Apel o badanie tarczycy

 Różne są przyczyny rozwoju schorzeń tarczycy; to czasem "niechciane prezenty" współczesnej cywilizacji.

"Ze względu na powszechność występowania nieprawidłowości w funkcjonowaniu tarczycy wśród kobiet w ciąży, postulujemy ustanowienia programów badań przesiewowych, które pozwoliłyby na wczesne wykrywanie u nich problemów z tarczycą – apelowali czescy naukowcy podczas Europejskiego Kongresu Endokrynologicznego (ECE 2011), który odbywał się na początku maja br. w Rotterdamie (Holandia)."  

Jak wynika z artykułu w "Pulsie Medycyny", u części kobiet ciężarnych w czasie ciąży lub w ciągu dwóch lat po porodzie rozwija się niedoczynność tarczycy, której negatywne skutki odbić się mogą zarówno na dziecku jak i na matce. 

http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/14483/1.html




Serce miasta

 Na tarnogórskim forum dyskusyjnym gazeta.pl pojawił się temat "Serce miasta". Przypuszczam, że dysputanci - na razie zaledwie kilku i dość leniwie, w poszukiwaniach miejskiego serca będą snuć domysły (co do jego położenia w organizmie Tarnowskich Gór), domniemywać (stanu jego zdrowia lub chorowitości), dociekać (mechanizmu jego pracy). Widać z niewielkiej liczby wpisów, że dyskusja nie rozhula się, jak przy tematach politycznych. Zagadnienie zbyt serdeczne, czy za mało krwiste? A że kierunków rozwoju dyskusji mogłoby być co najmniej trzy, więc chyba jednak dyskusja się rozwinie.

1. nasze miasto serca w oryginale nie posiada a zaledwie jego namiastki i to w coraz większej liczbie - w miejskim krwiobiegu mieszkańcy i goście bowiem utrzymywani są w ruchu głównie dzięki marketom. Rozkurcz, skurcz, rozkurcz, skurcz. W tempie wolnym, dobowym; w dzień - rozkurcz, zasysanie klientów, i noc - wypuszczenie niby-krwinek z komór i przedsionków. Wolne ruchy, ale faza długa i skuteczna, bo przy
okazji odbywa się trzeci, ukryty tryb wysysania podciśnieniowego pieniędzy z portfeli indywidualnych i centralnego. Tryb uruchamiany jest rutynowo po podaniu hasła: "Gdzie taniej?".

2. miasto ma jakiś szczątkowy organ - poranioną starówkę. Naczynia wieńcowe - ulice i uliczki, zapychane są jednak przez złogi samochodów przyklejających się do ścian stuletnich kamienic. W czasie ponad 20 lat (do nadal) samorządzenia w zmęczoną urbano-tkankę wpychane są sztuczne artefakty, a to budynek megafuturystyczny, a to jamnikowopodobna struktura, a to jazgotliwe kolorystycznie śmieciołykawki.  

3. serce miasta, jakby słabe i cierpiące na chorobę nie zdiagnozowaną, jednak istnieje - to rynek miasta, aorta to ulica Krakowska, naczynia wieńcowe - Gliwicka, Górnicza, Ratuszowa, Piastowka, Tylna i inne uliczki staromiejskie. O innych ulicach starego miasta nie zapomnę - żyły i tętnice. Ale to nie to serce sprzed wieku i wieków, takie jakich poszukują turyści z europejskich szklanych domów: ciepłe, uduchowione, przyjazne. Tarnogórskie serce trzeba pokazać mądremu lekarzowi, pozwolić mu dotknąć murów budynków, poprosić o receptę na uzdrawiający lek.

Kurację zaordynować moze będzie trzeba też innym organom i członkom miasta, tym zapomnianym albo niechętnie wspominanym. Warpie, szyby, mały kamieniołom... Ten ostatni pamięta jeszcze koncert Józefa Skrzeka - w naturalnym powydobywczym
amfiteatrze.





Komunikowanie się

 Podczas lektury ostatniego numeru Gwarka przypomniał mi się temat z wcześniejszego, a to na okoliczność zbliżającej się (25.05) sesji rady miejskiej. Na stronie 6 zwykle znajdują się 3 felietony, rysunki satyryczne i strofy poetyckie. Z lubością na tę stronę zaglądam. A przypomniany temat albo tematy? Dotyczył liczb ponieważ: 

1. poważni dwaj felietoniści miętosili zagadnienie czasu, ponad wszelką wątpliwość istotne dla rady miejskiej - obudzić się i przygotować na sesję o 8:00, 8:30, 9:00, 9:30 czy dopiero o 10:00. Pan przewodniczący, na co zwrócono w felietonach uwagę, przeprowadził na tę okoliczność sondę, wywiad czy ankietę i poświęcił problemowi znaczącą część sesji (jak wynikało z artykułu). Z mojego punktu widzenia jedno jest istotne dla radnych - obudzić się!

2. młody zaś felietonista o poetyckim imieniu mielił cyferki i liczby rzucając między nie nazwiskiem poselskim Tomasza Głogowskiego (i z rzadka innych parlamentarzystów) rozliczanego w złotówkach z działalności pro publico bono. W odpowiedzi, w następnym numerze miejskiego komunikatora otrzymał wyliczenia pana Posła oparte na innych, bo formalnych podstawach. Ja myślę, że rozliczać (się) trzeba. Rzetelnie.
.................................................................
Cykl majowych świąt nie zakończył się - po narodowych, państwowych, oficjalnych z przemieszczającymi się delegacjami pracowników administracji szczebla miejskiego i powiatowego, trwają ruchy rodzinne czyli komunie.
                                                 Niech się święci maj!




Tu się mieszka dobrze.

O kim chciałabym powiedzieć teraz? Hmmm... o tych, którzy przemieszczają się w różne miejsca i o tych osiadłych w jednym miejscu. A więc Ola. A właściwie Alexandra Kuziw zamierza przyjechać w maju do Polski, o czym napisała jakiś czas temu na swoim blogu. Ach, te uczucia niepewności, ekscytacji przed nieznanymi a oczekiwanymi chwilami! Z Kanady do Polski, z Barrie do Tarnowskich Gór. Każde ze zdań napisanych przez Olę dziwnie mnie poruszyło, chociaż były nieskomplikowane i bezpośrednie. A może dlatego, że były takie właśnie.
   Ola, Oleńka, Olunia została sfotografowana przed laty na tle parkowej donicy (zdjęcie na jej blogu). Ja również jestem posiadaczką fotki tego ciekawego pojemnika, który jest właśnie konserwowany.

       

Ten ruch włady miejskiej mnie ucieszył, ale i trochę rozczarował. Przypuszczałam, że konserwacja dwóch starych, ponad 100-letnich donic, obejmie odtworzenie uszkodzonych fragmentów ich ornamentyki. Niestety, brakujące części nie są uzupełniane. Czy to zbyt kosztowny proces a donice z zamku Donnersmarcków nie dość cenne? Czy park miejski, czysty i wypielęgnowany (nareszcie!), może być przyjaznym miejscem dla pięknych przedmiotów świadczących o naszej lokalnej historii? Wieża widokowa, "grzybek" przeciwdeszczowy, rosarium (bez róż), kiosk "Baba Jaga" (zamknięty jak tajemny skarbiec) pamiętają założycieli "parku na warpiach", Kokota i Ottego. Czy będą niszczeć wzorem donic? Stary a jednak nowy kort tenisowy to pozytywny akcent; o jego losach decyduje samorząd ale i mieszkańcy.
     "Zawsze coś" - jak w reklamie.      



Badania czynności tarczycy

Pomyślałam sobie, że celem usystematyzowania wpisów do bloga co tydzień - w sobotę lub niedzielę, dokonywać będę krótkiego wpisu na tematy zdrowotne, medyczne. Jeśli kogoś zainteresuje temat, poszuka więcej wiadomości w źródłach internetowych lub książkowych.
..................................................................
TSH - hormon stymulujący tarczycę wydzielany jest przez przysadkę mózgową. To bardzo czuły wskaźnik zmienionego funkcjonowania tarczycy wskazujący już niewielkie, nieraz utajone, zaburzenia czynności tego narządu. W diagnostyce oznacza się również dodatkowo wolne frakcje hormonów tarczycy: tyroksyny (fT4) i trijodotyroniny (fT3). Diagnostyka chorób tarczycy może być rozszerzona o oznaczanie kolejnych czynników.  

(...) W ramach Tygodnia Walki z Chorobami Tarczycy (23-27 maja - przyp. AKL) w 5 polskich miastach 800 dorosłych osób, które zaobserwowały u siebie niepokojące objawy będzie mogło wykonać bezpłatnie badanie krwi. Współorganizatorami kampanii są: Polskie Towarzystwo Endokrynologiczne oraz Polskie Towarzystwo Tyreologiczne.

Puls Medycyny z 13.05.2011
http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/14457
............................................................................................................
PS. Wróciłam niedawno z Wrocławia, gdzie po wielu latach weszłam w progi Auli Leopoldina, w której z rąk rektora odebrałam dyplom ukończenia studiów uniwersyteckich. Wyjazdy, powroty... 




Przed wyjazdem

Jutro piątek, 13-ty dzień miesiąca. W nie tak odległym, minionym czasie, jednogłośnie, bo jednoosobowo, uchwaliłam uczcić tę datę przez wyjazd do Wrocławia, na dwa dni. Będzie super, bo "trefna" data zasługuje na coś konkretnego a nie tylko na zapisanie słowa "uczcić". 

Jako że wykonanie mojej osobistej uchwały powierzyłam sobie samej, zajmuję się przygotowaniami do realizacji aktu czczenia a następny wpis zrobię po prowrocie. Teraz jednak jeszcze zacytuję mojego ulubionego Janka albo raczej godnego podziwu i szacunku Jana Sztaudyngera:

                                                Rewanż
                                    Prawa piszemy my sami,
                                    Potem one rządzą nami.      


Beton ante portas.

   Oto napotkany znany tarnogórzanin, Krzysztof Mazik, "Robotnik kultury" a może "Galerianin" w pozycji pokornej  (na kolanach) czarował ruchami dłoni i przy pomocy magicznych przyrządów schody w stuletnim budynku czyli siedzibie "Innego Śląska". Tym sposobem i mieszanką betonową przyzywał stopnie do podporządkowania się rytuałowi oczyszczenia i reinkarnacji. Po takiej dawce artystycznej magii każdy stopień będzie pozostawiał na podeszwie w(y)chodzących płynne fluidy łagodności. Zgodnie z hasłem: "Kultura łagodzi obyczaje". 

        

Obok, na Placu Wolności, równiutko ale faliście ułożona kostka zacieśniła szczelne kręgi wokół drzew. Jakieś uschnięte "pierwszaki" już zostały wycięte, kilka usychających też się wytnie, a te jeszcze zielone zaczekają na uschnięcie - koniec ich niedługi bez wody i powietrza w betonowym sarkofagu europejskiego organizowania środowiska przez tarnogórzan przeciw naturze.

PS. Najbliższa wystawa w Galerii "Inny Śląsk"  będzie bardzo interesująca - zapewnił mnie pan Krzysztof. I jeszcze w maju spotkanie z ciekawym człowiekiem: http://www.tarnowskiegory.net.pl/events/entry/Wiecz-r-autorski-21-maja-godz-18-00




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |