"Wałęsa. Człowiek z nadziei” - oczekiwania...

Do premiery „Wałęsy. Człowieka z nadziei” Andrzeja Wajdy mamy jeszcze troszkę ponad miesiąc, ale ja już zdążyłem się zapoznać ze zwiastunem oraz teledyskiem promującym tą produkcję. Film widział już sam Lech Wałęsa, powiedział, że to świetny film, ale "Więckiewicz gra zarozumialca, którym on przecież nie jest".

Czy Wajda przedstawił historię zgodnie z faktami, z realizmem tamtych czasów i wydarzeń? Czy zrobił z Wałęsy, tak jak wspomniał sam Lech "bufona, zarozumialca" którym on nigdy nie był, a przy tym bohatera na miarę legendy i piękny film? Osobiście uważam i życzę sobie tego, aby film przedstawił nam Wałęsę jak bohatera, legendę, człowieka z którym młode pokolenie będzie mogło się utożsamiać! Wajda ma gigantyczną okazję wskrzesić, pobudzić w polskiej młodzieży patriotyzm i przedstawić im bohatera na miarę tamtych czasów, nie do końca tak odległych! Czy będzie fair jeżeli film będzie mijał się z faktami aby pokazać większy patos i ubarwić całą historię? Myślę, że tak! Według mnie tutaj liczy się sama idea, wskrzeszenie w młodym pokoleniu ducha tamtych czasów, a nie sama zgodność, bierność z faktami. Na ten film pójdą przecież miliony naszych rodaków. Myślę, że film ma szansę wzbudzić zainteresowanie również za granicą! Przecież naród amerykański pamięta słynne wystąpienie Lecha Wałęsy w Kongresie zaczynające się słowami "My naród" i dobrze pamiętają co zrobił w Polsce. Na świecie, w pamięci naszej populacji zakorzenieni są najwyżej dwaj wybitni Polacy, Jan Paweł II oraz Lech Wałęsa.

Mam nadzieję, że na te film pójdą tłumy uczniów, studentów, seniorów i pozostałych rodaków, którzy do kina chodzą sporadycznie. Ja pamiętam może z trzy premiery filmowe które cieszyły się naprawdę wysoką, jak na polskie realia frekwencją oraz proporcjonalną do niej przychylnością krytyków. Mowa tutaj o filmach: "Ogniem i Mieczem (według mnie najlepszy Polski film historyczny), "W ciemności" Holland oraz "Pianista" Polańskiego. Raz na jakiś czas powstaje film na który wybierają się osoby nie odwiedzające kina lub takie które odwiedzają kino raz na kilka dekad ...i ten film może być takim tytułem. Pamiętam premierę Pianisty i fenomen jaki ten film zrobił...ale tak naprawdę uświadomiłem to sobie po rozmowie z moim dziadkiem, który wówczas miał 79 lat (obecnie 90) i sam wybrał się na ten film do multipleksu, do miejsca w którym nigdy nie był. Na taki fenomen i szał medialny liczę i tym razem. Obecnie Wałęsa nie cieszy się sympatią większej części Polaków, za granicą dalej jest symbolem i ikoną Solidarności oraz twarzą demokracji. Mam nadzieję, że nie będzie to autobiografia z praniem brudów na ekranie, ale bardziej stonowany film fabularyzowany o człowieku legendzie, bohaterze !

Tak jak pisałem, liczę na tłumy naszej młodzieży w kinach. Ten film zainteresuje, przynajmniej ma szansę zainteresować bardziej, niż wcześniejsze pozycje oferowane przez Polską kinematografię. Od września rusza "Duży Olbrzym" - nowe, cyfrowe kino w sali widowiskowej Tarnogórskiego TCK'u. Liczę na inicjatywę szkół i wolę wybrania się na film ze swoimi uczniami. Dzięki naszemu lokalnemu kinu, szkoły mają okazję dostać się na sens przysłowiowo "z buta" lub za pośrednictwem komunikacji miejskiej, co znacznie ograniczy koszta, tj. wynajęcie autokaru.

Poniżej zamieszczam zwiastun filmu z rewelacyjną ( co stwierdzam po samym zwiastunie i po wspomnieniach z roli z Sowy z filmu Holland "w Ciemności") rolą Więckiewicza oraz Teledysk promujący film o Wałęsie. Spory kawałek historii zamknięty w świetnie zrealizowanych pięciu minutach ( w tle słynne wystąpienie w amerykańskim Kongresie.