Kręte drogi prowadzące na listę UNESCO - oświadczenie

Tarnowskie Góry mają dwa sztandarowe zabytki: Kopalnię Srebra (dostępna dla turystów od 1976 roku) i Sztolnię Czarnego Pstrąga ( ta została udostępniona w 1957 roku). Obydwa zabytki widnieją na prezydenckiej liście Pomników Historii. Pod koniec XVIII w. uruchomiono państwową kopalnię Fryderyk, która działała w latach 1784 – 1912. Jest wyjątkowym skarbem dziedzictwa narodowego z zachowanymi, w bardzo dobrym stanie, wyrobiskami kopalnianymi z systemem sztolni odwadniających. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej od lat walczy o wpisanie cennego zabytku na listę UNESCO. Do dziś została wykonana tytaniczna praca mająca na celu znalezienie się na tej prestiżowej, światowej liście.

Zanim jednak rzecz się ziści, warto przypomnieć, że sukces ma wielu ojców, a porażka zazwyczaj jednego. Dlatego też dziś do płynącego statku chce wsiąść ekipa PO-RAŚ władz samorządowych województwa śląskiego. Tak jak w przypowieści „Przyczepiło się coś do okrętu i mówi, że płyniemy”
Ad rem: w 2012 roku zrodziła się w Tarnowskich Górach myśl i chęć zaistnienia na liście UNESCO.

W tamtym czasie jeden z członków Zarządu Województwa Śląskiego powołał zespół ekspertów , w celu wyboru i udzielenia rekomendacji określonym zabytkom. W zespole znaleźli się m.in. Dariusz Walerjański, kierownik Międzynarodowego Centrum Dokumentacji i Badań nad Dziedzictwem Przemysłowym dla Turystyki w Zabrzu, Leszek Jodliński, ówczesny dyrektor Muzeum Śląskiego, a także Jacek Owczarek ze Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego. Wtedy też zadecydowano, m.in. ku zdumieniu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, że na listę rekomendowano Radiostację w Gliwicach i Zabytki Górnictwa Węglowego w Zabrzu, ale nie otrzyma jej (rekomendacji) kopalnia srebra w Tarnowskich Górach, gdzie okazało się, że nie wiadomo kto jest właścicielem podziemnych wyrobisk. Ważne dla UNESCO jest zapewnienie dla obiektu świetlanej przyszłości. We wszystkich tych trzech wypadkach nie wiadomo jaka ona będzie (...) powiedział wówczas Gazecie Wyborczej Członek Zarządu Jerzy Gorzelik
(cytat za: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35019,11249408,Nikiszowiec_i_Guido_na_razie_nie_maja_szans_trafic.html )

Dziś, gdy szanse Kopalni są olbrzymie i moment wpisania na listę UNESCO się zbliża, RAŚ w osobie Henryka Mercika deklaruje: samorząd województwa udzieli miastu wszelkiej możliwej pomocy. Dziękuje wszystkim osobom i instytucjom, które zaangażowały się w ten proces – Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT), Narodowemu Instytutowi Dziedzictwa (NID) i samorządowi Tarnowskich Gór i podkreśla, że Sejmik woj. śląskiego w grudniu podjął uchwałę wspierającą starania Tarnowskich Gór o wpis na listę UNESCO (cytat za Rzeczpospolitą: Zabytki Górnego Śląska w drodze na listę UNESCO - www.rp.pl ).
Godna podziwu hipokryzja i ufność w to, że opinia publiczna bardzo szybko traci pamięć i wybaczy tej władzy kreowanie fałszywego obrazu rzeczywistości. Muszę przyznać, ze jako ówczesna Radna Sejmiku Województwa Śląskiego zabiegałam o wpis. Niestety ówczesne władze PO, PSL i RAŚ nie widziały możliwości, aby w tym temacie pomagać. Zwrot całej sytuacji nastąpił od roku, kiedy wybory do parlamentu wygrało Prawo i Sprawiedliwość i kiedy to Rząd Pani Premier Beaty Szydło z wielką troską podchodzi do dziedzictwa narodowego, jak również docenia pasjonatów w obronie historycznych miejsc w Polsce. Niestety samorządowcy na dole nie zrozumieli jednej rzeczy, że to co dobre dzieje się po wygranych wyborach parlamentarnych w 2015r., za sprawą odpowiednich fachowców i zatroskania o Polskę i Polaków. To się nazywa bezgraniczne ukochanie Ojczyzny.

Jako młody Poseł RP w styczniu pytałam w Sejmie Ministra Kultury o politykę historyczna Państwa Polskiego, którą obrało PiS chroniąc dziedzictwo narodowe.
Obecnie dochodzą mnie słuchy, że w najbliższy poniedziałek 7.11.2016r. samorządowcy jeszcze z PO będą wyciągać pierś do przodu, nie pamiętając jak przeszkadzali w sukcesie wpisu Kopalni Zabytkowej na listę UNESCO. Niestety taka jest obecnie wdzięczność i hipokryzja tych, którzy tak naprawdę tylko populistycznie są w stanie reklamować tematy naprawiane przez PiS. Nie pozwolę, aby fakty były przekręcane, a sukces obecnego Rządu był pomniejszany.
Uzyskałam mandat Posła RP z ramienia Prawa i Sprawiedliwości i staram się pomagać tak, jak cały klub PiS wspierać rząd Pani Premier Beaty Szydło, w celu naprawy zaniedbanych tematów w każdej dziedzinie.
Razem zmieniamy rzeczywistość na lepsze.