Spełnione kobiety nie chodzą na takie strajki

Barbara Dziuk dla Frondy: Spełnione kobiety nie chodzą na takie strajki

Damian Świerczewski, Fronda.pl: Zamiast Dnia Kobiet mamy w Polsce strajk, a przynajmniej pewne środowiska - feministyczne i antyrządowe - chcą, aby tak to właśnie postrzegać. Nie uważa Pani, że te środowiska po prostu wykorzystują kobiety do swoich celów?

Barbara Dziuk, posłanka PiS: Po poprzednich rządach obudziła się, również w kobietach, chęć zamanifestowania swoich poglądów i odczuć. Jest to rodzaj obywatelskiej pobudki. Nie jest istotne czy istnieje jakaś racja. Istotna jest kobieca solidarność i możliwość wykrzyczenia swojego „nie” w grupie. Nareszcie wolno mieć własne zdanie. Za poprzednich rządów wszelkiego rodzaju strajki były ignorowane. Teraz to się zmieniło. Na ten „strajk” należy popatrzeć jak na zjawisko socjologiczne, a nie jak na zagrożenie. Proszę spojrzeć na przedział wiekowy „feministek”. Często są to młode dziewczyny, które np. nie zauważają pomocy finansowej państwa dla rodzin. Dobrze sytuowane, są zamknięte na argumenty o zapaści materialnej rodzin. Daleko posunięta manipulacja ze strony mediów i owczy pęd, powodują, że mamy grupy świadomie manipulowane, ale grupy te nie posiadają wiedzy o meandrach manipulacji, nawet na podstawowym poziomie werbalnym, a to sprawia, że niewiele trzeba zrobić, żeby je wykorzystać do swoich celów.

czytaj cały tekst