Prace w zabrzańskim Biurze Poselskim

Moi kochani, po dyżurze w Biurze Poselskim w Tarnowskich Górach z moją najlepszą asystentką Kaśką pojechałyśmy do Zabrza do biura filialnego, aby poskręcać meble i zawiesić firanki. No 10 okien w kamienicy z wysokością 4 metry to nie lada wyzwanie. Udało się. Jeszcze trochę i ruszam do boju w Zabrzu, gdzie jestem oczekiwana. Naprawdę dziękuję za wspaniałe życzliwe osoby, jak i te które szkodzą, bo zawsze muszę być w mobilizacji.