Z wiatrem albo z Wichurą. Kamienica na Krakowskiej 12.

Tutaj nic nie staje na głowie, to tylko złudzenie. I nic sie nie przewraca a przeciwnie - "staje  na nogi". Kamienica z numerem 12, na narożniku ulicy Krakowskiej i Tylnej przechodzi remont, do którego prowadziło kilka (albo kilkanaście?) lat załatwiania formalności, zabezpieczania coraz mocniej "szczerbionej" przez czas i erozję elewacji i czego tam jeszcze trzeba było. Efekt połowiczny ale ważny: właściciele rozpoczęli prace remontowe. Gratulacje po zakończeniu  a teraz życzę szczęśliwego finału.
      
     

Mało kto wie, że pierwotnie, w końcu XIX wieku, kamienica była tylko jednopiętrowa. Z początkiem wieku XX przeprowadzono jej generalną rozbudowę, której efektem było nadbudowanie 2 kondygnacji, piękny dach i charakterystyczna wieżyczka w narożniku a także balkony. Czekam na odsłonięcie wejścia głównego, przez kilka lat obudowanego rusztowaniami, bowiem będzie widoczna umieszczona w portalu nad drzwiami sylwetka żaglowca z wydętymi żaglami. Być może ten wizerunek ma coś wspólnego z nazwiskiem mistrza murarskiego, Waltera Wichury, który dokonał przebudowy kamienicy w latach 1910-1911.Ciekawa też jestem nowego wyglądu odrestaurowanych motywów tarcz herbowych.