Moje wystąpienie na pos. K.Sportu i Turystyki

Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo,

Rozpocznę od podziękowania za przyjęcie przez Państwa zaproszenia do odwiedzenia naszego miasta. To wyrazisty sygnał wsparcia tych starań, które w Tarnowskich Górach podejmowane są od wielu lat.

Historia przygotowania tego wniosku została już przedstawiona. Idea pojawiła się w Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, stopniowo dołączały kolejne podmioty ze swoim wsparciem. Jak powiedział pan Zbyszek Pawlak, rozpoczęło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i dobrze, że każdy kolejny minister uczestniczy w tych działaniach, bo kontynuacja zawsze jest lepsza niż rewolucja. Minister Zdrojewski rozpoczął tę drogę i wskazał, że należy te starania prowadzić, również od tego czasu Narodowy Instytut Dziedzictwa zaangażował się, a później pani minister Omilanowska przekazała poważną kwotę 160 tysięcy złotych na dokończenie prac nad tym wnioskiem – konkretnie na opracowanie planu zagospodarowania miejscem po wpisaniu na listę UNESCO. Minister Gliński, a dokładnie jego zastępca – pani minister Gawin, podpisała w styczniu ubiegłego roku wniosek do UNESCO, który został przekazany przez polski rząd. To dobra tradycja i tak powinno być, że kolejne władze kontynuują dobre projekty, a nie burzą i zaczynają od nowa.
Jak pan burmistrz powiedział, dołączyło również miasto – w ostatnim roku razem z Narodowym Instytutem Dziedzictwa uczestniczy intensywnie w działaniach promocyjnych tego wniosku, czuwając logistycznie np. nad przyjmowaniem gości i ekspertów, którzy tu przyjeżdżają. Również w tym roku bardzo duża będzie rola samorządu wojewódzkiego, który asygnuje duże środki na usuniecie zapadliska, które pojawiło się kilka lat temu u wylotu sztolni i dotąd zabezpieczone było tylko prowizorycznie, a musi zostać zabezpieczone trwale nie tylko ze względów bezpieczeństwa, bo jeśli nie zostałoby to zrobione wniosek do UNESCO mógłby zostać wykluczony - zatem podziękowania dla marszałków. Od wielu lat trwała dyskusja, czy powinien zając się tą kwestią wojewoda czy marszałek. Wreszcie obecny marszałek podjął się tego zadania, co bardzo mnie cieszy - zwłaszcza, że prace ruszą lada moment.

Jednym podmiotem, który w mojej ocenie nie podjął jeszcze działań, a mógłby, jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rozmawialiśmy o tym i liczę, że Państwa posiedzenie i wizyta tutaj zreflektuje także Ministerstwo Spraw Zagranicznych do działania. Oczywiście przedstawiciel Rzeczpospolitej przy UNESCO, pani Ambasador Krystyna Żurek jest bardzo zaangażowana w ten proces w siedzibie UNESCO w Paryżu, jak domniemywam w działania wobec ambasadorów tych 20 krajów, które przyjadą głosować nad wnioskiem w Krakowie. Jednak wydaje mi się, że powinny być one podjęte także w innych miejscach.
Oczywiście najważniejszym przy wpisie na listę Światowego Dziedzictwa są kryteria merytoryczne, co do czego nie mamy wątpliwości, ale ostatni etap jednak jest polityką. UNESCO jest organizacja międzynarodową, w skład której wchodzą państwa, a państwa to jednak polityka - ambasadorowie przy UNESCO są mianowani przez Ministra Spraw Zagranicznych, są jego podwładnymi i jego urzędnikami. Jest to sprawą oczywistą.

Polska kończy za pół roku swoja kadencję w tym komitecie. Ponownie być może za 20 lat znajdziemy się w tym gremium. Wiem, że w poprzednich latach przed każdym prawie Kongresem UNESCO pojawiali się u polskiego Ministra Kultury ambasadorowie tych krajów, których wnioski były rozpatrywane, prosząc o ich poparcie. Wiem także, że miały miejsce przypadki, kiedy przychodzili do ministra ambasadorowie krajów będących niekoniecznie w dobrych relacjach z tym państwem - argumentując, że ten wniosek nie zasługuje na poparcie. My, jako Polska chyba szczęśliwe nie mamy takiego kraju, który będzie starał się nas utrącić, ale wiem, że takie sytuacje miały miejsce, a zatem trzeba podjąć działania, które są niezbędne w celu pokazania, że Polsce autentycznie zależy.
Przedstawiciele Ministerstwa Kultury oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki przesłali na to posiedzenie informacje na temat zaangażowania swoich resortów w tej sprawie. Nie ma jedynie żadnej informacji ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych i wydaje się, że na finiszu zaangażowanie tego resortu powinno mieć miejsce - chociażby w ten sposób, że w tych 20 krajach, które poza Polską wchodzą w skład Komitetu Światowego Dziedzictwa, polski ambasador powinien iść do Ministra Spraw Zagranicznych oraz Ministra Kultury, przedstawić ten wniosek i powiedzieć, dlaczego jest on dla nas ważny oraz poprosić o jego poparcie. Wydaje się to być do wykonania w jak najbliższym czasie i to jest to, co możemy zrobić, bo wydaje się, że na poziomie Tarnowskich Gór zostało zrobione wszystko. Wniosek jest opracowany z taka starannością, że nic więcej nie odkryjemy już w historii naszego miasta, aby go jeszcze czymś uzupełnić lub coś poprawić. To, co możemy zrobić to zadbać teraz o to, aby być przekonanymi, że wszyscy zrobiliśmy wszystko – że wszystko zrobiło Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, samorządy każdego szczebla, a także polski rząd – w tym Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Liczę na to.

Panie Przewodniczący, mam prośbę, aby komisja taki sygnał w stronę polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wysłała, zapytanie z prośbą o informację, jak i czy ministerstwo zamierza się w to zaangażować. W lipcu ub. r. napisałem do Ministra Spraw Zagranicznych zapytanie w tej sprawie. Wiceminister Dziedziczak odpisał mi wówczas, że działania polskich dyplomatów będą zależne i podjęte po opinii ICOMOSu. Jak Państwo wspomnieli, ta opinia będzie znana dopiero 19 maja, a zatem jest to już trochę późno. Pozostanie zaledwie 1,5 miesiąca. Wydaje się, że resort nie powinien czekać do tego czasu, ale już podjąć te działania.