Czy to początek rewolucji anty-PiSowskiej?

Marszałek Kuchciński, po tym jak nieregulaminowo wykluczył z obrad posła PO (co spowodowało protesty opozycj), przeniósł obrady do innej sali. Nie ma żadnej gwarancji, czy na tej sali jest wystarczająca liczba posłów – na sali nie ma dziennikarzy, posłów opozycji nie dopuszcza się do głosu, marszałek jest odgrodzony, głosy liczone sa ręcznie.

A pod Sejm nadciągają ludzie. Czy to początek rewolucji przeciwko rządom PiS-u?