No i mamy jesień!

No i mamy jesień! ...ale najpierw pożegnajmy lato. Wakacje minęły w tempie ekspresowym, nie nacieszyłem się nimi specjalnie. Nie zależnie od pięknej pogody, jak zwykle liczyła się tylko praca, praca i jeszcze raz praca. Kocham moją pracę, ale czasami chciałbym się oderwać i troszkę odpocząć. Z wakacyjnych wspomnień zostaną mi w pamięci wieczorne wypady na rower w stronę Laryszowa, Rybnej oraz Opatowic. Rowerowe wyjazdy zaczynam przeważnie grubo po 21 - na drogach jest wówczas pusto, pogada jakby przyjemniejsza, tylko ja, rower i moja mp3 zapełniona po brzegi muzyką filmową! Wspominać będę również wieczorne spotkanie z znajomymi przy butelce zimnego piwa i wspólne, długie rozmowy do późnych godzin nocnych przy bezchmurnym niebie. Za tym będę tęsknić i z niecierpliwością wyczekiwać następnego lata. Okres ten kojarzyć będzie mi się również z licznymi wypadami do kina. Długo oczekiwany Prometeusz zawiódł, ale wizualnie na długo zapadnie w mojej pamięci. Zupełnie inaczej mogę wypowiedzieć się na temat finalnej części trylogii Nolana - Mroczny Rycerz Powstaje! Film nie zawiódł, spełnił pokładane w nim nadzieje, nawet je przewyższył. Byłem na tym film pięć razy, w tym raz w IMAXie - wrażenia niesamowite! (film był kręcony w dużej części specjalnymi kamerami, ale to temat na osobny post - może kiedyś do niego powrócę).

Najmilej jednak, wspominać będę już mój drugi wyjazd na zieloną szkołę w roli opiekuna! Fakt, miało to miejsce przed kalendarzowym latem, ale jak taki wyjazd ma nie kojarzyć się z tą porą roku ! To był dla mnie niezapomniany, pełen nowych wyzwań okres. Dwa tygodnie zupełnie inne od wszystkich pozostałych, oderwanie od rzeczywistości. Zmiana miejsca, otoczenia, klimatu oraz ludzi, jak i środowiska w którym się przebywa. Pomimo nowych obowiązków, zmiany codziennych przyzwyczajeń, opieki na grupą młodzieży, skłamałbym gdybym powiedział, że nie odpocząłem. Oderwanie się od prowadzenia firmy, studiów, ograniczenie korzystania z internetu oraz telefonu do minimum i zastąpienie tego kontaktem z młodzieżą, pobytem nad morzem, aktywnym spędzaniem czasu wolnego, musiał spowodować naładowanie moich akumulatorów pozytywną energią. Na zawsze zapamiętam wyjazd do Jastrzębiej Góry oraz moją grupę, którą miałem zaszczyt opiekować się drugi rok z rzędu - najlepsza klasa na świecie, drugiej takiej nie będzie, poważnie! Niestety, jak wiadomo, wszystko co dobre szybko się kończy i również ten wyjazd minął niespodziewanie szybko, a oczekiwanie na niego, po zeszłorocznej Zielonej Szkole ciągnęło się w nieskończoność. To trochę niesprawiedliwe.

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z Zielonej Szkoły :) Trzymam za moich małych przyjaciół kciuki i życzę powodzenia w gimnazjum!

Post zacząłem słowami - "no i mamy jesień!". Tak, znowu praca, z dnia na dzień coraz intensywniejsza. Okres przedświąteczny zbliża się wielkimi krokami - w handlu, w branży komputerowej to zawsze duże wyzwanie!