Na cały rok 2016! Szczęścia zamkowi śląskiemu!

A ja tam byłam i nie widziałam! No, no!
Mało brakowało a prochem posypałabym swą głowę przeczytawszy, co następuje: „Z błyskiem i hukiem! Niech się stanie światło! Zamek Niemodlin wzbogacił się właśnie o iluminację świetlną z prawdziwego zdarzenia. Uruchomiliśmy ją kilka dni temu, ale teraz… pora na konkrety […]” Dopiero wnikliwsze wgłębienie się w tekst pozwoliło mi stwierdzić: iluminacja to niedawna, bo grudniowa sprawa a ja Książęcy Zamek odwiedziłam na początku września.

   

Zdjęcie - kilka ujęć murów, których nie sposób minąć z obojętnością lecz tylko z podziwem.

Jak wiele nadziei łączyło i skupiało się wokół nowego właściciela (a podobno w rękach czterech w ciagu ostatnich zaledwie kilku lat zamek się znajdował) tej 700 – letniej budowli, dowiedziałam się jeszcze przed wizytą w mieście głównie z Internetu. Na miejscu zaś rozmowy w paru mieszkańcami potwierdziły ten stan – oczekiwania są ogromne i gorące wsparcie (oby nie tylko duchowego wsparcia udzieliły tu władze lokalne) dla przedsięwzięcia. Tym bardziej ucieszyły mnie przed koncem roku najnowsze i pozytywne wieści stamtąd .

A więc, skoro Nowy Rok blisko moje życzenia kieruję niedaleczko, po sąsiedzku prawie, bo przecież za opłotki - na ziemię opolską, do  Niemodlina: niechże się szczęści miastu staremu, mieszkańcom zasiedlającym ziemię książąt opolskich i ich następców oraz obecnym właścicielom w cieniu murów szlachetnej i godnej ich dbałości budowli! Wytrwałości na cały rok 2016 niech im wystarczy! Ku chwale naszej „śląskiej, małej ojczyzny”!

   

Zdjęcie - z uśmiechem żegnał mnie sympatyczny opiekun zamku a bramę zamykał pieczołowicie, lecz zapewniał, że otwarta będzie często i szeroko dla gości. Z pewnością tam wrócę a innych zachecać do wizyty już zaczynam!