Kwietniowy dzień i wieczór

Oni w garniturach i białych koszulach, one w białych bluzkach i ciemnych spódniczkach ... W piątek, w ciągu słonecznego przedpołudnia młodzież ubrana w formalnym stylu pojawiła się grupkami na rynku i ulicach. To znak! Matura blisko! Zapewne niejeden mieszkaniec mógł skonstatować: "Są w naszym mieście młodzi i mądrzy, cieszmy się!" A ja dodatkowo pomyślałam: "Czy młodzi zostaną w mieście po maturze, czy po studiach tutaj wrócą, czy może znikną stąd na zawsze przenosząc sie w odległe zakątki kraju i świata…?"

Piątkowe spotkanie w muzeum przyciągnęło kilkadziesiąt osób, które uczestniczyły w prelekcji pana Michała Sporonia pod tytułem: „Szkoła trzech wieków. Wspomnienia –teraźniejszość - przyszłość”. I zapewniam, że niczego obecnym nie brakło, a oczekiwania ich co do uzupełnienia wiedzy na temat jednej z tarnogórskich średnich szkół zostały w pełni zaspokojone. I śmiem twierdzić, że zaskakujących momentów podczas spotkania było wiele, dość powiedzieć, że ze standardowej godziny przedłużyło się do dwóch.

Ci, którzy ominęli to wydarzenie, niech żałują, bo m.in. stracili okazję do „pogłaskania” ponad już 140 lat liczącego krzesła pochodzącego z pierwotnego wyposażenia auli Królewskiej Szkoły Realnej.              

  
Zdjęcie – absolwent  i nauczyciel w jednej osobie oraz obecny uczeń  u boku świadka historii tarnogórskiej edukacji.