Dwa i dwa, i dwa, i dwa ...

Dzisiaj oświetlono ulicę Krakowską nowymi wiszącymi lampami, imitującymi (lub naśladującymi) te historycznie tu rozwieszone przed setką może lat na hakach, bloczkach, podciągach. Jednym się podobają innym nie. Mnie ucieszył fakt, iż zrezygnowano z niefortunnego pomysłu sprzed kilku lat umieszczenia na naszym wąskim deptaku rzędu stojących latarni. Byłaby to karkołomna próba skazana w zarodku na fiasko, a przecież wypróbowane wzory sprawdzają się, trzeba korzystać z tych z przeszłości. Ostatecznie jeden z drugim poszli po rozum do głowy czyli po stare pocztówki, zdjęcia i namacalną "obecność" pozostałości prostych zawiesi i urządzeń podciągowych na murach kamienic no i mamy. Jak bombki na choince zawisły nad jezdnią=chodnikiem lampy. Jest ich dużo więcej, niż było tych oryginalnych i stąd jasność, jasność i jeszcze raz jasność... Fakt, że głośno zapowiadane wydarzenie włączenia światłości jakoś tak boczkiem i cichcem (no, z fajerwerkami i falstartem) się wkradło na Krakowską ale widać i jest. 

Polacy lubią narzekać. No bo jak sobie taki Polak ponarzeka na innych Polaków (nie tylko na tych w kraju lecz i za granicą), to zaraz sam czuje się dowartościowany. Tak jakby nikt na niego nie narzekał, pomyślałby kto.  W ciągu ostatnich kilku dni jarmarku świątecznego na rynku też słyszało się było narzekania i nie powiem, że tak całkiem było to bez powodu. Ale tutaj, w moim blogu będę chwalić. Tym razem rękodzielników z TG i okolic (rym wyszedł, rym! :).


 Zdjęcie - Beatka Hetmańczyk z wykonanymi przez siebie bombkami choinkowymi. A właściwe z … dwiema bombami… No, no! Każda blisko serca i każda z serdeczną pasją wytworzona.


Dwójka romantycznie pozujących młodych ludzi z Wielowsi (PPHU „Krzysztof”), prezentujących własną twórczość czyli rękodzieło artystyczne, nie tylko stolarskie.


Zdjęcie – Dwie znane osoby – państwo Czaplowie z Orzecha dotarli pod tarnogórski namiot, gdzie wcale się nie kryli lecz skupili na odwiedzaniu kramów.

Zdjęcie - wspólną z Krzysztofem Łozińskim fotkę urozmaica barwa nie zimowa wszak lecz letnia, bo jagodowo-śmietanowa.