Nie ma Polaków w TG (?)

Najechali nasze miasto w tajemniczy sposób. Czy przybyli z zagranicy, czy spadli z przestrzeni kosmicznej zasiedlając albo wnikając w domostwa ludzkie, siedziby instytucji publicznych i lokali użyytkowych? Kontaktują się ze swoimi ziomkami a może kosmitami przy pomocy nieskomplikowanej aparatury w ogromnej liczbie rozmieszczonej w TG. Zainstalowana została ona na ścianach i murach budynków, przez co naznacza te najechane i okupowane.

 NIE MA POLAKÓW W TARNOWSKICH GÓRACH! Naród wyginął prawie doszczętnie. Garstka co pozostała rozsiana jak pogubione paciorki różańca, nieśmiało znaczy swoje siedziby przed dniem świątecznym, narodowym, polskim. Tarnogórscy Polacy poddali się, ulegli, zginęli; w supermaketach, multikinach, aquaparkach, wirtualnym świecie audio-wideo. Oddali rodzime, rodzinne terytorium bez walki, za paciorki kolorowe... 

     

Wynik: 8 do 1 dla obcych.
........................................................................................
Pan Joachim Ganszyniec machał, kiwał, wskazywał... Chodziło o mnie. Wyłowił mnie, spóźnioną, z sobotniego tłumu widzów Tarninowych. I takiej niechętnej "odstawaniu" udostępnił wolne krzesło obok siebie pod deskową połacią poddasza Kurnej Chaty. Być może kierowała nim jedynie życzliwość (radny-radnej) ale podejrzewam go o ukrytą intencję; zamierzał chyba zakłócić mi odbiór i fotografowanie występu poprzez usadowienie dokładnie za krokwią, łatą, jętką czyjakjejtam. 

       

Dzisiaj na uroczystej sesji Rady Powiatu i Rady Miasta przezornie nie usiadłam obok Pana Ganszyńca dla zapewnienia sobie szerokiego pola widzenia (rażenia?)

   

Samorządowcy byli, są i będą.

   

Bieżący rok obfituje w rocznice:
90 lat czegoś polskiego, narodowego
50 lat muzeum tarnogórskiego
21 lat ma formularz pokwitowania opłaty wstępu do muzeum tarnogórskiego
10 lat restytucji starostwa tarnogórskiego
10 lat konkursu na szopkę tarnogórską

PS. "Budynek sądu tarnogórskiego ocalał od najazdu obcych" - tak pomyślałam mijajac go rano. Nie ma w nim też Polaków (brak dwukolorowego znacznika) ale to nie dziwne, dzień wolny od pracy.