Fajnie było na podwójnej piątkowej imprezie (Dzień Kultury Ulicznej i Świętojańska Noc w Muzeum). W życiu (poza "Gwarkami") nie widziałam tyle luda na rynku. Fotoreportaż będzie na Portalu, a mnie zafrapował tak zwany detal.
Zamiast "Makbeta" (jeden z aktorów złamał rękę), teatr Biuro Podróży pokazał w piątek "Jądro ciemności". Jeśli ktoś się spóźnił, a znajomi go nie objaśnili, to, faktycznie, długo trwał w ciemnościach i kombinował, co oni z tym Makbetem zrobili... Ale poważnie: duże wydarzenie, bez dwóch zdań.