Po marszach

Nie da się zaprzeczyć, że wczorajsze marsze zrobiły wrażenie. Szczególnie fakt, że na marszu KOD-u i opozycji (organizowanym przecież raczej spontanicznie) było dziesięć razy więcej osób, niż na manifestacji PiS-u, na którą zjeżdżały z Polski autokary klubów „Gazety Polskiej”.
To dzisiaj główny temat rozmów w sejmowych kuluarach.
A przecież trzeba dodać, że opozycyjnych demonstracji było sporo w wielu miastach Polski.
PS.
Sporo osób dzwoniło do mojego biura poselskiego pytając, czy jakaś manifestacja organizowana będzie w Tarnowskich Górach, zdarzało mi się słyszeć takie pytanie od przypadkowo spotkanych osób. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem.
Póki co nikt takich demonstracji w naszym mieście nie organizował, ale pewnie taka potrzeba w przyszłości powstanie. Cieszy mnie, że duch oporu przeciw złej władzy jest coraz powszechniejszy.