Na pos. Komisji ds. UE o negocjacjach dot. Brexitu

Dziś podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. UE zabierałem głos w dyskusji dot. polskiego stanowiska wobec negocjacji z Wlk. Brytanią.
To, że PR-owcy p.premier nie zadbali, aby telefon podczas pozywanej "rozmowy" był włączony to zabawny drobiazg. Znacznie gorsza jest fatalna strategia dopuszczania możliwości rozbicia jednolitego frontu negocjacji UE i prowadzenia rozmów dwustronnych.
Wlk. Brytania zamierza negocjować ostro, więc ostre stanowisko przygotował również Przewodniczący UE Donald Tusk (chociażby dot. przyszłości Gibraltaru). I słusznie. Tylko jednolity front europejskich państw może zapewnić zabezpieczenie interesów Polski i Polaków mieszkających w Wlk. Brytanii. Rozmiękczenie negocjacji poprzez bilateralne rozmowy może tylko pogorszyć sytuację Polaków w Anglii.
To takie oczywiste, więc czy polski rząd tego nie rozumie? Zapewne rozumie, a szkodliwą politykę międzynarodową prowadzi tylko dla potrzeb wewnątrzkrajowej propagandy.