Wtorek bez miłości

Święto Zakochanych, Dzień Świętego Walentego uznaję za niebyły - it's over! Dzisiaj, we wtorek, czas na "Gwarek". Tak, tygodnik lokalny, "wydajnik" prasowy, "publicznik" regionalny zmienia swe papierowe oblicze i wchodzi za szklane szybki 
monitorów. No! Idzie nowe. Czytelnicy wersji papierowej czasopisma mogli zapoznać się dzisiaj z treścią informacji podpisanej przez (esp) i obejrzeć fotkę. Niejeden (wiadomo mi o kilku) prawdopodobnie omówił szczegółowo z drugim ufundowaną przez gminę nową tablicę, bynajmniej nie pamiątkową, umieszczoną pod oknami sztandarowego zabytku czyli ratusza a utrwaloną na zdjęciu.
...............................................................................................................   

 Gdzie dwóch ... Jedni się spierają, inni walczą ze sobą, jeszcze inni kochają. Tak było wczoraj - w dniu walentynkowym, jest dzisiaj - the day after, będzie jutro i pojutrze - w imieniny Zbigniewa.
   Może wielu obchodzi podłoże sporu i wzajemych nieuprzejmości czy złośliwości albo tzw. strategii polityki dwóch (lub większej liczby) panów ale mnie - nie bardzo.
Dla mnie ważna jest miłość. Na linii my i nasze miasto. Wyjaśnić? OK! Ktoś, a właściwie "ktosie" czyli mężczyźni o żelbetonowej odporności na stres, wczoraj o mnie pomyśleli i przesłali mi list, przesyłkę pocztową drogą internetową. W rzeczy samej, otrzymałam dwie przesyłki. Dzisiaj ta pierwsza, której związek tematyczny z wczorajszym świętem jest niepodważalny: 

                 




Comber nie zajęczy w winiarni

Stało się tak w przeszłości i już. Kamienicza Sedlaczka ma obecnie dwóch właścicieli. Wielu twierdzi, że powinien być jeden ale co to tego, który - tu zdania są podzielone, ponieważ pewna grupa społeczna przychyla się ku władzy miejskiej, druga dla kontrastu opcja wskazuje właściciela prywatnego. Takiej sytuacji Alfons Kopia nie przewidział z pewnością, a właściciel zabytku był za jego czasów (jakieś 60 albo 65 lat temu) jeden.

   Jak było, tak było, a stało się i jest. Dość, że zajmujące dwie górne kondygnacje muzeum remont dachu i adaptacje strychowych pomieszczeń przeprowadziło w minionym okresie skutecznie, a teraz kolej na dwie dolne - parter i piwnice, gdzie obecny właściciel restauracji-winiarni z tradycją już 225 letnią, na remont zabytkowych murów XVI-wiecznych "pozyskał" (słówko polityczne i urzędnicze) ładne setki tysięcy. Będzie się więc działo, że ho ho. Zobaczy się. A czy patrzy konserwator zabytków i urzędnicy z pobliskiego ratusza, to też się zobaczy.
.............................................................................................................
       

Trwa karnawał, który nie ominął kamieniczki kilka centymetrów wyżej wspomnianej. I tak na piętrze - koncerty pod renesansowym stropem z karnawałowym brzmieniem (odbyło się ich już prawie ... 70) organizowane przez muzeum. A na parterze - comber babski (chyba 16) wynik organizacyjnych działań i inicjatywy Stowarzyszenia "Śląski Dzwon Nadziei".
        
     

Zdjęcie - okazjonalna zabawowa loteria.
........................................................................................
Walentynki w lutym. W Polsce zimą gorące serca przydają się dawcom krwi - łatwiej jest upuszczać ją z nich. Latem, polska świętojańska noc rozćwierana jest
świerszczami, roztrzepotana skrzydlaczkami, roznamiętniona słowikami, ogniem rozgrzana. Lepsza od lutego. 

       




Wędrówki po okolicach - Pyskowice

W czasie wędrówek po okolicach spostrzegamy to, czego nie widzimy w miejscu, w którym mieszkamy. Niedawno, a może dawno, bo leżał jeszcze wszędzie śnieg, odwiedziłam Pyskowice. Całkiem wczesnowieczorna albo późnopopołudniowa pora zimowa to czas może nie ekscytujący ale interesujący, nawet w małym mieście, mniejszym od Tarnowskich Gór. Kiedy powstały Pyskowice? Jak teraz się w nich żyje? 

         
Gdzie w Pyskowicach jest skrzyżowanie dróg historii i współczesności? Czy tak jak w Tarnowskich Górach - na rynku?

Kamieniczki i ratusz, fontanna i ławki, podobnie jak u nas ale jakby mało dynamicznie i monochromatycznie jak na staromiejski układ architektoniczny. Dlaczego?
Zastanowiłam się przez chwilę, rozejrzałam dokładniej, zajrzałam w pamięci do TG i odpowiedź się nasunęła: na rynku brakuje zielonych i pomarańczowych plastikowych koszy, nie ma samochodów wokół jego płyty, brak barierek na schodach ratusza, reklam z epoki wczesno-późno-jakiejktochce ! Czy coś w Pyskowicach nie gra?
           
Detale. Detale stanowią o całokształcie. A jeśli są w ruchu to i całokształt żyje. Własnym niezależnym życiem.

Wędrówki...
W wędrówkach po "małych ojczyznach" ważny jest każdy najmniejszy kamyczek. Nawet ten, który uwiera.

Kto to powiedział? Kto?




Realne macierzyństwo - badania prenatalne

W jakim celu wykonuje się badania prenatalne u kobiet i na czym one polegają? Które kobiety powinny być nimi objęte i jak często? Jakie są koszty wykonania tych badań i czy jest w dostępie do nich równouprawnienie? Czy dostęp do badań prenatalnych pogorszy się czy polepszy w bieżącym roku? Czasem warto postawić sobie takie i inne pytania dotyczące badań prenatalnych kobiet ciężarnych; kobiet, które są żonami, siostrami, córkami, koleżankami. A odpowiedzi nie są trudno osiagalne. 

"Diagnostyka prenatalna są to wysokospecjalistyczne badania wykonywane w czasie ciąży. Może dotyczyć zarówno matki jak i dziecka. Badaniom powinny być objęte wszystkie kobiety między 11 a 14 tygodniem ciąży oraz między 20 a 24 tygodniem ciąży."

Oto krótki fragment artykułu pt. "Limity macierzyństwa" opublikowanego w czasopiśmie "Med-info", z którym można się zapoznać pod adresem  http://www.medicalnet.pl/Limity-macierzynstwa,wiadomosc,1,listopad,2010.aspx

Zdjęcie. Na dobry sen dla matek i dzieci - zielony kolor uspokaja, motyw roślinny przypomina o radości życia. Jeden ze skromniejszych witraży kościoła pw. św. Piotra i Pawła. Inne, a szczególnie te najwspanialsze,  można oglądać w tarnogórskiej świątyni. Spokojnej nocy! I dobrego dnia po niej!

         
  




 




Na plaży zimą z Jackiem Mielcarkiem.

W niedzielne przedpołudnie dymny odcień dźwięków saksofonu i klarnetu wprowadził do sali muzealnej klimat letniego wieczoru pod rozgwieżdżonym niebem.  Melodie samby, rumby, bossa novy, tanga swoim kołysaniem przypominały fale oceanu, liście palm, gorący piasek. 

Za oknem dzwon obwieszczał godzinę nabożeństwa, dziesiątki gołębi krążyły w stadzie, pochmurniało niebo nad opustoszałym rynkiem małego miasta tu, gdzieś w środkowej Europie. A może to było w Hawanie na Kubie, na Ipanemie w Brazylii, w Big Apple w Ameryce Północnej? Opalony brunet w słonecznych okularach, lekko rozpiętej kolorowej koszuli, swoim magicznym głosem czarował właśnie dziewczynę pijącą curacao. Czy to właśnie tak było? Czy to tylko muzyka i śpiew pana Jacka? Kolejny raz wystąpił w Tarnowskich Górach wraz ze swoim trio.


ALBUM FOTOGRAFICZNY można otworzyć klikając myszką na miniaturce zdjęcia.

Trio Jacka Mielcarka

Rozrywka, kultura, wypoczynek, dzień święty. A po nich? Praca i dom. Na wyznaczonych terenach powstają nowe domy jednorodzinne i bloki mieszkalne. Gmina sprzedała je deweloperom, który zaspokajają właśnie potrzebę obywateli  związaną z mieszkalnictwem. To nie mały głodek ani nawet głód mieszkań, to głodzisko, bowiem kolejka obejmuje około 1300 oczekujących na własne (i tanie) mieszkanie.
   Przez ostatnie wiele lat gmina nie wybudowała żadnego lokalu mieszkalnego, z odzyskaniem istniejących, sukcesu też chyba nie było, bo słyszelibyśmy o tym. Ale teraz, teraz "ogonek" kolejkowiczów skróci się ale nie znacząco, przecież tylko kilkadziesiąt lokali a nie setki znajdą się na rynku sprzedaży w tej branży. Będą się w końcu cieszyć ci szczęściarze, których stać na zakup od deweloperów własnego MX lub tzw. apartamentu po kilka tysięcy złotych za metr kwadratowy. Część dotychczasowych najemców zwolni gminne mieszkania. I nowa radość tych z długiej kolejki oczekujących na tańsze lokum. Dodatkowo jeszcze powód do zadowolenia dla samorządu lokalnego - ustawowe zadanie gminy zostanie choć w ułamku procenta wykonane. O tym jak ekstremalnych rozmiarów będzie samozadowolenie i osobista radość deweloperów, przekonywać nie trzeba. W naszym mieście nadeszła era społecznej szczęśliwości i błogość zapanowała wokół. 

   OK! To mieszkania, super. Teraz kolej na zatrudnienie. Gdzie w TG powstają nowe miejsca pracy?      




Kołocz śląski w niedzielę.

Konkretna informacja - moje zdjęcia zamieszczane na blogu mają słabą jakość. "Warto je dopracować w programie fotograficznym, bo nie są złe" - blisko mego ucha (bo w słuchawce telefonu) wypowiedział te słowa męskim, ale nie chropowatym a aksamitnym i kołyszącym serce głosem. jeden ze znakomitych fachowców fotograficznych. Coś za coś - aby zdjecia łatwiej sie otwierały na stronie internetowej, musza być właśnie tak ... mało perfekcyjne. :( Żałuję. A może się nieudolnie tłumaczę? Dziękuję Panu za zainteresowanie.

............................................................................................    

Mieszanka nadgraniczna kilku języków, którą solidnie przemiesily nogi i języki wędrujących po ziemiach Śląska za pracą i chlebem, to według jednych śląska gwara w odmianach lub, jak uważają inni, śląski język. Na opolszczyźnie, koło Cieszyna, w Radzionkowie, nad Brynicą są słowa podobne do innych i słowa różniące się, Ale to wszystko są słowa tutejszych mieszkańców, czy to pnioki, czy krzoki czy ptoki.

      

Zdjęcie - jakby klatka ze starego filmu. Na miejscu terenów wydobycia rud srebra, ołowiu, żelaza powstały po wyrównaniu pagórków szybów i zasypaniu odkrywek pola uprawne i sady. Dzisiaj znikają i one zajmowane przez osiedla mieszkaniowe.
...........................................................................

Za kilka godzin weekend wybuchnie jak co tydzień, ale już bez zapachu sobotniego kołocza śląskiego, który upieką "na niedziela" w kaflowym piecu kuchennym babcie albo mamy. W mroźne, zimowe dni ten prosty placek drożdżowy, miękki jak ppuchowa poduszka, z chrupiącą posypką, smakował każdemu. A dzieciom szczególnie, gdy był jeszcze ciepły i zrumieniony.na "rancie". Czy mam przypomnieć starszym ale nie tak znów starym, rynce omy, wartko robota, szuflodki łod byfeja, gorczki, boncliki i war ze piekarnioka? Oto przysłany mi przez tarnogórzanina osiadłego od lat na opolszczyźnie, Andrzeja Misza, przepis.

          

          Kołoc ślonski

Do miski wciepnij sionyj monki font,
Dej cukier, drożdże, mlyko i w kont,
Kaś blisko pieca, niych cie niy kusi
Przeciongi robić - ciepło być musi.

Jak drożdże bydom dobrze gerować,
Pod rynkom blisko mosz przirychtować,
Cuker, solniczka, dwa cołkie jajka,
By smak przycudny mioł kieby bajka.

Gornuszek mlyka szykuj sie chnet,
A w drugim roztop leciutko fet,
Nojpiyrw wlyj mlyko, masa zrob gynsto,
Potym dej masła i miyszej czynsto.

Ciasto na blacha delkatnie wyłoż,
W kuchni do pieca wongla fol prziłoż,
Na wiyrch kołoca posypki buły,
Do gorkij wroź go zaroz bradruły.

Niych sie zbronoci, piyknie powoli,
Ciyngiym uważej, bo sie przijpoli,
Wonio juz wszyndzie, wyciongej blacha,
Zważej dyć gorke i przestoń klachać!

Teroz już mogom goście posiodać,
Wypic bonkawa i kołoc zjodać,
Jak świat szyroki, a przełyk wonski,
Lepszego ni ma, jak kołoc ślonski!     


O innych przysmakach regionalnych, zdarza się, rzadko stawianych na tutejszych stołach (a szkoda), przeczytać można w programie edukacji regionalnej Indianer  Portalu tg.net. http://www.tg.net.pl/indianer/==kultura_9.htm





Rada w radę

Na posiedzeniu Rady Muzeum w Tarnowskich Górach przedstawione zostało sprawozdanie z pracy muzeum za rok 2010 i plan jego pracy na 2011. Budżety obu lat to również bardzo ważny element debaty członków Rady. Statutowa działalność muzeum, którą ustawowo realizuje burmistrz miasta (za pośrednictwem pracowników muzeum), wzbogacona została w ostatnich kilku latach przez różnego typu działalność propagującą kulturę. Warto zajrzeć na stronę internetową muzeum i zapoznać się z nią, naprawdę.

        
Zdjęcie przedstawia wejście/wyjście do/z kamienicy Sedlaczka, w której na parterze znajduje się lokal gastronomiczny gotujący posiłki dla ciała, a na piętrze - muzeum 
sycące ducha. W korytarzu tak jak i na rynku, krzyżują się drogi historii i współczesności - pod szesnastowiecznymi sklepieniami umieszczono elementy z czasów socrealizmu.   
.................................................................................................
Poszukiwanie mecenasów kultury i sztuki wśród przedsiębiorców miejscowych jest dość trudne. Nie są chyba jeszcze specjalnie zainteresowani, jak za granicą ale i w różnych regionach kraju, innymi poza sportem dziedzinami. A czy w TG plastyków, muzyków, literatów brak? Nie, są i dojrzali, sprawdzeni, i ci młodzi, na starcie. Tutejsza szkoła artystyczna zdobyła 4 miejsce w Polsce wśród szkół tego typu już w pierwszym roczniku absolwenckim. 
Wydaje się, że wsparcie finansowe ze strony władzy lokalnej dla rozwoju talentów duchowych i umysłowych też nie jest mocno zaznaczone. Uprawiający sport mogą liczyć na znaczącą i stałą pomoc finansową ze strony Urzędu Miasta - ciało potrzebuje diety, strojów, sprzętu, boisk i wyjazdów na mecze i treningi, stypendiów. OK! Super! Jednak dysproporcja na niekorzyść tych "usportowionych inaczej" jest chyba zauważalna. 
   Niejeden rodzic lub sam "delikwent" powie, że nie ma pomocy finansowej w Tarnowskich Górach wcale. Mogą mieć takie odczucia; wypowiedzi na ten temat pojawiły się jakiś czas temu w "Gwarku". Bo przecież wydaję sie zainteresowanym, iż nie ma znaczącego finansowania z budżetu miasta czy zwrotu kosztów choćby na przykład na dojazdy do średniej szkoły muzycznej, na koncerty i wystawy czy warsztaty naukowe, nie finansuje się chociaż w części zakupu sprzętu do "uprawiania" malarstwa czy fotografii, nie pomaga w zakupie literatury fachowej itp. Czy jest na to jakaś rada?

Chociaż nie, był niedawno taki jeden przypadek młodego szachisty, który drobnej pomocy miasta doświadczył. Niech się ten przykład rozmnoży! A miejscowych mecenasów kultury nam przybędzie.    




strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |  136 |  137 |  138 |  139 |  140 |  141 |  142 |  143 |  144 |  145 |  146 |  147 |  148 |  149 |  150 |  151 |  152 |  153 |  154 |  155 |  156 |  157 |  158 |  159 |  160 |  161 |  162 |  163 |  164 |  165 |  166 |  167 |  168 |  169 |  170 |  171 |  172 |  173 |  174 |  175 |  176 |  177 |  178 |  179 |  180 |  181 |  182 |  183 |  184 |  185 |  186 |  187 |  188 |  189 |  190 |  191 |  192 |  193 |  194 |  195 |  196 |  197 |  198 |  199 |  200 |  201 |  202 |  203 |  204 |  205 |  206 |  207 |  208 |  209 |  210 |  211 |  212 |  213 |  214 |  215 |  216 |  217 |  218 |  219 |  220 |  221 |  222 |  223 |  224 |  225 |  226 |  227 |  228 |  229 |  230 |  231 |  232 |  233 |  234 |  235 |  236 |  237 |  238 |  239 |