Wyjaśnienie dot. głosowania w sprawie KRS

Dziś sejmowa proza życia - najwięcej emocji wzbudziło wprowadzenie dodatkowego podatku w wysokości 25 gr na litrze benzyny. Ale na specjalnie zwołanym dziś posiedzeniu wprowadzono z zaskoczenia wprowadził inne, znacznie gorsze zmiany - zmieniając ustawę o Krajowej Radzie Sądowniczej PiS zlikwidował niezależność sądowniczą i trójpodział władzy.
Opozycja oczywiście protestowała przeciw tym rozwiązaniom i próbowała im zapobiec. Kiedy zorientowaliśmy się, że PiS (chyba ze względu na wakacje) nie ma dziś pełnej frekwencji, zdecydowaliśmy w decydujących głosowaniach nie brać udziału (wyciągając karty), tak aby nie było w nim kworum.
W pierwszym takim głosowaniu (przy ostatecznym przyjęciu ustawy o KRS) system zarejestrował, że ja głosowałem przeciw... (podobnie siedzącym obok mnie poseł Artur Dunin). Obaj na pewno wyciągnęliśmy karty z czytników, widziało to wiele osób siedzących obok. Czy wcześniej, może w trakcie wyciągania karty, nacisnęliśmy przycisk "przeciw"...? Nie mogę mieć 100-procentowej pewności, ale wątpię...
Od razu złożyliśmy Marszałkowi Sejmu wniosek o reasumpcję tego głosowania. Marszałek zwołał Konwent Seniorów, który przyjął do wiadomości naszą wolę nie wzięcia udziału w tym głosowaniu (tak będzie uwzględnione w protokole).
Co prawda niczego to zmienia - liczba głosujących wynosi wówczas 230 (dokładnie tyle jest potrzebnych).
Gdyby głosowała jedna osoba mniej, też wiele by to nie zmieniło - ogłoszona zostałaby przerwa, by ściągnąc osoby, które na chwilę wyszły.
Likwidacja niezależności sądów odroczona zostałaby pewnie ledwie o godzinę.