Mamy dla was kwiaty

 Dzielnica Śródmieście - Centrum. Potykać się o wyrzucone garnki i skorupy potłuczonych muszli klozetowych nie zamierzam, więc nie wchodzę, gdzie nie trzeba a gdzie opon parę się stoczyło wcale nie przypadkowo. Chociaż to wszystko to dowody wysoko rozwiniętej cywilizacji ludów niekoczowniczych a osiadłych, nie mam przekonania co do ich wartości historycznej.

 Ale widzę, co następuje: miejsce na skrzyżowaniu dróg gminnych a przed kilkuset laty wyrobisko pogórnicze. Na jeszcze niedawnych gruntówkach teraz tymczasowo utwardzonych (to rodzaj inwestycji: nakładka asfaltowa 5-cio centymetrowej grubości na szerokości 3 metrów), były wąskie tory do przetaczania wagoników z urobkiem. Mało kto z tutejszych mieszkańców wie, że te doły i zapadliska, na których pobudowali swoje domy, to kopalnie odkrywkowe, gdzie pod kilkumetrową warstwą powierzchniową zalegały płytko poszukiwane przez gwarków skały. No i te dołk i dolinkii. Przecież to szyby drążone kilkanaście albo kilkadziesiąt metrów w głąb ziemi, gdy okazało się, że płytko nie ma upragnionego kruszcu.

"Mamy dla was kwiaty" - dawno nie słyszana piosenka zabrzmiała mi w uszach. "Mamy dla was kwiatki, nie byle jakie, bo trwałe brzydaki".

     

Zdjecie : Coś starego i coś nowego. Stuletni szpital oo.kamilianów na "Galgenbergu" i współczesna budowla ... jako taka.

     

Zdjęcie: Coś znikającego równocześnie: warpie i bażanty na terenach pokopalnianych oraz wieża kościelna za wyższymi co roku drzewami.