Niespełniony dyktatorek

Niespełniony dyktatorek rozpoczął sezon poświąteczny od dyrdymałów nt. rzekomego puczu opozycji (w rzeczywistości protestowi przeciwko nieuzasadnionemu wykluczeniu posła z obrad i planom wyrzucenia mediów z Sejmu). Dowodem mają być ... kanapki, które pojawiły się w Sejmie w dniu protestu.
Setki razy już przytaczano, że kanapki zamówione zostały w tym dniu przez Kancelarię Sejmu, ponieważ spodziewano się wielogodzinnych głosowań nad poprawkami do budżetu.
Kaczyński oskarża więc o organizację puczu dyrektor Kancelarii Sejmu (związaną od lat z PiS-em). No chyba, że samego Marszałka Kuchcińskiego o to podejrzewa...
Śmieszny i żenujący.
Dla niespełnionych dyktatorków mam jedną radę - dyktatura jest możliwa tylko wtedy, gdy ludzie się boją. Z ciebie się tylko śmieją.