WODA ŻYCIA DODA

Czy budynek w Tworogu będzie odcięty od wody? W biurze miałam niezwykle odwiedziny. Przyjechały trzy kobiety z Gminy Tworóg. Opowiedziały mi swoje zdarzenie, niczym z jakiegoś horroru. Budynek, w którym mieszkają jest na ich nieszczęście własnością Kaletańskich Zakładów Celulozowo- Papierniczych w likwidacji. Właścicielem na budynku i całym majątku jest komornik. Zadłużenie w/w zakładów to ponad 5 milionów złotych wobec gminy Tworóg. Gmina chciała przejąć budynek mieszkalny za długi, żeby móc cokolwiek zrobić, ponieważ Kaletańskie zakłady są w ciężkiej sytuacji finansowej. Wszelkie remonty są wykonywane na koszt własny mieszkańców. Ostatnia inwestycja materiałowa ze środków likwidatora to kwota 3000 zł. w 2011r.

Problem tych państwa polega na tym, że sieć wodociągowa jest w rękach KZCP. Likwidator właściciel budynku złożył pismo 18.05.2016r. o rozwiązanie umowy z Zakładem Usług Komunalnych w Tworogu. Konsekwencją tej decyzji jest to, że mieszkańcy mogą być odcięci od wody natychmiast. Są to zaledwie 4 lokale mieszkalne, 2 rodziny z dwójką dzieci i dwie starsze panie. Takie działanie nastąpiło, kiedy to mieszkańcy zapytali w piśmie z 26.04.2016r. o sposób naliczania wody, który budzi kontrowersje nie tylko w Tworogu. Skutkiem tego właściciel KZCP w Kaletach wypowiedział umowę i nastąpił problem. Propozycja ze strony likwidatora to podpisanie przez najemców umowy z ZUK w Tworogu, co na ten moment jest niezgodne z prawem. Dziwię się w tym momencie że problem prawie od 30 lat nie został rozwiązany na płaszczyźnie gminy.

Faktem jest również to, że mieszkańcy regularnie płacą za wszystkie media, Kaletańskie Zakłady nie są zbyt rzetelne w tej materii. W związku z tym powstało zadłużenie w wysokości ponad 5 000 zł. w stosunku do ZKU w Tworogu. Obecnie po interwencjach mieszkańców Pan Likwidator odwołuje wcześniejszą decyzję odcięcia wody na okres dwóch miesięcy. I tu powstaje pytanie CO DALEJ? Likwidatora nie obchodzi, że mieszkańcy będą bez wody!!!

W skali gminy, nie mówiąc regionu, czy kraju można by rzec problem banalny. Natomiast dla tych mieszkańców to droga przez mękę. Nasuwa się pytanie: DLACZEGO NIKT NIE POMÓGŁ od prawie 30 lat garstce mieszkańców, którzy muszą pokonywać szczeble w biurokratycznym gąszczu - napotykając ściany urzędników niejednokrotnie nie do przeskoczenia. Moja diagnoza jest oczywista - natychmiastowe przejęcie przez Gminę Tworóg, ale na ten moment prawnie jest to niemożliwe, ponieważ na tym budynku jest zajęcie komornicze.
Sprawa dla mnie niebywała, od ponad ćwierć wieku nierozwiązana, a wystarczyła by dobra wola ze strony gminy, likwidatora i zatroskanie- dialog społeczny. Niestety nikogo nie obchodzi, że tylko cztery lokale nie będą mieć wody do picia i życia. Decydentów interesuje własny czubek nosa, nie dostrzegając problemów tych maluczkich.
Przykre dla mnie jest również to, że w dzisiejszych czasach notorycznie jest brak zrozumienia, chęci porozumienia oraz cwaniaczenia, tak aby jak najwięcej odnieść korzyści dla siebie. Udowadnianie na siłę, kto ma racje, umywając ręce od problemu.

W tej bulwersującej sprawie podejmuję interwencję, która mam nadzieję pomoże rozwiązać problem i zapewnić spokój życia. Liczę, że przy odrobinie dobrej woli uda się wypracować kompromis.
Przypominam gminę tworzą mieszkańcy, którym należy się wsparcie i opieka ze strony zarządzających ich pieniędzmi z podatków. To mieszkańcy ponoszą koszty utrzymania urzędników, którzy powinni zabezpieczać ich interesy. Rzecz oczywista, ale czasami trudna do zrozumienia.