Długi weekend był, długie weekendy będą.

  Długi weekend - trzeba wyjechać z miasta. Kilka dni wolnego - pojedziemy do... Weekendy: w maju, czerwcu, sierpniu - nie ma po co siedzieć w domu, jazda do....

   Trendy, na czasie, w modzie - poszukiwanie poza miejscem zamieszkania interesujących zajęć lub biernego wypoczynek w ciekawym miejscu. Tarnowskie Góry nie zmieniają się w tym zakresie od wielu lat a można rzec, że rozwijają się w wyznaczonym kierunku. Rozbudowa spokojnej wsi w mieście trwa. Planowa regulacja, realizacja strategii, planów przez zasypywanie, wyrównywanie, zabudowywanie zróżnicowanych terenów po górnictwie kruszcowym spowoduje założoną uniformizację krajobrazu - domek przy domku, ogródek z żywopłotem obok podobnego, zielona cela za celą. Będzie bardzo spokojnie, jak to w wiejskiej sypialni. No i nudno, bo co można zobaczyć między ścianami sypialni albo dachami domów, domków, domeczków?
   A w czasie długich weekendów - wyyyyjazd mieszkańców na wolność! Tam gdzie się pobawią, pozwiedzają, „porekreują” się i tam pozostawią swoje pieniądze. Ci oczywiście, którzy pracę będą mieli. A stanie się ona szybko przywilejem tylko nielicznych.   

Czy zdarza się mieszkańcom innych miejscowości Śląska przyjeżdżać na długi weekend do Tarnowskich Gór?


Między świętami, między faktami

Post przed Wielkanocą minął, święta też ale następne, majowe, przed nami. Jaka będzie dzieta w czasie ich trwania? Jaki tryb życia będziemy podczas świętowania prowadzić? Czy jesteśmy świadomi, jaki wpływ na nasze zdrowie ma odżywianie się i post oraz aktywnosc ruchowa i bierność? Czy wiemy, że konsekwencje świąt mogą przynieść więcej cierpienia niż zadowolenia?

 "Człowiek się rodzi, choć mu to szkodzi"     

Puls Medycyny http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/14398/1.html

Portret polskiego chorego na cukrzycę przedstawiono w raporcie „Społeczny obraz cukrzycy”, ogłoszonym przez Koalicję na rzecz Walki z Cukrzycą w listopadzie 2010 roku. W badaniach przeprowadzonych przez firmę TNS OBOP uczestniczyło 435 chorych na cukrzycę, których pytano o postrzeganie swojej choroby, oraz 2010 losowo wybranych Polaków, wśród których sprawdzano społeczną wiedzę na temat cukrzycy. (...)
„Nikłe kojarzenie złego stylu życia z ryzykiem rozwoju cukrzycy jest bardzo niepokojące, gdyż ta niska świadomość bardzo utrudnia działania profilaktyczne” – komentuje dr hab. med. Leszek Czupryniak z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii UM w Łodzi (...)




Piątek oflagowany po Czwartku

Przed czerwono-białymi majowymi świętami. Podejdź do flagi jak do przedmiotu z duszą. Możesz pogłaskać jej drzewce, musnąć tkaninę palcami, delikatnie ale z pietyzmem umieść w stosownym uchwycie. Od dzisiaj liczne narodowe flagi powiewają w kilku miejscach miasta i jestem pewna, że już wczoraj pojedyncze się pojawiły.
..................................................................
Wczoraj. Dokładnie w południe odbyło się otwarcie nowej wystawy w muzeum. Dla chłopców, mężczyzn i mężnych pań - biała broń. Ciężkie i długie ale też drobne i łatwe w ukryciu, na karabin i do pochwy, na pokaz i za pazuchę. Ostrza, klingi, drzewce, rękojeści itd. www.muzeum.art.pl. Wystawę przygotował Przemysław Rubacha. Oprócz wykonywania zadań statutowych muzem działa w różnoraki sposób; lekcje historyczne, koncerty i wieczory pod renesansowym stropem. A Muzealna Noc Świętojańska jak co roku w czerwcu, niedługo.
......................................................................................  

W Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej zaś o godzinie 17.00 prelekcja - wykład - speech. Pomysłodawca, główny organizator, prelegent. I goście, słuchacze, uczestnicy. To kolejny Czwartek Tarnogórski dla znających Tarnowskie Góry i tych nieobeznanych. Dla dwóch organów władzy miejskiej i dla szeregowych obywateli Wolnego Miasta Górniczego. Dla serca i mózgu naszego miasta.
...........................................................




Zdarzyło się w kwietniu

   Kwiecień się kończy. I cóż z niego oprócz Wielkanocy zapamiętałam? Otóż to, że w dwóch wydaniach kwietniowych "Gwarka" pojawiły się 4 artykuły, w których pierwsze zdania zawierały liczbę znaczącą, bo 80 000 zł (słownie osiemdziesiąt tysięcy, dokładnie 84 180 zł). A że pieniędzy się ta liczba tyczyła, to kwotą tą obracali czterej panowie: najpierw pan naczelny redaktor, później trzech panów felietonistów. Obracali wokół parkingów i ulic.

   "Ratusz i starostwo ponad rok temu wydały razem na tzw. studium komunikacyjne 84 tys. zł." To cytat z "Dziennika Zachodniego" sprzed roku, ale sytuacja stała się aktualna też w bieżącym.
 
   Cóż, do cudzej kieszeni nie powinno się, będąc taktownym, zaglądać - powie niejeden. A czy budżet miejski to nie kieszeń mieszkańców? Czy więc interesują się oni własnymi wydatkami? Nie mam tu rozeznania, ale że zainteresowanie wydawaniem pieniędzy miejskich i powiatowych wykazała prasa, to stwierdzi każdy, kto czyta słowo pisane w naszych lokalnych mediach papierowych. A kto nie czyta, niech to zrobi i uczy się od panów redaktorów.    

       
Zdjęcie - Brak odczuwalnej potrzeby parkingów w śródmieściu doprowadził przed 6 laty do likwidacji płatnego parkingu na Placu Żwirki i Wigóry. I co? Firma "parkingotwórcza"
pracowników zwolniła (bezrobotni?), działalność w tym miejscu zlikwidowała (do budżetu nie wpływają podatki) a parking jak był, tak jest.




Przedwieczorny szturm na zamki.

Wieczór po deszczu. Przesuwałam się wolno między sunącymi wolno kohortami jednonogich, zbrojnych w rogi wojowników dźwigających pancerny schron na plecach. Połyskujący srebrzyście-czarnym grzbietem odmieniec wcale niespiesznie rozglądał się wokół za straconym domem, który zostawił w domu. Winniczki i pojedyńcze pomrowiki - przyjazne zwierzęta z naszego otoczenia - ufnie zbliżają się. aby w ostatniej chwili  przed zderzeniem z pobliskim obiektem wykonać szybki i zdecydowany ruch w ślimaczym tempie - przechodzą w defensywę, pasywność, ukrycie.
...........................................................................
Dzień. Po świętach.
        

Zamek w Bobolicach - ubytki w średniowiecznych murach  uzupełniano przez 10 ponad lat. Kolosalna praca ale efekt godny króla!

          

Zamek, Mirów - remont tego Orlego Gniazda nie potrwa dłużej niż 5 lat - inwestorzy zdobyli doświadczenie przy pracach na zamku Boboli.

Zapewniam tych niedowiarków, że spacerowicze, turyści, skałkołazi odwiedzili w wolne świąteczne dni te przez niejednego wykpione wydmuchowiska i sterty gruzu w liczbie podobnej (o ile nie większej) do liczby tych, którzy w tym samym czasie pluskali się w zawartości basenów wodnych albo szklanek piwa.   

Bobolice, Mirów, Morsko (maleńkie znaki na mapie) - odwiedzane są przez mieszkańców Śląska z powodu tego, czego nie można zobaczyć w śląskich miastach. Tarnowskie Góry... Kto i dlaczego przyjeżdża do nas?  




Wielkanocny spacer po warpiach.

 Przejść obok, czy się zatrzymać? Powiedzieć, czy zmilczeć? Dylemat, alternatywa, rozterka itd. Eeee tam , powiem, pokażę, pochwalę, ponarzekam. Równowaga to naturalna sprawa.

 Polecam świąteczny spacer po parku. Uprzątnięte alejki; szczęśliwie wszystkich nie zabetonowano, na niektórych pozostawiono utwardzone ale zbliżone do naturalnych nawierzchnie - stawom naszych kręgosłupów i kończyn dolnych nie szkodzi ono tak okrutnie jak "twardziochy" z betonu. Usunięto śmieci i oczyszczono poszycie między drzewami. Urzędnicy i wykonawcy spisali się naprawdę dobrze. Kiep ten, co tego nie zauważa albo celowo zamyka oczy.

       

Zdjęcie ... Tablica jest OK!

I co jeszcze ważne? Nareszcie mówi się o nich, o dwóch panach sprzed ponad 100 lat, którzy spotkali się, pogadali, porozumieli i utworzyli tzw. "park na warpiach". Pamięć ich uczczona została jedynie króciutką informacją umieszczoną na nowej tablicy ładnie wpasowanej w kształt i historię tego parkowego obiektu będącego przykładem założenia ekologicznego - rekultywacja hałd pogórniczych. A przecież mamy się kim chwalić. Ja chwalę się i Tych Dwóch wołając głośno: 
"Tarnogórzanie potrafią!". 
Proboszcz Franciszek Kokot i burmistrz Richard Otte nie doczekali się od władz Tarnowskich Gór ani nadania ich imion ulicom, ani pomnika, ani chociażby pamiątkowej tablicy. Jest jednak większy i znamienitszy dowód ich wielkości. Oto dzieło ich umysłów, wspólnego działania i miłości do tej ziemi i jej mieszkańców - służący nam wszystkim park miejski.  

Wśród źródeł wiadomości na ten temat jest pobliski edukacyjny "Harmider" w Portalu Powiatu Tarnogórskiego: http://www.tg.net.pl/harmider/==przyroda_03.htm.

        

Zdjęcie - łyżka dziegciu czyli "plecy" lub "rewers" tablicy. Pilśniok heftnienty gwózdkami. A mogłoby być inaczej:
   a). miejsce na płatną reklamę - parę złotych do budżetu miasta,
   b). stałe informacje o miejskich placówkach kultury - TCK, muzeum, biblioteki itd przyjęłyby spacerowiczów z marszu,
   c). estetycznie wykończona powierzchnia "rewersu"- jeśli brak jest pomysłów na jej rozsądne wypełnienie, zaczekajmy - pomysły przyjdą z czasem. 
I ... jeszcze...
"Zawsze coś" - jak w reklamie telewizyjnej.   




Wielkie dni... wczoraj, dzisiaj.

Wielki Piątek. Dziennik Zachodni pisze o nim z całą słusznością jako o dniu Męki Jezusa. Strona 2. Co robią wierni? Adorują, modlą się, przeżywają  Za rok kolejne święta, tak samo ważne i czczone.

Cotygodniowy piątek. Dziennik Zachodni pisze o "męce" tarnogórskiej hałdy popłuczkowej, rozjeżdżanej i zaśmiecanej. Strona 4. Pisze też o problemie, jaki ma z ochroną tego miejsca Urząd Miejski. Co zrobić? Może rozjeździć do cna, zrównać, a wcześniej podjąć uchwałę uchylającą tę z 2006 roku powołujacą Park Kulturowy "Hałda Popłuczkowa"? Problem skończy się raz na zawsze.     

Wiosenny piątek. Dziennik Zachodni wskazuje Księżą Górę w Radzionkowie jako miejsce, w którym pogodzono obecność człowieka z istnieniem przyrody. Strona 6. Park przyrody i rekreacji - tu władze Radzionkowa na naturalne stoki i wyrobiska powydobywcze ściągają coraz więcej radzionkowian i gości z okolic nie prowadząc równoczesnej dewastacji obszaru cennego przyrodniczo. Za pieniądze unijne. Co się robi, co się robi? Radzionków przerośnie Tarnowskie Góry?   

Wielka Sobota. Wielka cisza....
       
Oto jedna z kartek świątecznych przyłanych mi internetem. Pomysł prosty jak ...płyta tarnogórskiego rynku.




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |