Powroty do domu. Chaty marką regionu Sudetów

Chaty sudeckie zwane domami przysłupowymi są przykładami  charakterystycznego budownictwa występującego w tzw. Krainie Domów Przysłupowych. Porozrzucane na peryferiach Świeradowa, który niedawno odwiedziłam, prezentują się w dwojaki sposób: jako chylące się ku całkowitemu upadkowi, bądź przeciwnie: stanowią przykłady odradzającej się unikatowej zabudowy wiejskiej.  

Dowiedziałam się, że nierzadko zdarzają się przypadki odkupywania od właścicieli zaniedbanych już chat przez odwiedzających Góry Izerskie turystów, kuracjuszy, wycieczkowiczów. Po co? W ich rękach przechodzą renowację i są użytkowane na co dzień, traktowane jako domki letniskowe ale i coraz częściej jako całoroczne siedziby ludzkie. Mają ponad 100 i grubo więcej lat i jako obiekty zabytkowe przynajmniej część z nich los się odmienia. Znajdują się również w nich często hotele, restauracje, galerie, ośrodki gminnej kultury, muzea. Sama widziałam.

 Dobry klimat zapanował na drugim końcu Śląska – od kilku lat odwilż zlodowaciałych serc i umysłów ludzkich postępuje i ocieplenie uczuc kierowanych w stronę tożsamości regionalnej. A to dzieje się też za sprawą... twardej waluty, ciężkiego pieniądza, mamony :) Dzięki m.in. Europejskiemu Funduszowi na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich i wpływającym tu unijnym euro restaurowane są te stare, oryginalne i pojawiają się w krajobrazie lokalnym całkiem nowe domy przysłupowe, budowane od podstaw  lecz zachowujące unikalny, historyczny wygląd!

Zapanowała chyba w tamtych okolicach jakby „moda na przysłupy”. Niemałą rolę w takich przedsięwzięciach odgrywają samorządy, organizacje pozarządowe i inne jak np. nadleśnictwa.