Dawno, dawno temu... O studni bajka.

Dwa imiona związane z Prudnikiem i z … poszukiwaniem podziemnych bogactw wiążą niejako tamto miasto z naszym. O ile w Tarnowskich Górach legendarnym znalazcą kruszcu srebra był chłop Rybka, to w Prudniku odkrywcą nieznanej dotąd żyły wody był Wawrzek – tak mówi  tamtejsza legenda. Inne podobieństwo? Owszem. Na tarnogórskim rynku znajduje się studnia (pozostałość po wcześniej drążonym szybie górniczym), w pobliżu rynku prudnickiego również studnia istnieje. O wielkim i nieszczęśliwym uczuciu Wawrzka i Wiewióry przeczytać można z tablicy zawieszonej na ścianie domu naprzeciw studni. Figury obojga kochanków stanowią malownicze uzupełnienie (i chyba też wizytówkę) prudnickiej starówki – Wawrzek siedzi na skraju cembrowiny studziennej a Wiewióra spogląda na niego ze ściany stojącej nieopodal kamienicy.

 

zdjęcie - I na koniec tego wpisu wisienka: fundatorem figur Wawrzka i Wiewióry oraz autorem legendy o nich jest …  zakonnik – franciszkanin, który takim trwałym sposobem pożegnał się z miastem przed kilku laty.