Wybory były, są, będą.

 Na korytarzu TCK (w sali widowiskowej trwa remont) zgromadziło się 37 kandydatów na członków Rady Dzielnicy Śródmieście-Centrum wraz z towarzyszącymi rodzinami i znajomymi, około 20 urzędników, radni miejscy i powiatowi oraz pozostali. Razem jakieś 100 osób. Jak na największą dzielnicę Tarnowskich Gór, niewielkie zainteresowanie. 
   Część zebranych w trakcie oczekiwania na kolejne procedury dyskutowała gorąco i głośno. Kilku kandydatów już po wrzuceniu głosów do urny wyrażało w mocnych słowach zdziwienie, dowiedziawszy się dopiero wówczas, że praca w radzie dzielnicy jest społeczna, bezpłatna. A liczono na comiesięczne wynagrodzenie w wysokości 1000 do 3000 złotych. Jak wybrani będą działać bez tego spodziewanego finansowania - to się okaże. Ale trud społecznika z pewnością wynagrodzi osobista satysfakcja.
......................................................................................................
Dzisiejszego ranka spotkała mnie niespodzianka. Radosna! Oto kolejny prywatny właściciel  przeprowadza remont stuletniego budynku na terenie tarnogórskiej starówki zachowując jego pierwotny wygląd zewnętrzny. Słoneczny kolor elewacji, gzymsy, fryzy i inne elementy architektoniczne już nadały budowli blasku, a końcowy efekt będzie imponujący. Za takie działania chwalić będę właścicieli głośno. I doceniać też.

         
Zza krat na wolnośsć wydostaną się cudeńka dzięki sprawnym rękom rekonstruktora, którego przedstawię jutro. Gdzie można podziwiać odnowiony budynek? Kto wie?  




Niedziela z medycyną - utrudnione leczenie ran w cukrzycy

Dzisiaj kolej na zdrowie. Zgodnie z moją wcześniejszą zapowiedzią na zamknięcie lub (otwarcie) tygodnia przedstawiam temat medyczny. Dzisiaj jeszcze cukrzyca i dotyczące jej powstające i trudne do wygojenia rany.

"(...) Nawet niewielkie zadrapanie, które nie będzie odpowiednio leczone, może szybko ulec w tych warunkach zakażeniu. Zainfekowane owrzodzenie może z kolei doprowadzić do zapalenia kości pod dnem owrzodzenia, a nawet do infekcji ogólnoustrojowej. (...)
Artykuł w Pulsie Medycyny Nr 8 z 2011 "Utrudnione gojenie ran u chorego na cukrzycę".
http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/14486/1.html 



Błękit w oczach męskich

  Do smukłej sylwetki sportowca doskonale pasują niebieskie oczy, zdecydowane ale nienerwowe ruchy, głos fascynujący i wartko płynące słowa, spojrzenie bezpośrednie ale nie natarczywe, niewymuszony uśmiech. Profesor Zygmunt Pejsak w drugim dniu zjazdu maturzystów swego rocznika do liceum im. Staszica przyszedł ubrany w strój swobodny. Zamiast krawata - rozpięty (bez maniery) kołnierzyk koszuli, granatowa marynarka i jeansy zamiast garnituru, buty ... jak to obuwie - u stóp.   

 Gdy profesor w uścisku przytrzymał moją dłoń w swojej, przepłynęły w moje ciało jakby jakieś fluidy magiczne. Co czują studentki w czasie zajęć czy egzaminów lub odbierające indeks z jego rąk? Czy magnetyzm błękitnookiego mężczyzny o gigantycznym intelekcie poraża je tylko na chwilę, czy pozostawia w zauroczeniu na długo?

Europejczyk i światowiec. Tarnogórzanin.  

http://www.pejsak.pl/

http://www.alicjakosibalesiak.tgory.pl/aktualnoci-i-prasa/10-dokumenty-scany-wlasne-inne/137-zygmuntpejsak.html




Ola z Alą w parze

Do Tarnowskich Gór przyjechała Ola z Kanady. Spotkana na miejskim gruncie mówiła do mnie na żywo w "Wiśniowym Sadzie", gdzie biały bez wyprzedził kwitnieniem drzewka wiśniowe. Zachodzące słońce wybrało sobie do promienistych pieszczot drzewo rosnące za pobliskim starym murem a powietrze zatrzymało się tuż przed zasłoną z zielonego, błyszczącego winobluszczu.    

         .............................................................................................

                                    Na smutek wielkich miast

                                   W wielkich miastach czasem
                                       jedno drzewo jest lasem

Od lat korespondujemy z różnymi urzędami w sprawie wycinki drzew” – to fragment wypowiedzi Krzysztofa Mazika zacytowanej w Gwarku z 17 maja w artykule pt "W obronie drzew". Od słów do czynów, a więc - happening na Placu Wolności zorganizowany przez Stowarzyszenie "Góry Kultury". Przyczyny chorób i wymierania drzew w miejskiej przestrzeni Tarnowskich Gór? To zabetonowane nawierzchnie ograniczają wnikanie do gleby wody i jej parowanie. Beton uniemożliwia również prawidłową wymianę gazową w obrębie systemu korzeniowego drzew. "A drzewo musi oddychać, musi pić".
http://www.gwarek.com.pl/artykuly,artykul,1995,W_obronie_drzew

   Zaledwie kilka lat minęło od ułożenia kostki betonowej w obrębie placu a wycięto już dwa ogromne drzewa, u kolejnych dwóch widoczne są liczne uschnięte konary – i te trzeba będzie wkrótce wyciąć. Na ten problem chciano publicznym happeningiem zwrócić uwagę mieszkańców ale moc wykonawcza leży po stronie Urzędu Miasta. Uzbrojeni w kompetencje i wiedzę urzędnicy zapewne zareagują szybko i fachowo, aby zapobiec dalszym stratom w miejskim drzewostanie. Zwłaszcza, że członkowie stowarzyszenia „Góry Kultury” nie są jedynymi, którzy oczekują wyraźnych i pozytywnych działań. 
         



Apel o badanie tarczycy

 Różne są przyczyny rozwoju schorzeń tarczycy; to czasem "niechciane prezenty" współczesnej cywilizacji.

"Ze względu na powszechność występowania nieprawidłowości w funkcjonowaniu tarczycy wśród kobiet w ciąży, postulujemy ustanowienia programów badań przesiewowych, które pozwoliłyby na wczesne wykrywanie u nich problemów z tarczycą – apelowali czescy naukowcy podczas Europejskiego Kongresu Endokrynologicznego (ECE 2011), który odbywał się na początku maja br. w Rotterdamie (Holandia)."  

Jak wynika z artykułu w "Pulsie Medycyny", u części kobiet ciężarnych w czasie ciąży lub w ciągu dwóch lat po porodzie rozwija się niedoczynność tarczycy, której negatywne skutki odbić się mogą zarówno na dziecku jak i na matce. 

http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/14483/1.html




Serce miasta

 Na tarnogórskim forum dyskusyjnym gazeta.pl pojawił się temat "Serce miasta". Przypuszczam, że dysputanci - na razie zaledwie kilku i dość leniwie, w poszukiwaniach miejskiego serca będą snuć domysły (co do jego położenia w organizmie Tarnowskich Gór), domniemywać (stanu jego zdrowia lub chorowitości), dociekać (mechanizmu jego pracy). Widać z niewielkiej liczby wpisów, że dyskusja nie rozhula się, jak przy tematach politycznych. Zagadnienie zbyt serdeczne, czy za mało krwiste? A że kierunków rozwoju dyskusji mogłoby być co najmniej trzy, więc chyba jednak dyskusja się rozwinie.

1. nasze miasto serca w oryginale nie posiada a zaledwie jego namiastki i to w coraz większej liczbie - w miejskim krwiobiegu mieszkańcy i goście bowiem utrzymywani są w ruchu głównie dzięki marketom. Rozkurcz, skurcz, rozkurcz, skurcz. W tempie wolnym, dobowym; w dzień - rozkurcz, zasysanie klientów, i noc - wypuszczenie niby-krwinek z komór i przedsionków. Wolne ruchy, ale faza długa i skuteczna, bo przy
okazji odbywa się trzeci, ukryty tryb wysysania podciśnieniowego pieniędzy z portfeli indywidualnych i centralnego. Tryb uruchamiany jest rutynowo po podaniu hasła: "Gdzie taniej?".

2. miasto ma jakiś szczątkowy organ - poranioną starówkę. Naczynia wieńcowe - ulice i uliczki, zapychane są jednak przez złogi samochodów przyklejających się do ścian stuletnich kamienic. W czasie ponad 20 lat (do nadal) samorządzenia w zmęczoną urbano-tkankę wpychane są sztuczne artefakty, a to budynek megafuturystyczny, a to jamnikowopodobna struktura, a to jazgotliwe kolorystycznie śmieciołykawki.  

3. serce miasta, jakby słabe i cierpiące na chorobę nie zdiagnozowaną, jednak istnieje - to rynek miasta, aorta to ulica Krakowska, naczynia wieńcowe - Gliwicka, Górnicza, Ratuszowa, Piastowka, Tylna i inne uliczki staromiejskie. O innych ulicach starego miasta nie zapomnę - żyły i tętnice. Ale to nie to serce sprzed wieku i wieków, takie jakich poszukują turyści z europejskich szklanych domów: ciepłe, uduchowione, przyjazne. Tarnogórskie serce trzeba pokazać mądremu lekarzowi, pozwolić mu dotknąć murów budynków, poprosić o receptę na uzdrawiający lek.

Kurację zaordynować moze będzie trzeba też innym organom i członkom miasta, tym zapomnianym albo niechętnie wspominanym. Warpie, szyby, mały kamieniołom... Ten ostatni pamięta jeszcze koncert Józefa Skrzeka - w naturalnym powydobywczym
amfiteatrze.





Komunikowanie się

 Podczas lektury ostatniego numeru Gwarka przypomniał mi się temat z wcześniejszego, a to na okoliczność zbliżającej się (25.05) sesji rady miejskiej. Na stronie 6 zwykle znajdują się 3 felietony, rysunki satyryczne i strofy poetyckie. Z lubością na tę stronę zaglądam. A przypomniany temat albo tematy? Dotyczył liczb ponieważ: 

1. poważni dwaj felietoniści miętosili zagadnienie czasu, ponad wszelką wątpliwość istotne dla rady miejskiej - obudzić się i przygotować na sesję o 8:00, 8:30, 9:00, 9:30 czy dopiero o 10:00. Pan przewodniczący, na co zwrócono w felietonach uwagę, przeprowadził na tę okoliczność sondę, wywiad czy ankietę i poświęcił problemowi znaczącą część sesji (jak wynikało z artykułu). Z mojego punktu widzenia jedno jest istotne dla radnych - obudzić się!

2. młody zaś felietonista o poetyckim imieniu mielił cyferki i liczby rzucając między nie nazwiskiem poselskim Tomasza Głogowskiego (i z rzadka innych parlamentarzystów) rozliczanego w złotówkach z działalności pro publico bono. W odpowiedzi, w następnym numerze miejskiego komunikatora otrzymał wyliczenia pana Posła oparte na innych, bo formalnych podstawach. Ja myślę, że rozliczać (się) trzeba. Rzetelnie.
.................................................................
Cykl majowych świąt nie zakończył się - po narodowych, państwowych, oficjalnych z przemieszczającymi się delegacjami pracowników administracji szczebla miejskiego i powiatowego, trwają ruchy rodzinne czyli komunie.
                                                 Niech się święci maj!




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |  240 |  241 |  242 |  243 |