Koszmarna zmiana w szpitalach

Sporo złego zrobiła przez półtorej roku „podła zmiana”, ale reforma służby zdrowia, w szczególności opieki szpitalnej, nad którą w ub. tygodniu głosował Sejm, może być tym, co najbardziej dotknie obywateli.
Czołowe założenie przeforsowane przez ministra Radziwiłła polega na utworzeniu tzw. "sieci szpitali", które będą otrzymywać środki z NFZ. W praktyce oznacza to, że szpitale które znajdą się poza siecią, nie będą oferować (tak jak było do tej pory) darmowych usług dla pacjentów. Będą co prawda mogły aplikować o środki w konkursie, ale na konkursy przeznaczone zostanie tylko 10% środków, a dodatkowo będą mogły startować w nich także szpitale będące w sieci...
Jeżeli więc pozostawimy tyle samo pieniędzy na służbę zdrowia, a liczba pacjentów (jak i zabiegów, na które oni oczekują) zapewne też się nie zmieni, natomiast ograniczymy liczbę szpitali - to czy kolejki będą mniejsze czy większe? Matematyka jest prosta – muszą być większe! Jeśli będzie mniej szpitali dostępnych dla pacjentów, to będą dłuższe kolejki! A więc pogorszać się będzie stan zdrowia pacjentów oczekujących na wizytę u specjalisty, pewnie nie każdy doczeka do porady czy operacji…
Jako polityk opozycji mógłbym się nawet cieszyć ze złych rozwiązań rządu, bo to dotknie bardzo szybko pacjentów, ale jestem tym po prostu przerażony! Najgorsze jest to, że nie powinniśmy być zdziwieni tym, co się dzieje – prof. Zbigniew Religa jako minister zdrowia w latach 2002 – 2007 (trzeba wyraźnie zaznaczyć, że ministrem był niestety nieporównywanie gorszym niż lekarzem...) nie ukrywał, że jego zdaniem szpitali w Polsce jest za dużo i dążył do ograniczenia ich liczby poprzez tworzenie właśnie tzw. sieci. Nie zdążył zrealizować swojej idei, bo odsunęliśmy PiS od władzy – jego następcy robią to właśnie teraz. W Tarnowskich Górach zastanawiamy się, czy do sieci trafi „Pulmonologia” na Lipowej. Oczywiście jest to ważne dla naszego miasta, dla nas, dla pacjentów tego szpitala, ale jednak drugorzędne. Bo nawet jeśli "Pulmunologia" dostanie jakieś środki (np. z tego szczątkowego konkursu), nie powinno to zmieniać naszej oceny tej fatalnej ustawy -przecież wiele szpitali i tak zniknie (a szczególnie wiele na Śląsku)!
Ta "reforma" wynika z obłąkanej, socjalistycznej ideologii – wiary w centralizację, siłę sterowania wszystkiego przez ministra, jeszcze dodatkowo przyznawania szpitalom ryczałtów bez względu na liczbę przyjmowanych pacjentów.
To co robią ze służbą zdrowia, jest smutne i bardzo niebezpieczne.