorowanie, wyróżnianie, nagradzanie. Informacje co do formy uroczystości podawane do publicznej wiadomości różniły się znacząco od siebie. Jak się różniły? A to raz zapowiadano uroczystą sesję Rady Miejskiej, a to uroczystość wręczania nagród. Cóż, wszystko z czasem się wyjaśniło i chociaż obyło się bez zakłóceń (dzięki gospodarzowi Rybnej i innym organizatorom), to ani sesji Rady Miejskiej ani nagród też z całą pewnością nie było.

PS  Przyznać trzeba, że Pan Burmistrz podjął dobrą decyzję wyznaczając Święto 11 listopada jako datę dorocznego honorowania i wyróżniania osób zasłużonych. To znakomity dzień. 




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |