Oświadczenie dotyczące zadłużania samorządów

Zainteresowałam się 4 uchwalonymi budżetami województwa śląskiego, tymi na lata: 2014, 2015,2016 i 2017. Zaniepokoiły mnie informacje o ciągłym zaciąganiu kredytów. W normalnym, zwykłym domu rozsądni rodzice nie biorą kredytów, jeśli nie mają gwarancji, że ich nie spłacą. Bezpieczny sen domowników, w tym dzieci, czyni pewne posunięcia ostrożnymi. Z mojej lektury budżetów uchwalonych przez radnych Sejmiki Województwa Śląskiego wyłania się niepokojący obraz – ludzi rządzący regionem są nieodpowiedzialni: biorą kredyty totalnie nie przejmując się tym, kto i kiedy je spłaci. Postuluję odebranie im władzy, ponieważ prowadzą region na skraj przepaści, a powierzeni im ludzie, podatnicy, lada moment zostaną wysadzeni w powietrze.
Z zestawienia, dość pobieżnego i wynotowanego z oficjalnych doniesień na oficjalnej stronie
www.slaskie.pl, wyłania się obraz stadionu śląskiego zadaszonego srebrem i Muzeum Śląskiego ze złotymi klamkami. Chyba coś tu nie działa tak jak powinno.
Mam kilka pytań: jakie banki udzielają tak ochoczo kredytów i jakie są warunki spłat tudzież inne umowy gwarantujące regionowi bezpieczeństwo finansowe?
Kiedy dowiemy się, że region zostanie oddany na licytację?
Czy aby na pewno region ma tylko dwa olbrzymie kłopoty na miarę prawie Apokalipsy i koniecznie musi kredytować w nieskończoność stadion i muzeum? Tym bardziej, że już po ulicach Katowic krążą anegdoty jak to w Muzeum Śląskim wymienia się nowe meble na jeszcze nowsze, a każda wystawa dostaje kolejne, bardzo sowite dotacje poza wyznaczonym budżetem.
Sejmik Województwa Śląskiego najwyraźniej jest najbogatszy w kraju, a przecież nikt bogatemu nie zabroni lekką ręką rozrzucać publiczne grosze, prawda?
Nasuwa się i inne spostrzeżenie: być może ci ludzie chcą koniecznie zmienić swoje i podatników obywatelstwo i zadłużają nas celowo? Bardzo bym chciała znać odpowiedzi na swoje pytania. Pytania o Śląsk są pytaniami o inne regiony również. Takich chętnych do szastania pieniędzmi pożyczonymi jest pewnie więcej. Postuluję i żądam kontroli wydatków naszych władz samorządowych, które dziś są w kontrze do władzy i najwyraźniej pracują nad tym, żeby kraj utopić.