Kolory w ruch!


"Ł" Łojojoj! Następna literka po "L".
Kolorowy tygodnik "Gwarek" wykolorował swój ostatni numer bardziej znacząco, a to za przyczyną nadchodzących wyborów. Liczni kandydaci polityczni do obu izb parlamentu wykładać zaczęli barwne karty na medialny stół, co widać na wielu stronach prasowych.
 
I oto najwyżej ustawiony na listach wyborczych - NUMER 1 - pan wicestarosta Andrzej Pilot w kolorze natury i nadziei czyli na zielono. Jego zainteresowania i charakter realizowanych działań zbieżne są o dziwo z tą łagodzącą działanie stresu i pozytywnie wpływającą na wzrok barwą. Prawdopodobnie starosta powiewając zielonym sztandarem oddziaływać będzie na środowiska elektoratu pozytywną energią z naturalnych i odtwarzalnych żródeł. Tarnogórzanin jako JEDYNKA - to może dobra wróżba dla naszego miasta i powiatu. Czy inni kandydaci z TG za Jedynką podążą do parlamentu?  

       
Zdjęcie - mój dwukołowy napędzany siłą mięśni pojazd nie wzbudził zrozumienia służb miejskich - na rynku podjęto radykalne działania w celu jego usunięcia. Wraz z ładnym stojakiem na rowery. Apel do Zielonych: na pomoc proekologicznym użytkownikom dróg!    

Za to monochromatycznie, nie wielobarwnie, bo czarnym na białym, trzech panów felietonistów na stronie 6 też pisze o polityce. A mianowicie to wzruszają się poczynaniami regionalne..j(?) polity...czki(?), to rozpamiętują demokrację i dyktaturę (włączając w te zagadniania kanalizację) i zastanawiają się nad przyszłością członków miejscowego "tercetu". A to wszystko dzieje się w sieci, w której ten triumwirat rządzący na swej stałej stronie surfuje i perełki z niej wyplątuje. Przeczytam ich felietony jeszcze raz, bo śliczny blask rozsiewają. Jako że same perełkami się wydają.  

PS! Wybory wyborami ale Wy, Czytelnicy mego bloga, o Gwarkach nie zapominajcie, przygotujcie się. gości zaproście i przybywajcie!



Niedziela na wolnym powietrzu

Rybna. Nie tylko pałacyk, nie tylko park, sala koncertowa i miejsca noclegowe i przy stole restauracyjnym. Teraz też letnia scena i widownia na wolnym powietrzu. http://www.palacrybna.pl/ Spotkanie z cyklu "Rozważne i romantyczne czyli miłość i romanse w śląskich posiadłościach XIX i XX wieku" - opowieść o Marii Domes i Walesce von Winckler zgromadziło "pod chmurką" prawie setkę gości. 

       
Zdjęcie - "rewers" pałacyku w Rybnej ozdobiony został tzw. sceną letnią. Gdy nie ma tu koncertów czy innych imprez goście mogą zająć miejsca przy ustawionych stolikach kawiarnianych. Plenerowa kawiarenka pod wiekowymi drzewami powstała na miejscu dawnego zaniedbanego skrawka parku, z którego usunięto rupieciarnę pod chmurką.
W najbliższą sobotę (Gwarki)  10 września, godz. 18.00, scena letnia, wstęp wolny UROCZYSTY KONCERT Z OKAZJI GWARKÓW 2011.
Sie ma - sie słucha, sie ogląda!
Zdjęcie -



Informacje tu, informacje tam.

Gdy na początku sierpnia przeczytałam w prasie lokalnej informację o mającym się odbyć w Lublińcu w połowie września Kongresie Miast Polskich, ucieszyłam się.
"Po primo" - to dwudniowe wydarzenie ściągnie do sąsiedniego miasta powiatowego wielu lokalnych VIP-ów (samych burmistrzów ma być około 200 a tarnogórski z pewnością również) ale i zwykłych gości, turystów, ciekawskich. Dobra promocja dla niewielkiego Lublińca.
"Po secundo" - z tej okazji odbędzie się Lubliniecka Noc Kulturalna (mam na tę noc ochotę), impreza z występem zespołu "Śląsk" - OK, regionalny. 
"Po tercio" - będzie się na Kongresie mówić m.in. o rewitalizacji dworców kolejowych a może i o zabytkach kolejnictwa (TG kolejarskim miastem są/były więc może i o nich zdanie lub dwa padną),
I po czwarte, piąte i dziesiąte - informację podaną z 5-tygodniowym wyprzedzeniem chwalę sobie, oj chwalę. W harmonogramie moich zajęć nieobowiązkowych, kulturalnych, poznawczo-edukacyjnych umieściłam imprezę (bezkolizyjnie) i .... pomknę, poszusuję, pojadę - najchętniej koleją (jeśli odcinka torów na trasie TG - Lubliniec przed kongresem nie zlikwidują).
Informacje zaś o tarnogórskich "Gwarkach" zwrotnie do Lublińca ale i do Bytomia, Zabrza, Pyskowic, Katowic, Piekar, Radzionkowa i wielu, wielu innych miast województwa śląskiego (także i sąsiedniego - opolskiego) chyba też dotarły z podobnym wyprzedzeniem. Liczę na to i na strumień albo rzekę gości z grubymi portfelami, co to naszych kupców, gastronomów, przedsiębiorców i pracowników wesprą brzęczącym pieniądzem.
 Jednakże na ulicach, w urzędach, instytucjach, lokalach i innych miejscach TG nie spostrzegłam jeszcze zwiastunów naszego lokalnego święta. No taaaak! Ono lokalne przecież jest! Teraz rozumiem! Dla lokalnego społeczeństwa przeznaczone! Tutejsi o "Gwarkach" wiedzą albo się ich nadejścia domyślą z początkiem września a nietutejsi... udadzą się na poszukiwanie atrakcji do innych miejscowości. Prosta sprawa.   

Zdjęcie




Chodnik i piórka.

 Gdy młody bytomski kelner w śródmiejskim lokalu, nota bene całkiem całkiem (lokal, ale kelner też) powiada, że w Bytomiu nie ma niczego ciekawego do obejrzenia (a jest bytomianinem), nie czuję się zaskoczona. Nierzadko mieszkańcy przeświadczeni są o małej wartości swojego miasta, chociaż są w nim ulice, kanalizacja i transport miejski. Albo inaczej: sądzą, że w ich mieście są tylko ulice, instalacje, komunikacja. Chyba nikt nie wskazał im unoszącego się genius loci. Żaden z lokalnych VIP-ów nie zobaczył bowiem sam piórek upuszczonych ze skrzydeł tego pięknego ptaka siadającego na gzymsach wiekowych kamienic. Nikomu z ważnych nie wpadły w oko twarze maszkaronów czy postacie kamiennych postaci z fasad miejskich budowli.
 Mało kto zaprowadził do teatru czy opery swoją córcię i jej klasowe koleżanki, wskazał w gazecie informację o otwarciu wystawy malarstwa współczesnego w muzeum, wyszukał na www. biblioteki godzinę spotkania z autorem książki o regionie, o Śląsku. Samotni stąpamy po nowym, twardym
 chodniku nie słysząc miękkich słów poetów.    

            

Zdjęcie - budynek bytomskiego sądu przegląda się w przeszklonej ścianie centrum handlowego. I tu widać, że architektura lat minionych dobrze się broni ... ze zdwojoną siłą.  

 W podobnych sytuacjach znajdowałam się tutaj, w TG. Radzono mi odwiedzić park wodny, kopalnię i sztolnię. No i mogę posiedzieć na rynku. Nie zgadzam się ani z nim ani z nimi. I tam i tu są miejsca, o których się miejscowym nie śniło. Współczesne i te stareńkie, zaskakujące i przyciągające, zaczarowane i już odczarowane, soczyście zielone i wśród chłodnych, ciemnych murów, ze współczesnymi ludźmi i bez niegdysiejszych osób i osobistości, prawdziwe i legendarne, smutne i napawające radością. Można się z nimi zaprzyjaźnić, polubić, zachwycić, pomyśleć. Nie burzyć, niszczyć, spłaszczyć. Może takie miejsca potrzebne są nie tylko poetom ale i nam, zwykłym ludziom. Potrzebne, oprócz asfaltu, parkingu, kolorowej witryny sklepowej, hałasujących i błyszczących reklam, pędzących pojazdów.   

           

Zdjęcie - w kamienicy na starówce bytomskiej piekarnia-cukiernia broni się przed klientami niepełnoletnimi. Dozwolone od lat 18. Zapowiadam: ulegnie! Najpierw pod ciężarem reklam. Nasze TG też tak mają.




Grypa żołądkowa?

Termin "grypa żołądkowa" jest dość znany, ale czy wiemy coś o rotawirusach?
http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/14779

"Zespół objawów określanych pojęciem „grypy żołądkowej” w rzeczywistości jest zwykle konsekwencją zakażenia rotawirusowego."




W sąsiedztwie Tarnowskich Gór - Byczyna

Zaczynnie się lada moment niedziela, dzień wolny od pracy i szkoły (niezależnie od trwających właśnie wakacji szkolnych) ale i dzień pracy dla kandydujących w wyborach. Waldemar Pawlak w Byczynie powiedział mniej więcej tak: "Każda miejscowość powinna mieć coś, co ją odróżnia od innych." I jeszcze, że to "coś" pomaga takiej miejscowości, miastu, w podnoszeniu poziomu życia jej mieszkańców.

O Byczynie w sąsiednim województwie opolskim usłyszałam już jakiś czas temu a dzięki słowom premiera Pawlaka dowiedziała się o niej rzesza telewidzów. Międzynarodowy Turniej Rycerski, nowo wybudowany stylizowany gród średniowieczny i inne imprezy oraz obiekty, stanowią cel przyjazdu do tej maleńkiej miejscowości z ogromnym rodowodem historycznym turystów i nie tylko, a liczba przybyszów niejednokrotnie przekracza znacząco liczbę mieszkańców.

"Gwarki" przodują spektakularnie w plebiscycie na Perły Śląska 2011. Ta impreza nie musi być jednak jedynym powodem, dla którego nasze Tarnowskie Góry mogą być odwiedzane. I nie jest, bo ciągle mamy kopalnię srebra i sztolnię Czarnego Pstrąga. Jest też kilka innych miejsc i wydarzeń wartych odwiedzenia, zobaczenia, uczestniczenia. Dzięki nim nasze miasto wyróżnia się na tyle, aby mogło skupić na sobie uwagę mieszkańców sąsiadujących z nim miejscowości i województw. Byle tylko o nich sąsiedzi się dowiadywali, a przyjadą tu nie jeden raz w roku, jak ci z odległości kilkuset kilometrów, a kilkakrotnie, bo kilkanaście czy 50 kilometrów to w obecnych czasach mały dystans.

  




Lokalne wyludnienie na przeludnionym globie.

Bytom zapada się. A dokładniej - Karb "obniża" swój poziom a domy pękają i walą się. Ta dzielnica wyludnia się - już teraz trzeba ewakuować 600 a może więcej osób. Próby zamieszkanie tutaj, ulokowania firm, wydają się być na tym niebezpiecznym terenie ryzykownymi. Wraz z mieszkaniami w ruinę idzie bogata stara zabudowa miejska dowodząca niegdysiejszej zamożności Bytomia. 

Absurdalne "przepołowienie" Siewierza przez wybudowaną nową drogę sprawi, że mieszkańcy będą musieli przejeżdżać kilka (10!) kilometrów, aby dostać się na drugi koniec miasta. Zaś ci, którzy prowadzili tu interesy, będą swoje firmy przenosić do innych miejscowości. Siewierz może stać się mało przyjazny dla chcących się tu osiedlić lub ulokować firmę. Ale ma jeszcze swój zamek, ściągający na tę miejscowość uwagę.

Tarnowskie Góry. Oferujących miejsca pracy jak na lekarstwo, tanie budownictwo mieszkaniowe nie zostało do tej reanimowane, młodzi, także ci wykształceni, tarnogórzanie decydują się na emigrację zarobkową do innych miast lub za granicę, pozostali magistrowie zostają kasjerami, pracownikami magazynowymi, kierowcami itp.

Gdy Śląsk się wyludnia, to być może Tarnowskim Górom oddalającym się od innych miast regionu, przeznaczona może być przyszłość zapomnianego zaścianka. I taki scenariusz gry miejskiej jest możliwy, choć tarnogórzanie, ci rodowici i ci przyjezdni, swoje miasto kochają, nawet jeśli wiedzą o nim niewiele poza tym, że srebrne ma korzenie. Życie w zaścianku może być zasobne, spokojne i szczęśliwe albo drogie, smutne, pełne trosk. Jakie nam jest przeznaczone?     

           
Zdjęcie - tak jak w Tarnowskich Górach i w Bytomiu przeszłość splata się z teraźniejszością. Czy napowietrzny łącznik między stuletnią kamienicą i współczesną "plombą" może być symbolem ponadczasowych więzi?  




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |