Drzwi otwarte, proszę bardzo!

Magistrat przewietrzony, urzędnicy ładnie wyglądali poprzebierani w stroje z epoki, tylko chwalić. Gościnnie przyjmowali przybywających z wizytą w "dniu otwartym ratusza".
"Następny taki dzień (lub trzy dni) nastąpi za cztery lata" - ktoś obliczył, gdy sięgnął wstecz pamięcią i przypomniał pierwsze tego typu wydarzenie sprzed czterech lat.
Nie słyszałam skarg czy narzekań. Znaczy się: goście do gospodarzy się uśmiechali i uśmiechy od nich zbierali. Udało się - powiadali.


Zdjęcie - a w pobliżu widoki na otwartą przestrzeń, okna niczym zwierciadło odbijają oblicze miasta.

Zdjęcie - oczy (albo okulary) to mniejsze niż witryny zwierciadełka. W nich również zmieści się odbicie miasta. 


Zdjęcie - a co mieści się w sercu pana Tomka??? On wie na pewno. A ja? Domyślam się jedynie - kilka okruchów miasta.