Powody do poznawania biografii miasta - pogoda, weekend, UNESCO!

Namawiam, zachęcam, przekonuję!

Oj zrobił się ruch w mieście na skalę ponad lokalną i ponad powiatową. Bo oto ze stolicy województwa przybył marszałek sejmiku śląskiego, jak dowiedziałam się z bloga pana posła Głogowskiego. Przybyli i jeszcze w niedalekiej przyszłości zapewne kilka razy przybędą (czyli bywają) goście  wymiaru krajowego i europejskiego – eksperci, specjaliści, doradcy. A tych nie tylko prezes SMZT chętnie wita w imieniu Stowarzyszenia ale i pan burmistrz otwiera drzwi ratusza przed takimi gośćmi. Wszak to tylko samo dobro z takich wizyt wyniknie. Wiadomo wszem i wobec: terminy związane z procedurami wpisu na listę światowego dziedzictwa UNESCO tymi ruchami kierują.

W związku z tym oraz z doskonałą majową pogodą usposabiającą i dającą dobre warunki do przebywania poza zamkniętymi pomieszczeniami zachęcam, zapraszam, polecam zapoznanie się (lub przypomnienie sobie) z „biografią” TG  w otwartym terenie. To przecież życiorys naszego miasta dał asumpt do podjęcia przez Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej starań o wpis na listę UNESCO.
 I wspomnę tu „Szychtę na warpiach” sprzed … już 8 lat a za ówczesnym wpisem do mojego bloga to oto pobożne życzenie dotyczące górniczego krajobrazu tarnogórskiego:

Może uda się coś zrobić, by nie zniknął na zawsze. By służył naszemu miastu i jego mieszkańcom, bo on nie ma politycznych barw. On jest po prostu jeszcze jedną z wielu barwą Śląska.”

http://www.tg.net.pl/blog/post/kosiba-lesiak/1218/Do-szychty-na-warpiach