Likwidacja nocnej i świątecznej opieki lekarskiej...

Ustawa o służbie zdrowia, która likwiduje możliwość bezpłatnego leczenia się pacjentów w wielu szpitalach, zawiera również inne fatalne zapisy.
Ten dokument likwiduje nocną opiekę zdrowotną – w tej chwili (jak wiadomo) jest tak, że poza godzinami pracy swojej "macierzystej" przychodni, pacjent może skorzystać (wieczorem, w nocy, czy też w dni wolne) z porady lekarza w innej przychodni, która ma podpisany kontrakt na nocną i świąteczną opiekę zdrowotną. Czyli z prostymi schorzeniami w nocy lub w niedzielę możemy iść do tej przychodni; w Tarnowskich Górach, jak w większości miast, jest ona zlokalizowana w centrum miasta.
Minister Radziwiłł i rząd Prawa i Sprawiedliwości postanowili to zlikwidować i skierować w nocy czy w święta wszystkich pacjentów na – uwaga, uwaga – izbę przyjęć szpitali (które zazwyczaj są zlokalizowane na obrzeżach miast …!
Wszyscy wiemy, że na izbach przyjęć zdarzają się wielogodzinne kolejki, media często o tym informują. Jak zamierza rozwiązać ten problem minister Radziwiłł?!? Skierować tam więcej osób… A więc teraz w to samo miejsce przywiozą człowieka z zawałem, złamaniem nogi, po groźnym wypadku i tam również przyjdzie matka z dzieckiem z anginą, czy ktoś z bólem brzucha. Jest to coś potwornego! Koszmarny efekt socjalistycznej mentalności i centralistycznego przekonania, że światły minister skoncentruje pieniądze w jednym miejscu i w ten sposób wszystko załatwi. W swojej bolszewickiej mentalności postanowili zabrać kontrakty na tę usługę przychodniom podstawowej opieki (która w większości jest prowadzona przez podmioty prywatne) i przekazać szpitalom publicznym. Ale będzie to z wielką szkodą dla pacjentów, bo z anginą, czy bólem brzucha dziecka nie powinno się jeździć do szpitala, tylko móc iść do przychodni!
Ta ustawa jest potwornie zła i nic nie może tłumaczyć tych, którzy za nią głosowali.