Dezyderat Komisji Środowiska o Zakładach Chemicznych

Dziś sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa przyjmuje dezyderat do Prezesa Rady Ministrów w sprawie rewitalizacji terenów poprzemysłowych Zakładów Chemicznych "Tarnowskie Góry" w likwidacji.
Dezyderat dość ogólnikowy (z krótką informacją o problemie i postulatem podjęcia działań w celu zakończenia procesu ich usuwania). Ale nie czepiam się, bo dezyderaty szczegółowe nie muszą być.
W projekcie zawarto tezę o konieczności przygotowania zmiany prawa zmierzającej do możliwości cyt. " przymusowego przejęcia przez Skarb Państwa prywatnych gruntów, na których znajdują się niebezpieczne odpady".
Na poprzednim posiedzeniu Komisji w wielu głosach (przede wszystkim w wystąpieniu burmistrza Tarnowskich Gór) wskazano, że dokonane w poprzedniej kadencji Sejmu zmiany prawa umożliwiają usunięcie wszystkich odpadów, także zlokalizowanych na terenach prywatnych.
Poniżej moje pismo do Przewodniczącego Komisji w tej sprawie.

*

Szanowny Pan
Stanisław Gawłowski
Przewodniczący
Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa


Szanowny Panie Przewodniczący,


Pozwalam sobie przedstawić Panu Przewodniczącemu kilka uwag do projektu Dezyderatu Komisji do Prezesa Rady Ministrów w sprawie rewitalizacji terenów poprzemysłowych Zakładów Chemicznych "Tarnowskie Góry" w likwidacji, który ma być rozpatrywany na dzisiejszym posiedzeniu, z prośbą o przekazanie ich członkom Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
Jednocześnie chciałbym podziękować Panu Przewodniczącemu za zajęcie się tym tematem przez Komisję.


Większych zastrzeżeń nie budzi zwięzły opis sytuacji związanej z historią likwidacji niebezpiecznych wysypisk po Zakładach Chemicznych "Tarnowskie Góry" i apel o podjęcie działań w celu dokończenia związanych z tym prac.

Ostatni akapit projektu Dezyderatu, zawierający postulaty do realizacji, jako właściwie jedyny konkret postuluje przygotowanie przepisów prawnych umożliwiających wywłaszczenie prywatnych gruntów, na których znajdują się niebezpieczne odpady (co miałoby, jak można się domyślać, ułatwić dokończenie procesu likwidacji odpadów). Być może jest to jedna z dróg do dokończenia procesu usuwania niebezpiecznych odpadów w Tarnowskich Górach, ale wydaje się, że bardzo długotrwała - wymagająca przeprowadzenia procesu legislacyjnego zmiany ustawy o nieruchomościach i potem ew. długiej sądowej procedury wywłaszczania. Tymczasem podczas posiedzenia Komisji 15 listopada br. w wielu wystąpieniach wykazywano, że zmiany w prawie dokonane w poprzedniej kadencji parlamentu (zmiana ustawy Prawo ochrony środowiska z września 2014 r. oraz Ustawy o odpadach z grudnia 2012 r.) doprowadziły do sytuacji, w której nie ma już przeszkód prawnych do usunięcia całości niebezpiecznych odpadów, także zlokalizowanych na terenach należących do osób fizycznych (można skorzystać z instrumentu remediacji, stworzonemu w celu zwalczania szkód środowiskowych powstałych przed 2007 r.). Szczegółowo opisane zostało to w piśmie, które przekazał Panu Przewodniczącemu w czasie posiedzenia Komisji Burmistrz Tarnowskich Gór, jak również w uszczegóławiającym temat piśmie Burmistrza Tarnowskich Gór do autorki projektu Dezyderatu Pani Poseł Barbary Dziuk.

Niepokój może budzić ogólne sformułowanie "Komisja wnosi również o podjęcie działań weryfikujących i aktualizujących program "Ochrona Głównego Zbiornika Wód Podziemnych 330-Gliwice". Można mieć uzasadnione obawy, że takie działania "weryfikujące" spowolniłyby proces usuwania niebezpiecznych odpadów. Być może zmierzały do zmiany technologii zabezpieczania tychże odpadów, co zatrzymałoby kontynuację zadania budowlanego, które jest przecież w trakcie realizacji.

Dezyderat nie porusza jednej bardzo istotnej kwestii - konieczności spłaty prawomocnie zasądzonej kwoty za prace wykonane przy likwidacji odpadów w Tarnowskich Górach w latach 1995-98 przez firmę Enpol (988 tys. zł kwoty głównej, z odsetkami dziś to ok. 3,6 mln zł). Nie spłacenie tej kwoty przez Skarb Państwa powoduje, że komornik podejmuje działania zmierzające do zajęcia terenu, na którym prowadzone są prace rekultywacyjne, znajduje się oczyszczalnia ścieków itp. Uniemożliwia to realizację dalszego procesu usuwania odpadów.

W związku z powyższym pozwalam sobie zasugerować, że być może właściwsze byłoby następujące brzmienie ostatniego akapitu dezyderatu: "Komisja postuluje dokonanie oceny, czy aktualny stan prawny umożliwia dokończenie procesu likwidacji niebezpiecznych odpadów po Zakładach Chemicznych "Tarnowskie Góry", łącznie z odpadami zlokalizowanymi na terenach prywatnych". W razie potrzeby zmian w prawie Komisja wnosi o ich przygotowanie. Komisja wnosi również o zapewnienie środków finansowych na dokończenie procesu usuwania odpadów oraz spłacenie prawomocnie zasądzonych zaległości za prace wykonane w poprzednich latach."



Z wyrazami szacunku


Tomasz Głogowski
Poseł na Sejm RP