Po święcie, na spokojnie.

Podczas wieczornych obchodów Święta Niepodległości w Rybnej większym zainteresowaniem niż część oficjalna (wręczanie wyróżnień zasłużonym dla naszego miasta), cieszył się koncert Elżbiety Adamiak, podczas którego widzowie wypełnili szczelnie salę koncertową (nie zostali zawiedzenia przez artystkę). Oprócz potknięć w etykiecie przy przedstawianiu gości i gospodarzy oraz kilku innych drobniutkich gaf, wszystko poszło bez zarzutu. Świetnie wręcz, co w znacznej mierze było niewątpliwie  zasługą dyrektora, Adama Morawca czuwającego wraz z fachowym personelem nad przebiegiem imprezy.

A kuluary? Niektórzy dociekali, czy radny Krzysztof Łoziński z Przymierza Społecznego przymierza się do współpracy z PiS-em, gdyż kilkuminutowego jego "zbliżenia" z/do posłem Polaczkiem nie można było nie zauważyć.

       
Zdjęcie - dżentelmeni z partyjną przynależnością: posłowie Tomasz Głogowski (PO) i Jerzy Polaczek (PiS) oraz bezpartyjni: Igusia - młoda dama, Andrzej Fiała, przewodniczący Rady Powiatu.

Z innej, nieoficjalnej beczki: oczekiwania organizatorów co do strojów przybyłych osób nie zostały określone w zaproszeniach indywidualnych ani w zaproszeniu ogólnym skierowanym do mieszkańców, dlatego jedni panowie pojawili się taktownie ubrani w odświętne garnitury i krawaty, wyczyszczone obuwie (prym wiódł pan wicestarosta, Andrzej Pilot) a inni zaryzykowali styl piknikowy. Panie zaś pojawiły się w tzw. "małych czarnych" lub urzędniczych kostiumikach, inne w błyskach, połyskach i wielkopowierzchniowych dekoltach ale również w ulubionych sweterkach.

To wieczór. A przed południem zwyczajowo w kościele p.w. Piotra i Pawła msza, kwiaty, przymówienia. Zaś w Starych Tarnowicach odpustowe stragany, baloniki, msza; wszak odpust.
Niech żyje wolność! Wolność i swoboda!