Rosyjskie manipulacje

W listopadzie ub. roku Parlament Europejski przyjął przygotowane przez europoseł Annę Fotygę sprawozdanie dotyczące przeciwdziałania rosyjskiej propagandzie. Była minister spraw zagranicznych w rządzie Prawa i Sprawiedliwości w swoim sprawozdaniu zwraca uwagę na szerokie rozprzestrzenienie się działalności propagandowej na terenie UE. Dodała też, że nawet jej sprawozdanie "było celem wrogiej propagandy w trakcie przygotowań”.
Bez wątpienia pani poseł Fotyga wykonała dobrą pracę, za którą warto złożyć gratulacje. Nie trzeba wielkiej spostrzegawczości, by dostrzec przeróżne wpisy w internecie służąc niewątpliwie rosyjskim interesom. Było tak np. w czasie wyborów prezydenckich w USA. W pierwszej chwili może to dziwić, ale tylko do momentu gdy okaże się, że amerykańska Polonia (obok np. mieszkających w USA Serbów) odegrała istotną rolę w wygranej Trumpa w kluczowych stanach.
I jeszcze taka refleksja - w jakim kierunku działają rosyjskie siły, kiedy biorą się za komentowanie spraw polskich? Czy tak moderują dyskusję, żeby szkodzić, czy pomagać Prawu i Sprawiedliwości? W tej sprawie pewnie mieliśmy różne zdania z panią minister Fotygą...